A+ A A-

Prezentacja, pożegnanie, sens

prezentacja13W ostatnich dniach miało miejsce kilka wydarzeń związanych z Legią, a nie dotyczących bezpośrednio zielonej murawy. Podczas weekendowego turnieju Deyna Cup zorganizowana została prezentacja drużyny, miało również miejsce pożegnanie Aco Vukovicia, wczoraj natomiast zaprezentowano koszulki, w których Legia będzie grać w nowym sezonie.

Zastanawiałem się czy warto w ogóle podnosić ten temat, obnażając własną małostkowość i skłonność do bezużytecznego, łatwego krytykanctwa. Snułem swego czasu rozważania na temat stosunku klubu do internetowych stron tzw. niezależnych i publicystycznych, dochodząc do wniosku, że ten stosunek nie może być przyjazny. No bo wyobraźcie sobie, że powstają portale zajmujące się tylko i wyłącznie waszą robotą, jej permanentnym ocenianiem, co gorsza podszytym oczywistą i irytującą dla fachowców ignorancją. Włącza taki dajmy na to gawin76 komputer po dniu ciężkiej pracy, a tam artykuły z pasją przekonujące, że na zajęciach prowadzonych tego dnia przez rzeczonego gawina teacher talking time przekraczał wszelkie dopuszczalne normy, poza tym ów  gagatek wymawia dyftongi bez należytej akademickiej staranności, pod artykułem natomiast, rzecz prosta, komentarze z absurdalnym zacietrzewieniem przekonujące, że Kowalski i Nowak prędzej pójdą uczyć się migowego, niż spróbują liznąć języka Szekspira pod okiem gawina76. Piękna wizja, nie ma co! Pociesza mnie myśl, że jeżeli od czasu do czasu uprawiam rozrywkowe czepialstwo, czynię to przynajmniej w zgodzie z samym sobą, nie zaś li tylko dla złośliwej uciechy.

Rzecz w tym, że do prezentacji i pożegnań organizowanych przez Legię można odnieść kolokwialne stwierdzenie 'zawsze coś'.

Po co w ogóle organizuje się prezentację drużyny? W dobie internetu każdy średnio rozgarnięty kibic wie, jak wygląda nowy nabytek zespołu, poza tym raczej interesują nas boiskowe wyczyny piłkarzy niż ich fizjonomia. Prezentacji przyświecają zatem najprawdopodobniej cele znacznie bardziej złożone niż proste pokazanie futbolistów publiczności. Może chodzi o nawiązanie i podtrzymanie więzi między piłkarzem a kibicem, może o poczucie przynależności, które ma szansę w momencie prezentacji obudzić się w nowych nabytkach klubu, a może o pieniądze, o wykorzystanie atmosfery przedsezonowego podniecenia i oczekiwania do zachęcenia kibiców do kupowania karnetów czy klubowych gadżetów. Lepiej zorientowani w tematyce mogliby zapewne wymienić jeszcze wiele powodów, dla których kluby na całym świecie organizują prezentacje, nie mam natomiast pewności, czy nawet ci lepiej zorientowani byliby w stanie wskazać cel przyświecający prezentacji zorganizowanej na Legii podczas Deyna Cup w minioną sobotę.

Przyznam szczerze, że gdyby istniał jakiś plebiscyt na najgorzej pomyślaną i przeprowadzoną prezentację drużyny, natychmiast zgłosiłbym sobotnie widowisko, jak mniemam, ze znacznymi szansami na zwycięstwo. Osobnik, który oparł swoją koncepcję na przeświadczeniu, że tuż po meczu Austrii z Fluminense, na godzinę przed meczem Legii z Partizanem, na stadionie będzie ilość widzów przydająca elementarnego sensu prezentacji, powinien jeszcze tego samego dnia otrzymać od swoich przełożonych nagrodę, najchętniej w postaci tekturowego pudełka wraz z sugestią możliwie szybkiego spakowania swoich rzeczy z biurka. Jeżeli mamy robić coś, co jest tylko podpatrzoną, karykaturalną imitacją, nie wspartą uwzględnieniem lokalnych warunków czy wręcz zwykłym pomyślunkiem, to po prostu tego nie róbmy, nie narażajmy się na śmieszność - bo i po co.

Podczas Deyna Cup żegnano też Aco Vukovicia. Ceniłem Vuko jako piłkarza, chyba jeszcze bardziej cenię go jako komentatora piłkarskiej rzeczywistości, nieodmiennie imponującego przytomnością umysłu, inteligencją oraz... wyborną polszczyzną. Ten akurat punkt programu został przeprowadzony całkiem sprawnie, pomijając ostentacyjną obojętność okazaną Vuko przez zaabsorbowaną swoimi sprawami 'Żyletę', co wyraźnie zepsuło efekt i zmusiło Wojciecha Hadaja do rozpaczliwego przekrzykiwania stadionu. Przyznam natomiast, zastrzegam, mocno subiektywnie, jako zadeklarowany przeciwnik wszelkiej pompy i pustych gestów, że honorowania Vukovicia pół roku po zakończeniu przez niego kariery, po prostu nie rozumiem. Czyżby miało ono spełniać rolę symbolicznych przeprosin?

Wreszcie wczorajsza kwestia nowych koszulek. Całkowicie abstrahując od oceny ich urody, pozostającej indywidualną sprawą, dzień prezentacji upłynął pod znakiem kilku dość komicznych falstartów. O ile mogę jeszcze zrozumieć, że przy okazji jakiejś zorganizowanej na Starówce sesji do Twittera 'wyciekło' zdjęcie Lucjana Brychczego w nowym trykocie, o tyle nie pojmuję jakim sposobem nikt, przekazując stroje młodym chłopakom, Danielowi Łukasikowi i Patrykowi Mikicie, nie przypomniał im, że oficjalne zaprezentowanie strojów światu zaplanowano na 20:15, w związku z czym, delikatnie rzecz ujmując, nie jest szczególnie rozsądne wklejanie zdjęć w nowych kompletach na Facebooka kilka godzin wcześniej.

'Zawsze coś' wiąże się z dbałością o organizacyjne szczegóły, z płynącym w świat przekazem informującym o profesjonalizmie, zaangażowaniu i staranności ludzi pracujących w Legii. Z tego względu, choć to wszystko tylko detale o znaczeniu mizernym w porównaniu z tym co dzieje się na boisku, każdą taką drobną organizacyjną wpadkę przyjmuję z irytacją, nie tracąc zarazem nadziei, że pewnego pięknego dnia 'zawsze coś' zostanie zastąpione równie kolokwialnym 'mucha nie siada'.

Dyskusja (20)
1czwartek, 11, lipiec 2013 12:28
Prawie się w 100% zgadzam z uwagami Sir Gawina. Jedna mała uwaga to prezentacja drużyny podczas GDC. Tu akurat uważam, że pomysł był trafny. Zakładam bowiem, że pomysł był taki, że rzeczona prezentacja ma być dodatkowym magnesem dla kibiców do przybycia na turniej. Inna sprawa, że sama prezentacja wypadła gorzej niż mizernie. Samo wyczytanie nazwisk zawodników, niekoniecznie zsynchronizowane z ich wybieganiem na murawę, jak mawia klasyk, słabe to. Sam co prawda nie mam pomysłu jak taką prezentację uatrakcyjnić ale w klubie zapewne znalazłby się ktoś, kto za takie rzeczy bierze pieniądze. Przy takiej prezentacji jaka nastąpiła, w przyszłym roku nie będzie na pewno ona żadnym magnesem. Dodatkowo chyba nastąpił pewien poślizg co do prezentacji strojów bo początkowo, z tego co pamiętam, prezentacja planowana była właśnie na GDC. I gdyby tak było to IMO byłoby fajne.
2czwartek, 11, lipiec 2013 12:33
gawin76
Nie dość precyzyjnie się wyraziłem Wink Sama idea prezentacji podczas Deyna Cup była jak najbardziej w porządku. Natomiast jej lokalizacja w planie dnia - kompletnie chybiona.
3czwartek, 11, lipiec 2013 12:52
Senator
Przepraszam wszystkie panie które to przeczytają ale gdy byłem młody to na takie działania jak wspomniana przez sir Gawina prezentacja mówiono zrobione na odpierdol się. Sorki że tak pisze ale takie mam przeświadczenie ,że ten zwrot oddaje w punkt stosunek organizatorów do oglądających. Naprawdę nie potrzeba helikopterów a trochę chęci.

Druga sprawa to ja jednak nigdy już nie zrozumiem białej trybuny. Mniejsza z tym czy pożegnanie Vuko miało sens ii czy było potrzebne. osobiście nie mam nic przeciw. Super człowiek i to dla mnie ważne. Dlaczego więc z Żylety nie padło choć trzy razy Vuko Vuko Vuko nie pojmę za nic. Jedyne co mi przychodzi do głowy to że dzieci się gniewają. Ja pierniczę kino, tandetne kiczowate kino.
4czwartek, 11, lipiec 2013 14:25
Forever(L)
Senator

Pełna zgoda co do prezentacji ktoś wymyślił że trzeba ją zrobić to została zrobiona, a że była żenująca to kogo to .... o jacyś czepiacze na CL coś piszą ale olać ich bo przecież żaden inny Legijny portal się tą sprawą nie zajął.

A co do Vuko Żyleta już dawno pokazała że dla nich klub i piłkarze są istotni tak długo jak długo idą na ich pasku. I tak jak przy odbieraniu medali nie każdy mógł liczyć na brawa tak teraz szybciej spodziewałem się usłyszeć słynne "Pinokio" niż podziękowań. Dziwi mnie tylko że taki stary chłop jak ty jeszcze nie zauważył tej zależności
5czwartek, 11, lipiec 2013 15:42
@Senator pełna zgoda odnośnie pożegnania Vuko. Może to my jakieś "inne" pokolenie jesteśmy, że nie rozumiemy zachowań Żylety (nie po raz pierwszy) Wink
Jednym słowem żenada
6czwartek, 11, lipiec 2013 16:03
Szu
A mi się wydaje, że publikacja fotek Łukasika na FB, była zaplanowaną akcją klubu w celu wyciszenia histerii po wycieku niekorzystnego foto Lucjana Smile
7czwartek, 11, lipiec 2013 16:56
Monrooe
Nie da się ukryć, że mnóstwo eventów ostatnimi czasy zorganizowanych jest po łebkach, jakby zupełnie nie miał kto się nimi zająć. Prezentacja drużyny to jakiś ponury żart, a pożegnanie Vuko nieudane dzięki zaangażowanej (pytanie w co) trybunie. Nie wiem, może faktycznie nikt w klubie nie ma w tej chwili głowy do tego, ale po co w takim razie za cokolwiek się zabierać. Czy odwalanie tego typu chałtury ma jakikolwiek sens? Wydaje mi się, że nie bardzo.

@ Szu

Być może masz rację, wyciek fotek pana Lucjana spowodował straszną lawinę krytyki, ale... czy ona (to znaczy ta krytyka) faktycznie przeszkadzała? Za kilka godzin i tak wszystko byłoby jasne. Profesjonalnie to w każdym razie nie wyszło.
8czwartek, 11, lipiec 2013 17:23
Senator
@ Forever(L)
Bo ja ciągle mam nadzieję i wiarę w ludziSmile

@ Monrooe
Dobre pytanie Smile po coSmile
9piątek, 12, lipiec 2013 11:51
Mi(L)an
Pamiętam jak siedziałem pomiędzy meczami pierwszego dnia Deyna Cup w barku naprzeciwko stadionu, (sfrustrowany człowiek po kiepskim widowisku musi odreagować). W pewnym momencie usłyszałem o prezentacji zawodników która właśnie się odbywała, rzucając krótkie kur... rozpocząłem powrót na stadion, nie mogąc pozbyć się myśli kto ustalał plan dnia?
10piątek, 12, lipiec 2013 22:34
Marko
Jeżeli pozwolicie, to dorzucę swoje dwa grosze w temacie prezentacji nowych koszulek. Dla mnie większą wtopą był fakt, że tylko jeden piłkarz (Vrdoljak) wyszedł w butach sponsora. Bereszyński w Pumach, Lado, Sagan i Łukasik w Nike. Przecież adidas ma w Legii kilku kontraktowych zawodników a Wawrzyniak np. jest twarzą najnowszego modelu nitrocharge.
11sobota, 13, lipiec 2013 01:15
QD
To chyba jedyne miejsce w sieci które krytykuje GDC, a faktycznie jest za co. Dla mnie największym problemem był brak jakiegoś planu. Turniej miał być chyba takim trochę piknikiem rodzinnym (atrakcje dla dzieciaków, możliwość łażenia po całym stadionie...), a wyszło wrażenie organizacyjnego chaosu. Żadnej pewnej informacji (gdy pytałem ochrony czy jak wyjdę ze stadionu to będę mógł na niego wrócić to nie wiedzieli), czy programu wychodzącego poza "mecz nr 1 o godzinie X, mecz nr. 2 o godzinie Y". W efekcie tego mnóstwo osób na prezentacje nie dotarło (mimo, że chciało i nawet szukało informacji kiedy się ta odbędzie), lepszym show od pożegnania Vuko są oświadczyny na murawie, wtedy przynajmniej trochę widać co się dzieje - jakbym chciał posłuchać jak spiker opowiada co się dzieje gdzieś w oddali, przed pustą strefą VIP, zasłonięte przez wszystkich którzy mogli być na boisku to bym se radio włączył, a nie przychodził na stadion. Zamiast zrobić z tego jakąś atrakcję (dać mu np. zagrać po parę minut w jednym i drugim zespole) to zrobiono sztywną szopkę.

Co do koszulek to też mi się zdaje, że jakaś obsuwa była i po prostu improwizowali. Pewnie faktycznie GDC miało być połączone z prezentacją nowych strojów, a żę coś padło to musli kombinować i nie wszystko wyszło
12sobota, 13, lipiec 2013 03:04
Senator
@Marko
Ja się nie znam ale to nie nowość, starzy bywalcy c-L dobrze wiedzą że na niczym się nie znam ale czy buty to też podlegają sponsorskiej umowie z adidasem ? To tak osobista kwestia że nie zdziwiłbym się gdyby ta część piłkarskiego wyposażenia była z umowy wyłączona. Jeśli ktoś ma wiedzę w tym temacie prośba o wyjaśnienia i w razie co czy piłkarz grający w obuwiu innej firmy płaci jakąś karę itp.
13sobota, 13, lipiec 2013 03:13
Senator
@QD
Pozwolisz szanowny kibicu z białej trybuny Smile że uściśle, nie sam turniej bo o nim pozytywnych wypowiedzi znajdziesz sporo, a wydarzenia że tak napiszę wokół turniejowe fakt, ściśle z GDC powiązane i mające go uatrakcyjnić.
14sobota, 13, lipiec 2013 08:04
Marko
@Senator
Co do butów to piłkarze mają wolną rękę w podpisywaniu kontraktów i większość ma stałe umowy podpisane z różnymi producentami. Pozostali zaś grają w adidasie, gdyż jest to sponsor techniczny klubu i po prostu daje buty. Nie zmienia to jednak faktu, że na taką prezentację adidas w porozumieniu z klubem powinien zaprosić "swoich" piłkarzy a nie tak jak to miało miejsce w środę, gdzie Sagan i Lado wychodzą w najnowszym modelu Nike, który jest teraz wszędzie bardzo promowany. Zapewne konkurencja z tego powodu nie płakała Wink
Co do Twojego pytania o kary - jeżeli zawodnik mający podpisaną umowę np. z Nike wyszedłby w butach adidas to zakładam, że karę musiałby zapłacić.
Parę dni temu głośno było przy okazji prezentacji Mario Goetze w Bayernie, który na konferencję przyszedł w koszulce z dużym logo Nike a jak wiadomo Bayern to flagowy klub adidasa. Z tego co czytałem, to Bayern oficjalnie przeprosił a Goetze zapłacił karę.
15sobota, 13, lipiec 2013 11:47
Senator
@Marko
Widzisz mi trzeba dwa razy i łopatą Smile Powinni do prezentacji wyznaczyć tych piłkarzy którzy grają w butach adidasa choćby dlatego, że jak widać choćby po Tobie są ludzie którzy wyłapują każdy szczegół. Masz więc uzasadnione podejrzenia ,że nie wszystko przemyśleli. Że adidas takich szczegółów nie pilnuje to ja się dziwię.
16sobota, 13, lipiec 2013 11:47
gawin76
@ QD

Czekaj, czekaj, czyli brak reakcji na pożegnanie Vuko był Twoim zdaniem skutkiem tego, że nie było tam u Was widać co się dzieje, a większość obecnych była zapatrzona w zawzięcie organizującego sektor, z dawna nie oglądanego, gniazdowego?

Pytam, bo w zasadzie takie miałem początkowe podejrzenie, że nastąpiło tam coś w rodzaju zagapienia i nieporozumienia, ale dość popularna wersja alternatywna jest taka, że był to jednak zamierzony foch Wink

@ Marko

No właśnie, tak się zastanawiam kto wybierał piłkarzy do prezentacji i wedle jakiego klucza (btw, ktoś na TT spekulował, że to za karę Wink).

Jeżeli sam Adidas, faktycznie trochę dziwny byłby to wybór, ale sami byliby sobie w tym momencie winni. Jeżeli Legia, hm, żadnych punktów umowy na pewno nie złamaliśmy, ale faux pas bez wątpienia jest.
17sobota, 13, lipiec 2013 12:15
Zbyszek
@gawin76

Byliśmy przy pożegnaniu Vuko. Też, mimo że siedzieliśmy nieopodal, sami musieliśmy domyśleć się o co idzie. Na dodatek my znaliśmy go z boiska, a wielu nawet nie zna jego sylwetki. Brak programu imprezy /pożegnanie Vuko, przywitanie drużyny/ nie świadczy dobrze o organizacji. Praca służby informacyjnej Legii musi się poprawić,podobnie jak nagłośnienie stadionu. Nie wiem, czy zapowiadacz sepleni, ale z tego co mówi, nic zrozumieć nie można.
18sobota, 13, lipiec 2013 12:19
Senator
No nie też byłem siedziałem na wschodniej i widziałem gościa w garniturze (jako że wiem kto to sylwetkę rozpoznałem) słyszałem dobrze Hadaja. Do mnie tłumaczenie, że nie było widać słychać i ogólnie przegapili to lipa.
19sobota, 13, lipiec 2013 15:20
QD
Nikt nikogo nie przegapił i brak reakcji przypadkowy nie był. Moje (krytyczne) zdanie w temacie już przedstawiłem na spotkaniu i dalej w to brnąć nie zamierzam. Piszę jedynie o tych błędach na które popełnił klub (a w zasadzie organizator, bo nie jestem pewien czy to tożsame byty) i zachowaniach na które miał wpływ
20sobota, 13, lipiec 2013 15:39
gawin76
OK, to mamy pełną jasność Wink

Twoja opinia

Nazwa uzytkownika:
Znaczniki HTML są dozwolone. Komentarze gości zostaną opublikowane po zatwierdzeniu. Treść komentarza:
yvComment v.2.01.1