- Kategoria: Wokół boiska
- gawin76
Górnik - Legia 0-0: Bez historii
W piątkowy wieczór Legia zmierzyła się w Zabrzu z Górnikiem. Mecz był zamknięty i praktycznie pozbawiony klarownych sytuacji strzeleckich. Nasza drużyna grała perfekcyjnie w obronie, ale miała niewiele do zaproponowania w grze ofensywnej.
Trener Papszun postawił na następującą jedenastkę: Hindrich – Piątkowski, Augustyniak, Deziel – Wszołek, Kapustka, Urbański, Chodyna – Ševčík, Zjawiński, Szczepaniak. Gospodarze rozpoczęli w składzie: Schulze - Zmrzlý, Janicki, Josema, Janža - Kubicki, Urbański, Bernardo – Federico, Liseth, Antiste.
W pierwszych minutach gra toczyła się głównie w środku boiska. W 15. minucie do strzału doszedł Liseth, jednak uderzenie zostało zablokowane i nie stanowiło zagrożenia. Legia odpowiedziała ładną akcją zakończoną strzałem Szczepaniaka. Piłka minęła bramkę gospodarzy. W 20. minucie żółtą kartkę za faul w środku pola ujrzał Augustyniak. W 28. minucie do akcji Górnika podłączył się Janicki i uderzył mocno zza pola karnego. Piłka poszybowała nad poprzeczką. W tej fazie meczu Górnik osiągnął przewagę. W 41. minucie Kubicki otrzymał podanie od Federico i uderzył piłkę głową. Była to najlepsza okazja gospodarzy przed przerwą. Strzał okazał się minimalnie niecelny.
Do przerwy było 0:0. Oglądaliśmy bardzo przeciętne widowisko, w którym żadna z drużyn nie potrafiła oddać celnego strzału na bramkę. Legia grała zachowawczo, skupiając się na defensywie.
Na drugą połowę nie wyszedł Szczepaniak, który został zastąpiony przez Wjunnyka. W 50. minucie Wjunnyk dośrodkował z lewej strony, Zjawiński uderzył głową, ale nie trafił w bramkę. W 54. minucie żółtą kartką upomniany został Kapustka i nie zagra w kolejnym ligowym meczu. W 72. minucie Zmrzlý uderzył mocno zza pola karnego. Piłka odbiła się od poprzeczki. W 73. minucie Reca i Biczachczjan zastąpili Chodynę i Ševčíka. W 81. minucie Wjunnyk przedarł się z piłką, uderzył z pola karnego, ale nie trafił w bramkę. W tej samej minucie Fukuda zmienił Wszołka. W 86. minucie zmiennik Prekop otrzymał podanie w polu karnym, uderzył bardzo mocno, jednak chybił. W 88. minucie Szymański zastąpił Kapustkę. W ostatniej minucie doliczonego czasu gry żółtą kartką upomniany został Szymański.
Piątkowy mecz pokazał co jest mocną stroną Legii w tym sezonie, ale i przypomniał o jej ograniczeniach. Nasza drużyna wielokrotnie nie jest w stanie zdominować przeciwnika, utrzymać się przy piłce na połowie rywala i ponawiać ataków aż do ich skutecznego wykończenia.
W dwumeczu z duetem liderów Ekstraklasy Legia wywalczyła jeden punkt. Szansa na poprawę dorobku w przyszła niedzielę, kiedy do Warszawy przyjedzie Raków.

