A+ A A-

Snajper

Pierwszy mecz pierwszego zimowego zgrupowania za nami.

Wyciąganie wniosków z legijnych sparingów jest zadaniem karkołomnym, wiemy o tym od dawna, nie ma zatem sensu przywiązywanie się do ustawienia, którym nasi ludzie rozpoczęli grę z młodzieżą Ajaxu, ani też do wypowiedzi trenera Skorży, który przyznaje się po tym meczu do postawienia plusa przy nazwisku Kuby Koseckiego.

Na wydarzenie dnia wyrasta w tej sytuacji sensacyjne pojawienie się na liście strzelców Dixona Choto, i zupełnie nic nie szkodzi, że piłkę 'Dixi' umieścił w siatce po rzucie karnym. Nawiasem mówiąc, ów karny wyegzekwowany został z zegarmistrzowską wręcz precyzją, być może wskazując na ukryte dotąd przed kibicowskim okiem talenty naszej 'Skały'.

'Czarnej-eLce' nie wypada jednak nie dostrzec tak zupełnie niczego godnego uwagi w skrótach zamieszczonych ku naszej uciesze przez niestrudzone redakcje Legia.net i Legia.com. A zatem:

1) Bartosz Żurek - niosło chłopaka do przodu, chciał się pokazać, umiał zdobyć się na kilka intrygujących kopnięć piłki. Plus!

2) Pressing z pierwszej połowy - Skorża najwyraźniej nie może pogodzić się z tym, że akurat pressing to Legii nie wychodzi kompletnie. Zwykle ktoś tam odpuści, ktoś się nie zorientuje - potem widzimy już tylko Ljuboję machającego z irytacją ręką, podczas gdy piłka zbliża się pod nasze pole karne. Czy ma sens uparte forsowanie czegoś, co tej drużynie ewidentnie nie 'leży'? Z drugiej strony zawsze lepiej mieć kilka wariantów prowadzenia gry w destrukcji... Cóż - pażywiom, uwidzim.

3) Kuba Rzeźniczak ograny przy linii końcowej boiska w pierwszej połowie. Tak banalnie łatwo przegrany indywidualny pojedynek to zawsze kolosalny minus przy nazwisku bocznego obrońcy. Koncentracja 'Rzeźnik', koncentracja! Masz wśród kibiców Legii zbyt wielu zwolenników, żeby spaprać tę rundę.

4) Generalnie rzecz biorąc, 3:0 zawsze wygląda dobrze. I tym optymistycznym akcentem zakończmy 'wyciąganie wniosków'.

Dyskusja (2)
1niedziela, 15, styczeń 2012 10:53
Monrooe
Postaram odnieść się do tych obserwacji.

"plus dla Kosy"
nie pierwszy i pewnie nie ostatni, szkoda tylko, że Kuba kolekcjonuje te plusy w meczach sparingowych. W meczach o stawkę czy nawet treningach już tak dobrze nie jest.

"Bartosz Żurek"
Bartek nie pokazał nic czego bym się po nim nie spodziewał.
Oglądanie gry tego chłopaka to czysta przyjemność. Jedyna niewiadoma to czy będzie w stanie radzić sobie na podobnym poziomie z graczami "dorosłymi". Na to pytanie mecz z U-21 Ajaxu nam nie odpowiedział. Jedyne co wiemy to to, że chłopak absolutnie nie odstaje na tle rówieśników z jednej z najlepszych szkółek piłkarskich na świecie.

"Pressing z pierwszej połowy"
Też na to zwróciłem uwagę i też mi się to bardzo podobało. Z tym, że nie do końca rozumiem "zabawy z pressingiem" gdy na boisku nie ma Ljuboji i Radovicia. To są nasi główni hamulcowi w grze pressingiem. Nauczyć drużynę wykonywać ten element piłkarskiego abecadła z naszymi tuzami na boisku to było by coś. Trenowanie tego bez nich to trochę sztuka dla sztuki. Jednak jak wspomniał autor - pażywiom, uwidzim.

"Kuba Rzeźniczak"
niestety Kuba mimo pochwał płynących z Cypru nie potwierdził zwyżki swojej formy. Powiem raczej, że zobaczyliśmy tego zagubionego chłopaka z ostatniego okresu w Legii. Przegrane pojedynki w defensywie i kompletna bezproduktywność w ofensywie.
Na szczęście (dla niego i dla nas) to dopiero początek

"3:0"
Każda wygrana cieszy, szczególnie z rywalem który nie miał większego prawa zagrozić bardziej doświadczonym zawodnikom Legii.
Niemniej jednak buduje to pozytywną atmosferę i motywuje pozytywnie do dalszej pracy. Brawo.

"młode wilki"
Cieszy też pozytywna ocena naszych młodych wilków na tle rówieśników z Ajaxu. To sygnał, że nasi wychowankowie nie muszą się niczego wstydzić. Kolejny raz Brawo.
2sobota, 21, styczeń 2012 09:55
Zbyszek
Organizacyjną klapą zakończyło się pierwsze zgrupowanie Legii przed rundą wiosenną. Przeciwnicy żadni, a i klepiska nie boiska. I kontuzje, których na tym etapie przygotowań być nie powinno. Jedynym pozytywem takich zgrupowań jest to, że trenerzy mają zawodników na oku. O marnowaniu formy poprzez picie alkoholu raczej nie ma mowy, a i rytm przygotowań i proporcje aktywności i wypoczynku są zachowywane. Poza tym wygrywane mecze tworzą mentalność zwycięzców czego na bocznym boisku, ale też poprzez gadanie stworzyć się nie da. Zespołowi jednak jeszcze bardziej brakuje pewności i twardości w grze. A tego w meczach ze słabeuszami wytworzyć się nie da. I jeszcze co do składu i systemu gry to niedawno widziałem w kanale mecz Milan-Inter, gdzie Milan grał 4-4-2, zaś Inter 4-3-1-2. Zwłaszcza Interowi to bardzo zgrabnie wychodziło. Chciałbym , aby w nowym sezonie Legia grała jak Inter, a trójkę ofensywną tworzyli: Wolski- Żyro i Kucharczyk.

Twoja opinia

Nazwa uzytkownika:
Znaczniki HTML są dozwolone. Komentarze gości zostaną opublikowane po zatwierdzeniu. Treść komentarza:
yvComment v.2.01.1