W tym miejscu chcielibyśmy prowadzić naszą futbolową rozmowę "na aucie", czyli dyskusję w tematach, które nie zostały uwzględnione w artykułach w innych działach. Zachęcamy do udziału w naszym swoistym "klubie dyskusyjnym"!
Trybuna jest wolna dla każdego, każdy ma prawo się wypowiedzieć, zabrać głos w dowolnym piłkarskim temacie, w poważnym lub w żartobliwym, ironicznym tonie, obowiązuje freestyle tylko z jednym zastrzeżeniem. Niech poziom wypowiedzi, dyskusji przełamuje stereotyp piłkarskiego kibica jako zacietrzewionego półmózga, pieniacza uzewnętrzniającego swoje frustracje, wylewającego jad i napinającego się dla samej napinki.
Gdy trzeba, spierajmy się, polemizujmy, brońmy własnych poglądów, przekonań, ale zawsze...
TRZYMAJMY POZIOM!


choćby chcieli to nie mogli. Jeśli ukarał by Kuciaka musieliby Piaseckiego zawiesić do końca rundy za to, że takiej sytuacji nie widział. Wiadomym jest, że widział i ją ocenił. Nie mogą naprawić jego błędu (dla innych nie błędu) bo mielibyśmy paradoks którego skutki trudno przewidzieć.
Szczerze to nie przypominam sobie aby w Canal + czy innych audycjach jakoś szczególnie na niego psioczyli .
Dobrze, że czasami stać ich na "normalną" decyzję, bo nie ukrywam, że nieco obawiałem się tego posiedzenia.
QD, trafiłeś w sedno z tymi "uczuciami" jakie wzbudza sędzia Małek jak Polska długa i szeroka
#@%#$%$@^#$@#%$!!!!
doskonale rozumiem, co autor miał na myśli
pewnie w Ajaksie daje się zauważyć "spadek jakości" po tym, jak wystrzelą w górę, wyspredadzą za ciężkie melony tych swoich cudownych młodzików... pewnie i nas to nie ominie
środka obrony faktycznie nie wesprzemy młodymi (po odejściu Komora), bo młodych nie mamy (są w Gliwicach, tudzież w Bełchatowie), za Wizira, możemy pojechać Żurkiem, czy Łukasikiem, ale nie jedziemy, bo idziemy na majstra i... ryzyko jest zbyt duże
a jeśli chodzi o Rybę, to czy ktoś rok, półtora temu, powiedziałby, ze dziś będziemy tak bardzo za Nim płakać?!
Ale problem pojawia się w chwili, gdy nie ma "nie gorszych od wspomnianych". Rybusa w ogóle nie udało się zastąpić, a Borysiuka (i Komorowskiego choć to inna bajka) w miarę tak, ale akurat nie młodymi.
Jasne, że będziemy sprzedawać młodych, wyróżniających się (o ile będą
Nie wiem czy ja to, cholera, jasno piszę, ale chodzi mi o to, żeby nie było znaczącego spadku jakościowego po odejście piłkarza, który się pokazał. Bo nie uśmiecha mi się jeden dobry sezon 4. Na zasadzie - młodzi wreszcie okrzepli, zagrali fajną piłę, teraz ich sprzedamy i przez kolejne 3 sezony będziemy czekać na okrzepnięcie kolejnych młodych. Wtedy zagramy fajną piłkę, potem ich sprzedamy...
oczywiście do Bolka
Z Bolkiem zresztą też, nie ma takiej drużyny, której Miklas nie potrafiłby rozmontować.
Crouch!! to Jego styl "biegania" przypomina mi Żyro
Ibra porusza się nieco bardziej "finezyjnie", o ile można tu mówić o finezji, przy tego typu budowie i sylwetce
Garm... nie muszę chyba przypominać, że są na świecie kluby, które żyją z "produkcji" zdolnej młodzieży (vide Ajax Amsterdam).
Powiem szczerze, że jeśli nasza Akademia będzie w takim tempie "produkować" młode talenty, to ja nie mam nic przeciwko, żeby te talenty sprzedawać w świat... tym bardziej, jeśli w tym "świecie" się sprawdzą i rozwiną (z korzyścią dla Polskiej Piłki).
Myślę, że Ryba wstydu naszej "akademii" nie przyniesie, Wizir, w dłuższej perspektywie też... myślę, że jeśli nie przytrafi nam się falstart exportowy pokroju Janczyka, to możemy się tylko cieszyć.
I poza oczywistą wartością dodanę w postaci grubych paczek Euro, moze to wiele dać Legii... młodzież widząc, że jest trend pt"zaistniej w Akademii Legii Warszawa- przebij się do pierwszej jedenastki- dostaniesz transfer do dobrego (średniego) europejskiego klubu" będą tym chętniej pracować w "młodzikach", a następnie w pierwszej drużynie... a o to nam przecież chodzi
Odwołuję się do tego, co napisał Monrooe, teraz jest Żyro i Wolak, ale jak Go "zabraknie", to do pierwszej drużyny pukają już inni młodzi gniewni, być może wcale nie gorsi od wspomnianych...
To akurat jedna z tych nielicznych cech naszego Serba, której raczej nie powinien przekazywać młodszym kolegom
Z ta szybkością to bardzo ciekawa sprawa. Na przykładzie meczu z Sevillą było widać, że o ile Kiełbik nadal potrafi wejść na pełnej prędkości w obronę przeciwników to już ścigać się z miejsca do szarżującego rywala nie jest tak łatwo. Tomkowi na pewno nie można odmówić wydolności ale widać, że lata wpłynęły już na szybkość sprintu.
U Żyro odwrotnie, jak "depnie" tymi swoimi długimi "kulosami" to na dwóch, trzech metrach odsadza każdego. Z tym, że tak może przebiec raz, dwa w krótkim odstępie czasu, jednak nie jest w ciągłym ruchu jak jego starszy kolega. Gdy Żyro przestaje biegać to natychmiast sprawia wrażenie jakby... człapał. Stąd też wiele krytyki jaka na niego spada. Ja krytykantom polecam podejrzeć jednak zachowanie zawodników o zbliżonych do Żyro gabarytach, zobaczyć jak człapie Peter Crouch czy najsławniejsza "tyka" Zlatan Ibrachimović.
Jeszcze raz, bardzo się cieszę z tego kolejnego podpisanego w ostatnim czasie kontraktu.
Jak dobrze pamiętam na jesieni przedłużono kontrakty z Rybusem, Borysiukiem i Komorowskim. Wydaje się więc, że już wiemy kto odchodzi latem
...piszą, że Żyro przedłużył
to cieszy
ale... zastanowiło mnie jedno, mianowicie "napisano", że jest najszybszym piłkarzem legii... nie sądziłem, że są szybsi niż Kiełbik
Muszę przyznać, że faktycznie gra "do przodu" wychowanka Piasta Chociwel wygląda bardzo dobrze. Widać, że młody zawodnik ma dobrze ułożoną stopę, a jego wrzutki sieją popłoch w szeregach rywali. Co ważniejsze nie są to piłki posyłane na aferę a mierzone uderzenia "szukające" dobrze ustawionych partnerów. Niestety nie udało mi się zobaczyć sławnych rzutów wolnych w jego wykonaniu, tym razem przeciwnicy nie dali okazji do wykonania stałego fragmentu gry.
Niestety zdecydowanie gorzej wygląda jego gra w defensywie. Były zawodnik Młodej Legii wydaje się dość wolnym piłkarzem, w dodatku ma problemy z szybkimi i zwrotnymi rywalami. Kilka razy też kompletnie zgubił krycie, próbując w kilku sytuacjach bronić "na radar". Po jednej z takich akcji Olimpia Elbląg mogła, a nawet powinna wyrównać. To oczywiście jedno spotkanie ale wydaje się, że Wojtek musi nad pewnymi elementami gry w defensywie popracować jeśli chce na poważnie zagrozić kolegom z szatni Legii. W ofensywie wydaje się być nawet lepszy od swoich sławniejszych kolegów (tylko ta szybkość, a raczej jej brak) na co dzień występujących w składzie ekipy z Ł3.
to stara (jak świat) metoda na.. zwiększenie oglądalności. Informacja tak naprawdę nie do sprawdzenia. W klubie nikt nie zaprzeczy (bo i po co), a oglądalność wzrośnie. Kto by nie oglądał programu z takimi newsami. Ot szara "dziennikarska" rzeczywistość.
...komentarz potwierdza moje zapatrywanie co do meritum
A sam mecz? rezerwy (choć zapewne drużyna rezerw Sevilli biła by się u nas o mistrza) zagrają z rezerwami Legii (choć zapewne rezerwy Legii spokojnie utrzymały by się w naszej lidze). Bez większego wysilania się, bez większej zaciętości. Ot taka spokojna kopaninka.
Tak naprawdę jeśli komuś zależy na tym spotkaniu to naszym "drugoplanowym" zawodnikom. Mają szansę przekonać trenera, że warto im zaufać i postawić na nich w poważnym meczu ligowym. Co prawda większych szans nie mają ale... niech próbują. A nóż, widelec.
Niestety problemem jest tendencja zniżkowa formy Legionistów, wydaje się, że bardziej potrzebują wypoczynku niż kolejnych potyczek na murawie. dlatego też Ci nieliczni którym będzie zależeć mogą nie otrzymać wystarczającego wsparcie. gdy do tego dodać smętna atmosferę na trybunach (nie da się zrobić atmosfery święta gdy garstka kibiców ginie na takim molochu jakim jest stadion narodowy) to mam wrażenie, że na jakości tego widowiska nikomu nie zależało.
Ot trzeba było to zrobić to zrobili i tyle.
ja tak trochę z innej bajki...
przed nami, zaledwie za kilka godzin, ciekawa "jednostka treningowa" (czyt. sparing) jak to trafnie nazywał nasz Monrooe, sparingi z Pilicą, czy Mazurami. Różnica polega jednak na tym, że sparing-partnerem nie będzie drużyna z okręgówki, a uznana marka na Europejskiej Arenie, obecnie 12 drużyna Hiszpańskiej Primera Division...
Jestem ciekaw Waszej opinii... po co, dlaczego, za co, z czym, po kim... a może bojkotujemy temat?
Co do omawianej sytuacji z Cracovią, a mam nadzieję że mówimy o tej samej to sytuacja była diametralnie inna. To analogiczna sytuacja ze wślizgiem. Wślizg prawidłowy jest wtedy kiedy noga ma styczność z murawą. W meczu z Cracovią Kaczmarek wykonał wślizg w piłkę a jego nogi miały styczność z ziemią. Kuciak szedł jak przecinak trafiając widzewiaka korkiem w kolano.
Ja się w takim razie nie zgadzam. Właśnie ta interpretacja mi szwankuje. Uważam, że wszystkie te sytuacje były podobne, jedyna różnica polegała na zachowaniu zawodników atakujących (Wolskiego, Radovicia, Ben Dhifallah). Legioniści mieli szansę uniknąć starcia, a Widzewiak nie. W przepisach jak byk stoi jednak zapis o samym zamiarze lub zagraniu mogącym stanowić zagrożenie dla zdrowia rywala.
Naprawdę trzeba urwać nogę przeciwnikowi by sędzia zauważył faul? Choć w przypadku Kuciaka "rozjemca" i tak nie zauważył przewinienia to obserwując sam sposób podjęcia tej interwencji przez bramkarza Legii powinno "podciągnąć" się to starcie pod ten zapis w przepisach. Zagrożenie dla zdrowia byłe ewidentne i wcześniejsze zagranie piłki nie powinno stanowić żadnej taryfy ulgowej. Dokładnie tak jak w poprzednich dwóch opisanych przeze mnie przypadkach.
Nasz szlachetny były sędzia Walles bardzo słusznie pisze o nadmiernej agresji i nadmiernemu użyciu siły. Jak to zapisać aby było konkretnie? Sędzia wg własnych standardów decyduje czy doszło do nadmiernej agresji itp.
Dlatego ja nie neguję, Kuciakowi za ta interwencję należała się kartka. boleje nad nieprecyzyjnym zapisem w zasadach i rożnymi interpretacjami sędziów.
@ Oley
czarna-eLka już to wie