A+ A A-

Szpaler szacunku

Tematem, który nieoczekiwanie nabrał dużego rozgłosu przed finiszem rozgrywek ekstraklasy stała się kwestia szpaleru, który zawodnicy kolejnych rywali mieliby (lub nie) tworzyć dla drużyny, która zapewniła sobie mistrzostwo Polski. Oczywiście przede wszystkim chodzi o mecz Legii Warszawa z Lechem Poznań w ostatniej kolejce sezonu.

Cytowany przez warszawa.sport.pl menedżer ds. komunikacji Ekstraklasy SA, Waldemar Gojtowski wypowiada się w sposób następujący:

"Regulamin co roku jest aktualizowany i tym razem, bogatsi w doświadczenia, usunęliśmy zapis o procedurze związanej ze szpalerem. Zdarza się bowiem tak, że tworzą go zaprzyjaźnione drużyny, ale bywa, że klub musiał stworzyć szpaler dla odwiecznego rywala. W takich sytuacjach szpaler może okazać się pomysłem kontrowersyjnym, a jego wykonanie niekomfortowe - kontynuuje. Dlatego to, czy piłkarze Lecha wykonają gest uznania dla mistrzów, zależy tylko od nich. Pozostawiliśmy to w sferze dobrowolności."

Muszę napisać jasno, po przeczytaniu tej  wypowiedzi pana Gojtowskiego jestem w szoku. Tak skrajnej niekompetencji i ignorancji nie spotkałem dawno. Pan Gojtowski mówi że szpaler od drużyny zaprzyjaźnionej jest fajny, ale już od drużyny, która mocno z nią rywalizuje, fajny nie jest. Pomijam bzdurną, jak się okazuje, myśl, że rywalizuje każdy z każdym, pomijam fakt, że taka wypowiedź tylko podsyca antagonizmy, chociaż wychodzi ze środowiska, które powinno je zwalczać. Widać wyraźnie, że duch sportowej walki jest panu Gojtowskiemu zwyczajnie obcy, a już na pewno ten pan nie rozumie co w sporcie znaczy szacunek i skąd się bierze.

Panie Gojtowski, ja mogę pana zwyczajnie w świecie nie lubić, ale jeśli zrobiłby pan rzeczy dobre i potrzebne piłce, gdyby angażował się pan bez reszty i oczywiście mądrzej mówił, miałbym szacunek dla pana za to co pan robi. W sporcie właśnie o taki szacunek chodzi. Szanuje się zawodnika, drużynę za to jak gra, jak ciężko pracuje, aby podnosić swoje umiejętności i tym samym osiągać sukces. Szanuje się za zwycięstwo po pięknej, sportowej walce. Tu nie ma i nie może mieć nic do rzeczy to czy się kogoś lubi czy nie. Cóż to zresztą za szpaler od tych, którzy nas lubią? Jasne fajny, jak to pan nazywa, tylko że nie o 'fajność' w takim geście chodzi. Szpaler to wyraz uznania dla klasy rywala, to gest, który wyraża szacunek za to, co zrobili, a nie za to czy są fajni, zgrywusy, czy może poważni do bólu.

Oczywiście sam fakt wykreślenia obowiązkowego szpaleru dla mistrza kraju to krok właściwy. Nic na siłę, tylko na litość, tak argumentować przedstawicielowi organizatora, nawet nie to że nie wypada - zwyczajnie nie wolno. Niech o tym czy drużyna X zrobi szpaler dla mistrza kraju, decydują sami piłkarze. Jeśli szanują to co robią, jeśli uprawiają ten sport z pasji i miłości do piłki, będą wiedzieli jak się zachować. Wypowiedź pana Gojtowskiego jest sprzeczna z ideą sportu a dobrze wpisuje się w klimat  kibicowskich antagonizmów. Szacunku zero, respektu dla klasy sportowej zero. Natomiast rzeczywiście dla jednych to jest 'fajne', bo jest kogo upokorzyć, dla drugich zupełnie odwrotnie - co wcale nie dziwi.

Kochani piłkarze, kochani organizatorzy rozgrywek, apeluję, szanujcie się wszyscy wzajemnie. A jeżeli nie potraficie, to nie wymagajcie tego od innych.

Dyskusja (21)
1środa, 21, maj 2014 13:17
Raster
Nawet jeśli nie ma punktu w regulaminie o szpalerze i np. amika taki gest wykona to i tak będzie to tylko i wyłącznie na pokaz. To w jaki sposób oni wyrażają szacunek dla Legii pokazali w poprzednich latach śpiewając wulgarne piosenki, zasłaniając vice, głosując w podsumowaniu ligowym na kopaczy, którzy wyróżnili się w 5 kolejkach na 30. To samo dotyczy miernych ekspertów, wychwalających kopaczy swoich klubików tylko wtedy kiedy czegoś dokonają a nie uczciwie za cały sezon.
Niech im ziemia lekką będzie.
2środa, 21, maj 2014 14:35
jacek
@Senator
Jak zwykle trafiłeś w sedno. Panowie z władz ekstraklasy po raz kolejny nie stają na wysokości zadania.Karkołomne tłumaczenie się z podjętych decyzji ,argumentacja , są pozbawione sensu .Zgadzam się ,że szpaler musi wypływać z szacunku a nie z ukazu. Mi osobiście szpaler lechitów do szczęścia nie jest potrzebny jeżeli nie wypływałby ,że tak powiem górnolotnie z serca.. Wydaje mi się ,że 30 tys. legionistów wiwatujących i szczęśliwych jest po stokroć ważniejsze dla naszych zawodników.To jest clou docenienia zdobycia mistrzostwa. Czy poznaniaków stać będzie na ten symboliczny gest oddający szacunek? Jakoś ciężko mi w to uwierzyć, chciałbym się mylić w ich ocenie. Idea podziękowania za szlachetną sportową rywalizacje odchodzi niestety w dzisiejszych czasach w niebyt. Jakże często złość, wręcz nienawiść i chęć zrobienia krzywdy „wrogowi „ na boisku jest chlebem powszednim dla oglądających mecz piłkarski. Kości aż trzeszczą i nie jest to tylko twarda męska walka. I tak jakoś dziwnie mi się kojarzy ,że im lepszy zawodnik tym okazanie szacunku jest dla niego mniejszym problemem. A tak ogólnie odkąd ze sportem powiązała się olbrzymia kasa , czystość w rywalizacji jest tylko sloganem.
3środa, 21, maj 2014 14:53
Senator
@ jacek
Karkołomne tłumaczenie się z podjętych decyzji ,argumentacja , są pozbawione sensu.
własnie to mnie tak rozjątrzyło. Jak można pleść takie dyrdymały będąc przedstawicielem organizatora rozgrywek krajowego czempionatu.
4środa, 21, maj 2014 15:09
@Senator

Osobiście mam gdzieś, czy piłkarze Lecha zrobią naszym szpaler czy też nie. Pomijam już fakt, że trochę dzielimy skórę na niedźwiedziuWink
Nie wchodzę na fora innych klubów, więc nie wiem jaki stosunek do tej sytuacji mają ich kibice, ale jestem prawie pewny, że gdyby sytuacja była odwrotna, to takiego oburzenia na Legijnych forach by nie było.
Żadne szpalery nie posuną polskiej piłki do przodu. Mnie, zamiast na siłę okazywanego szacunku przez piłkarzy bardziej ujęło to zjawisko, o którym napisał Stanowski. Tego bym chciał doczekać na naszych stadionach, nie żadnych szpalerów.


http://www.weszlo.com/news/19863-Jak_co_wtorek_Krzysztof_Stanowski

Ps
Po napisaniu tego posta przeczytałem ten komentarz:

http://www.weszlo.com/news/19856-Jaki_jest_wspolny_problem_Ruchu_Pogoni_i_Lecha_Szpaler

Nic dodać nic ująć.
5środa, 21, maj 2014 20:04
Gasio 74
@ All

Osobiście chciałbym aby cały stadion nagrodził brawami obie drużyny za trud włożony w zdobycie zarówno mistrzostwa jak i vice. Jeżeli ktoś miałby wykonać taki gest ( poniekąd jak wyciągnięcie ręki na zgodę ) to uważam że powinniśmy to zrobić my kibice aby uciąć wszelkie dyskusje na temat szpalerów, kto, komu i czy aby nie będzie to szpaler pełen obłudy. Pokażmy że jesteśmy ponad to i że nas kibiców Legii na to stać.
6czwartek, 22, maj 2014 14:03
Oley
Paradoksalnie stworzenie takiego szpaleru przez piłkarzy Lecha Poznań, mógłby tylko dać wyraz ich dojrzałości emocjonalnej. Nie przyniósł by Im żadnej ujmy, czy skazy na honorze...
Ale tu trzeba się wznieść na wyżyny...
wszak w sportowej walce o Mistrza Polski Legia była (będzie) zwyciezcą, a Lech poznań nie...

a co do tego, że już się podobnych gestów szacunku nie praktykuje, to czy przypadkiem w ostatniej kolejce Primera Division kibice Barcelony na Camp Nou nie bili brawo piłkarzom Diego Simeone...?
7czwartek, 22, maj 2014 14:30
QD
Powtórzę to co już pisałem: są dwa kluby w Polsce, które w mojej opinii maja na tyle dużo dumy by zrobić szpaler mistrzowi - Legia i Lech. Oba już od dawna wpajają swoim zawodnikom i pracownikom europejskie standardy działania więc sądzę, że i w tym wypadku stać ich na taki gest. Niestety u dla wielu kibiców jest to gest upokorzenia, a nie szacunku. Tu jest temat którym warto się zająć - szacunek na boisku. Trybuny mogą się kochać, mogą nienawidzić, ale zawodnicy muszą się szanować! To co zrobią zawodnicy nie jest ważne z naszej (kibicowskiej) perspektywy, ale byłoby szalenie ważnym krokiem ku profesjonalizacji naszej ligi, oraz pokazem inteligencji i samoświadomości piłkarzy.

Swoją drogą to problem można rozwiązać inaczej: Jeśli zawodnicy odbierają to podobnie jak ja to starczy dogadać się z Legią. Przecież tak jak to mówił chyba Senator, prywatnie to koledzy. Gdyby np. Rado oświadczył, że nie chcą szpaleru? "Szpaler oznaczałby koniec walki, zaś sezon się kończy po ostatnim spotkaniu. To jest Legia i tu się zawsze gra o zwycięstwo, a nie spoczywa na laurach." Wilk syty i owca cała - piłkarzom nikt nie zarzuci braku szacunku do rywala, kibice Lecha będą się cieszyć, że szpaleru nie ma, a kibice Legii z waleczności Legii
8czwartek, 22, maj 2014 15:48
@QD

"Trybuny mogą się kochać, mogą nienawidzić"

Możesz mi to wytłumaczyć?

Dlaczego ja, 55 letni kibic Legii Warszawa mam kochać lub nienawidzić ludzi, tylko dlatego, ze urodzili się w Poznaniu, Zabrzu czy Łodzi i kibicują swoim ukochanym klubom ?
Czy nie mogę mieć wobec nich, wzorem piłkarzy o których piszesz zwykłego szacunku ?
Proszę, nie pisz mi tylko, że tego nie zrozumiem Wink
9czwartek, 22, maj 2014 16:32
Zbyszek
@QD.
Pełna zgoda.Kibice są różni i mają różne zapatrywania.
Kibiców trzeba uczyć sportowych zasad. Powinni to czynić w pierwszym rzędzie piłkarze, trenerzy, ale też oficjele obu klubów i media.
Czy szpaler temu będzie służył?. Od czegoś trzeba zacząć.
Wzajemne pasienie się wrogością to szczeniactwo.
10czwartek, 22, maj 2014 18:12
@QD

Jeszcze słówko o.... szacunku.

Ukazał się fajny wywiad z Michałem Żyro. Szczególnie polecam tym, którzy wiedzę o wyczynowym uprawianiu sportu czerpią wyłącznie z obserwacji.

http://www.weszlo.com/news/19880-Teraz_wreszcie_gram_lepiej_niz_Zyro

Wracając do szacunku w tym wypadku kibiców, którzy (L) mają w ... sercu

"Kiedyś poszedłem do klubu, akurat zostałem w Warszawie, znajomi chcieli iść. Więc idziemy, okej, jak chcecie. Bawimy się, podchodzi grupka lekko pijanych chłopaków i zaczynają gadać:
- Spierdalaj stąd. Jesteś piłkarzem - mówią mi na powitanie.
- Gościu, wyluzuj, jutro nie ma treningu, wakacje są, a ja przyszedłem potańczyć - próbuję im wytłumaczyć.
- Zaraz ci wpierdolimy - podsumowali naszą wymianę zdań."
11czwartek, 22, maj 2014 22:13
QD
@kibic50
Właśnie o to chodzi, że to nie jest ważne i to czy ktokolwiek się lubi czy nie nie powinno być żadnym argumentem w tej dyskusji. Tak jak to później napisał Zbyszek to piłkarze mają być wzorem dla kibiców.
12czwartek, 22, maj 2014 23:23
Senator
Ja to nie mogę z tym kibicem50 Smile w głowie mu się nie mieści jak można nie lubić kibica innej drużyny a sam własnoręcznie wydusił by duży procent własnych tyle tylko że z białej trybuny Smile
Więc w końcu nie rozumiem czy rozumie czy nie Smile
13czwartek, 22, maj 2014 23:31
@Senator

"a sam własnoręcznie wydusił by duży procent własnych tyle tylko że z białej trybuny"

Nie wszystkich Wink
Tylko takich, którzy biją, bądź chcą pobić (wpierdolić) piłkarzom ("ukochanego" klubu) Legii
14piątek, 23, maj 2014 08:50
jacek
Panowie.
Myślę ,iż dla każdego z nas zrozumiałą rzeczą jest wzajemny szacunek przeciwników na boisku.Wprawdzie różnie to w rzeczywistości wygląda i o wiele za często rywalizacja zamienia się w wojnę „do krwi ostatniej „ ale to chyba problem dzisiejszych czasów. Natomiast w kwestii stosunku kibiców jednej drużyny do drugiej zdania będą podzielone. Za co mam szanować ludzi ,którzy u mnie „w domu „ bluzgają rynsztokiem wyzwisk na ukochaną drużynę ? Oczywiście nie upoważnia mnie to do zniżenia się do takiego poziomu ale z przykrością stwierdzam nerwy czasem puszczają. Pewnie każdemu z szacownego grona zdarzyło się puścić wiązankę pod nosem lub wręcz wyraźnie wyartykułowaną .Emocje biorą górę i to życie. Czy to szowinizm ? – jakoś ciężko mi się do tego przyznać z jednym wyjątkiem, sąsiada i jego zwolenników, którego w zasadzie już nie ma a do którego mój stosunek z racji minionych wydarzeń i głoszonych pseudo-praw jest zdecydowanie nieambiwalentny, wręcz constans w braku szacunku . Posypuję głowę popiołem ale tego w sobie nie umiem pokonać.
15piątek, 23, maj 2014 09:26
@jacek

Czym innym są emocje a wyrafinowane działanie.
"Harcerskie podchody" po flagi Jagiellonii, o których z uśmiechem mówił prezes Leśnodorski, późniejsze ich wywieszenie "do góry nogami" na Wschodniej doprowadziło do mordobicia, walkowera i zamknięcia trybun. O stratach wizerunkowych i finansowych nie wspominając.
Gdzie w tym jest szacunek ?
16piątek, 23, maj 2014 09:37
KAM
@jacek
"ale z przykrością stwierdzam nerwy czasem puszczają."

To dosyć słabe tłumaczenie. Tak samo się tłumaczą ci którzy katują własne rodziny albo nieznajomych na ulicy. Zawsze to jest rzekoma reakcja.
Agresja cechuje ludzi prymitywnych, którzy nie potrafią (lub nie chcą) zrozumieć jej nieefektywności. Bo czemu miałaby służyć?
Zelżenie lub fizyczny atak na innego prawie zawsze skutkuje odwetem więc jak komuś wykrzyczałem że jest "starą k...." to od razu się dowiaduję że "jestem w d... je..".
Nie potrafię rozstrzygnąć w którym momencie osiągam korzyść emocjonalną.
Ludzie myślący i racjonalni chcą osiągać korzyści a więc pójście na mecz i dopingowanie swojej drużynie może być przeżyciem pozytywnym a właśnie o to chodzi w racjonalnym myśleniu żeby jak najwięcej zapisywać po stronie "ma" a nie "winien", nawet w bilansie emocji.

Co do sąsiadów to kibicuję wszystkim warszawskim klubom (jeśli nie grają z Legią) bo tak rozumiem swój lokalny patriotyzm. Warszawa jest moją małą ojczyzną.
Kiedyś rozmawiałem na ten temat ze szkolnym kolegą który po liceum wyjechał do USA i tam sobie dobrze poukładał życie.
Na pytanie kim się czuje bardziej Polakiem czy Amerykaninem odpowiedział że czuje się Warszawiakiem a jeszcze dokładniej to "Kempacjuszem" (mieszkańcem Saskiej Kempy). Jeśli miałby wrócić do Polski to tylko do tych miejsc i ludzi bo reszta jest dla niego abstrakcją której tak naprawdę nie zna.
Ja znam ludzi którzy trenowali w Polonii i są jej kibicami i mogę zaświadczyć że mówią tym samym językiem i zewnętrznie niczym się nie różnią od innych, chyba że szalikiem.
17piątek, 23, maj 2014 09:40
jacek
@Kibic50
To o czym mówisz to taka niezdrowa zabawa dużych chlopców w wojnę w imię żle pojętego honoru.Mordobicia zawsze napietnuję ,to nie miejsce na takie ekscesy ,pełna zgoda.
18piątek, 23, maj 2014 09:53
jacek
@ KAM
Toż napisałem - z przykrością... posypuję głowę popiołem. Że słabe tłumaczenie ,wiem ,mam świadomość prymitywizmu swoich niekontrolowanych zachowań, stary już jestem ciężko na zmiany.A może jeszcze sie uda ?
19piątek, 23, maj 2014 10:07
@jacek

" taka niezdrowa zabawa dużych chlopców w wojnę w imię żle pojętego honoru"

To nie mogą tej wojny prowadzić w partyzantce, w lesie?
Będą mieli i harcerstwo, o którym wspominał prezes i nikt im nie będzie się wpieprzał. Mogą sie nawet pozabijać. Jak to na wojnie.
20piątek, 23, maj 2014 12:37
KAM
@jacek
To zupełnie pragmatyczne myślenie podsuwa pewne rozwiązania.
Jak idziesz gdzieś na spacer to chcesz to robić w zadbanym i przyjaznym (estetycznie)otoczeniu czy w zaśmieconym i pomazanym wytworami "spontanicznych emocji"?
W innym wątku wymieniłem się z iocosusem spostrzeżeniem o tym że straciliśmy z pola widzenia sens naszych działań.
Na przykład zasady kultury nie zostały wymyślone po to zeby utrudnić życie a wręcz przeciwnie, po to żeby uczynić je łatwiejszym i bezpieczniejszym.
Trzymanie się pewnych zasad sformułowanych na podstawie pewnych zdarzeń (nie jednostkowych) i wynikających z nich konsekwencji ma uchronić ludzi przed ich nieprzyjemnymi konsekwencjami.
Jeśli nie każdy ma czas i możliwość dociekania dlaczego ordynarne zachowanie może być niebezpieczne dla niego i jego bliskich niech uwierzy na słowo że będzie lepiej jak sie powstrzyma.
Osiągnięcie ideału będzie niemożliwe ale trzeba dążyć.
Wbrew temu co nam podają mas-media życie stało sie bezpieczniejsze.
Statystyczna szansa na tragiczną śmierć w XX wieku była mniejsza niż w XVII przy uwzględnieniu 2 najbardziej krwawych wojen w historii ludzkości. A więc agresja w życiu codziennym musiała znacząco zmaleć a więc świadomość że zachowanie norm jest korzystne bardzo wzrosła. Nawet wojny nie są już tak globalne bo też wyciągnięto wnioski że ich skutki są rujnujące wszystkich.
Tak więc pragmatyzm i instynkt przetrwania powoduje że się doskonalimy, kto się doskonali wolniej przegrywa ewolucyjnie.
Tak więc od pierdzenia przy stole po światowe konflikty można znaleźć wspólny mianownik i logikę zasad.
Zdrowy rozsądek powinien rządzić.
21niedziela, 25, maj 2014 23:33
QD
Bardzo duży szacunek do piłkarzy Ruchu za to że zrobili szpaler. Po nich się nie spodziewałem i bardzo pozytywnie mnie zaskoczyli

Twoja opinia

Nazwa uzytkownika:
Znaczniki HTML są dozwolone. Komentarze gości zostaną opublikowane po zatwierdzeniu. Treść komentarza:
yvComment v.2.01.1