- Kategoria: Kalejdoskop futbolowy
- Zbyszek
Zezem. Jaki trener jest potrzebny piłkarzom? cz. 3
Tym co najbardziej obciąż trenera i czyni go odpowiedzialnym za wynik we współczesnej piłce jest dobór zawodników do gry, ustalanie taktyki i organizacji gry. Od dziesiątków lat definicja taktyki jako zespołu zaplanowanych, wyuczonych, wyćwiczonych i wytrenowanych działań zmierzających do osiągnięcia ustalonego celu - jest znana.
Również wiadomo było, że praktyczna realizacja taktyki to organizacja gry. Ale jeszcze 20 lat temu realne ustalanie taktyki polegało na tym, że Franek Smuda zawodnikowi przed wejściem na boisko mówił: "Szymek ty to tam graj koło środka i bliżej ich bramki, po rogach się nie chowaj". A Janusz Wójcik ustalał: "Jak kogo miną to ma ich gonić, aż dogoni. Jak który ich minie to ma uciekać, żeby go nie dogonili". I znów tenże trener: "Ja to k... nie wiem jak, ale k... macie to wygrać". To było proste,ale od tamtego czasu dyskusje o taktyce stały się czymś w rodzaju uczonych rozpraw.
Jeden z angielskich teoretyków futbolu Allan Wade uzależnił opracowanie i realizację taktyki od następujących czynników:
- umiejętności i braków poszczególnych piłkarzy drużyny własnej,
- tychże umiejętności i braków zawodników drużyny przeciwnej,
- terenu walki, warunków atmosferycznych,
- kontuzji, kartek zawodników,
- stopnia wzajemnego zrozumienia w drużynie,
- stopnia zorganizowania drużyny,
- aktualnego stanu meczu.
Generalnie są dwie szkoły ustalania taktyki. Jedna głosi, że to my narzucamy warunki gry i druga, że budujemy plan skonfrontowany ze sposobem gry i siłami rywali. Sporu nie budzi fakt, że podstawą realizacji zadań taktycznych jest umiejętne gospodarowanie własnymi zasobami kadrowymi i siłami energetycznymi. Na gruncie teorii rozróżniamy:
- taktykę indywidualną sprowadzającą się do umiejętności oceny sytuacji przez zawodnika biorącego udział w akcji ofensywnej lub defensywnej posiadającego piłkę lub nie i podjęcia najkorzystniejszej decyzji. Ten element powinien być ćwiczony od najmłodszych lat, aby zminimalizować ryzyko błędu decyzyjnego i służą do tego różne warianty ataków i obrony. Z taktyką indywidualną w Legii młodzież ma ogromne problemy właśnie decyzyjne, np. wybijanie piłki z obrony na połowę rywali, rozgrywanie jej na własnej połowie przy pressingu rywali, podejmowanie dryblingu zamiast podania, strzału zamiast rozegrania itd. Oczywiście wyuczyć i wytrenować wszystkiego się nie da, ale ilość błędów może świadczyć o zbyt szczupłej pracy lub o niedostatku iskry zwanej talentem, który winien być tam, gdzie wiedza zawodzi,
- taktykę poszczególnych formacji, która tyczy sposobu prowadzenia działań ofensywnych lub defensywnych. Ta w ogromnej mierz zależy od predyspozycji własnych zawodników zawodników i umiejętności rywali. Klasycznym przykładem taktyki formacji obronnej jest gra na spalonego. To w tym elemencie popełniane są często kosztowne błędy np. jako trener reprezentacji Smuda uznał, że poza Lewandowskim wszyscy zawodnicy w defensywie mają odbierać piłkę przeciwnikom i natychmiast przeprowadzać szybki atak. Tylko że dobrał graczy, z których żaden nie potrafił tej piłki odebrać. W efekcie plan taktyczny był nierealny, a ambitni zawodnicy uganiali się za piłką i rywalami tyleż chaotycznie, co bezproduktywnie. Taktykę formacji ćwiczy się na poziomie drużyny, a jej głównym czynnikiem jest dążenie do maksymalnego zgrania poszczególnych składowych i automatyzmu zachowań,
- taktykę zespołu, która uzależniona jest od interesu drużyny i i polega z grubsza na ustaleniu jaki cel, biorąc pod uwagę klasę rywala, chcemy osiągnąć. Znane są ogólne założenia taktyczne przy wyrównanej klasie przeciwników, a więc na wyjeździe utrzymywanie się przy piłce, bliższe odległości pomiędzy formacjami, wzmożona asekuracja i odmienne, gdy gramy u siebie. Podobne założenia obowiązują zależnie od stanu meczu co nazywa się grą na wynik. Pamiętać trzeba koniecznie, że nasz rywal stawia podobne założenia. Kto lepiej plan zrealizuje, ten np. w pucharach przejdzie dalej.
Natomiast organizacja gry musi opierać się na współdziałaniu zawodników z trenerem. To oni są bowiem wykonawcami planu taktycznego. Trener ma tu ogromne pole do popisu i może to czynić podczas odpraw, rozmów indywidualnych, meczów sparingowych itp. Każdy sposób jest dobry aby dotrzeć do umysłów zawodników tak, by pomysły trenera nie tylko wykonali, ale dodali własne doskonalsze.
Opracowaną taktykę i organizację gry realizuje się na boisku między innymi poprzez systemy ustawienia. Powstawały one i rozwijały się po to, aby racjonalnie podzielić zadania i ułatwić zawodnikom grę. W wyniku tego powstał wśród zawodników podział na specjalizacje. Podział ten na pewnym etapie rozwoju piłki posunął się tak daleko, że niektórzy zawodnicy potrafili zrealizować tylko ściśle określone zadania, przy nadmiernym obciążeniu linii pomocy. Tym samym założenie polegające na obciążaniu równomiernym wszystkich członków zespołu stało się iluzją. Odpowiedzią na tę niedogodność stał się futbol totalny Ajaxu Kovacsa i reprezentacji Holandii Michelsa. Była to jednak bardziej moda niż realny sposób gry. Bowiem zasada, że wszyscy potrafią robić doskonale wszystko, była teoretyczną utopią. Niemniej jako pewna idealna docelowa idea przetrwała. We współczesnym futbolu szkoli się zawodnika pod każdym względem do wykonania konkretnych zadań boiskowych /indywidualna technika i taktyka/, ale też przygotowuje do prowadzenia innych działań, a więc dodaje mu się wszechstronności.
Nie ma sensu powielać różnych opracowań z zakresu ewolucji systemów taktycznych. Polecam oczywiście nie wolną od uproszczeń książkę Jonathana Wilsona "Odwrócona piramida". Dla naszych rozważań kluczowa jest konstatacja, że ewolucji systemów gry przyświecał jeden cel – skuteczność. Te które nie były w stanie wydobyć lepszych wyników, większej efektywności gry były zamieniane przez inne, lepiej dostosowane do rosnącej motoryki, techniki użytkowej czy silniejszej psychiki i większej inteligencji boiskowej graczy.
Prze wszystkie lata tylko pozycja bramkarza nie ulegała zmianie. Ponad 200 lat temu zaczynano od 10 graczy w ataku, po następnych 50 latach było ich 8, przy 2 w obronie. W 1872 roku zaistniał podział na 3 formacje obowiązujący generalnie do połowy lat 90-tych. Od 1881 roku na 44 lata utrwalił się system zwany klasycznym a więc 2-3-5. Jego zmierzch nastąpił w 1925 roku, kiedy to FIFA zmieniła przepis o spalonym pomagający broniącym. Na to ówczesny trener Arsenalu Londyn Herbert Chapman wycofał z drugiej linii do obrony jednego gracza i tak powstał system WM czyli ustawienie 3-2-5. Przetrwało ono do 1958 roku, gdy Brazylijczycy wprowadzili ustawienie 4-2-4. Ponieważ do jego realizacji trzeba było wirtuozów futbolu, a poza Brazylią ich w zasadzie nie było, już od 1962 roku dominujący stał się system 4-3-3, którym grając np. Legia w latach 1969-71 odnosiła wielkie sukcesy, jak i później nasza reprezentacja. Po MŚ w 1974 roku większość reprezentacji przeszła na system 4-4-2, który panował przez ponad 20 lat. Odnotować warto, że przed MŚ w Anglii w 1966 roku trener reprezentacji Argentyny Lorenzo grał po raz pierwszy w historii czterema formacjami, cofając środkowego napastnika za skrzydłowych, a przed pomocników. Pomysł nie wypalił, gdyż Argentyna sukcesów na MŚ nie odniosła, a ponadto jak to widać wyraźnie z historii ewolucji systemów, defensywne elementy wszystkich innowacji przyjmowały się o wiele łatwiej od ofensywnych. Natomiast trener Anglików stworzył 4 formacje, dodając jak dziś byśmy powiedzieli defensywnego pomocnika w osobie Nobby'ego Stilesa i grał 4-1-3-2. Tak pojmowana taktyka defensywna przetrwała do lat 90-tych, a jej apogeum przypadło na MŚ w 1990 roku we Włoszech. Po nich FIFA zmieniła przepisy po to, aby preferować grę ofensywną. Szkoleniowcy też starali się odpowiedzieć na ofensywne zapotrzebowanie widzów zmianami głównie w organizacji gry. Tu nie sposób pominąć Arrigo Sacchiego. Tak jak Helenio Herrera stworzył fundamenty pod nowoczesny proces treningowy w zakresie przygotowania motorycznego, ale przede wszystkim w dyscyplinie taktycznej gry defensywnej, tak Sacchi wprowadził generalne założenie udziału wszystkich zawodników w grze ofensywnej. Głównymi punktami odniesienia były: miejsce na boisku swoje i rywali oraz to kto posiadał piłkę i w jakim sektorze. Całą przestrzeń pomiędzy tymi wektorami miała być zagospodarowana przez inwencję, kreatywność i umiejętności zawodników. Natomiast za twórcę dominującego do dziś sytemu 4-2-3-1 uchodzi John Toshack, trener Realu z 1999 roku. Ten system ma różne odmiany i warianty, ale jest zgodny z tendencją rozwoju piłki nożnej. A mianowicie charakteryzuje się ona wzrostem liczby formacji oraz powiększeniem ilości obrońców i graczy defensywnych wraz z powiększeniem ich zakresu działań w ofensywie.
Jednak warto stwierdzić, że od Sacchiego trenerzy przestali być niewolnikami systemu, a stali się twórcami samej gry - w której ustawienie spełnia rolę tylko pomocniczą.


Formacja 5-3-2
W tej formacji występuje trzech środkowych obrońców. Gra drużyny w dużej mierze zależy od bocznych obrońców, którzy mają grać jak skrzydłowi pomocnicy. Ich zadaniem jest granie na całej długości boiska, wspierając zarówno atak, jak i obronę.
Zespoły które używały tej formacji:
- Meksyk, w Pucharze Konfederacji w 2005
- Niemcy, zwycięzcy Mistrzostw Świata w 1990
Formacja 3-4-3
Używając formacji 3-4-3 wymaga się od pomocników, aby równo dzielili swój czas pomiędzy defensywę i ofensywę. Posiadanie tylko trzech nominalnych obrońców, oznacza, że jeżeli drużyna przeciwna przekroczy linię pomocy, ma dużo większe szanse na strzelenie gola niż przy formacji bardziej defensywnych 4-5-1, czy 4-4-2. Jednakże, trzech napastników tworzy sporą siłę ognia. Jest to taktyka dla drużyn z ofensywnym nastawieniem.
Zespoły które używały tej formacji:
- AC Milan w końcu lat 90, z Alberto Zaccheronim (1999 – Mistrzostwo Włoch)
Formacja 3-5-2
Jest to formacja bardzo podobna do 5-3-2, jednak w tym ustawieniu boczni zawodnicy są mocniej zorientowani na atak. Z tego powodu środkowi pomocnicy muszą często pozostawać w obronie by uchronić swoją drużynę przed kontratakiem. Formacja ta pierwszy raz na poziomie rozgrywek międzynarodowych została użyta przez meksykańskiego trenera Carlosa Salvatora Bilardo podczas Mistrzostw Świata w 1986 r.
Zespoły które używały tej formacji:
- Argentyna, zwycięzca Mistrzostw Świata w 1986
- Brazylia, zwycięzca Mistrzostw Świata w 2002
Taki widocznie jest cykl wydawniczy
Henning Berg wnosi do naszej piłki inną jakość w każdym wymiarze.Tekstów , które mam nadzieję będą prezentowane, myślą przewodnią jest sformułowanie :"Ile SAFA w Bergu?".Ale także, ile jeszcze przed nim?.Oczywiście jestem tylko amatorem i będą to raczej reminiscencje niż "naukowe" opracowanie.Natomiast skupiam się na kwestiach warsztatowych, a nie innych obocznych.Nie odnoszę się na przykład do zadziwienia wielu graczy Legii czemu zewnętrzny wyraz dał Jakub Kosecki,że trener Berg jest perfekcjonistą interesującym się wszystkim w klubie np. wyglądem szatni, łażni, posiłkami, strojami itp.Tak robił SAF i jeszcze więcej. Potrafił zależnie od rywala malować szatnię na różne kolory, bo wyczytał jakie kolory rzekomo na coś tam działają.
Ale też po mojej pisaninie nie należy się spodziewać rewelacji. Każdy kibic piłki nożnej interesujący się nią powinien wiedzieć to samo.Natomiast porównania mogą być kontrowersyjne i moje komentarze do nich również.Ale jak każdy autor zastrzegam sobie prawo do wyrażania własnego subiektywnego zdania, z którym nie ma obowiązku , ani przymusu żadnego się zgadzać. Wręcz przeciwpołożnie. Osobiście uwielbiam spory i to na ostro, aż pióra się grzeją.Maczanie piór w tym samym kałamarzu jest mało ekscytujące.
Dziękuję za uzupełnienie.
Z kolei ja też dopowiem. Ustawienia o których piszemy mają charakter wyjściowy i w gruncie rzeczy papierowy, gdyż gra na boisku to ustawiczne przechodzenie od ofensywy do defensywy i odwrotnie. I w takiej grze zawodnicy spełniają swoje funkcje ale w różnych konfiguracjach ilościowych, zależnie od formy działań obronnych czy ataku szybkiego lub pozycyjnego.Było to zmienne w czasie historycznym ,geograficznie/ różne style gry/, zależne od przeciwnika,wyniku a nawet osobowości trenera itd..Na to aby choć w przybliżeniu tę różnorodność opisać miejsca jest za mało i kto by to czytał.Od czasu do czasu w komentarzach pomeczowych taką taktykę meczową staram się skrótowo opisać.
Niestety i ten tekst był za duży bo Naczelny go skrócił.Jednym z elementów składowych taktyki jest dopasowanie ustawienia do jak najlepszego wykorzystania wybitnego gracza/ jeżeli takowego się posiada/. Np. ponad 20 lat temu pod Zinedina Zidana trener reprezentacji Francji Aime Jacqet stworzył system zwany "brylancikiem" 4-3-1/Zidane/-2, zaś na EURO 2012 trener Włochów ustawił ofensywnego gracza Pirlo pomiędzy obroną a drugą linią w układzie 4-1/Pirlo/-4-1.
Także należy zwrócić baczną uwagę na pozorne podobieństwa w ustawieniach 4-3-3 z przełomu lat 60 i 70-tych , a współczesnym tak lubianym przez Mourinho. Wówczas trójka środkowych była wyłącznie ofensywna, teraz to odmiana 4-2-3-1 z tym,że środkowa linia gra w linii w składzie dwóch defensywnych i jeden defensywno- ofensywny,zaś trójka atakujących w trójkącie, często odwróconym. Tak też to co grali w dwóch meczach Niemcy podczas MŚ we Włoszech różni się od współczesnego 5-4-1. 5-3-2 czy 5-2-3. Tak próbowały od kilku lat grać niektóre drużyny.ale nadal nie wiemy czy to moda czy przejściowy trend, albo trwała tendencja.Ale na ubiegłorocznych MŚ w Brazylii kilka drużyn tak zagrało i taka Kostaryka odniosła spektakularny sukces grając 5-4-1, a tak naprawdę 3-2-2-2-1 czyli zgodnie z wiekową tendencją powiększania tak liczby formacji jak i ilości broniących.Współcześnie ustawienie to polega na grą trzema środkowymi obrońcami trzymającymi głębię obrony rozlokowanymi prawie na całej szerokości strefy własnej obrony, z boku nieco powyżej grają boczni obrońcy włączający się do akcji ofensywnych tylko jak ich drużyna opanowała piłkę na połowie rywala. Ci obrońcy muszą być znakomicie przygotowani wytrzymałościowo, gdyż mają do pokonania duże odległości z obrony do strefy ataku, a po stracie piłki z powrotem. Dalej grają dwaj defensywni pomocnicy ryglujący środkową strefę boiska przed linią własnego pola karnego. Przed nimi z boków ustawieni są dwaj pomocnicy ,skrzydłowi, których zadaniem jest obsługa wszechstronnego napastnika. Możliwa jest modyfikacja na ustawienie 3-2-2-3 lub 3-2-3-2.Tak na naszych boiskach gra Cracovia.
Reszta trzyma się klasycznego lub zmodyfikowanego ustawienia 4-2-3-1, którego istotą jest podział na 6 graczy z przewagą zadań defensywnych i 4 z przewagą zadań ofensywnych, zaś przy wariancie wchodzącym ten podział to 7 do 3.
Już wariant 4-2-3-1 wymagał wyśmienitego przygotowania fizycznego i dużej wszechstronności każdego zawodnika z pola.Wchodzące ustawienie jest pod tym względem jeszcze bardziej wymagające.
Ale też każde współczesne stawia przed szkoleniowcami nowe wyzwania. Przy nauce techniki istnieje swoisty kanon umiejętności, tak przy kształtowaniu taktyki indywidualnej, które ma następować też w młodym wieku takiego alfabetu nie ma . To znaczy jest, ale aktualny czyli taki jak się dzisiaj gra. Często jak zawodnik wchodzi w wiek seniorski to zasób jego wiedzy i umiejętności taktycznych jest psu na budę przydatny.Tak się dzieje w Legii i wszystkich naszych klubach. Nie ma perspektywy tego jak za kilka lat będzie grał pierwszy zespół i trener takiego zespołu musi dorosłego zawodnika uczyć postaw taktyki indywidualnej i formacji. To co robi sztab trenera Berga.
Dlatego tak ważna jest myśl szkoleniowa wszystkich trenerów,ale i wskazanie przez pierwszego czego wymaga od szkolących młodzież. Pytanie retoryczne ; jak to osiągnąć jak trenerzy w wielu klubach zmieniani są co kilka miesięcy?. Stąd między innymi tak niska pozycja naszej piłki klubowej,