- Kategoria: Kalejdoskop futbolowy
- iocosus
Ostatni dzwonek
Wiosenne przygotowania do Euro 2016 czas zacząć, czyli selekcję do kadry zakończyć? Reprezentacja Polski pod wodzą Adama Nawałki 23 marca w Poznaniu rozegra mecz z Serbią, a trzy dni później w Wrocławiu z Finlandią. Trener rozesłał powołania dla piłkarzy spoza Ekstraklasy. Wydaje się że zabrzmiał właśnie ostatni dzwonek dla tych, którzy chcą się załapać na wyjazd do Francji.
Póki co, powołania otrzymało 4 bramkarzy i 12 graczy z pola.
Bramkarze: Artur Boruc (AFC Bournemouth), Łukasz Fabiański (Swansea FC), Wojciech Szczęsny (AS Roma), Przemysław Tytoń (VfB Stuttgart);
Obrońcy: Kamil Glik (Torino FC), Łukasz Piszczek (Borussia Dortmund), Maciej Rybus (Terek Grozny), Bartosz Salamon (Cagliari);
Pomocnicy: Jakub Błaszczykowski (Fiorentina), Kamil Grosicki (Stade Rennes), Grzegorz Krychowiak (Sevilla FC), Paweł Wszołek (Verona), Piotr Zieliński (Empoli FC);
Napastnicy: Robert Lewandowski (Bayern Monachium), Arkadiusz Milik (Ajax Amsterdam), Łukasz Teodorczyk (Dynamo Kijów).
Powołania z polskiej ligi ogłoszone zostaną w piątek 18 marca i nad nimi możemy się właśnie nieco pochylić i pozastanawiać. Na pozycji bramkarza wakatu brak, zdaje się że Przemek Tytoń jest w asekuracji, gdyby któremuś z trójki stałych bywalców kadrowych przytrafiła się niespodziewana kontuzja.
Nominacje obronne otrzymało tylko czterech internacjonałów, trzech pewniaków i jeden do weryfikacji czyli Bartosz Salamon. Wielu speców chwali wysokiego defensora Cagliari za inteligencję w grze, umiejętność wyprowadzenia piłki, ja chciałbym się przekonać jak Bartosz wywiązuje się z podstawowych obowiązków w destrukcji, czyli kwintesencji gry obronnej, reszta to istotne i pożądane, ale uzupełnienie w charakterystyce piłkarskiej. Ugrzęźli na ławce rezerwowych Szukała z Cionkiem i brak powołań dla nich nie dziwi, według mnie to może być szczęście w nieszczęściu dla kadry, bo nie wydaje się żeby potencjalni zastępcy nawet krajowi byli ewidentnie słabsi. Dla „synka” Pawła Olkowskiego tym razem „papcio” trener nie miał pobłażania, został potraktowany jak wymieniony wcześniej duet, jeżeli żaden z tego tercetu nie zacznie wiosną grać w klubie, kadra na ostatniej prostej przed Euro im ucieknie. Warto jeszcze zauważyć że mimo medialnych przecieków o obserwacji i braniu pod uwagę szansy sprawdzenia się w kadrze nie otrzymał Wojciech Golla, dołujące ostatnio w Eredivisie NEC Nijmegen najwidoczniej mu w tym nie pomogło. To wszystko oraz biorąc pod uwagę, że pozycje w kadrze powinny być dublowane, powoduje, że dla krajowych defensorów otwiera się teoretycznie okazja otrzymania aż czterech nominacji.
Jędza jest pewniakiem, tylko kontuzja mogłaby ten status zmienić, ale... co z pozostałą obsadą. Gdyby nie mecz z Termaliką, pewny swego mógłby też być Michał Pazdan, ale ziarno niepewności zostało w Niecieczy zasiane. Jeszcze zimą nawet mimo perturbacji zdrowotnych wpływających na przygotowania, mimo że w sparingach grał Rzeźnik, to jednak pozycja w pierwszej legijnej jedenastce w pełni formy Pazdka wydawała się niepodważalna, jeżeli jednak ją traci, dyspozycji z jesieni nie odbudowuje, to czy zasługuje na kadrę? Bardzo mnie ciekawi decyzja Nawałki jak i Czerczesowa względem „piranii’? Uznają, że zęby, a z nimi swój charakter i zdolności utraciła, to czy wyrzucą ją na brzeg. Czy to aby nie okazałaby się zbyt pochopna decyzja? Dla mnie to piłkarz z potencjałem (tym z jesieni) na pierwszą jedenastkę i klubową i reprezentacyjną, pytanie jak mu pomóc formę odzyskać?
Trzeci kandydat to ten który na lewej stronie ciągle rywalizuje z piłkarzem którego nie ma, stary dobry znajomy, o którym powiadają żeby grać na niego bo jest cienki, ale który chyba Nawałki dotąd nie zawiódł. Wydaje mi się że selekcjoner będzie stawiał na Rybusa w defensywie, ale ze zmiennika – Jakuba Wawrzyniaka nie zrezygnuje.
Pozostaje ostatnia czwarta niewiadoma, kogo z krajowych środkowych obrońców sztab trenerski będzie chciał sprawdzić? Przy ‘przyspawanych do ławki’, przy rezygnacji z Golli, przy problemach Pazdana, jeden z ekstraklasowych defensorów z centrum formacji powinien się w kadrze pojawić. Kto nim będzie? Rafał Janicki, któremu wróżono piękną przyszłość, ciągle niespełnioną, doświadczony obieżyświat Jarosław Fojut, czy też może Igor Lewczuk? U Stanisława Sałamowicza nie do wyjęcia, niby pewnej poprzeczki nie przeskoczy, ale... mimo trzydziestki na karku cały czas się rozwija i dystansuje tych, którym przypisywano wyższe umiejętności. Na kogo zdecyduje się Nawałka, pan Igor może nie stać na straconej pozycji!?
W pomocy na własnym podwórku mamy kontuzjowanych Mączyńskiego z Linettym, gdyby nie stan zdrowotny na kadrze z pewnością by się pojawili. Przy 4-4-2 optymalny partner dla Krychowiaka jest ciągle poszukiwany. Wszystkie wróble na dachach ćwierkają że weryfikowany jako biało-czerwony orzeł będzie 23-letni Damian Dąbrowski. Do tego stopnia, że bodajże byłaby niespodzianka gdyby tak się nie stało. Ciekawe też na ile doniesienia o wątpliwościach Nawałki wobec przydatności Jodły w kadrze są poważne. Pan Tomasz jest tym z ‘bywalców kadrowych’, który chyba w marcowych meczach reprezentacji powinien się wydajnie wykazać. Przekonamy się też o statusie Ariela Borysiuka, zda się balansującego na granicy powołań. Na kanwie tych rozważań można też poczynić refleksję, że dla jednego Murawskiego jest jeszcze za wcześnie, a dla drugiego szkoda że już za późno.
Na skrzydłach jest wśród „zagranicznych” jeden wyjątek od reguły, czyli „klubowy rezerwowy” – Jakub Błaszczykowski. Mimo że w niej nie grał, to o Kubie w reprze Nawałki mogłaby zostać napisana epopeja. Teraz wydaje się została do zawodnika ewidentnie wyciągnięta pomocna dłoń, gdyby jednak z Serbią i Finlandią były kapitan przydatności nie potwierdził, to ponieważ trudno przypuszczać że w Fiorentinie jeszcze zaistnieje, jego sytuacja w pryzmacie Euro stanęłaby pod dużym znakiem zapytania.
Wracając jednak do „krajowców” w kadrze, to czy wśród ofensywnych pomocników oprócz Bartosza Kapustki należy jeszcze liczyć na jakiś ‘angaż’? Mimo dziennikarskiej promocji chyba nie dostąpi tego zaszczytu – Mateusz Cetnarski. Mila z Peszką po zdrowotnych kłopotach wracają do gry, ale czy już reprezentacyjnej? Może pan Adam zaskoczy Michałem Makiem? Innych poważnych kandydatur raczej nie widać, choć... dla mnie jest jeden piłkarz, o którym subiektywnie twierdzę że Nawałce by się przydał? Jeździec bez głowy, z opinią drewnianego, nieobliczalny, bywa chimeryczny, równie dobrze potrafiący kibica olśnić jak i jeszcze bardziej wkurzyć, ale pracujący na całej długości boiska, poświęcający się asekuracji z tyłu, piłkarz nie wiodący ale uzupełniający zespół optymalnie na zasadzie abonamentu w klubowej jedenastce, jednym a raczej dwoma słowami – Kuchy King! Gdyby z tyłu repry miał grać Rybus to niezbędny w drugiej linii jest piłkarz mogący go efektywnie asekurować, Michał Kucharczyk doskonale by się do tego nadawał, a z przodu to „boski piłkarz” czyli w pewnego Tomka żargonie, tylko bogowie będą wiedzieć jak zagra.
O hierarchii w ataku Biało-Czerwonych nie ma co pisać, rozważania sprowadzają się do trzeciego i czwartego napastnika, kto nimi powinien być? Z Ekstraklasy nadzieja może się tlić w sercu Mariusza Stępińskiego, choć mecz w Warszawie pokazał, że do klasy pełnoprawnego kadrowicza jeszcze sporo mu brakuje. Liczyłem na większy rozwój talentu Łukasza Zwolińskiego, ale... pojawiają się niestety „ale”.
Nie z piłkarzy ekstraklasowych, ale jest zawodnik który już po marcowych meczach w kadrze wśród napadziorów jeszcze może namieszać, to znaczy być trzecim lub czwartym do brydża między meczami. Po kontuzji Michał Żyro zanotował już występ jako „Wilk”, gdyby nawiązał wiosną do tej zimowej skuteczności ze swojego ‘wejścia smoka” do Championship to pewnie i po „ostatnim dzwonku” do kadry by się załapał.
Na koniec pokuszę się o zestawienie „na dziś”, ale w kontekście czerwca.

Mamy 14 pewniaków, z 22 „niepewnych” i „z nadzieją” zostanie dobranych 9 piłkarzy, którzy uzupełnią 23 osobową kadrę udającą się do Francji.


Niby, jak sam przyznaje, strzelec bramki, to "Jego" zawodnik, więc powinien był Go kryć... niby- jak słusznie zauważa dalkub w komentarzu pomeczowym- Rzeźnik się obciął, Igor wszedł w strefę, gdzie nikogo nie było i Jędrisek pozostał bez krycia...
Jak potraktować taki błąd...??
Igor Lewczuk nawet imponujący formą, bezbłędnym obrońcą z pewnością nie jest, tyle że sam piłkarz ma świadomość swoich braków i niedostatków do wyeliminowania i przyznawał to otwarcie w Lidze + Ekstra przed tygodniem. To akurat zyskało moją życzliwość bo było świadectwem, że twardo chodzi się po ziemi, a nie buja w obłokach, z nosem zadartym do góry, bo posadziło się na ławce Rzeźnika z Pazdanem. Pamietając Cionka z Ekstraklasy to zestawiając obecnego Lewczuka z tamtym Cionkiem to nie widzę różnicy na korzyść byłego piłkarza Jagi. Nieograny Szukała mógłby być miną dużo większą niż trzej środkowi wymienieni w tekście obrońcy z Ekstraklasy, potencjalni zastępcy, pytanie którego z nich, a może jeszcze kogoś innego wybierze Nawałka?
Przy Lewczuku jak pamiętam to jest fajne przynajmniej, że jak zawali gola to później go strzeli w tym samym meczu, albo przynajmniej go wypracuje tak jak to się stało ostatnio w Krakowie. W reprze o rehabilitację natychmiastową będzie jednak trudno, dlatego lepiej błędów nie popełniać i pod tym względem jestem bardzo ciekaw wyborów selekcjonera?
W Pucharze Polski z Zawiszą nie wyobrażam sobie, żeby nie zagrał Pazdan, pomóc Malarzowi ugotować Pazdana tego po Czerczesowie nie oczekuję, a jeżeli wtopy Pazdek nie zaliczy to w kadrze również powinien się znaleźć.
***
Aha, w tabelce przez nieuwagę pominąłem Linettego, byłby pewniakiem, ale obecne problemy z złamanym żebrem raczej powinny uwzgledniać go jako „niepewnego”. Jeżeli w kwietniu powórci do gry w Lechu, powróci i do reprezentacyjnego statusu.
Nie jestem wielkim admiratorem Mączyńskiego na „8” w ustawieniu 4-4-2, chciałbym żeby Zieliński się sprawdził na tej pozycji, wolałbym też zdecydowanie drugiego rehabilitanta Linettego, ale Nawałka do doświadczonego i doskonale mu znanego „Mąki” jest przywiązany, to „jego” piłkarz, który też ostatecznie go nie zawiódł, zatem jeśli tylko będzie biegał to do Francji moim zdaniem pojedzie.
Mączyński to taki sam pewniak, jak i Olkowski
mimo bycia "pupilkiem" trenera...
mimo wszystko, jak wróci po kontuzji, to w Wiśle... raczej... ma pewny plac... nie stać tego klubu, żeby rezygnować z tak ważnego zawodnika...
zatem prędzej Mąka pogra w Wiśle, niż Olkowski w FCK
mimo to cieszę się, że trener nie powołuje z uporem maniaka swoich "faworytów" tylko faktycznie bierze pod uwagę ich aktualną formę sportową
wyjątek stanowi Kuba Błaszczykowski, ale tu chyba chodzi o to, że jest to na tyle klasowy zawodnik, że nawet nie grając w klubie prezentuje wysoką jakość..
a może nie- przekonamy się po zgrupowaniu...
Dla mnie osobiście, po prawdzie, z tezą że „powoli nie jest potrzebny” to przez pryzmat boiska bym nie polemizował, tylko wydaje mi się, że u Nawałki w każdym innym pryzmacie Mączyński jest pożądany, a w tym boiskowym też „da radę”.
Jestem skłonny przypuścić, że mimo obecnej sytuacji, to Nawałka może zbulwersować choćby zabraniem do Francji Mączyńskiego, a pozostawieniem w Polsce Jodłowca. Pan Tomasz jeżeli z Serbią dostanie Zielińskiego w środku drugiej linii za partnera, to będzie musiał się w harówce defensywnej mocno sprężać i niech uważa żeby Nawałce nie podpaść, bo coś może być „na rzeczy” że selekcjoner ma wątpliwości wobec Jodły.
W każdym razie te zagwozdki personalne są ciekawe, o tym też pitolili: http://euromisja2016.onet.pl/euro-misja-2016-pierwsze-powolania-adama-nawalki-kto-do-kadry-z-krajowych-boisk/ckp9xs
Szpak mnie częściej irytuje niż zaciekawia, za to Matiego słucham z uwagą, dodając Pola i Włodarczyka (szkoda że Smokowski się nie pojawia) dyskusje o kadrze są w miarę interesujące, dobrze że taki program zafunkcjonował w necie.
Gratulacje!!
W obronie przewidywalnie, mamy w Legii reprezentacyjną defensywę, nawet z kadrowiczem zapewne na ławce. Plus dwóch środkowych defensywnych pomocników z nadzieją na Francję, wniosek, powinniśmy w lidze być w destrukcji nie do ugryzienia. Żeby jeszcze teoria przekładała się w futbolu na praktykę.
Tak Mati Borek nawijał i nawijał w tv o Filipie Starzyńskim, że powinno to zwrócić uwagę, ale przyznaję, że po niewypale w Belgii, przestałem go rozważać jako kandydata do repry. Tu Nawałka zdecydowanie mnie zaskoczył. Traktuję to jednak w kategorii, że gdyby któremuś z dwójki Lewy – Milik odpukać coś się przytrafiło, to pan Adam by nie upierał się przy taktyce z dwoma napastnikami, ale wówczas mógłby się zdecydować na 4-2-3-1, z klasyczną „dziesiątką” ustawioną za wysuniętym napastnikiem i wówczas w tej roli mogliby występować: Zieliński, Linetty lub właśnie Starzyński. Nie widzę Starzyńskiego na poziomie reprezentacyjnym, ale nawet słówkiem protestu nie pisnę, oby Nawałka miał nosa. O takim założeniu mógłby świadczyć, brak powołania dla czwartego z atakujących, zamiast Stepińskiego pojawił się ofensywny pomocnik.
Damian Dąbrowski jest pechowcem roku, nie tylko Euro ma z głowy, ale i całą wiosnę. Znam a w zasadzie to starzy bywalcy c-L wszyscy znają kibica, który powołaniem dla Borysiuka powinien być kompletnie niemile zaskoczony.
Cóż, póki co, kadra na Euro jeszcze nie zaklepana, powołania czerwcowe nie przesądzone, skóry na niedźwiedziu dzielić nie wolno, tym bardziej że Nawałka dał chyba sygnał, że „za zasługi” promocji nie warto oczekiwać.
Aha, to był ciekawy tekst w kontekście Legii i reprezentacji i Euro: http://www.sport.pl/euro2016/1,136510,19749982,miliony-dla-polskich-klubow-za-euro-2016.html