A+ A A-

Po spotkaniu

l1512Gorącym dniem dosłownie i w przenośni była dla bywalców czarnej-eLki sobota 6 lipca. Po emocjach związanych z meczem Legia - Partizan, mocna grupa odziana w legijne barwy prosto z Łazienkowskiej udała się do pubu Lolek na Polach Moktowskich, gdzie odbyło się drugie spotkanie osób związanych z naszą stroną.

Biesiadowano wspólnie, przy dwóch dużych stołach. Frekwencja dopisała, ani południowa Wielkopolska, ani Górny Śląsk nie okazały się regionami, które leżą zbyt daleko od Warszawy i uniemożliwiają dyskusję w zacnym gronie.

Pierwszym i zarazem ostatnim oficjalnym punktem programu było wręczenie nagród w naszej zabawie typera. Bezdyskusyjny triumfator naszej zabawy, Oliver, stawił się niezawodnie, nagrodę odbierając osobiście. Napisać, że zwycięzca miał w oczach łzy wzruszenia byłoby przesadą, ale stwierdzenie, że nagrody zostały przyjęte z widocznym zadowoleniem, z pewnością trafnie odzwierciedli stan ducha zwycięzcy.

Później nastąpiła część nieoficjalna. Z uwagi na ilość uczestników rozmowy odbywały się w grupach i podgrupach, a poruszanych tematów było multum. Dominowała rzecz jasna tematyka związana bezpośrednio z Legią. Omawialiśmy szanse w nadchodzącym sezonie, ocenialiśmy nowych zawodników, co chwila powracały również kwestie kibicowskie. Nie zabrakło jednak rozmów natury bardziej ogólnej, na przykład dotyczących finansowania polskich klubów. Iocosus w pewnym momencie przemienił się natomiast w ankietera i zmieniając co chwila lokalizację przy stole, zbierał opinie na temat funkcjonowania poszczególnych działów naszej strony.

Większość uczestników opuściła spotkanie grubo po północy, co tylko świadczy o tym, jak dobra była atmosfera. Niech potwierdzi ją zresztą fakt, że obok legionistów, przy jednym stole zasiedli też kibic Cracovii i Wisły, a nikomu jakoś nie przyszło do głowy, żeby chować znajdujące się na stołach sztućce.

Ogromne podziękowania dla wszystkich uczestników sobotnich pogaduch, zwłaszcza dla kibica WielkieLegiony, którego zaangażowanie bardzo pomogło w organizacji spotkania, dla Senatora, który tradycyjnie nie dopuścił do tego, żeby uczestnicy wracali do domów z pustymi rękami, dla wszystkich dojeżdżających, przede wszystkim dla Olivera, który przemierzył, bez żadnej przesady, pół Polski, żeby odebrać czarno-eLkowy kufel zwycięzcy, dla a-c10, wreszcie dla QD, który swój chwalebny zapał do czynnego uczestnictwa w dyskusji, przypłacił problemami z transportem do domu w środku nocy. Tego rodzaju niedogodności będą z pewnością rozwiązane podczas następnego spotkania czarnej-eLki.

Okazja do kolejnej wymiany opinii, sądów i przemyśleń, zapewne pojawi się jeszcze w tym roku. Do zobaczenia!

Dyskusja (5)
1środa, 10, lipiec 2013 09:47
Monrooe
Jeszcze raz gratulacje dla Olivera, choć muszę przyznać, że zgarniecie wszystkich możliwych nagród nie jest do końca fair Very Happy (żart, nie najlepszy co prawda, ale tylko na taki mnie stać). Co do samej imprezy, to muszę przyznać, że spotkanie po sześciogodzinnej "patelni stadionowej" nie było łatwym zadaniem. Niemniej jednak jak zwykle było warto,
gdyby nie zmęczenie oraz obowiązki (relacja z kolejnego dnia turnieju) to dyskusja trwałaby do białego rana.
Mając na uwadze ilość osób i fakt, że niektórych stałych zdawałoby się bywalców nie było, trzeba będzie pomyśleć o wynajmie jakiejś sali następnym razem. To też powinno zapewnić spadek decybeli, bo te nie sprzyjają debatom.

Edit: Aha, jeszcze raz dzięki dla wszystkich, którzy zdecydowali się pojawić. Bo wiecie, że bez Was, bez Was... i tak byśmy to zrobili, choć pewnie nie tak spektakularnie Wink Do następnego razu !
2środa, 10, lipiec 2013 13:50
Oliver
Dzięki jeszcze raz wszystkim za super przyjęcie i fajną atmosferę podczas spotkania.
Mam nadzieję że QD dotarł do domu cało i w niezłej formie, mimo faktu że dotrzymywaliśmy Mu towarzystwa aż do prawie 3 w nocy (rano?), tj. do godziny odjazdu ostatniego metra. I wcale nie byliśmy ostatnimi gośćmi Lolka Wink.
Mam nadzieję na następne spotkania, może nawet w jeszcze większym gronie.
3środa, 10, lipiec 2013 14:23
Senator
@Oliver
Fajne to co piszesz Smile Ogólnie to Monrooe ma rację te parę godzin na słońcu z lekka nas wykończyło bo potrafimy siedzieć znacznie dłużej Smile Mam nadzieję ,że QD z buta nie pomaszerował Smile tych 20 kilosów, choć ?
4środa, 10, lipiec 2013 14:46
QD
@Oliver
Dotarł dotarł. O 4 pierwszy pociąg to akurat jak jechałem do domu to już się jasno zrobiło i się udało nie zgubić Wink Ale dzięki za towarzystwo
5środa, 10, lipiec 2013 15:21
Ja również dziękuję za miłe spotkanie i towarzystwo. Trochę przykro mi było żegnać Was tak wcześnie (ze względu na młodego) jednak niedzielna pobudka typu fresh uświadomiła mi, że nie było to jednak najgorsze rozwiązanie Wink Na koniec wyrazy uznania dla "tułaczy" przemierzających Polskę w celu wychylenia kufelka w naszym gronie. Oby częściej była taka możliwość. Może tuż po wakacjach we wrześniu ? Będą już pierwsze refleksje po rozpoczęciu nowego sezonu ...

Twoja opinia

Nazwa uzytkownika:
Znaczniki HTML są dozwolone. Komentarze gości zostaną opublikowane po zatwierdzeniu. Treść komentarza:
yvComment v.2.01.1