A+ A A-

Łukasik za Polanskiego?

lukasik danielOkazale wypadł pierwszy tegoroczny występ reprezentacji Polski. W meczu rozegranym w Maladze podopieczni Waldemara Fornalika rozbili Rumunię 4:1 po bramkach Szymona Pawłowskiego, Łukasza Teodorczyka i Daniela Łukasika. Oprócz 'Miłka' reprezentacyjny trykot założyli również Kuba Wawrzyniak, Artur Jędrzejczyk, Michał Kucharczyk i Dominik Furman.

Nie ma się czym specjalnie ekscytować, chociaż oczywiście zdecydowanie przyjemniej wygrywa się 4:1 niż w podobnym rozmiarze przegrywa. Żadnego wyniku bagatelizować zresztą nie wypada, zwłaszcza, że porażka tak dotkliwa jak przekonujące okazało się zwycięstwo, spotkałaby się zapewne z gwałtowną medialną krytyką.

Wynik trochę co prawda mylący, wszak w pierwszej połowie wpadało niemal wszystko co kopnęliśmy w stronę rumuńskiej bramki, tymczasem Rumuni zmarnowali dwie 'setki' pod bramką Słowika, w drugiej zaś połowie w ofensywie nie pokazaliśmy już najzupełniej nic godnego uwagi, być może koncentrując się na doskonaleniu gry defensywnej i umiejętności wybijania przeciwnika z uderzenia. Mógł jednak podobać się w naszym wykonaniu szybki, wysoki doskok do Rumunów po stracie piłki, mogła podobać się odważna i efektywna postawa naszych skrzydeł.

Kolejny raz w reprezentacji przykuł moją uwagę grający na prawej obronie Broź z Widzewa. Trochę chaotyczny jest w swoich poczynaniach ten facet, czasem pozwoli się ograć w indywidualnym pojedynku, ale na pewno nie brak mu ani zdrowia, ani serducha do gry na przyzwoitym poziomie. Zaskakujące, oczywiście jak na mój ułomny osąd, że nikt, łącznie z nami, jakoś go jeszcze z tego Widzewa nie wyjmuje.

Niezły, coraz lepszy, jest też Teodorczyk. Strzelił dwie bramki, rzecz oczywista, że zasłużył na wyróżnienie, ale jeszcze bardziej zapunktował umiejętnością utrzymania się przy piłce, siłą fizyczną, ogólną pewnością siebie. Widać w tym piłkarzu stały postęp, ciekawe, w jakim kierunku podążą ścieżki jego rozwoju, zwłaszcza po transferze do Lecha.

Obu wyżej wymienionych nie ma, jak widzę, w składzie na Irlandię. Kombinuję, że zamiast Brozia, jako zmiennika Piszczka, Fornalik będzie być może chciał potraktować Celebana, solidniejszego w destrukcji, groźnego przy stałych fragmentach gry? Teodorczyk natomiast musi się zapewne ustawić w kolejce w reprezentacyjnej poczekalni, gdzie póki co wyżej stoją akcje Sobiecha i Milika.

No i 'nasi'. Wawrzyniak po swojemu, na początku trochę zagubiony w defensywie, potem już praktycznie bezbłędny, w dodatku przyzwoicie spełniający zadania ofensywne, stwarzający przewagę liczebną pod bramką przeciwnika. Za to 'Jędza' w środku trochę jakby za to przygaszony, bez właściwej sobie agresji, nie siedzący przeciwnikowi na karku, z niepotrzebnymi błędami na koncie. Może to wina słabszej formy fizycznej, w każdym razie jego występ to dla mnie pewnego rodzaju rozczarowanie, podobnie jak i brak Artura w kadrze na Irlandię, świadczący niestety najpewniej o tym, że w hierarchii środkowych obrońców, Jędrzejczyk jest u Fornalika jeszcze daleko od wyjściowej jedenastki. Kucharczyk pracowity, dużo biegający, odpowiedzialnie wracający do obrony, tylko nadal jakoś ciężko uwierzyć, że prawa pomoc to faktycznie jest 'jego' pozycja... 'Furmi' tym razem zupełnie niewidoczny, fakt, dość późno wszedł do gry, mecz był już ułożony, w takich okolicznościach ciężko się wyróżnić.

Wyróżnił się za to, i to od pierwszych minut, Daniel Łukasik, który zagrał mecz wręcz profesorski. Jak patrzę na tego gościa, to dochodzę do wniosku, że to taki zawodnik, którego drużyna po prostu lubi mieć w składzie. Bo wiadomo, że jeżeli pilnie potrzeba kogoś do asekuracji, to Łukasik pierwszy zamelduje się na posterunku. Bo wiadomo, ze kiedy nie ma co zrobić z piłką, zawsze można oddać ją Łukasikowi, który albo chwilę ją przetrzyma, albo przegra na drugą stronę. Bo jeżeli podasz mu gałę i pójdziesz, to na 100% będzie próbował oddać ci piłeczkę w odpowiednim momencie. Wszystko takie solidne, oczywiste i przewidywalne. Na tej pozycji to walor, który jest w cenie. Chociaż nie tylko. Bramka piętą, jasne, bardzo przyjemna sprawa, ale szczerze mówiąc jeszcze lepsze w wykonaniu Łukasika były kilkukrotne próby przyspieszenia naszych ataków podaniami z pierwszej piłki. 'Miłek' naprawdę myśli na boisku, naprawdę ma na siebie pomysł i chce się rozwijać. Raczej nie wyjmie skóry efektownym wślizgiem jak Vrdoljak, nie przymierzy z dystansu jak Borysiuk, nie będzie niczym chart biegał od pola karnego do pola karnego na wzór Furmana, ale pracowitość i inteligencja mogą zaprowadzić Łukasika jeszcze naprawdę daleko.

Czy zaprowadzą do kadry na mecze z Ukrainą i San Marino? Nie zdziwiłbym się. Zabraknie Polanskiego, Murawski jest już chyba skreślony, do rywalizacji o miejsce obok pewnego wyjściowego placu Krychowiaka, pozostają Kaźmierczak i Borysiuk. 'Miłek' w formie ze sparingu z Rumunią, absolutnie nie musi być w tej rywalizacji bez szans.

Dyskusja (3)
1niedziela, 03, luty 2013 11:35
iocosus
Gawinie przed Euro pisałeś o problemie „centrum pola” w reprze, w pryzmacie defensywnych pomocników i środkowych obrońców. No i niby okazało się, że poza Murawskim to jakiejś wielkiej wtopy nie było, na dodatek mecz z Angolami mógłby zrodzić przeświadczenie że formacje są personalnie ukształtowane, natomiast ja nie mogę się pozbyć przekonania, że problem pozostaje.

Nie mamy w tej chwili „obrońcy nie do przejścia” jak onegdaj Władysława Żmudy, nikt nie posiada też talentu na miarę Tomasza Łapińskiego, co gorsze, chyba obecni reprezentanci nie dorównują klasą „rzemieślnikom” pokroju Wałdocha i Hajty, zadaję sobie pytanie który z piłkarzy potencjałem pozwala tworzyć nadzieję, że do ich poziomu się zbliży, tu stawiam na Jedzę chociaż Celeban wczoraj zaprezentował się lepiej, a i w Śląsku nie zawodził i wśród ligowców tworzył pozytywne wrażenie, tylko ... czy wystarczające wobec reprezentacyjnych wymagań?

Obawiam się, że próba z Irlandią może być zwodnicza, ale z tym większym zainteresowaniem będę się jednak jej przyglądał. Do 22 marca czasu malutko, a to może być newralgiczna data.

p.s.
Czekam gdy Łukasik zacznie strzelać z dystansu, może takiego dynamitu jak Borysiuk nie posiada, ale ... może być w tym elemencie skuteczniejszy od Vizira! Wink
2niedziela, 03, luty 2013 12:24
Monrooe
Niesamowite jest to jak rośnie nam Daniel Łukasik. Jakby zaczynał "na pewniaka", od zaprezentowania nam standardowego wachlarza umiejętności potrzebnych zawodnikowi będącemu Defensywnym pomocnikiem, by powoli dołączać kolejne elementy futbolowego abecadła zapełniające paletę piłkarskich zachowań. Jakby na naszych oczach w ciągu niespełna pół roku rodził się pomocnik kompletny. Może przesadzam, może jeszcze trochę brakuje, ale wybaczcie mi. Takie mecze je ten z Rumunia wprawiają mnie właśnie w taki nastrój.

Moim zdaniem "Miłek" kompletnie przykrył rywalizującego o ta samą pozycję Kaźmierczaka, szybkość, łatwość odbiory, kreacja akcji to wszystko co pozwalało odstawać od kolegi ze Śląska Wrocław. "Kaz" imponował jeszcze swoim znakiem firmowym (długie przerzuty), ale... coś czuję, że Łukasik i tą sztukę niebawem włączy do swojego arsenału zagrań. Bo o strzały z daleka o których w tekście powyżej pisze Gawin nie boję się wcale. Zacznie strzelać, ja to wiem, widziałem co potrafi w tej materii nasz Daniel, może nie ta siła co niedawno jeszcze nasz Ariel Borysiuk, ale z celnością bywa już zdecydowanie lepiej.

Jedyne co mnie martwi (choć nie do końca), to fakt, że jeśli ten chłopak nie zwolni w swoim rozwoju to... może się okazać, że w kolejnej przerwie posezonowej będzie kolejna perełką, która opuści boiska znad Wisły. Znów będziemy narzekać, że za wcześnie, znów pozostanie żal, że nie mieliśmy okazji podziwiać jego umiejętności dostatecznie długo. I tylko klubowy skarbnik i Michał Kopczyński będą zacierać ręce.
3niedziela, 03, luty 2013 21:06
iocosus
„Znów będziemy narzekać, że za wcześnie, znów pozostanie żal, że nie mieliśmy okazji podziwiać jego umiejętności dostatecznie długo.”

Dlatego niezbędny jest plan, założenia koncepcyjne, a nie doraźne przy takich talentach jak Łukasik, również Furman, Żyro, Efir, inni. Pewne jest, że jeżeli będą się rozwijać to nie ma szans na ich utrzymanie.

Nie powinno być kwestii utrudniania młodym wyjazdu do bardziej zasobnych klubów, pytanie zasadne: w którym momencie powinno to nastąpić i na jakich zasadach?

Łukasik potwierdza możliwości w tym stopniu, że już powinien mieć renegocjowany kontrakt, który zamiast do grudnia 2014 roku powinien obowiązywać przynajmniej do 2016 roku, z 'gentlemen's agreement' że klub jest zdecydowany, na sprzedaż Miłka w czerwcu 2014. Zdobycie mistrzostwa, występy w pucharach, w których udział Daniela byłby istotny i wtedy się żegnamy, z poczuciem obopólnej satysfakcji.

Twoja opinia

Nazwa uzytkownika:
Znaczniki HTML są dozwolone. Komentarze gości zostaną opublikowane po zatwierdzeniu. Treść komentarza:
yvComment v.2.01.1