- Kategoria: Kalejdoskop futbolowy
- iocosus
Noworoczne remanenty
Ponoć lepsze jest wrogiem dobrego, no cóż, rok 2014 dla polskiego sportu był zgodnie z wrażeniami większości rewelacyjny, dla futbolu w ogólności też niezgorszy, copa del Mundo Brasil winna dać światowej piłce niezłego kopa, byliśmy świadkami jednego z lepszych turniejów w historii, no gospodarze mają prawo być zawiedzeni, może nawet upokorzeni.
W siatce jesteśmy mistrzami świata, w kolarstwie również, najlepsza lekkoatletka globu minionego sezonu to też nasza rodaczka, odwiecznych wrogów z zachodu lejemy w dyscyplinach drużynowych na wszystkich frontach. W sportach zimowych stajemy się potęgą, powtórzyć medalowy wyczyn z Soczi wydaje się nieprawdopodobnym. Gdzie nie spojrzę, nie kliknę, pilotem kanału nie zmienię, strony obojętnie czy to papierowej czy wirtualnej nie przerzucę, wszyscy z końcem roku o tym powtarzali, tym się chełpiliśmy, ba to już staje się nudne, jacy to my mocarni.
Ostatnie banalne przywołanie. Dla Legii 2014 to potwierdzona hegemonia na krajowym podwórku, ale i dominacja w grupie Ligi Europy, co już stanowi wyróżnik istotny.
Zatem miniony rok to rok dobry, mamy prawo oczekiwać lepszego? Pora na prywatę. Fałszywa skromność mnie irytuje, to było też niezłe dwanaście miesięcy dla nas. Dla czarnej-eLki. Ha, błędów, wtop, zaniechań, niewykorzystanych, zaprzepaszczonych sytuacji znalazłoby się wiele, niedoskonałości mnóstwo, ale też mogliśmy sobie w tym naszym kibicowskim pasjonackim gronie fajnie czasem pogadać, o Legii, o piłce, o sporcie, o nas kibicach również. Niektóre dysputy udało się toczyć w gronie osób decydujących o losach klubu, co poczytuję za miarodajną wykładnię ubiegłorocznych pozytywnych naszych dokonań.
Skoro jest dobrze, warto się starać żeby było lepiej? Przez pryzmat wspomnianych uchybień z pewnością warto, nawet jeżeli jesteśmy stroną w pełni amatorską, prowadzoną przez pasjonatów i dla dania możliwości wypowiedzi właśnie pasjonatom piłkarskim to dążyć żeby było ciekawiej, bardziej frapująco i zajmująco winno stać się celem ku któremu należy zmierzać. Rzecz jasna mierząc siły na zamiary, na etapie pasjonackim, hobbystycznym, pewnych rzeczy się nie przeskoczy, zatem stanu idealnego, albo nawet tego zamierzonego w pełni się nie osiągnie, błędów nie uniknie, czasu jak gumy rozciągnąć się nie da, wszystkich wad się nie pozbędziemy, pozostaje tylko liczyć na wyrozumiałość i cierpliwość. W netowym światku to brzmi trochę tak jakby na Saharze ktoś liczył że uda się zbudować tor wioślarski, sztuczne jezioro z palmami na brzegach, ale kibicowską niszą dyskusyjną, oazą, w której może próbować bez zbędnej napinki debatować piknik z ultrasem już niekiedy udawało się na c-L tworzyć.
Jeżeli to było możliwe, to znak, że i o wyrozumiałość można zabiegać. Gdy pierwszego stycznia po dwunastej odpaliłem c-L, spodziewałem się ujrzeć jeszcze czarną-eLkę w poprzedniej wizualnej odsłonie, a tu redaktor Gawin mnie zaskoczył, najwidoczniej doszedł do wniosku że już czas skoczyć na głęboką wodę, w nowy rok, próbować wchodzić z nową odsłoną, nowym otwarciem choćby jeszcze wymagającym wiele pracy i korekt. Lepiej niedostatki eliminować na bieżąco, już w biegu, niż tkwić w starym układzie, nijako w zawieszeniu. Korzyść z tej kolei rzeczy jest jedna niepodważalna, nowa struktura strony, ciągle jeszcze tworzona, może być poddana bieżącej weryfikacji . Dlatego też jeżeli chcecie pomóc pitolnikom z c-L to zgłaszajcie własne uwagi, ewentualnie pomysły względem układu strony.
Oto jej nowa idea: „Życie jest jak pudełko czekoladek, nigdy nie wiadomo co ci się trafi.” Zróżnicowanie tematyki, nowy wizualny układ poszczególnych działów czarnej eLki ma na celu intencyjne przybliżenie się do powyższego motta, ale tak żeby było wiadomo na co, na jaki rodzaj smaku z danego obszaru bombonierki można natrafić.
„Wokół boiska” czyli cykl relacji meczowych, wyznacza rytm bicia serca czarnej-eLki, oby reanimacje w 2015 nie były potrzebne. W sezonie dział „Wokół boiska” znajdzie się w lewym górnym rogu, nad tekstami z „Krótkiej piłki”, które będą służyły bieżącym komentarzom do aktualnych wydarzeń. „Trybuna komentatorów” umieszczona w centralnym miejscu strony, to tam gdzie mądralińscy się wymądrzają, udają że na czymś się znają. Po prawej stronie „Na aucie” i „W przerwie” to nasz kibicowski Hyde Park. Typer weryfikuje fachOFFców. W „Kalejdoskopie” znajdującym się sektor poniżej „Trybuny komentatorów” obowiązuje tematyczny freestyle czyli tu rozprawiamy o sporcie i nie tylko w wielu wymiarach, może dowiedziemy przewagi Świąt Wielkiejnocy nad Świętami Bożego Narodzenia. O ile „krótką piłka” jest przeważnie zagrywana z pola karnego na Ł3, to „Expres sportowy” w założeniu ma donosić co w trawie piszczy, lub nad murawą ćwierka z innych boisk, z innych sportowych aren. W wersji mobilnej artykuły będą prezentowane chronologicznie w jednej kolumnie, ten sposób zostanie powielony i „stacjonarnie” poniżej części strony w której teksty są przyporządkowane do poszczególnych działów.
Wszystko jeszcze do wizualnego dopracowania, ale i zastanawiamy się ciągle jakby tu redaktorowi Gawinowi jeszcze życie uprzykrzyć i zgodnie z zasadą, że trening czyni mistrza, z humanisty stworzyć informatyka pełną gębą ![]()


