A+ A A-

Race of Contenders - Ekstraklasa 2012!

W wyścigu po Mistrzostwo Polski, który zdaje się wkraczać w decydującą fazę, emocjonujemy się jakie są szanse pretendentów, kto ma lepszy terminarz spotkań, komu przypisać miano faworyta i być może najważniejsze pytanie, jaka ilość punktów zdobyta w jedenastu pozostałych do rozegrania meczach zapewni tytuł mistrzowski? Na ostatnie pytanie spróbujemy odpowiedzieć!

Legia, żeby załozyć koronę, może sobie pozwolić na stratę jeszcze czterech punktów. Wówczas z dużym prawdopodobieństwem, po zdobyciu dwudziestu dziewięciu punktów, w wyścigu zajęłaby i tak pierwsze miejsce, nikt by jej nie był w stanie zdystansować.

Co służy za podstawę takiego założenia? Prosta statystyka!
Od 2006 roku gdy liga ponownie składa się z szesnastu drużyn i w całorocznym cyklu rozgrywek jest trzydzieści kolejek, mistrz średnio zdobywa 65 punktów, a co ważniejsze wicemistrz nigdy nie zdobył więcej niż sześćdziesiąt cztery punkty, uśredniony wynik "drugiego na mecie" z sześciu ostatnich sezonów to 60 punktów.
Oto wykaz:

2006r. 1. miejsce - Legia Warszawa, 66 pkt. 20 zwycięstw, 6 remisów, 4 porażki , 2. miesce - Wisła Kraków, 64 pkt. 19 zwycięstw, 7 remisów, 4 porażki.

2007r. 1. - Zagłębie Lubin, 62 pkt. 18 zw. 8 r. 4 p. 2. - GKS Bełchatów, 61pkt. 19 zw. 4 r. 7 p.

2008r. 1. - Wisła Kraków, 77 pkt. 24 zw. 5 r. 1 p. 2. - Legia Warszawa, 63 pkt. 20 zw. 3 r. 7 p.

2009r. 1. - Wisła Kraków , 64 pkt. 19 zw. 7 r. 4 p. 2. - Legia Warszawa, 61 pkt. 18 zw. 7 r. 5 p.

2010r. 1. - Lech Poznań, 65 pkt. 19 zw. 8 r. 3 p. 2. - Wisła Kraków, 62 pkt. 19 zw. 5 r. 6 p.

2011r. 1. - Wisła Kraków, 56 pkt. 17 zw. 5 r. 8 p. 2. - Śląsk Wrocław, 49 pkt. 13 zw. 10 r. 7 p.

2012r. 1. - ???

Oczywiście "Mistrza" można zdobyć i z mniejszą ilością punktów niz 65! Ostatni sezon tego dowodzi, Wiśle wystarczyło rekordowo małe 56 punktów, jak widać szansa była wyjątkowa, czy w tym roku się powtórzy? Chociaż wyrównanie stawki druzyn obowiazuje i w obecnym cyklu, to tym bardziej należy założyć, że drugi na mecie nie zdobędzie więcej niż 64 pkt. jak to było udziałem wiślaków w 2006 roku. Dlatego przyjmujemy 65 pkt. czyli w przypadku Legii jeszcze 29 do uzyskania, zapewni otwartą drogę do bojów o Ligę Mistrzów.

Przypomnijmy obecny układ tabeli:
1. Śląsk Wrocław 19 meczów, 38 pkt. 12 zwycięstw, 2 remisy, 5 porażek
2. Legia Warszawa 36 pkt. 11 zw. 3 r. 5 p.
3. Polonia Warszawa 34 pkt. 10 zw. 4 r. 5 p.

Wydaje się, że tendencja z ubiegłego roku może się utrzymać, każda z drużyn obecnie znajdujących się na podium ma już na swoim koncie po 5 porażek, czy Mistrz Anno Domini 2012 będzie miał ich osiem, wzorem poprzedniego sezonu? Wówczas ponownie zdecydowanie mniejsza zdobycz punktowa, niż zakładane 65 punktów wystarczyłaby do świętowania!

Na zkończenie statystycznych rozważań, jeszcze obowiązujący rozkład jazdy w Race of Contenders - Ekstraklasa 2012, czy aby nie newralgiczną nie będzie 24. kolejka spotkań?
 
20 kolejka:
Legia Warszawa - ŁKS Łódź
Widzew Łódź - Śląsk Wroclaw
GKS Bełchatow - Polonia Warszawa

21 kolejka:
Podbeskidzie Bielsko-Biała - Legia Warszawa
Polonia Warszawa - Jagielonia Białystok
Ślask Wrocław - Korona Kielce

22 kolejka:
Legia Warszawa - Polonia Warszawa
Śląsk Wrocław - Cracovia

23 kolejka:
Legia Warszawa - GKS Bełchatów
Korona Kielce - Polonia Warszawa
Lech Poznań - Śląsk Wrocław

24 kolejka:
Wisła Kraków - Legia Warszawa
Polonia Warszawa - Śląsk Wrocław

25 kolejka:
Legia Warszawa - Ruch Chorzów
Śłąsk Wrocław - GKS Bełchatów
Górnik Zabrze - Polonia Warszawa

26 kolejka:
Widzew Łódź - Legia warszawa
Podbeskidzie Bielsko-Biała - Śląsk Wrocław
Polonia Warszawa - Cracovia

27 kolejka:
Legia Warszawa - Lech Poznań
Polonia Warszawa - Ruch Chorzów
Lechia Gdańsk - Śląsk Wrocław

28 kolejka:
Legia Warszawa - Jagiellonia Białystok
Lech Poznań - Polonia Warszawa
Śląsk Wrocław - Zaglębie Lubin

29 kolejka:
Lechia Gdańsk - Legia Warszawa
Polonia Warszawa - Zagłębie Lubin
Śląsk Wrocław - Jagiellonia Białystok

30 kolejka:
Legia Warszawa - Korona Kielce
Podbeskidzie Bielsko-Biała - Polonia warszawa
Wisła Kraków - Śląsk Wrocław


Ile punktów zdobędzie zwycięzca ekstraklasowego wyścigu?

Dyskusja (19)
1środa, 29, luty 2012 14:14
Bolek
Piękne. Ale jedna uwaga - wydaje mi się, że wynik Wisły z 2008 roku zaciemnia obraz. Gdyby nie liczyć tego jednostkowego wyskoku (a już wiadomo, że MP 2012 tylu punktów nie ma szansy zdobyć) to nie średnia wynosi 65 punktów a najwyższy wynik. W mojej ocenie w tym roku 60 punktów wystarczy do zdobycia tytułu. Może jakieś zakładziki u buchalterów (pozdro Grzegorz Lato Wink)? Wink
2środa, 29, luty 2012 14:54
Senator
Dlaczego trzeba używać słów angielskich? Nie można było napisać wyścig po mistrzostwo? No nic race to race dałem radę drugie słowo znalazłem Wink
Panowie szlachta mag i wróż ze mnie żaden to już udowodnione fachowiec jak z koziej ... Pokusiłem się jednak o swój ranking i przy założeniu że Legię traktuję dość surowo, Śląskowi pobłażam a Polonię tak jak na to zasługuje Wink wyszło mi, że o mistrzostwie nie zadecyduje Wisła w ostatnim meczu ze Śląskiem.Nawet jeśli się podłożą mamy mistrza przy równej liczbie punktów co Śląsk. i tak
Kolejka 20 L-3pkt Ś-1pkt P-1
kolejka 21 L-3 Ś-3 P-3
22 L-1 Ś-3 P-1
23 L-3 Ś-0 P-1
24 L-1 Ś-1 P-1
25 L-1 Ś-3 P-1
26 L-3 Ś-1 P-3
27 L-1 Ś-1 P-1
28 L-1 Ś-3 P-0
29 L-3 Ś-3 P-3
30 L-3 Ś-0 P-1
-------------------------
razem L-23 Ś- 18 p-16
Myślę, że Ioscosus słusznie z walki o tytuł wykluczył drużyny Lecha i Wisły. Jest jeszcze solidny mocny Ruch z trenerem naprawdę znakomitym czy oni też już nie maja szans ?
3środa, 29, luty 2012 14:58
Oley
właśnie...
nie lekceważyłbym Ruchu
i nie zakładał remisu w Krakowie...
4środa, 29, luty 2012 15:02
Andrzej
Czyli na wyjazdach murować bramkę a u siebie robić rywalom oklep. Smile
5środa, 29, luty 2012 15:06
Oley
w tym sezonie lepiej spisujemy się na wyjazdach, pragnę przypomnieć Szanownemu Gronu Kibiców
6środa, 29, luty 2012 15:23
Garm
To fałszywa teza.

Legia na wyjazdach: 11 meczów, 6 wygranych, 2 remisy, 3 porażki. 60,6% możliwych do zdobycia punktów. Średnio 1,64 bramki na mecz strzelone i 0,64 stracone.

Legia u siebie: 8 meczów, 5 wygranych, 1 remis, 2 porażki. 66,7% możliwych do zdobycia punktów. Średnio 1,86 bramki na mecz strzelone i 0,63 stracone.

Dodatkowo dochodzą do tego czynniki nieobiektywne - na wyjazdach mieliśmy problemy nawet w meczach wygranych (Chorzów, Bełchatów), często mieliśmy problemy ze strzelaniem goli czy wręcz stwarzaniem sytuacji.
7środa, 29, luty 2012 15:34
Oley
posypałem głowę popiołem...
Smile
8środa, 29, luty 2012 16:31
iocosus
Bolek, masz racje, że w 2008 mieliśmy punktowy mistrzowski komin, można przyjąć, że 2011 jakoś go równoważy, teraz jest pytanie czy wynik z poprzedniego sezonu to chwilowa zapaść, czy trwała tendencja? Przy rozważaniu szans bardziej zwracałem uwagę na ilość punktów z drugich miejsc, one są prawdziwą wykładnią, do tytułu trzeba zdobyć o jeden punkt więcej, albo mieć lepszy bezpośredni bilans.

Wyniki "drugich na mecie" były bardziej zrownoważone, z jednym zeszłorocznym dołkiem. Nawyższy wynik vicka to 64 punkty z 2006 roku, stąd też te moje potwierdzone "mistrzowską średnią" graniczne 65, chociaż realnie patrząc, dla mnie otwartym jest pytanie czy tegoroczny mistrz w ogóle przekroczy barierę 60 punktów. Senatorowi wyszło, że nie i to mnie nie dziwi.
9środa, 29, luty 2012 16:50
Zbyszek
Mistrzem Polski Legia powinna być już w sezonie 2010/2011.Zadecydowały niefrasobliwie tracone punkty ze słabeuszami na własnym boisku pomimo, że rywale pomagali nam jak mogli. Przy czym wydawało się, ze limit błędów naszych głównych konkurentów został w ubiegłym sezonie wyczerpany. Okazuje się, że i Lech i Wisła nie tylko powielają stare błędy, ale weszły na równię pochyłą. Są jak garnek w którym para jest tak silna pod pokrywą, że zaczyna wybuchać. Do tego dochodzą błędy popełnione przez, wydawałoby się fachurę, czyli trenera Lenczyka. Śląsk przed wiosną był bitym faworytem. Solidność, utrwalony system gry, zgranie i zaufanie zawodników do siebie powodowały, ze ten zespół grał z każdym rywalem swoje. Nie oglądał się na to co robią przeciwnicy na boisku tylko wyczekiwał, aż zbliżą się pod pole karne , gdzie im się tę piłkę odbierze lub sami ją stracą i szybka kontra poprzez Milę. Proste i skuteczne zwłaszcza na zespoły słabsze. W każdym meczu jesieni Ślask przegrywał posiadanie piłki. Do tego piłkarze tego klubu imponowali szybkością. I teraz obserwujemy radykalną zmianę. Śląsk w 2 wiosennych meczach prowadzi grę i ma przewagę w posiadaniu piłki. Gra bez skrzydeł za to z trzema ofensywnymi pomocnikami. Przyznam się,że nie wiem czy zespół Ślaska przy tych zawodnikach jest zdolny do dominacji na boisku i nie bardzo rozumiem po co ma to robić?. Na razie zmiana taktyki przynosi negatywne wyniki. System gry ma powodować wygrywanie meczów, a nie budzić chwilowy poklask media workerów. Do tego chyba trener Lenczyk przedobrzył z treningiem wytrzymałościowo-siłowym kosztem jak dotąd szybkości.Znowu jest pytanie czy zespół odzyska i kiedy szybkość ?. Nawet gdyby i system zadziałał i szybkość była należyta to porażka z Legią podkopała morale zespołu na dobre. Raczej trudno będzie odzyskać tak charakterystyczną dla zawodników Ślaska jesienią pewność siebie i swoich walorów.Chyba też limit fartu już wyczerpali.To jest problem Lenczyka, że nie wytrzymuje psychicznie presji i koniecznie chce poprawiać, ulepszać z fatalnymi skutkami. Nie pierwszy zresztą raz. Tak jak by miał robaki w tylnej części ciała. Pozostaje Polonia ze znakomitym trenerem pracującym planowo, systematycznie i długofalowo.Gdyby miał lepszych obrońców byłby to główny faworyt do Mistrzostwa.Liczę także, iż Pan Wojciechowski nie da o sobie zapomnieć. W tej sytuacji niezdobycie Mistrza przez Legię byłoby totalną klapą i zwykłą głupotą.
10czwartek, 01, marzec 2012 09:40
iocosus
Co do Śląska to przekonamy się w Łodzi, czy jest w stanie się podnieść, jeżeli wygrają z Widzewem to znaczy że Sebastian Mila zdołał w drużynę tchnąć ducha niezłomności i mogą być groźni do samego końca. Mam nadzieję, że ciężaru liderowania nie uniosą, ale my do tej pory nawet wzbranialismy się spróbować go udźwignąć. Polonia wydaje mi się zdecydowanie groźniejsza od Śląska, my zaliczylismy wtopę z Górnikiem, oni z Widzewem, derby mogą być ciężkie, tym bardziej że Zieliński taktycznie ustawi drużynę zapewne optymalnie pod Legię, dobrze że Skorża ma pole manewru i nie bardzo może być wiadomo, co to znaczy "pod Legię"!?

Jezeli chodzi o Ruch, to drużyna wybitnie kontrująca, mali nie chowają się za podwójną gardą, jak w meczach z Legią, czy z Wisłą, nie parkują autobusu w polu karnym i Piech z Jankowskim mają dużo miejsca, żeby się rozpędzić, a wtedy faktycznie są groźni. Plus opracowane stałe fragmenty gry i jest recepta na sukces na naszym podwórku.
11czwartek, 01, marzec 2012 14:22
ave
Moglibyście, biorąc pod uwagę wcześniejsze, nieprzychylne dla naszego zarządu artykuły do porównań pretendentów dodać obszar zarządzania klubem i pomysł na klub . Wydaje mi się, że mimo wszystko na tym polu wypadamy najlepiej.
12czwartek, 01, marzec 2012 14:39
Monrooe
@ ave

- "Wydaje mi się, że mimo wszystko na tym polu wypadamy najlepiej"

Moim zdaniem masz rację. Pamiętaj jednak, że czarna-eLka to kontynuacja naszej aktywności sieciowej. Nie raz i nie dwa zaznaczałem (choćby nawet w Magii Kłamstwa", czy w innych artykułach na Legia.net), że pomimo wielu problemów, wielu błędów popełnianych przez nasze szefostwo to Legia i tak jest chyba najlepiej i najbardziej profesjonalnie zarządzanym klubem.

Drogę która my już przebyliśmy inni muszą dopiero zaczynać. Owszem mają łatwiej, z wielu kwestii na przykładzie Legii można wyciągnąć wnioski i uniknąć powtórek ale mimo to nie wszystko da się przenieść bezpośrednio do innych klubów. Walka z przyzwyczajeniami, z uwarunkowaniami jest niezwykle trudna, my już to wiemy, inni dopiero się dowiedzą.

Wiele błędów wynikło właśnie dlatego, że jesteśmy pionierami na rynku.
Dlatego krytykując nie potępiam "w czambuł" wszystkich działań klubu. Ba, wiele z nich wręcz chwalę. Ot każdemu podług zasług. Zapewne przyjdzie jeszcze czas podsumowań pewnych działań i jeszcze nie raz napiszemy bardzo pozytywne rzeczy o naszym klubie. Wszystko jednak w swoim czasie.
13czwartek, 01, marzec 2012 15:45
ave
Dobrze to ująłeś ja niestety nie mam takiego daru do ubierania myśli w słowa. Nie mogę się zgodzić z totalną krytyka zarządu Legii. Wydaje mi się, że w końcu u nas zaczyna to funkcjonować. Bledów było dużo, może za dużo, ale jeżeli tylko taką drogą można było dojść do tego, co mamy teraz, to chyba było warto. Jako kibic widzę, że szefostwo działa w myśl określonego planu. Planu, który całkowicie akceptuję. Szkolenie młodzieży plus uzupełnianie składu piłkarzami z doświadczeniem. Akademia Piłkarska ,rozwijana z pasją od czasu kiedy przejęła nas ITI, żyła gdzieś z boku i do tej pory była niedoceniana . Teraz jest największym atutem Legii. Udane letnie okno transferowe myślę, że dało wiele do myślenia władzom klubu i pokazało kierunek w jakim powinniśmy pójść. Jestem przekonany, że rodzi się coś wielkiego.
Popatrzymy, co się dzieje w Lechu (może lepiej, że w Legii nie ma internatów) czy Wiśle. Czy te kluby są lepiej zarządzane od Legii? Albo Polonia?Śląsk?
14czwartek, 01, marzec 2012 16:04
Monrooe
@ ave

- "Błędów było dużo, może za dużo, ale jeżeli tylko taką drogą można było dojść do tego, co mamy teraz, to chyba było warto."

Zdecydowanie było warto, jeśli jeszcze to przekujemy na dalszą pracę i wyniki to będzie super. bardzo nabruździł nam kryzys ale...może i całkiem dobrze, że przyszedł. Racjonalizacja zarobków jaka nastąpiła jest bardzo potrzebna w każdej firmie ale tylko nieliczne stać na takową w okresie "prosperity". Jak przypominam sobie jaką kasę "wywalaliśmy" za "wspaniałych" czasów mistrzowskich to mnie skręca.

Legia a raczej jej włodarze działali kompletnie po omacku a jednak nikomu to nie przeszkadzało. Jeszcze kilka lat takiej polityki i dziś nie było by szans na jakąkolwiek samodzielność. Być może ostatni gasiłby właśnie światło. A tak trzeba było się otrząsnąć. Zacząć działać "bezpiecznie", zaczyna się mówić o skautingu, o potrzebie ośrodka treningowego, czyli o kwestiach niezbędnych do dalszego "wędrowania" w górę na drabinie profesjonalizmu.

Ciężka to droga bo kosztowna a przecież każdy kibic by chciał by kasa szła na... kolejne transfery. Kibiców nie interesuje milion euro na akademię, nie interesuje nowe boisko czy tak potrzebny internat (pomimo doświadczeń Poznańskich) czy szkoła w której młodzi adepci piłki mogli by się edukować.

Takich potrzeb, wyzwań jest mnóstwo i pomimo trudności finansowych właścicieli jakoś staramy się wychodzić im na przeciw. Za to zawsze będę chwalił ludzi zawiadujących klubem z Ł3.

A Wisła? Polonia? Wrocław? nie są chyba nawet na początku drogi. Zdają się żyć sezonem dzisiejszym a co będzie za rok ? to się zobaczy.
Lech chyba mimo wszystko wypada najlepiej (wśród tych klubów) w tym podsumowaniu. Zresztą racjonalizacja kosztów już przyczyniła się do konfliktu kibiców z klubem. Tak to już jest, że kibica nie interesuje skąd klub ma pieniądze. Ma je po prostu mieć i tyle. Jak nie ma to zmieńmy właściciela, tak jakby Ci stali tabunami w kolejkach i tylko czekali na okazję do przejęcia tego czy innego klubu.
15czwartek, 01, marzec 2012 16:29
Oley
@ Monrooe ma rację
zwróćmy uwagę, ile klubów na zachodzie europy funkcjonuje "pod kreską" (nie liczę klubów wspomaganych przez "petrodolary")
znakomita większość klubów z najwyższej półki
tylko dlatego UEFA jeszcze nie wprowadziła surowych przepisów, dotyczących tego, że w pucharach moga grać tylko kluby z bilansem finansowym na plus, bo... mieli byśmy w lidze mistrzów Man City, Chelsea, PSG i Anży Smile
16czwartek, 01, marzec 2012 16:32
Oley
a tak zmieniając temat,
"gazeta Krakowska" napisała, że Michał Probież został trenerem Wisły Kraków
17czwartek, 01, marzec 2012 16:40
Monrooe
- "Gazeta Krakowska napisała, że Michał Probierz został trenerem Wisły Kraków"

Widać w Krakowie jeszcze wierzą ale... wobec bardzo pozytywnych wypowiedzi piłkarzy o trenerze Moskalu i jego metodach ciekawi mnie ich reakcja. Ciekawi też dalszy ciąg historii z Małeckim, co teraz? Nadal twarde stanowisko klubu czy...
18poniedziałek, 05, marzec 2012 10:58
Oley
odnosząc się do "prognozowania" Senatora sprzed weekendu można powiedzieć tylko jedno: "wróżka! (a raczej wróż), ale bardzo honorowy, bo naszego derbowego rywala honorowo "przecenił"
19poniedziałek, 05, marzec 2012 12:21
Monrooe
Co by nie mówić porażki Polonii to ja też się nie spodziewałem. Szczególnie po wpadce z Widzewem u siebie. Jeśli gracze rywali zza miedzy maja odrobinę instynktu samozachowawczego to powinni ten mecz przynajmniej zremisować. Jak widać nie mają.

Twoja opinia

Nazwa uzytkownika:
Znaczniki HTML są dozwolone. Komentarze gości zostaną opublikowane po zatwierdzeniu. Treść komentarza:
yvComment v.2.01.1