- Kategoria: Ekspres Sportowy
- iocosus
Polska – Irlandia Płn. 0:1
Przed godziną 18 w dniu 12 czerwca 2016 roku taki wynik obowiązuje. Niestety przedmeczowo polegliśmy, rzuciliśmy się z sarmacką fantazją i ludową tradycją, a piwosze z północy zagięli nas jedną frazą, oklepaną, na nowo tylko nieco zmienioną i adoptowaną, za to aż w niebiosach prezentowaną.
Wystawiliśmy do boju, niezrównanego szlachciurę, natchnionego, chociaż gwoli ścisłości trzeba napisać że w zasadzie sam się wystawił. Jak rym zapodał, tom skonał, tej miary poezją mnie pokonał. Duch mój spokoju jednak nie zaznał, Jagódki mi się zachciało, a ta mi przypomniała że „my Słowianki wiemy jak użyć mowy ciała, wiemy jak poruszać tym co mama w genach dała”... No i jakby tego było mało to jeszcze zaśpiewała:
Strach się bać jak Lewy kilka bramek faktycznie strzeli i Polska jak długa i szeroka zacznie skandować „Ole ole Lewy” chociaż może z tym i pół biedy, lepsze to niżby po Euro nad Wisłę powróciły takie „songi”:
Niech zatem już trwają te grosikowe melodie: „Przez te gole, te gole strzelone, oszalałem!”
Ale to i tak za mało na Irlandczyków. Ci zaczęli, starzy i młodzi, przy browarze fetować piłkarza który nigdy nie zagrał wyżej niż w trzeciej lidze angielskiej, jest na tym poziomie królem strzelców, ale w reprezentacji zanotował do tej pory osiem występów i zdobył jedną, powtórzę - jedną bramkę dla Irlandii Północnej. To nic, trzecioligowy Will Grigg staje się jednym z najbardziej popularnych piłkarzy na Wyspach.
Pozamiatali. Piosenka to dobrze wchodząca w ucho przeróbka "Freed from Desire" włoskiej wykonawczyni Gali. Oryginał w 1997 roku był wielkim hitem i podbił listy przebojów na całym świecie. Chwytliwy tekst refrenu przeróbki brzmi: "Will Grigg's on fire, your defence is terrified", czyli "Will Grigg jest w gazie, wasza obrona jest przerażona".
Hit w kolejnych adaptacjach opanowuje stadiony, no i w końcu wzbił się w przestworza z kadrą udającą się na Euro.
Wokalnie przed meczem 0:1 przegrywamy, ale żeby rezonu nie tracić, to indywidualnie Irlandczycy wypadają gorzej niż w chórze, zatem kto zagra śpiewająco na boisku pozostaje sprawą otwartą.
Ole ole, ole ola i tylko biało, Biało Czerwonaaaa!






Ole ole, ole ola i tylko biało, Biało Czerwonaaaa!
przecież jako nacji lubimy i potrafimy się bawić. Kto bywał na wiejskich weselach ten wie
Zupełnie inną sprawą są usilnie próby tworzenia różnych hymnów kibiców. Ci co to robią nie czują bluesa i tu jest problem. Spontaniczność w takich sprawach to podstawa .