- Kategoria: Kalejdoskop futbolowy
- iocosus
Polskie konsekwencje mercato
Lato w pełni, temperatury wysokie, zatem i mercato wrze, atmosfera w Europie gorąca. Jak będzie wyglądała Barca z Neymarem, może z Messim należy się w Katalonii już pożegnać jak radzi guru zwolenników Blaugrany – Johan Cruyff?
Dziennikarz Super Expressu, Piotr Koźmiński stawia tezę: „Potwierdzenie jego transferu do Barcelony przyjęto jednoznacznie. 'Duma Katalonii' jednym posunięciem kolejny raz poszybowała w przestworza i pozbawiła resztę zespołów jakichkolwiek szans na skuteczną rywalizację.”, by następnie poddać ją w wątpliwość: „a może dziadek z Holandii ma rację?”. Tor rozważań biegnie następująco: „To nie jest przypadek, że w Katalonii większość piłkarzy ofensywnych obniża poziom. Ibrahimovic, Villa [wszystkiego kontuzją tłumaczyć się nie da], Sanchez czy Fabregas. Drużyna kręci się wokół Messiego i kto nie chce się do tego przyporządkować, odpada. Argentyńczyk strzela, podaje i decyduje o kolejnych akcjach.” Taka analiza zestawiona jest z newralgiczną uwagą odnoszącą się do „Nowego Pelego”: „Neymar postawi to wszystko na głowie. Trudno wyobrazić sobie byłego piłkarza Santosu akceptującego ślamazarne tempo gry, jeszcze ciężej uwierzyć, że w kluczowym momencie odda piłkę Messiemu i potulnie ruszy w pole karne czyhać na ewentualną dobitkę.”
Co zatem z tego wszystkiego wyniknie, mieszanka wstrząsowa? Wybuchowa, ze skutkiem reelekcji Barcy na europejskim tronie, czy też rodzaj miny rozsadzającej zespół od wewnątrz? Ekscytujące i znaczące już będzie celebrowanie rzutów wolnych i kto ostatecznie będzie ich wykonawcą, jak przytomnie zauważa pan redaktor:
http://gwizdek24.se.pl/pilka-nozna/neymar-zbawca-czy-przeklenstwo-barcelony_335465.html
Wzmiankowany Villa już w Atletico Madryt, a rywal z „Gran Derbi” z porównywalnie mało spektakularnym transferem „jedynie” na poziomie 27 mln € - Isco z Malagi. To nie salwa armatnia, ale czy nie będzie strzałem w dziesiątkę?
W Ligue 1 zdetronizować PSG wydaje się, że ma zamiar AS Monaco z pozyskanymi Falcao, Abidalem, Toulalanem oraz Rodriguezem i Moutinho z FC Porto. Nowa siła w panteonie wielkich? Nie obciążona francuskimi podatkami, a zasilana gotówką Dmitrija Rybołowlewa rosyjskiego biznesmena, sklasyfikowanego w 2012 roku na 119 miejscu w rankingu najbogatszych "Forbesa". Atut niewątpliwy – brak wzmiankowanego fiskalnego haraczu!
Fernando Llorente już w „Starej Damie” z Turynu, podobnie jak Carlos Tevez, czyli uznane firmy nie odpuszczają, a świeża choć doświadczona krew o ile nie na włoskich, ale na europejskich salonach ewidentnie może być przydatna.
O wydawało się najgorętszym transferowym kąsku, nie ma co pisać, wystygł – pewnie jakiś „lewy”, ale na transfery BVB w osobach ofensywnego pomocnika Ormianina Henrika Mchitarjana – króla strzelców ukraińskiej ligi, oraz napastnika z Saint-Etienne Aubameyanga warto zwrócić uwagę. Na tych dwóch piłkarzy dortmundczycy wydali cirka about czterdzieści baniek, raczej nie po to by siedzieli na ławce. Proces pożegnania z Lewandowskim wydaje się zaakceptowany i wdrażany, ciekawe jak w sezonie będzie przebiegał?
Niemiecki potentat i hegemon na europejskim piedestale, zdaje się, że na powitanie za rok nowego napastnika w Bawarii się przygotowuje. Z doświadczonym Pizzaro przedłużył kontrakt właśnie tylko na ten sezon, a z Mario Gomezem właśnie się pożegnał. Czy właśnie przez pryzmat, ogromnej determinacji w chęci gry na Allianz Arenie pewnego Polaka? Na tym ostatnim transferze z Monachium do Florencji się zatrzymajmy.
Oto jak wygląda obecne zestawienie pierwszej jedenastki Violi według transfermarkt:

http://www.transfermarkt.pl/pl/ac-fiorentina/topteam/verein_430.html
Na ile wyceny futbolistów są dokładne, nie jest tak bardzo istotne, jak hierarchia piłkarzy na poszczególnych pozycjach oparta o szacunkowe przypisywane wartości. W związku z powyższym jeszcze zaprezentowany wykaz rezerwowych ofensywnych pomocników zaczerpnięty z tego samego miejsca:

Jako dygresję możemy zauważyć, że Wolski zakupiony przez Violę za jak podawały media ok. 2,2 mln €, w tej chwili rozegrawszy 30 minut w jednym meczu w Serie A, jest wyceniany na 3.6 mln €, ale dokładnością kwot się nie przejmujmy, Gomeza wycenianego na 28 mln przez Transfermarkt, w rzeczywistości ponoć Fiorentina wykupiła za kilkanaście.
Istotniejsze, że kierując się wyceną, nasz Rafał w tej chwili jest drugi wśród rezerwowych w kolejce do wyjścia na plac. Istnieje obawa, że będzie występował tylko dzięki konieczności rotacji składem, zakładając „zamach” Violi na Ligę Europy.
Co zatem jest korzystniejsze, dla największego polskiego talentu ostatnich lat, rywalizacja o pozycje w pierwszej jedenastce Fiorentiny, zakładająca nieregularne występy, czy też systematyczne ogrywanie się na wypożyczeniu do klubu, w którym prawdopodobieństwo cyklicznego udziału w rozgrywkach będzie większe? I jaki to może być ewentualnie klub „na wypożyczeniu”? Torino? Legia? Zakładano, że raczej włoski, ale czy Wolski nie podąży śladem Jakuba Świerczoka, z Bundesligi do Ekstraklasy, takiej opcji tym razem z Serie A, wykluczyć nie można, a może warto rozważyć. To chyba lepsze rozwiązanie niż zatrzymanie kariery na wzór Mateusza Klicha i odbudowywanie jej następnie w klubach na wzór FC Zwolle.
Rafał Wolski przez „ostrogę piętową” w 2012 i ławkę rezerwowych wiosną 2013 stracił pełny rok, na ponowną absencję w grze pozwolić już sobie nie powinien.
Być może Jovetić, otrzyma intratną propozycję przez Viole nie do odrzucenia, ale: „Stevan Jovetić odrzucił ofertę przejścia do Napoli, bowiem nadal jego priorytetem jest transfer do Juventusu - poinformowały włoskie media. Zawodnik Fiorentiny był jednym z kandydatów do zastąpienia w Napoli Edinsona Cavaniego, o którego sprowadzenie zabiega Paris Saint-Germain.” (goal.pl), a o aktualnych nabytkach Juve już była mowa. Pozostają spekulacje na kierunku hiszpańskim.
Odejście niekwestionowanej, najjaśniejszej gwiazdy Fiorentiny zwiększyłoby szansę na wywalczenie pozycji przez Rafała, choć może i bez tego sobie poradzi, wszak aktualnie najlepszy piłkarz Bundesligi początkowo musiał uznać wyższość i Barriosa i Kagawy, wygryzienie tego pierwszego wydawało się „mission impossible”, Piszczek był sprowadzany jako rezerwowa alternatywa Owomoyeli, a Błaszczykowski zdarzało się, że przegrywał walkę o skład z Grosskreutzem, nie wspominając o Goetze. Zatem jakie zostaną podjęte decyzje i jakie będą dalsze losy Rafała Wolskiego?
Mercato się kreci!


The Sun podaje, że Stevan Jovetić może przenieść się z Fiorentiny do Manchesteru City za 27 mln funtów.
Mercato się kreci!
nie jest to może zawodnik pierwszego wyboru, gwiazda, na którą czekają tłumy kibiców. Jednakże będzie wielkim wzmocnieniem każdego klubu do którego przejdzie. Niniejszym o sytuację Wolskiego nie martwiłbym się wcale.
Jeśli tylko "Wolak" będzie prezentował się na 100%, to pogra w tym sezonie w Serie A.
Wydawało się, że Bianconeri porzucili pomysł ściągnięcia do Turynu piłkarza Fiorentiny, kiedy do klubu trafili Carlos Tevez oraz Fernando Llorente. Jak informuje włoska prasa, Juventus ze względu na uniwersalność Joveticia zdecydował się jednak stanąć do walki o jego podpis. Rywalami mogą okazać się Manchester City, Chelsea, Arsenal a także Real Madryt.” (eurosport.onet.pl)
***
Wątpliwość jaką dostrzegam w angażu Jovetica, do któregoś z topowych klubów, jest taka, że o tym się spekuluje od 2009 roku i cóż, jak grał w Violi tak gra.
Co do Wolaka to obawy mam ogromne, jasne, jeżeli tylko pokaże te przebłyski, które miał w Legii, to tifosi na jego punkcie zwariują, ale niestety nie jestem zwolennikiem tezy: „że dobry piłkarz poradzi sobie zawsze i wszędzie”, to czym obdarzyła natura i fizycznie i psychicznie to 50%, druga połowa to behawioryzm, można się sprzeczać i dywagować nad tymi proporcjami, ale wpływu czynników zewnętrznych na rozwój psychofizyczny zanegować nie wolno.
Czy Rafał w Violi ma właśnie optymalne warunki do rozwoju? Mhm, wiosna tego nie dowiodła, nie miał ani zindywidualizowanych treningów, ani nie był specjalnie monitorowany medycznie, obawiam się, ze dla Włochów to jest inwestycja na zasadzie: sprawdzi się to dobrze, nie – trudno, specjalnie przejmować się nie będziemy, oddamy na wypożyczenie do Serie B. Coś takiego rozpatrywałbym jako krok wstecz.
Piłkarzy za dwie bańki w Europie jest sporo, kwestia że Wolak gdyby był Hiszpanem, Francuzem, Chorwatem i pokazał na boisku to co prezentował na Ł3, byłby wart 10 baniek i chuchano by na niego i dmuchano.
- "Piłkarzy za dwie bańki w Europie jest sporo, kwestia że Wolak gdyby był Hiszpanem, Francuzem, Chorwatem i pokazał na boisku to co prezentował na Ł3, byłby wart 10 baniek i chuchano by na niego i dmuchano."
A to na pewno, ale piłkarz podjął taką a nie inną decyzję i teraz "piłka" po jego stronie. Wybije się lub przepadnie, wszystko zależy od niego. Choć niejakim problemem może być fakt, że tu był kimś wyjątkowym a tam jednym z wielu.
Monrooe, dygresja w ramach małego odejścia od legijnych kwestii, zachwostek na Ł3, krótkie konkretne pytanko o Neymara, jak obstawiasz, w Barcelonie za rok będzie entuzjazm czy rozczarowanie związane z brazylijskim nabytkiem?
Na mnie chłopak sprawia pozytywne wrażenie swoją bezpośredniością, talentu mu nie odmawiam, ale bawiąc się w proroka, w stosunku 51:49 obstawiłbym, że w Europie będzie kimś idącym w ślady Robinho!? Zatem w stosunku 51:49 postawię również, że Blaugrany nie zbawi?
„W Hiszpanii nie ustają spekulacje, jak odnajdzie się w Barcelonie, w innej lidze i, przede wszystkim, jak ułoży się jego współpraca z Leo Messim. Brazylijczyk już na pierwszym spotkaniu z mediami powtarzał, że przychodzi do Barcelony, aby pomagać Messiemu i drużynie. Ale wiadomo, jak silną, charyzmatyczną osobowością jest były napastnik Santosu, więc uzasadnione są obawy tych, którzy spodziewają się, że młody gracz może podzielić los Zlatana Ibrahimovicia, dla którego pobyt na Camp Nou był istną drogą krzyżową. Radio Globo ujawniło wczoraj, jakoby Pep Guardiola już jakiś czas temu przekonywał ojca Neymara, by jego syn nie przechodził do Barcelony, ponieważ "Tito Vilanova nie będzie umiał wykorzystać jednocześnie potencjału Neymara i Messiego", i że przechodząc do Bayernu miałby największe szanse, by zostać najlepszym piłkarzem świata. Trudno wierzyć w te rewelacje, skoro Guardiola zapewniał niedawno, że piłkarze dobrze się zrozumieją.” (PS)