- Kategoria: Krótka Piłka
- gawin76
Kuchta wypożyczony do Legii
Nowym napastnikiem Legii został Jan Kuchta, 29-letni reprezentant Czech, mający w dorobku między innymi trzy tytuły mistrza swojego kraju (1x Slavia i 2x Sparta) oraz 31 meczów w reprezentacji naszych południowych sąsiadów. Kuchta trafia do Legii na wypożyczenie do końca sezonu 2026/27 z opcją późniejszego wykupu.
Biorąc pod uwagę sytuację kadrową Legii w ofensywie, trudno nie podchodzić z entuzjazmem do pojawienia się w naszej drużynie czeskiego napastnika. Kuchta z niejednego pieca jadł chleb, poza imponującymi sukcesami w Slavii (32 bramki) i Sparcie (aż 60 bramek), ma przecież na koncie również grę w FC Midtjylland i Lokomotiwie Moskwa. Wprawdzie trzeba przyznać, że Kuchta poza granicami Czech furory nie zrobił, jednak w niczym nie zmienia to faktu, że do Legii trafia zawodnik o potwierdzonej piłkarskiej jakości, skuteczny i doświadczony, a jednocześnie nadal w dobrym piłkarsko wieku i bez poważniejszych kontuzji w trakcie swojej kariery. Taki ruch musi wyróżniać się pozytywnie na tle najnowszej historii transferów napastników do Legii.
W tej sytuacji oczekiwania wobec Kuchty będą na pewno duże, ale nie powinniśmy spodziewać się po Czechu dryblingów przez pół boiska i wygrywania meczów w pojedynkę. To raczej typ solidnego walczaka, który potrafi odnaleźć się w polu karnym. Można natomiast liczyć na to, że kiedy Kuchta odnajdzie się w systemie gry Legii, będzie wypełniał zadania napastnika na nieco wyższym poziomie niż jego konkurenci, przyczyniając się do całościowego podniesienia jakości gry naszego zespołu.
Czescy potentaci znajdują się półkę wyżej od polskich klubów pod względem możliwości finansowych i Sparta Praga postanowiła wzmocnić atak, kontraktując świetnie nam znanego Brunesa z Rakowa Częstochowa. Kuchta w styczniu przyszłego roku skończy trzydzieści lat i nie jest już tak łakomym kąskiem na europejskim rynku transferowym, a jego pułap możliwości prawdopodobnie nie sięgał tam, gdzie chciałby go widzieć trener Priske. Jesteśmy jednak w miejscu, w którym musimy przyjąć do wiadomości, że zawodnik niepotrzebny Sparcie, absolutnie może okazać się wzmocnieniem Legii. Tego wypada życzyć zarówno naszej drużynie, jak i samemu zawodnikowi.


Jeśli dojdą Vjunnyk i Fukuda, jak anonsują media, to kadra zrobi się za duża jak na grę na jednym froncie. Przerośnięta kadra to, raz, problem dla klubowej kasy, dwa, problem z szybkim i efektywnym wkomponowaniem tych nowych do składu. Dla mnie, zmian jest za dużo i obawiam się, że Papszun może tego szybko nie ogarnąć. Np. w zeszłym sezonie, trzeba było czekać do wiosny, żeby się okazało, że np. zatrudnienie Kamila Piątkowskiego było sportowo dobrym ruchem. Ogólnie, uważam, że Legia przeszarżowała z liczbą nowych zawodników. I nie zapominajmy, co piszą media o Vjunnyku i Fukudzie: na razie to są wypożyczenia z obowiązkiem wykupu za rok. Dzisiaj jest krucho z pieniędzmi. A za rok nie będzie? Dlatego tak ważne jest, żeby Midtjylland definitywnie wykupił na razie wypożyczonego Rajovicia - tutaj ma chodzić o 2 mln euro, w naszej sytuacji nie do pogardzenia. Za bardzo ryzykowne to wszystko w naszym położeniu. Stąpamy po cienkiej linie. To nie jest odpowiedzialne kierowanie klubem.