- Kategoria: Kalejdoskop futbolowy
- iocosus
Poweekendowe futbolrefleksy
Przemek Mizgała i Alek Jagiełlo największe talenty, ale i kontuzjogenni pechowcy, juz strzelają, na razie w sparingu, co z nimi zrobić w trakcie oficjalnych rozgrywek? Lewy w czerwieni, czy słusznie? Wasyl, czy Ivica, kto legijnym mentorem? Wyścig po reprezentacyjną bluzę z jedynką rozpoczęty!? Post weekendowe futbolrefleksje.
To idzie młodość!
Concordia Chiajna - Legia Warszawa 1:2 (1:2)
Bramki dla Legii: - Mizgała (3. min.), Jagiełło (11. min.)
http://www.youtube.com/watch?v=Fb8gB7ERNmk
Bramki strzelali, ten o którym się mówi, że talentem dysponuje na miarę Wolskiego, tylko kontuzje przeszkodziły w jego prezentacji, oraz ten którego nazywają Messim i jest uznawany za jedną z największych nadziei Akademii Piłkarskiej.
Obaj po kontuzjach, czy z szansą na zaistnienie w lidze?
Są dwa scenariusze, Legia wygrywa, gra optymalnie, zwiększa punktową przewagę, niezagrożona zmierza do mety po tytuł, pojawia się tym samym szansa na przetestowanie młodych, a zdolnych. Drugi przypadek: Legia dołuje, na klub spada plaga kontuzji, jest zmuszona sięgać po rezerwy, powstaje casus debiutu Kucharczyka.
Co jednak gdy ani optymistyczna, ani pesymistyczna wersja nie zaistnieje? Mają siedzieć na ławie?
Można przyjąć, że rekonwalescentów należy mieć pod okiem, chuchać i dmuchać by nic złego ponownie się im nie stało, ale jeżeli jesienią nie będą się mieścili w pierwszej jedenastce, wypożyczyć czy zostawić i rotować składem, oto jest pytanie?
***
Lewy in red
Czy to był faul na czerwoną kartkę?

Subiektywnie odpowiadam, że sędzia z decyzji się wybroni, Lewandowski wziął zamach jakby chciał nogę urwać, tylko że tu było więcej strachu niż faktycznej brutalności i zakładam, że o to też w tym chodziło, żeby w starciu o piłkę przeciwnika nastraszyć, z założeniem, że wówczas spanikuje i odpuści.
Nie odpuścił, Lewandowski nogi cofnąć nie zdołał, choć w kolanie miał już ją luźną, zahaczyli się piszczelami, wolny ewidentny. Van der Vaart dołożył teatrzyk pod ten 'strach co ma wielkie oczy' i sędzia wyciągnął 'asa kier'.
Swoją drogą arbiter to safanduła, widzi dokładnie akcję, gwiżdże, ale i powoli spaceruje w kierunku wolnego, nie ekscytuje się, bo wie, że w istocie nic wielkiego się nie stało, nikt nikomu, ani sobie, nogi nie urwał, ale robi się zadyma na murawie, więc woła konsultantów, żeby mieć alibi dla decyzji.
Ponieważ zamach był efektowny, robiący wrażenie, uznał to za element brutalnej gry na czerwoną kartkę, wybroni się z tej decyzji.
***
Wasyl drogocenny, IV zdecydowany
Jak przyznał Marcin Wasilewski, jego sytuacja w Anderlechcie jest dramatyczna, czyli w przypadku pozostania w klubie na wiosnę, szans na grę brak. Dramat jednak chyba nie jest aż tak wielki, skoro, Herman Van Holsbeeck (59 l.), menedżer i szara eminencja Anderlechtu Bruksela, przekazał "Super Expressowi" następujące info:
- Często ze zbliżaniem się końca kontraktu zawodnik staje się coraz bardziej niezadowolony, narzeka (...) W przypadku Wasilewskiego końca dobiega jego pobyt w Anderlechcie, ale to, jak będzie wyglądała sama końcówka, zależy w dużej mierze od niego. (...) "Wasyl" jest naszym piłkarzem od sześciu sezonów. Zawsze walczył na całego, reprezentował klub najlepiej, jak potrafił. I właśnie dlatego chcemy iść mu na rękę. Kontrakt kończy się w czerwcu, ale wydaliśmy zgodę na jego odejście już teraz. (...) Prawdą jest, że wcześniej chcieliśmy dostać za "Wasyla" jakieś pieniądze, ale zmieniliśmy zdanie. Właśnie po to, aby mu pomóc, zrezygnowaliśmy z pieniędzy za jego odejście. (...) nie dość, że nie chcemy za "Wasyla" żadnych pieniędzy, to jeszcze sami znaleźliśmy mu klub w Holandii, który zaproponował piłkarzowi 1,5-roczny kontrakt. "Wasyl" nie wyraził jednak zgody na transfer.(...) Wydaje mi się, że nie odpowiadały mu warunki finansowe. (...) przekazuję informację: Wasilewski jest do wzięcia za darmo, choćby dziś. Dotarły do mnie sygnały, że kilka polskich klubów jest zainteresowanych, więc mogą działać. (SE)
Wśród 'kilku polskich klubów' była wymieniana Legia, ponoć Michał Żewłakow dostał glejt na sondowanie fiołkowego rezerwisty, ale szanse na wyciągnięcie Wasyla z 'dramatu' przez nasz Klub są iluzoryczne:
Marcin Wasilewski zażądał milion euro od Kubania Krasnodar za rok kontraktu i dodatkowy milion za podpis z zajmującym obecnie czwarte miejsce klubem rosyjskiej Priemjer Ligi. Kubań gotowy był zapłacić Wasilewskiemu pół miliona euro za rok występów w kanarkowych barwach.
Oczekiwania finansowe w tej chwili z pewnością nie na pułapie Legii, ale nawet gdyby Pan Marcin spuścił nieco z tonu, albo Legia jakimś trafem znalazła fundusze na kontraktowy komin, to czy wychowanek Hutnika Kraków, były piłkarz Wisły Płock, Amiki, Lecha, jeszcze obecny Anderlechtu, na niego właśnie zasługuje?
Tym bardziej, że z grona doświadczonych wyjadaczy na kontynuowanie kariery w stolicy wydaje się być zdecydowany Ivica Vrdoljak.
- Rozmawiałem z władzami Legii Warszawa i ustaliliśmy, że Ivica podpisze nowy kontrakt, jak tylko wróci ze zgrupowania w Hiszpanii - mówi w rozmowie z "Przeglądem Sportowym" Adrian Aljaj, menedżer chorwackiego pomocnika. - Ivica nie będzie w Legii grał dla pieniędzy. Propozycje z Chin i Rosji były lepsze, mógł w tamtejszych klubach zarobić nawet 600-700 tysięcy dolarów rocznie. On jednak bardzo dobrze czuje się w Warszawie. Fajnie mu się tu mieszka, w stolicy zaaklimatyzowała się również jego rodzina. Nie zawsze pieniądze są najważniejsze. Może nawet zakończy karierę w Legii.
Rozpatrując angaż tylko od strony czysto sportowej, nie kontraktowałbym Wasilewskiego. Nie wiadomo ile meczów musiałby rozegrać, żeby zniwelować braki w 'ograniu', a obecna forma jest mizerna. Doceniam walory charakterologiczne Wasyla, cenię go za nie, ale piłkarsko nigdy nie byłem pod jakimś ogromnym wrażeniem jego możliwości, jako obrońca imponował zaletami ofensywnymi, ale w defensywie oprócz twardości, zdecydowania, innych walorów raczej nie dostrzegałem. Uważam, że w Anderlechcie osiągnął absolutny pułap, co biorąc pod uwagę perypetie z kontuzją, 'z urwaniem stopy' zasługuje na szacunek i uznanie, wzbudza również sympatię dla hartu ducha.
Wolę młodszego, bardziej 'perspektywicznego' Ivicę jako mentora dla młodych, a przy tym, w moim przekonaniu dobrego kandydata właśnie na środek defensywy. Niech w pomocy brylują Miłek z Furmim, a tyły trzyma właśnie Chorwat, najlepiej w parze z Jedzą, a jeżeli jego zabraknie to z Damianem Zboźniem choć wolałbym piłkarza z nieco lepszym odbiorem od tego ostatniego, ale Marcin Wasilewski nawet ograny i w dobrej formie pod tym względem moich wymagań również nie spełnia.
***
Race In the name number 1
Meczem z Irlandią King Waldemar dał sygnał do rozpoczęcia wyścigu po bramkarską reprezentacyjną bluzę z numerem jeden. Pretendentów dwóch, wiadomych.
Obserwując pierwsze odcinki specjalne rajdu po boiskach, którego meta wyznaczona jest na 22 marca, od razu można było zostać zaskoczonym.
Kto rozsądny mógłby obstawiać, oprócz być może azjatyckich buków, że w zestawieniu konfrontacji Arsenalu z Sunderlandem, wobec pojedynku Southampton z Manchesterm City, to bramkarz pierwszego klubu wykaże się największą pracowitością, a Holy Goalie w świątyni Świętych będzie w zasadzie miał święty spokój!?
Pierwsze etapy w zasadzie bez wtop, koszulki lidera przyznać nie sposób, można robić zakłady kto ją założy w meczu z Ukrainą?


Rafael Van Der Vaart:
- Widziałem, że arbiter był niezdecydowany. Nie był pewny, czy powinien pokazywać czerwień, a ta sytuacja jednoznacznie się do tego nie kwalifikowała. Postanowiłem zatem zareagować i zrobiłem mały teatrzyk. Zasiałem ziarno niepewności, a gdy sędzia podszedł do swojego asystenta, wiedziałem, że mogło mi się udać. Takie zachowanie to też jest element futbolu.
Jurgen Klopp:
- Nie wiem po co w ogóle o czymś takim wspomina. To chyba najgorsze zdanie, jakie słyszałem na temat piłki nożnej w ostatnim czasie.
Robert Lewandowski – zawieszony na trzy mecze przez DFB
Tomasz Kłos:
- "Lewy" wyrobił sobie w Bundeslidze markę piłkarza, który nie udaje, nie symuluje. Gra zdecydowanie, ale fair. Szkoda, że tak niesprawiedliwie go potraktowali. Władze sędziowskie powinny były wziąć pod uwagę słowa Holendra van der Vaarta, który przyznał, że przy całym zamieszaniu z Robertem musiał odstawić mały teatrzyk, aby wymóc karę dla Polaka. Zawieszenie na jeden mecz to automat przy czerwieni, ale trzy?! O wiele za surowo! (gwizdek24.pl)
Aneks, Drogocenny Wasyl
Kuba Dybalski:
Marcin Wasilewski, 33-letni obrońca, jest po słowie z prezesem Legii Bogusławem Leśnodorskim. Trafi na Łazienkowską, jeśli do końca tygodnia nie otrzyma ciekawszej oferty.
To obrońca, a tych na Łazienkowskiej może zabraknąć. Ulubieniec trybun i zadziora, który przydaje się każdej drużynie. Piłkarz z doświadczeniem z Ligi Mistrzów i reprezentacji, który mógłby pokierować wychowankami Legii.
Wasilewski to charyzmatyczny piłkarz. Przed meczami kadry, których zagrał już 68, najgłośniej śpiewa hymn. Na boisku najgłośniej pokrzykuje na kolegów. 186 cm wzrostu, 88 kg wagi i tatuaże na obu rękach robią wrażenie. Jego boiskowe przydomki to m.in. "Czołg", "Bestia", "Zadziora", "Rzeźnik z Poznania" czy "Bizon".
Choć w tym roku skończy 33 lata, Wasilewski nie miał do tej pory większych problemów ze zdrowiem. Jedyna dłuższa przerwa w grze to bardziej katastrofalny wypadek niż kontuzja. 30 sierpnia 2009 r. pomocnik Standardu Liege Axel Witsel złamał mu nogę w dwóch miejscach.
W Legii ktoś taki byłby nieoceniony. Klub z Łazienkowskiej korzysta ostatnio w wysypu talentów z akademii piłkarskiej, ale młodzi piłkarze potrzebują kogoś, na kim mogą się wzorować i kogo mogliby podglądać na treningach. W pierwszym zespole trenuje kilku ofensywnych 20-latków, wychowanków klubu, ale na razie żaden młody obrońca nie przebił się do pierwszego składu. (warszawa.sport.pl)
Ankiety warszawa.sport.pl
..........................................................................
Czy Wasilewski byłby wzmocnieniem Legii?
tak - 90%
Liczba oddanych głosów: 1250
nie - 10%
Liczba oddanych głosów: 133
...........................................................................
Który piłkarz bardziej przydałby się Legii?
Władimir Dwaliszwili - 46%
Liczba oddanych głosów: 951
Marcin Wasilewski - 54%
Liczba oddanych głosów: 1133
.............................................................................
No to jestem marudą w kibicowskim gronie, odnośnie wzmocnienia Legii Wasilewskim, mam bardzo poważne wątpliwości, zdecydowanie bardziej wolałbym Dwaliszwilego, chociaż jego pozycje się dublują, a na obronie możemy mieć wakat.
Wobec młodego Kosy, też byłem sceptykiem, a później jesień rozegrał, że mnie zamurowało!