W tym miejscu chcielibyśmy prowadzić naszą futbolową rozmowę "na aucie", czyli dyskusję w tematach, które nie zostały uwzględnione w artykułach w innych działach. Zachęcamy do udziału w naszym swoistym "klubie dyskusyjnym"!
Trybuna jest wolna dla każdego, każdy ma prawo się wypowiedzieć, zabrać głos w dowolnym piłkarskim temacie, w poważnym lub w żartobliwym, ironicznym tonie, obowiązuje freestyle tylko z jednym zastrzeżeniem. Niech poziom wypowiedzi, dyskusji przełamuje stereotyp piłkarskiego kibica jako zacietrzewionego półmózga, pieniacza uzewnętrzniającego swoje frustracje, wylewającego jad i napinającego się dla samej napinki.
Gdy trzeba, spierajmy się, polemizujmy, brońmy własnych poglądów, przekonań, ale zawsze...
TRZYMAJMY POZIOM!


Po tym występie powinienem usłyszec, panie bańka € za tego Pieńkę to już lepiej w piecu taką kasiorą napalic i byłby z tego większy pożytek niż ściąganie takiego grajka do Legii. Natomiast przekornie napiszę może to i dobrze ponieważ w Zagłebiu powinni pomyślec inkasujmy kasę, bo za rok ten piłkarz pójdzie za frytki przy takiej dyspozycji, zatem jeżeli Legia go nadal chce to niech bierze z pocałowaniem ręki.
I ja bym go brał!
Dziś w młodzieżówce kompromitowali się i Marchwiński i Marczuk i Peda i Zych czyli tacy którzy już mieli powołania i do seniorskiej kadry.
Dlatego napisałem że potencjalny taki transfer Pieńki to by było ryzyko, na mój nos, to ja bym je podjął, gdyby chłopak potwierdził co w nim drzemie, byłby gwiazdą, niezaprzeczalnie, ale ... nie ma gwarancji, a raczej jest i duże prawdopodobieństwo że może podążyc śladem wymienionych powyżej zaprzepaszczonych futbolowych "artystów".
Dlatego iocosus sprowadziłby Pieńkę do Legii za każde pieniądze, a później mógłby byc przeklinany i ścigany po warszawskich podwórkach za przepłacenie po wielokroc za młokosa, który gra piach i bliżej mu do ogórka niż kocura.
Bierzemy Chodynę zatem temat Pieńki może byc już nieaktualny, osobiście żałuję i to bardzo.
Pieńko -
https://gol24.pl/legia-warszawa-wyklada-spore-pieniadze-za-tomasza-pienko-z-zaglebia-lubin/ar/c2-18567145
Czy to naprawdę jest aż tak duży talent jak się o nim pisze?
Tomasz Włodarczyk "meczyki.pl":
1. "doszło do pełnego porozumienia w sprawie transferu Chodyny. Zagłębie wyraziło zgodę na przeprowadzenie testów medycznych przez Legię, po których Chodyna podpisze umowę przy Ł3. Stołeczni zapłacą za zawodnika 860 tys. euro."
Obym się mylił. Moim zdaniem 25-letni Chodyna to ligowy rzemieślnik, który zaliczył swój "sufit" w ostatnim sezonie.
2. "Jednym z priorytetów Legii Warszawa jest transfer na lewą obronę bądź lewe wahadło.(...)
Według naszych informacji klub jest zainteresowany sprowadzeniem Arkadiusza Recy. 28-latek jest zawodnikiem Spezii występującym na lewym wahadle."
Dla mnie Reca to "szklany lekkoatleta" a nie piłkarz ligowy, żeby z niego był pożytek musi byc w optymalnej formie fizycznej i w rytmie meczowym, a na to trudno liczyc. Obym się mylił
3. "Legia zaproponowała za Pieńkę ok. milion euro i 50 procent od kolejnej sprzedaży."
Pieńko w ostatnim sezonie zamiast progresu i rozwoju zaliczył ewidentny regres, jedno wielkie rozczarowanie, ale zamiast Chodyny i Recy razem wziętych wolałbym jednego Pieńkę. Oczywiście gwarancji że potwierdziłby potencjał w Legii brak, to co ostatnio w Zagłebiu pokazywał śmierdzi marnotrawieniem talentu, ale ... Pieńko ma papiery na wielkie granie, trzymanie go w Zagłębiu z takim efektem jak w zeszłym roku, to ... tragedia.
Transfer Pienki to ryzyko i to duże, ale gdyby w Warszawie odpalił to nawet 50% z ewentualnego kolejnego transferu już do "top5" mogłoby przebic zysk z Muciego. Legia powinna byc właśnie szansą dla piłkarzy z takim talentem i potencjałem, inna sprawa że dotychczas była tego zaprzeczeniem i raczej jawi się jako klub w którym "akademia" to zbędny kwiatek do kożucha, a szlifowanie futbolowych diamentów to profesja zarzucona.
"– Josue miał dwie asysty w meczu z Zagłębiem, lecz mógł – poprzez stałe fragmenty, czyli zagrania do Artura Jędrzejczyka i Wojciecha Urbańskiego – mieć cztery. Gra podaniem oraz wizja to coś, czym znowu się wykazał. Po raz kolejny pokazał nie tylko kunszt, ale i profesjonalizm. To jeden z tych piłkarzy, którzy do końca ciągnęli zespół.
– Czy gdyby to zależało tylko ode mnie, to Josue zostałby w Legii? Nie jest w moim stylu unikać odpowiedzi na pytania. Mamy fenomenalną komunikację z tym zawodnikiem, również szacunek do siebie nawzajem. Decyzje podejmowane są przez dyrektora sportowego, w konsultacji z trenerem, dyrektorem skautingu i zarządem. Gdy przyszedłem do klubu, pewne decyzje były już podjęte.
– Uważam, że sposób, w jaki ta sytuacja była zarządzana od strony piłkarskiej, jest przykładem profesjonalizmu, przede wszystkim Josue. Dalej będę z nim w kontakcie. Wierzę, że to na tyle dobry zawodnik, że znajdzie swoje miejsce na ziemi, w którym będzie szczęśliwy, zagra w europejskich pucharach i zdobędzie upragniony tytuł mistrzowski. Zastąpienie takiego piłkarza i człowieka będzie bardzo trudne, ale wierzę w życie Legii po Josue.
– Wierzę w to, że mimo trudnego zadania, jakie przed nami stoi, następne tygodnie umożliwią nam przygotować kolejny sezon na tyle dobrze, że będziemy musieli poradzić sobie bez Josue czy Yuriego Ribeiro."
Co mówił jeszcze nie tak dawno Zieliński odnosnie Josue? -
https://gol24.pl/legia-warszawa-dokona-pierwszego-transferu-na-nowy-sezon-media-przyjdzie-claude-goncalves-z-ludogorca-razgrad/ar/c2-18450333
"- To sprawa otwarta. Muszę mieć opinię nowego trenera, znam trenera Runjaicia i mam swoją na ten temat. Na tej podstawie będziemy podejmować decyzję - zastrzegł dyrektor Zieliński"
Duży plus za szczerość.Czyli nowy trener ma znów uj do gadania, decyzja o nie przedłużeniu kontraktu z Josue zapadała jeszcze zanim Feio trafił do Legii, to doskonale pokazuje jak działa nasz zarząd. Trenerzy to są tylko marionetki w rękach "bogów" z Ł3.
Znów po taniości naściąga się szrotu piłkarskiego, do odbudowy i po kontuzjach po czym będzie zdziwienie, że znów nie wypaliło i szukamy nowego trenera na lata.
Ciekawe czy Feio będzie miał skompletowaną kadrę przed pierwszym obozem czy wzorem lat poprzednich będzie łapanka do ostatniego dnia okienka transferowego?
Ciekawe jeszcze jest jedno, ile czasu Feio zajmie zrozumienie tego, że na Pekharcie Rosołku i tego typu piłkarzach daleko nie zajedzie?
Odnośnie Luquinhasa:
"Luquinhas kosztował klub duże pieniądze, a nie gra. Niegrający zawodnik traci na wartości, więc wydaje mi się, że chodzi o to, aby znaleźć mu klub, gdzie zacznie grać, znów się pokaże i podniesie wartość. Dzięki temu albo Fortaleza odzyska zainwestowane pieniądze, albo Luquinhas odnajdzie formę i za drugim razem lepiej się przystosuje do gry w tym klubie. Jego kontrakt obowiązuje do 2027 roku. "
https://sportowefakty.wp.pl/pilka-nozna/1122601/glos-z-brazylii-luquinhas-rozczarowal
Claude Gonçalves, proszę sprawdźcie sobie jego statystyki, nie wiem może w Legii złapie formę życia i pozamiata tę ligę, osobiście w to wątpię, mogę się oczywiście mylić.
Mistrzostwa nie ma, mamy natomiast kolejny WIELKI PROJEKT na Ł3.
"W ostatnim meczu przeciwko Jagiellonii (1:1), pewna osoba w klubie poszła do trenera i zrzuciła na mnie winę przy straconym golu. Zachęcam każdego, by zobaczył tego gola i jaka była moja w nim wina. Z takimi rzeczami się zmagałem w klubie i nie tylko. Co więcej, jeden dziennikarz napisał, że powiedziałem kolegom, by nie podchodzili do kibiców i nie dziękowali. Kłamstwo. Wrzucił to na Twittera i się zaczęło… kilka dni później przeprosił w komentarzu. Ja tak nie mogę. Jeśli popełniam błąd, to nie mam problemu z przeproszeniem. Mam przeświadczenie, że obecna mentalność nie pasuje do takiego klubu jak Legia. Gdybym był dyrektorem sportowym klubu, przygotowywałbym się do lata już zimą i na odwrót. Tutaj wszystko jest robione trochę na kolanie. Tu koszulka staje się cięższa, a bramka mniejsza… na dzieciaki też nakładają dużą presję. Podam przykład: był taki chłopak, który miał być drugim Josue i bardzo go lubię, ale teraz jest na wypożyczeniu w drugiej lidze i nawet nie gra. "
Czy jestem zaskoczony tą wypowiedzią? Nie. Więcej, pewne stwierdzenia pokrywają się z moimi przemyśleniami.
Dla mnie , o czym napisałem w komentarzu po meczu z Lechem, nieprzedłużenie umowy z Josue jest niezrozumiałe.To dalszy ciąg tego co nazywam regresją kadrową czyli zastępowaniem zawodników lepszych, gorszymi,a nadto brakiem powagi , trącącym gówniarzerią. Bowiem Josue to obecnie najlepszy zawodnik grający w naszej Ekstraklasie i obciążanie go winą za niepowodzenia klubu to obłuda i fałsz , czyli szukanie kozła ofiarnego.Oczywiście można wybrzydzać,że miał takie czy inne wady i braki ,ale miał jeszcze większe zalety. To nie on ustalał ustawienie wyjściowe i swoje miejsce w systemie gry ,ale trener. To,że system nie gra oznacza równocześnie ,że zawodnicy grają według wymagań określonego systemu.Josue to typowy rozgrywający , który może być ustawiony jako ofensywny pomocnik ,a więc w takich ustawieniach jak 4-1( Josue)-4-1, lub 4-2-3-1 lub 4-3-3 ,a w systemach z trójką środkowych obrońców pole manewru dla graczy kreujących grę jest mocno ograniczone. Ja generalnie nie potrafię zrozumieć tej mody w naszej ESie na granie takimi systemami , które są w odwrocie i poważne kluby i reprezentacje tak nie grają. Kiedy słyszę te brednie ,że oto Legia powinna grać wertykalnie , zdobywać szybko przestrzeń to mogę tylko bezradnie rozłożyć ręce, bo przy tym systemie i przy tych słabych technicznie zawodnikach to patent nie na Tytuł,ale na spadek z ligi. W Legii brakuje najbardziej fachowców ,którzy potrafiliby skorelować system gry , dobór zawodników do celu jaki drużyna ma osiągnąć. Ta impotencja twórcza trwa stanowczo za długo.
Proponuję zarządowi jeszcze na chwilę przed startem ligi sprzedać Elitima. Jak się bawić to się bawić. Po co nam tacy piłkarze?
Marcin Cebula z końcem sezonu odejdzie z Rakowa Częstochowa, tak tylko piszę jakby coś. Jacku coś dla Ciebie. W Excelu będzie się wszystko zgadzać, mówię ci mega kocur, do dzieła!
Edit.
Niestety dla nas, ale w pierwszej połowie jedyną osobą, która nie udźwignęła ciężaru tego meczu jest ten pseudo sędzia. Sorry ale ja takiego pajaca to dawno na Ł3 nie widziałem. Szlak człowieka trafia jak się widzi takie "sędziowanie". Obawiam się, że to jest jego nie ostatnie słowo w tym meczu.
Wszyscy wiedzą ,że latem kontrakty kończą się : bramkarzowi Banasikowi, obrońcom : Jędrzejczykowi i Ribeiro, pomocnikom : Diasowi, Zybie, Josue, Rejczykowi, oraz napastnikowi Pekhartowi.Na tę okoliczność agenci składają Legii dziesiątki ofert. Z tego co wiem to Dias i Zyba nie zostaną wykupieni , a co do pozostałych sprawa jest otwarta . Jeszcze jak trenerem był Runjaicz to odejście Josue było raczej przesądzone, bo poprzedni trener zrobił mu krzywdę preferując go i właściwie poprzez stawianie ponad odizolowanie od reszty zespołu . Trener Feio przyjął metodę integracyjną i Josue się w niej odnajduje.W jego przypadku pozostaje uzgodnienie warunków .w tym długości kontraktu. Gdyby Josue został to oferowani przez agentów inni zawodnicy ,w tym Luquinhas mieliby małe szanse na angaż , tym bardziej,że Fortaleza wystawiła go na listę transferową za 1,35 mln USD.Jedynym problemem pozostaje Rejczyk, którego Legia chciałaby zatrzymać,ale pazerny agent oferuje go dziesiątkom klubów,lecz na dziś tylko Magiera i Urban byliby skłonni go przyjąć. A może odejść za darmo , bo nie rozegrał zapisanych w kontrakcie 330 minut w sezonie.Legia oferuje mu dochodzenie do zarobków takich jakie miałby np. w Śląsku zależnie od ilości rozegranych spotkań i gwarantuje,że od sezonu 2024/25 w pomocy grać będzie zawsze jeden młodziak.Mnie dziwiło ,że najlepsi trenerzy poszli tropem wyznaczonym przez SAFa czyli ,że na boisku mają grać : dwie gwiazdy, siedmiu roboli i jeden młodzieniec, tylko u nas szukano kwadratowych jaj..Latem po wypożyczeniach do Legii wracają : Strzałek ze Stali Mielec, Kobylak z Radomiaka, Baku z OFI Kreta,Miszta z Rio Ave, Kikolski z Tych, Ciepiela z Resovii oraz Kisiel z Podbeskidzia. Na dziś pewno tylko Strzałek i Kobylak zostaliby zostawieni w kadrze Legii.
Oczywiście Legia wymaga wzmocnień w każdej formacji ,ale realnych wzmocnień , nie zawodników niechcianych w marnych klubach .
Na zmianę trenera w Legii się nie zanosi,bo zatrudnienie Feio jest zgodne z korporacyjnym myśleniem Zarządu Legii,a głównie Mioduskiego czyli młody, nowoczesny, na dorobku , a więc rozwojowy i wpisujący się w PROJEKT , które to słowo jest ulubionym słowem prezesa
A tak swoją drogą, to zastanawiam się, czy tam w Bayernie dziennikarze też tak demonizowali Toniego Kroosa a ci związani z Realem - Lukę Modrica.
"jestem w gronie tych psioczących na Josue."
Ok, Legia jest przewidywalna w swojej grze ale kogo my mamy na dobrym poziomie technicznym, kogoś kto by wyróżniał się ponad naszą ligę, robiłby grę? Josue, Elitim, w formie Wszołek, w formie Gual. Reszta to przeciętniacy. No i z kim tu grać jak wokół są przeciętniacy, goście po drugiej stronie rzeki, lub piłkarze podatni na kontuzje, do odbudowania? Ci piłkarze aby w tej lidze coś osiągnąć muszą być bardzo dobrze przygotowani do sezonu zarówno pod względem fizycznym ale też i mentalnym, w innym przypadku jest kibel, co widzimy doskonale w tej rundzie.
Zmierzam do tego, że piłkarza na takim poziomie technicznym jak Portugalczyk, to my za kadencji Zielińskiego w Legii nie prędko zobaczymy. Jak słyszę, że JZ chce przedłużyć umowę z Pekhartem, opierać grę na Rosołku itp. to sorry ale to się nie uda i dalej bedziemy się wkur*iać oglądając popisy naszych milusińskich w kolejnych sezonach.
Co do czeskiego futbolu, to jest to temat na inną rozmowę. Bardziej bym na chwilę obecną skłonił się do dyskusji po co nam nasza akademia w obecnej formie? Na chwilę obecną jest to bardzo drogi twór, generujący ogromne koszty utrzymania w skali roku i praktycznie nie wnoszący nic do kadry pierwszego zespołu. Bardziej to obecnie wygląda na kaprys właściciela, niż sensowny projekt mający dawać korzyści dla pierwszej drużyny. I tutaj dopiero pojawiają się Czesi, o których wspominałeś
Z Josue jako "dyrygentem" jesteśmy żałośnie przewidywalni, dogra piłkę na nos, co potrafi, wtedy jest super, padnie z tego gol to wszyscy się wówczas cieszymy, hołubimy Portugalczyka, gdy jednak te zagrania nie są tak idealnie dokładne, to jesteśmy zespołem człapaków, uzależnionych od jednego człowieka.
Baron: "osobiście nie wierzę w to, że (kadra Legii - dop.wł.) zostanie na nowy sezon mądrze i sensownie zbudowana, zwłaszcza że pewnie pieniędzy będzie na to tyle co kot napłakał." - pieniędzy zawsze będzie za mało, mnie wkurza "budowanie" polskich zespołów, również tych odnoszących sukcesy takich jak Raków lub obecnie Jaga. Dla mnie to ścieżka donikąd, to znaczy po mistrzostwo, fakt, ale to wszystko, a od Legii chciałbym oczekiwac czegoś więcej.
Porównujemy się z Czechami i słusznie, u nich wysyp super talentów piłkarskich akurat w ostatnich rocznikach marny, brak następców Nedveda, Rosickiego, ale i tak pozycji klubów w europejskiej hierarchii możemy im zazdrościc i nie jest to uzależnione od tego kogo ściągną z trzeciej ligi hiszpańskiej. Tak się dziwnie jakoś składa że Czesi nie budują sukcesów swoich drużyn tylko i wyłącznie w oparciu o "odrzuty eksportowe" i są o dziesięc pozycji w rankingu europejskim wyżej od nas. Dziwne, przedziwne!
A my się ponownie będziemy ekscytowac Luquinhasem, Goncalvesem itd. Nie potrafimy szkolic i w Ekstraklasie nie umiemy, nie chcemy promowac polskich piłkarzy. Trenerzy ekstraklasowi powiedzą że to drugie wynika z tego pierwszego i trudno nie przyznac im racji. Krąg się zamyka. Cholera ci Czesi, te pepiki to dziwolągi.
Prawdopodobnie ma odejść Josue i stąd ten transfer. Ciekawe czy ktoś z Legii Luquinhasa obserwował? Bo to, że on kiedyś w Legii dobrze grał to nie znaczy, że obecnie będzie tak samo. W ostatnim czasie grał w Fortalezie i na koncie miał tam tylko 10 meczów i nic ponad to, więc to mocno słabo wygląda. Niby problem z aklimatyzacją w Legii w jego przypadku powinien być łatwiejszy, ale on wejdzie do nowej drużyny, z innym trenerem, z inną filozofią niż kiedy był tutaj ostatnio.
Mnóstwo kibiców psioczy na Josue tyle tylko, że przypadku jego możliwego odejścia, to mam dziwne przeczucie, że my za nim jeszcze zatęsknimy. Kadra wygląda słabo, jest przeciętna i ja osobiście nie wierzę w to, że zostanie na nowy sezon mądrze i sensownie zbudowana, zwłaszcza że pewnie pieniędzy będzie na to tyle co kot napłakał.
Edit.
Z LN, z dedykacją dla włodarzy Legii:
"28 kolejka, do zdobycia było 84 pkt, obecny lider stracił 32pkt !!!, Legia ledwo przekroczyła 50% (straciliśmy 38pkt!!! - 13 tygodni mogliśmy w ogóle nie grać) , czyli chyba osiągnęliśmy poziom dna, tylko ciut lepiej, kiedy 2 sezony wcześniej w analogicznym czasie cieszyliśmy się że nie grozi nam już spadek".
Tabelki się wam tam zgadzają?
Tam też jest różnie
https://www.transfermarkt.pl/fortuna-liga/legionaereeinsaetze/wettbewerb/TS1
Moim zdaniem to nie w tym problem kto tam gra ale poszukaj odpowiedzi na pytanie czy komukolwiek z wlascicieli/prezesow/agentów zależy na rozwoju dyscypliny czy tylko na zarobku.
Wiosną aż trzy czeskie kluby grały w europejskich pucharach. Slavia Praga oraz Sparta Praga w 1/8 finału Ligi Europy musiały uznać wyższość Milanu oraz Liverpoolu.
Nasi południowi sąsiedzi wciąż mają jednak jedną drużynę w Lidze Konferencji. Viktoria Pilzno w czwartek bezbramkowo zremisowała z ubiegłorocznym finalistą tych rozgrywek, Fiorentiną..
Z ciekawości sprawdziłem skład Viktorii przed meczem. W wyjściowej jedenastce sami Czesi z wyjątkiem jednego Brazylijczyka, natomiast na ławce rezerwowych jeden zawodnik z Wybrzeża Kości Sloniowej, reszta to Czesi (ewntualnie młodzi Slowacy). Naprawdę bardziej opłaca się kontraktować zagranicznych piłkarzy, czy jednak lepiej zainwestować w porządne szkolenie?
Z całym szacunkiem ale pozostanę przy swoim bo wg Twojej metodologii to trzeba mieć naraz ze czterech trenerow
Absolutnie się nie zgodzę. Powiem więcej: takim trenerem stawiającym na młodzież może się okazać Goncalo Feio. Ale jak mu Zieliński zacznie ściągać następnych Diazów, Pichów, czy Baku, to w końcu, żeby nie spaść z ligi on też da sobie spokój z promowaniem młodzieży. Slisza ukształtował Josue a kto ukształtuje np. Ziółkowskiego? Pankov? Kapuadi? Bo Jędrzejczyk już praktycznie nie gra.
No tak. Ale takiego trenera jak sobie opisałeś to nie ma, chyba ze ktoś z Hogwart-u. I wygrać i puchary i w oparciu o młodych z akademii bez wyliniałych ekspatow! Marzenia. Piękne ale marzenia. Ja tam już wiele, bardzo wiele, na L widziałem i nie wydaje mi się ze ten nowy trenejro będzie jakiś najgorszy. W tym sezonie niczego nie oczekuje a w przyszłym trzymam kciuki
"Kosta znudził sie L I mówił to co mówił"
I dlatego, na pytanie: czy Runjaic powinien być trenerem Legii, moja odpowiedź brzmi: NIE. Ale nie dlatego, że kopał dołki pod dyrektorem (choć trudno mu odmówić racji) ale przede wszystkim dlatego, że jego wizja drużyny kompletnie się rozjeżdżała z wizją właściciela. Tak, wiem, że ten zwrot stał się już memem ale ta wizja jednak jest i głównie polega na zarabianiu na transferach młodych piłkarzy, gdzie oknem wystawowym są europejskie puchary. To jest jedyny realny kierunek rozwoju Legii a Runjaic ten kierunek najzwyczajniej w świecie sabotował opierając zespół na wąskiej grupie niesprzedawalnych piłkarzy, ściąganych z zagranicy. Nie trzeba daleko szukać, żeby znaleźć, czym coś takiego zazwyczaj się kończy - patrz obecny Raków. Zdobyli, co mieli zdobyć i stanęli w miejscu.
Ale pojawia się drugie pytanie: czy Zieliński powinien być dyrektorem sportowym? I tutaj moja odpowiedź jest identyczna: NIE. Ja już pominę te głupoty, które wygadywał o statystykach ale kompletnie poległ na rynku transferowym. Legia powinna stawiać na młodych piłkarzy, najlepiej z naszej Akademii ale bez wsparcia doświadczonych, jakościowych "seniorów", to to jest prosta droga do walki o utrzymanie. Mnie naprawdę jest ciężko wymienić choć jednego piłkarza, którego sprowadził, o którym mogę powiedzieć: o! i to jest strzał w 10-tkę.
I na koniec: czy Feio powinien zostać trenerem Legii? Konsekwentnie: NIE. Ok, gość ma wszelkie predyspozycje do tego, żeby wygenerować słynny efekt nowej miotły, więc możemy nawet zaliczyć komplety punktów w kilku następnych kolejkach. Piłkarze mają carte blanche, zaczną się starać, i może nawet Rosołek zacznie biegać z sensem w meczach. Tylko po tym miodowym miesiącu zazwyczaj przychodzi weryfikacja. I tak coś czuję przez skórę, że ta weryfikacja dla tak mało doświadczonego szkoleniowca będzie bardzo bolesna. A biorąc po uwagę jego przeszłość, to chyba nie tylko dla niego.
CTP
w naszej kopanej , jak i pewnie w każdej, osobiste względy są ważne, ba czasami decydujące i to co piszesz czyli krytyka JZ w wywiadzie w kanale , tylko potwierdza moje przekonanie że Kosta znudził sie L I mówił to co mówił.
A jak ocenić jego koncepcję zmian w meczach, nie umiem, bo ja tam nie widzę logiki,
I dlatego ściąga 30-letniego Goncalvesa, do konkurencji o ławkę z Rejczykiem? Tak, to ma sens...
Sorry ale dla mnie sprawa jest jasna i prosta: Kostja otwarcie zaczął krytykować Zielińskiego za transfery i tutaj zadecydowały względy czysto ambicjonalne a nie sportowe.
Lecz Legia sprowadza wielu zawodników młodych o dużym potencjale rozwojowym , którzy powinni sukcesywnie wchodzić do I zespołu ,a trener Runjaicz z nich nie korzystał. Ma to dwa wielce negatywne skutki ,a mianowicie po pierwsze - ci zawodnicy mają w kontraktach zapisane,że mogą rozwiązać umowy jeżeli w sezonie nie rozegrają w I drużynie określonej ilości minut ( z reguły jest to 330'), a co dotyczy zwłaszcza Jana Ziółkowskiego, Filipa Rejczyka, Mustafijewa, Jakuba Adkonisa, Wojciecha Urbańskiego i młodego Żewłakowa. Legia już straciła zbyt wielu młodych graczy, którzy przez to ,że nie rozegrali minut odeszli z Legii,a następnie wzmocnili rywali lub zostali bardzo korzystnie wytransferowani do klubów zachodnich.
Jacek nie mógł tolerować sytuacji w której jednocześnie nie ma wyników i nie daje się możliwości gry młodym piłkarzom.Moim zdaniem i tak za długo tę sytuacje tolerował.
Drugi efekt tych destrukcyjnych działań Runjaicza był taki ,że spadło zainteresowanie przyjściem do Legii młodych zawodników, bo tzw. młodzi zdolni chcą trafić do klubu, gdzie będą mogli się rozwijać, gdyż wielu z nich traktuje taki klub jak Legia jako przystanek do kariery w bogatszych klubach . I nie ma się czemu dziwić.
Natomiast Goncalo Feio znany jest w mediach ze swej emocjonalności i niepotrzebnych wybryków, aczkolwiek nadmiernie nagłośnionych jak np. w Motorze , gdzie akurat po zbadaniu sprawy właściciel dyscyplinarnie zwolnił z klubu prezesa i innych sabotażystów ,a przyznał rację Feio, nie co do zachowania ,ale co do zasady. Nikt z zawodników Motoru nie powiedział o Feio marnego słowa, a wielu chwali go za profesjonalizm, fachowość, pracowitość, uczciwość , szczerość i wiarę w młodych piłkarzy. Feio to nie jest biurokrata wykonujący swe obowiązki, to pasjonat. Władze Legii wierzą,że powściągnie swą emocjonalność,a za to zarazi pasją zwyciężania zawodników.
Ja oglądałem kilkanaście meczów Motoru i zgadzam się z Borkiem ,że taktycznie nie można było im niczego zarzucić. Oby tak było w Legii, bo klub i my kibice zasługujemy na więcej.