A+ A A-

W tym miejscu chcielibyśmy prowadzić naszą futbolową rozmowę "na aucie", czyli dyskusję w tematach, które nie zostały uwzględnione w artykułach w innych działach. Zachęcamy do udziału w naszym swoistym "klubie dyskusyjnym"!

Trybuna jest wolna dla każdego, każdy ma prawo się wypowiedzieć, zabrać głos w dowolnym piłkarskim temacie, w poważnym lub w żartobliwym, ironicznym tonie, obowiązuje freestyle tylko z jednym zastrzeżeniem. Niech poziom wypowiedzi, dyskusji przełamuje stereotyp piłkarskiego kibica jako zacietrzewionego półmózga, pieniacza uzewnętrzniającego swoje frustracje, wylewającego jad i napinającego się dla samej napinki.

Gdy trzeba, spierajmy się, polemizujmy, brońmy własnych poglądów, przekonań, ale zawsze...

TRZYMAJMY POZIOM!

Twoja opinia

Nazwa uzytkownika:
Znaczniki HTML są dozwolone. Komentarze gości zostaną opublikowane po zatwierdzeniu. Treść komentarza:
Dyskusja (37016)
36656piątek, 21, listopad 2025 20:20
Zbyszek
Jeden z administratorów portali zaczął specjalizować się w całkiem fałszywych teoryjkach, które teoretycznie nie są niedorzeczne ,ale w rzeczywistości nie mają racji bytu.
Takimi bredniami było zainteresowanie paroma piłkarzami przez kluby zagraniczne, mimo ,że pies z kulawą nogą o nich nie pytał . Podobnie jest z tematem trenera dla Legii i rzekomym przejściem Marka Papszuna do Legii. Najpierw na jednym z portali napisano ,że Papszun już uzgodnił warunki kontraktu z Legią i poprowadzi nasz klub już w meczu z Praską Spartą. Następnie zmitygowano się i stwierdzono,że jest to kwestia 2-3 tygodni ,aby jednak napisać,że na ten ruch musiałby wyrazić zgodę właściciel Rakowa,aby przesunąć termin na po zakończeniu rundy jesiennej oraz uzależnić to przejście od zapłacenia Rakowowi kwoty 1 mln Euro.
Otóż z tego co wiadomo,to Żewłakow proponował panu Mioduskiemu powrót albo Feio ,albo Vukovicza i właściciel Legii na żadnego z nich zgody nie wyraził.
Nie wiadomo skąd się wziął temat Papszuna ,ale wiadomo ,że nikt z kierownictwa klubu z nim ,a przede wszystkim z panem Świerczewskim nie rozmawiał.
Trzeba być gówniarzem i niedorozwojkiem ,aby nie rozumieć jak funkcjonują ludzie dużego biznesu.Oni nie walczą ze sobą, oni współpracują i tzw. wrogie przejęcia nie są wykluczone ,ale tylko w przypadku firm bankrutujących. Mówiąc wprost temat Papszuna z Rakowa do Legii mógłby być przedmiotem rozmowy wyłącznie pomiędzy Mioduskim i Świerczewskim ,a takiej rozmowy nie było. Oczywiście istnienia takiego tematu nie można teoretycznie wykluczyć,ale ci, którzy znają metodykę pracy Mioduskiego wiedzą ,że on władzy polegającej na podejmowaniu kluczowych decyzji w tym zwłaszcza personalnych nikomu nie odda, więc kompetencje Papszuna ograniczone by były do bycia samodzielnym trenerem i nikim więcej.
Nadto , to o czym wspomina Senator, nie wiadomo czy Legię stać na Papszuna ? a właściwie czemu Legii na Papszuna nie stać ? .
Jeżeli Papszun zgodziłby się przyjść do Legii to tylko ze względów rodzinnych , prestiżowych i sentymentalnych. O sprawach rodzinnych nie będę pisał ze względów oczywistych , natomiast wiadomym jest ,że Papszun był i jest kibicem Legii i kiedyś jego marzeniem była praca w Legii , posobnie jak każdego polskiego trenera.
Otóż w Rakowie Papszun zarabia rocznie 3 mln złotych +premie , nagrody itd i posiada wysoki komfort pracy wynikający z zaufania jakim darzy go właściciel klubu. Owszem Papszun ma w kontrakt wpisaną klauzulę odejścia w kwocie 2 mln zł ,ale może ona być aktywowana przed końcem kontraktu tylko za zgodą pana Świerczewskiego . Chodzi o to,że Papszun ma kontrakt do 30.06 2027 ( nie jak podają media do końca czerwca 2026) i kontrakt ten ulega automatycznemu przedłużeniu chyba ,że za zgodą trenera kontrahent zapłaci 2 mln zł i wówczas klauzula przedłużeniowa by nie działała.
Oczywiście nie można wykluczyć ,że Papszun by się uparł i pan Świerczewski dałby mu wolną rękę,ale chyba nikt nie podejrzewa Papszuna , aby działał za plecami swego pryncypała.
Tym samym teoretycznie jest możliwe ,że Papszun trafi do Legii po rundzie jesiennej aczkolwiek taki scenariusz jest obarczony licznymi wątpliwościami.
36655piątek, 21, listopad 2025 15:00
Senator
Papszun warsztat ma , charakter też ma.
Mnie zastanawia fakt , że nikt nie pisze ile to będzie nas kosztowało. Albo z naszymi finansami tak źle nie jest jak się podaje i słyszy albo to jakiś desperacki rzut na taśmę. Albo zatoniemy całkowicie , albo wypłyniemy na szersze wody .
36654piątek, 21, listopad 2025 14:17
dalkub
#corazstarszy - to może po owocach poznamy zarządzanie pana właściciela, po owocach. Wydaje się geniusz, wychodzi gieniuś.
36653piątek, 21, listopad 2025 14:02
corazstarszy
Niesamowite. Jeszcze nie ogłoszono, że będzie, a już jest źle.
Sytuacja jest taka:
nikt nie jest zatrudniony na stałe jako trener - reakcja: o Boże, jak ten Mioduski zarządza
zatrudnili słabego na stałe jako trenera - reakcja: o Boże, jak ten Mioduski zarządza
zatrudnili dobrego na stałe jako trenera - reakcja: o Boże, jak ten Mioduski zarządza
nie ma w ogóle dyrektora sportowego - reakcja: o Boże, jak ten Mioduski zarządza
jest dyrektor sportowy - reakcja: o Boże, jak ten Mioduski zarządza. Słaby ten dyrektor, ma Masłowskiego zatrudnić
jest dwóch dyrektorów sportowych - reakcja: o Boże, jak ten Mioduski zarządza. Słabi ci dyrektorzy, ma Masłowskiego zatrudnić
jest dwóch dyrektorów sportowych i doradca zarządu - reakcja: o Boże, jak ten Mioduski zarządza. Słabi ci dyrektorzy i ten doradca, ma Masłowskiego zatrudnić
jest dwóch dyrektorów sportowych, doradca zarządu i uznany trener- reakcja: o Boże, jak ten Mioduski zarządza.
Jak ‘four legs good, two legs bad’ w znanej książce.
Tego właśnie nie lubię wśród kibiców Legii i dlatego oszczędzam Mioduskiego.
To trzeba wprost napisać - niezależnie od tego, co Mioduski zrobi i czego nie zrobi, nie trawię typa, przeszkadza mi on i dopóki będzie w Legii, będę narzekał. Narzekać i krytykować - to najlepiej potrafię, tyle mam do zaoferowania.
Podzielam opinię Gawina o Papszunie. Z podziwem patrzę na to, czego dokonał w Rakowie. Powstał pod jego kierunkiem bardzo ciekawy punkt na futbolowej mapie polskiej piłki klubowej. Oczywiście, nie bez skaz. Dla mnie największe jego wtopy to sezony 22 i 25 i brak dowiezienia do końca sezonu 1. miejsca w tabeli, które było jeszcze na 5 kolejek przed końcem.
Nie lekceważę tego, o czym napisał Łasica. Nie jest łatwym człowiekiem w obcowaniu. Niektórzy odbierali jego styl pracy jako pomiatanie ludźmi. Ale całościowo ja to oceniam dobrze. Styl gry? Bywał różny - od bólu oczu, do poczucia bardzo dobrej organizacji gry i skutecznego dążenia do celu. Ale zawsze było widać jego wkład w grę. Nie było tak, że Raków miał skład taki, żeby być samograjem takim, aby dało się powiedzieć, że byle kto z takim składem by wygrywał.
Jeśli miałby tutaj przyjść, to wybór ten uważam za najlepszy z obecnie możliwych. Obawy mam takie jak Gawin - Legia i Raków to dwa różne środowiska pracy. To, co wyszło mu w Częstochowie przy wsparciu ze strony właściciela, nie musi mu wyjść w Legii przy wsparciu ze strony właściciela. Co do dyrektorów sportowych, sądzę, że pan Żewłakow jest już na nieodwracalnym kursie ku odejściu. Bobić ma podpisaną krótkoterminową umowę, z której chyba nie można się bezstratnie wycofać przed jej końcem, bo jak dowodzi przypadek Herthy Berlin potrafi zabezpieczyć swoje interesy. Ale nie sądzę, aby miał taką rolę jak dotychczas. A gdy umowa dobiegnie końca, ani jedna ani druga strona raczej nie będą chciały kontynuować współpracy.
Słowem, Papszuna uważam za najlepsze dostępne rozwiązanie w naszej obecnej sytuacji. Na pewno nie można mu zarzucić braku kompetencji i braku doświadczenia. Bo, sorry, ale awans z reprezentacją Rumunii z grupy na 24-drużynowych ME, po jednej wygranej 3-0 z Ukrainą, której ewidentnie nie wyszedł mecz (w następnych grała już dużo lepiej) to nie jest jeszcze dostateczna gwarancja umiejętności pracy w piłce klubowej, zwłaszcza w tak trudnym miejscu jak Legia. A dokonania klubowe pana Iordanescu przed angażem w Legii w porównaniu z dokonaniami Papszuna w Rakowie wyglądają źle.
36652piątek, 21, listopad 2025 12:26
Lasica
Obym to musiał odszczekać, ale moim zdaniem Papszun to słaby trener z wielkim EGO i nie dość, że gra będzie taka, że będą pękać oczy, to jeszcze nie będzie wyników, za to konfliktów wewnątrz będzie jeszcze więcej.
36651piątek, 21, listopad 2025 12:05
gawin76
Papszun już raz miał tu być, jak się skończyło pamiętamy. Ergo, uwierzę po oficjałce. Natomiast gdybym miał wskazać jedno nazwisko, jednego trenera, którego chciałbym widzieć w Legii, byłby to właśnie Papszun.

Jest to po prostu facet o potwierdzonej skuteczności, który bez wątpienia wie co robić, wie jak to robić, jest cierpliwy i konsekwentny.

Znaki zapytania są oczywiście, po pierwsze organizacyjny i decyzyjny rozgardiasz, o którym wspomina Dalkub, nie zdziwiłbym się, gdyby angaż Papszuna oznaczał szybkie rozstanie z jednym czy drugim dyrektorem, zwłaszcza że jeżeli Papszun tu przyjdzie, to prawdopodobnie z długą listą warunków do spełnienia. Po drugie Raków (poza sezonem 2022/23) nie jest jednak niezawodną maszyną do wygrywania, im też zdarzają się okresy stagnacji i niezrozumiale słabej gry, tylko że w Częstochowie nikt nie robi z tego dramy, u nas natomiast wszyscy wiemy jak jest i w tym momencie nie sposób ocenić wpływu tak dużej presji na Papszuna. Po trzecie Raków za Papszuna ściągał piłkarzy trochę jak kobieta potrafi kupować buty przez internet, zamówić dziesięć par, z tych dziesięciu osiem obejrzeć i od razu odesłać. Rzeczywiście, kombinacja skauting plus pieniądze nie zawsze jest gwarancją udanego transferu, Papszun weryfikuje te transfery że tak powiem w praniu, weryfikuje szybko i brutalnie, natomiast nie wiem czy w Legii tak się da po prostu.
36650piątek, 21, listopad 2025 11:18
dalkub
cuda cuda cudeńka. Jeżeli Papszun pojawi się w Legii to będziemy mieć już 3 dyrektorów sportowych, a nawet 4, bo jest jeszcze w okolicy ucha prezesa Zieliński. Mioduski i jego sposób zarządzania jest w stanie po raz kolejny zaskoczyć
36649czwartek, 20, listopad 2025 21:06
Senator
Coś jest na rzeczy z tym Papszunem ? Kurde ile ten wykup będzie nas kosztował ?
Pan Świerczewski za darmo nie odda.
36648czwartek, 20, listopad 2025 20:01
iocosus
Jakub Polkowski z Tomaszem Włodarczykiem rozważają w meczykach.pl:
Skoro Bobic z Żewłakiem nikogo nie znaleźli to może Mioduski samemu dogadał się z Papszunem!?
36647czwartek, 20, listopad 2025 19:52
iocosus
Konrad Ferszter na X.
Marek Papszun zostanie trenerem Legii. Debiut najpewniej już w czwartek przeciwko Sparcie Praga.
Paweł Gołaszewski na X
W sztabie Legii Marka Papszuna mają znaleźć się między innymi: Artur Węska (asystent), Maciej Kowal (trener bramkarzy) i Michał Garnys (przygotowanie motoryczne)

Plotkowano o Skorży, teraz podobno na poważnie grany jest Papszun. Przedziwne. W trakcie sezonu, gdy Raków ma jeszcze do rozegrania zdaje się osiem meczów, to taka roszada trenerska zdumiewa.

Niech się to dokona, to Legia wypłynie na „ocean” kibicowskich rozważań i pitolonia!

Re.
@LukaszOlkowicz na X
Raków traci Marka Papszuna i ma już jego następcę. Nowym trenerem ma zostać Łukasz Tomczyk. Raków rozmawia z Polonią Bytom w sprawie wykupu kontraktu Tomczyka i jego asystentow.
36646poniedziałek, 17, listopad 2025 02:51
a-c10
@ Gawin:

Jeżeli znów czeka nas walka o utrzymanie, tak jak cztery lata temu

Jako zewnętrzny głos rozsądku Wink chciałbym zauważyć, że ani cztery lata temu tak naprawdę nie graliście o utrzymanie, ani obecnie nie gracie. Przynajmniej na razie.

Co się jednak tyczy reszty Twojej wypowiedzi, to mam nieodparte wrażenie, że szefostwo Waszego klubu powinno się w nią wnikliwie wczytać.
36645niedziela, 16, listopad 2025 17:20
gawin76
Sprawy bieżące składają się na obraz całości. Jeżeli znów czeka nas walka o utrzymanie, tak jak cztery lata temu, to będzie to nieprawdopodobna wręcz kompromitacja wszystkich klubowych decydentów (poczynając rzecz jasna od prezesa Mioduskiego), a jednocześnie sygnał, że podążamy ścieżką Wisły Kraków, że zagubieni w swojej megalomanii zupełnie straciliśmy kontakt z rzeczywistością. Przez dekadę dużo zmieniło się w polskiej piłce, konkurencja jest liczniejsza i na zupełnie innym poziomie, nasze łapanki w kolejnych oknach transferowych, eksperymenty na ławce trenerskiej i wysyłanie w świat szpanerskiego przekazu, że oto bierzemy trenera, który wyszedł z grupy na ME i kupujemy napastnika za trzy miliony euro, to nie jest gwarancja niczego robiącego różnicę. Gdybyśmy rzeczywiście byli takim potentatem za jakiego się uważamy to trenerem byłby dziś u nas Papszun, a dyrektorem Masłowski, czy może inaczej, oni pracowaliby w swoich klubach po to, żeby mieć nadzieję na angaż w Legii. A dziś? Po co im do szczęścia potrzebna Legia i cały ten cyrk, który tu się odstawia?

Co się konkretnie wydarzyło w meczu Termaliką nie wiem, ale drużyna bez wątpienia nie była gotowa do gry w piłkę nożną. Pamiętam, że jak Jagiellonia człapała w pierwszym meczu sezonu to Termalika wbiła im czwórkę. Bo przecież trzeba biegać, trzeba pokazywać się na pozycję, trzeba grać blisko rywala. Jak nie jesteś w stanie wejść na taki podstawowy poziom zaangażowania fizycznego i mentalnego w wykonywaną pracę to ci nawet beniaminek spuści lanie. Cztery lata temu prezes Mioduski był przekonany, że nasza degrengolada to była niemal wyłączna 'zasługa' sztabu trenerskiego. Ciekawe co myśli teraz, przecież wiemy, że Elitim i Szymański w piłkę grać jednak potrafią, tymczasem to jak oni wyglądali w środku pola w minioną niedzielę to był absolutny dramat.
36644sobota, 15, listopad 2025 13:07
corazstarszy
Dyskusja obejmuje zagadnienia wykraczające poza sprawy bieżące. Ja się wychowałem na Legii lat 80-tych, pierwszym trofeum, które pamiętam był, po wielu latach kibicowania, puchar Polski w Olsztynie w 1989. Więc do braku sukcesów przyzwyczaiłem się od małego.
I dlatego właśnie najbardziej mnie martwią sprawy bieżące. Za tydzień gramy z Lechią, która co prawda w tabeli jest (jeszcze ???) za Legią, ale punktów ugrała więcej niż Legia. Wydaje mi się zatem, że mecz ma wielki ciężar gatunkowy. Jeśli przegramy, to dalej będziemy się obsuwać w tabeli i nawet najwięksi optymiści będą musieli uznać realność spadku z ligi. Wygrana da nam chwilę oddechu do następnego meczu. Nie wiem, co to było z tą Termaliką. Czy zawodnicy uznali, że samo się wygra, czy poprzednie dwa mecze uznali za zwiastun tego, że wszystko zmierza w dobrym kierunku i zbytnio się tą myślą uspokoili. Ale wyszło tragicznie. Nawet bardziej niż wynik i okoliczności, zmartwiło mnie to, że ostateczne rozstrzygnięcie było sprawiedliwe i zasłużone. To chyba największa zagwozdka, z jaką będzie musiał poradzić sobie Inaki Astiz przed Lechią - dotrzeć do zawodników z przesłaniem o grozie sytuacji i potrzebie gry na maksa. Oby sprostał. Może jakimś promyczkiem jest ta relacja https://legia.net/news/trenowali-bez-kadrowiczow-powrot-arreiola-i-weisshaupta/102197. To dobrze, że widząc brak efektów poprzednio ćwiczonych elementów, trenerzy poszukują zmian i że redakcja ocenia te nowinki jako ciekawsze i bardziej stymulujące dla piłkarzy.
Inna sprawa bieżąca to Pankov. Wydaje mi się, że zbyt lekką ręką Legia rezygnuje z zawodnika (jeśli doniesienia o nadchodzącym rozstaniu są prawdziwe). Ja go cenię. Uważam, że na tle piłkarskiej mizerii, jaką nas raczy Legia tej jesieni, pan Rasza spisuje się całkiem całkiem. Mniejsza zresztą o jego bieżącą ocenę. Ważne jest, kto za niego. I tu są najgorsze obawy. W najlepszym wypadku spodziewam się scenariusza typu Barcia-bis, tzn. zawodnik w innych miejscach spisujący się dobrze, z chętnymi, aby za niego zapłacić, ale w Legii demonstrujący grę fatalną. No bo, pomijając mecz wygrany blisko rok temu w Lubinie, Hiszpan w Legii wypadał źle, albo bardzo źle (np. 1-3 z Radomiakiem).
To jest kolejny problem. Trafiają do nas często zawodnicy, którzy gdzie indzie radzą sobie fajnie. A w Legii grają kiepsko. Co tutaj jest nie tak, że tak to wygląda? To samo być może dotyczy Colaka. W ocenach po Celje na legia.net padło zdanie ‘Cóż, to kolejne spotkanie, po którym Górnik Zabrze cieszy się, że Chorwat ostatecznie nie podpisał z nimi umowy’. Może tak jest. Ale ja coś czuję, że grając w Zabrzu, Colak zbierałby wyższe oceny i miał lepsze osiągi niż w Legii. Być może nawet do tego stopnia, że Górnika by chwalono za to, jak mądrze postąpił i jak strzelił w dziesiątkę kontraktując zawodnika. Znowu, trafia do nas piłkarz być może całkiem niezły, a nie umiemy uruchomić tych jego dobrych stron. I to samo dotyczy zawodników już zadomowionych w Legii. Np. Elitim nigdy nie rozegrał tylu nieudanych meczów w takim przeciągu czasu jak teraz. Więc, nie dość, że nowi nie spełniają oczekiwań, choć wybrano ich i sprowadzono racjonalnie, to jeszcze starzy wyjadacze zaczynają szwankować.
No i tekst z tego newsa. https://legia.net/news/bobic-rozmawia-z-kandydatami-na-trenera-legii/102170. Na razie naszemu pionowi sportowo-dyrektorskiemu idzie tak, że nie wiadomo, za co trzymać kciuki - za to, żeby Bobić znalazł kandydata, czy za to, żeby nie znalazł. Z Iordanescu trafili jak kulą w płot. Włos mi się na głowie jeży, gdy pomyślę, kogo panowie B i Ż mogą nam sprowadzić. I co lepsze w takiej sytuacji?
Jedyne co krzepi to wyniki Pogoni Grodzisk Mazowiecki i naszych rezerw (5-0 z rezerwami Widzewa na wyjeździe; jeśli Warta Sieradz lub Ząbkovia nie rozegrają sezonu życia, to może wreszcie nasze rezerwy awansują). Zakładając, że pierwsza drużyna nie spadnie, byłaby niezła heca w przyszłym sezonie, gdyby młodzież legijna w barwach Pogoni ograła, już na najwyższym szczeblu rozgrywkowym, naszą przyszłą podstawową jedenastkę.
36643piątek, 14, listopad 2025 12:48
Senator
Ja to widzę u syna . Chodzi, ale entuzjazmu i emocji w nim za grosz . Właśnie marazm i u niego brak nadziei na lepsze jutro pod rządami DM . Tak mówi .
36642środa, 12, listopad 2025 12:38
gawin76
To jest ciekawy temat. Kiedyś miałem taką teorię, że sinusoida poziomu zainteresowania klubem i zaangażowania emocjonalnego kibica jest częścią naturalnego cyklu, który mimo wszystko nie jest do końca zależny od wyników osiąganych przez drużynę, choć teraz na pewno wyniki (tzn. ich permanentny brak) wysuwają się na pierwszy plan. Marazm to jest niestety dobre słowo.
36641wtorek, 11, listopad 2025 22:33
Baron
@Senator

Jeśli chodzi o moich znajomych to wszyscy, część że tak powiem "wymiękła" już dużo wcześniej.
36640wtorek, 11, listopad 2025 12:55
Senator
Jestem ciekawy ilu kibiców naszego klubu po tym co się wyprawia popadło w apatię wobec klubu . Owszem wynik sprawdzi może i na mecz pójdzie ale emocji w nich za grosz . Taki marazm , beznadzieja .
36639poniedziałek, 10, listopad 2025 17:22
Baron
LN:

"W meczu z Bruk-Bet Termalicą Nieciecza Juergen Elitim doznał urazu więzozrostu piszczelowo-strzałkowego II stopnia. Przerwa w grze pomocnika Legii potrwa kilkanaście tygodni.

Z kolei Kacper Urbański naderwał mięsień płaszczkowaty. Zawodnik Legii będzie pauzował około trzech tygodni."

Coraz ciekawiej się robi. Myślę, że ten sezon zapamiętamy na długo.
36638niedziela, 09, listopad 2025 19:25
Baron
sport.pl

"Legia nie wygrała piątego meczu z rzędu, a w ostatnich dziewięciu spotkaniach triumfowała tylko raz.
Warszawscy fani, którzy kolejny rok z rzędu marzyli o mistrzostwie Polski, teraz marzą o tym, by ich drużyna wygrała w końcu ligowy mecz. A to ostatni raz udało się legionistom bardzo dawno, bo 28 września, kiedy ograli u siebie Pogoń Szczecin (1:0).
Po 14 rozegranych kolejkach Legi ma średnią strzelonego gola 1,1"

Artur Jędrzejczyk -
"– Nie możemy też tracić głowy w ostatniej minucie. Wszedłem na boisko – wiedząc o tym, że potrafię grać głową, musimy dawać więcej piłek w pole karne.

A my gramy wszerz, później tracimy… (!!!)

Tak samo było w Pucharze Polski – zostawiliśmy dwóch, trzech obrońców i jest sam na sam… Wstyd, skandal, tak być nie może."

Fajnie, że Artur zwrócił uwagę na to - gramy wszerz czyli na alibi, bez ambicji i jeżdżenia na tyłkach. To jest takie granie na odpierdziel, to jest futbolowy minimalizm.

W Legii nikt nic nie wie, ani trener na konferencji, ani piłkarze po meczu, ani pion sportowy i prezes, ci to już w ogóle. Jest super.
36637niedziela, 09, listopad 2025 16:50
Lasica
Najlepsze okienko transferowe od lat! Winny trener z Rumunii. Zwolnić go!!!
36636niedziela, 09, listopad 2025 15:41
Baron
Nie wiem jak mecz Legii z Bruk Betem się zakończy, ale to co widzę po pierwszej połowie to jest dramat i kompromitacja. Na chwilę obecną Legia kwalifikuje się do walki o utrzymanie i nic więcej.
Mioduskiemu "udało" zrobić się coś wyjątkowego - doprowadził kibiców do stanu zrezygnowania, zobojętnienia i zabicia w nich entuzjazmu. Wielu moich znajomych odpuściło sobie ten sezon na Ł3 i na wyjazdach i nie prędko wrócą.
Niech on sprzeda klub komuś kto się zna na tym biznesie i będzie widział jak zarządzać.
36635niedziela, 09, listopad 2025 15:35
Senator
To jakiś dramat jest . Nie mam zdrowia jeszcze raz przeżywać sezonu 21/22 .
36634czwartek, 06, listopad 2025 22:54
dalkub
kto tej Legii nie jest potrzebny, tylko trener?
36633czwartek, 06, listopad 2025 22:03
Baron
@Zbyszek

".Zmiany jak sama nazwa wskazuje są przeprowadzane aby coś zmienić. W konkretnym stanie meczu i panowaniem nad wydarzeniami przez piłkarzy Legii nie mogły one doprowadzić do jeszcze korzystniejszej sytuacji ,więc ich dokonanie mogło doprowadzić i doprowadziło do zmiany na gorsze.
Legii potrzebny jest trener, który nie będzie ani rozhisteryzowanym chłopaczkiem ani facetem mającym robaki w dupie ,ale takiego , który wie,że piłką rządzą żelazne reguły ,a nie chęci takiego czy innego nieudolnego nieuka."

AMEN
36632czwartek, 06, listopad 2025 21:54
Zbyszek
Mnie , po przegranym meczu , który "musiał "być wygrany z Celje przeraża nieuctwo trenerów Legii na poziomie propedeutycznym .
Już w 1978 roku wybitnie inteligentny erudyta Jacek Gmoch w książce "Alchemia futbolu" wyłożył m.innymi elementarne , fundamentalne zasady taktyczne. Taktykę ustala się biorąc pod uwagę : z kim gramy, gdzie gramy , o co gramy, jaki jest stan meczu itp.. Nie wchodząc w teoretyczne opisy i uzasadnienia ( odsyłam do książki) to odnośnie dzisiejszego meczu z Celje zmiany dokonane przez Astiza były zbrodnia taktyczną, która musiała zakończyć się katastrofą , bo zmianami Astiz wywrócił do góry nogami strukturę gry. Legia prowadziła 1;0 na bardzo trudnym terenie ,z bardzo trudnym rywalem i kontrolowała wydarzenia na boisku .Zmiany jak sama nazwa wskazuje są przeprowadzane aby coś zmienić. W konkretnym stanie meczu i panowaniem nad wydarzeniami przez piłkarzy Legii nie mogły one doprowadzić do jeszcze korzystniejszej sytuacji ,więc ich dokonanie mogło doprowadzić i doprowadziło do zmiany na gorsze.
Legii potrzebny jest trener, który nie będzie ani rozhisteryzowanym chłopaczkiem ani facetem mającym robaki w dupie ,ale takiego , który wie,że piłką rządzą żelazne reguły ,a nie chęci takiego czy innego nieudolnego nieuka.
36631czwartek, 06, listopad 2025 02:09
iocosus
Corazstarszy: "Póki co, trzeba ściskać kciuki za Inakiego." Zgoda, ale jeżeli nasz jubilat zgodnie z swoją zapowiedzią przed meczem z Celje: zrealizuje potrzebę stabilizacji i na tej podstawie wystawi taką samą jedenastkę jak na Widzew, to ściągnie na siebie kibicowskie gromy i błyskawice zamiast trzymania kciuków.
1. Niezrozumiałym by było uporczywe stawianie na Rajovica. Po meczu z Pogonią 28 września samemu pisałem: "Krytykowałem Rajovica, że w grze piłką jest bezproduktywny, ograniczone umiejętności techniczne nie pozwalają mu na udział w zawiązywaniu akcji, a jego udział sprowadza się tylko do ich wykańczania. Wczorajszy mecz temu zaprzeczył, Rajovic był pełnoprawnym uczestnikiem gry piłką, wydaje mi się, że pod względem udziału w grze, szczególnie w pierwszej połowie był to jego najlepszy mecz w Legii. Dziwne, że dobra dyspozycja Rajovica nie przeniosła się na lepszą, skuteczniejszą grę Legii w ofensywie?"
Niestety w październiku zjazd dyspozycji Milety był dramatyczny, ale dla mnie jest to dowodem, że nie jest aż tak słabym piłkarzem jakby to wynikało z ostatnich meczów, natomiast do swoich ograniczeń, dołożył jeszcze mentalne "zblokowanie", nie poradził sobie z presją. Dla "wyczyszczenia głowy" przerwa od wystawiania w pierwszej jedenastce mogłaby być bardziej korzystna, niż liczenie na "przełamanie".
2. Z kolei takowe być może stało się udziałem Krasniqiego w spotkaniu z Widzewem, ale nie przekonamy się o tym jeżeli z Celje nie zobaczymy go w podstawowym składzie.
3. Gdyby wśród dziennikarzy i kibiców przeprowadzić ankietę, który z piłkarzy zasługuje na wybiegnięcie na murawę od pierwszej minuty: A. Elitim, B. Goncalves to zakładam że ponad 90% wskazań zyskałaby opcja "A".

Takie roszady uznaję za niezbędne i mam nadzieję że trener Astiz uzna je jedynie za korektę w stabilnym składzie, chociaż samemu byłbym zwolennikiem rewolucji łącznie ze zmianą systemu gry i z przejściem na trójkę obrońców, plus wahadła (Jestem zwolennikiem klasycznej czwórki w defensywie z wchodzącym między obrońców defensywnym pomocnikiem, ale żeby nie być dogmatykiem uznaję że "na dziś" dla Legii układ 3-5-2 byłby korzystniejszy.

......................................................... Tobiasz ...........................................................
.......................Pankov.....................Augustyniak ...............Kapuadi .........................
....Wszołek .............................................................................................Vinagre......
...........................Kapustka ..........Kacper Urbański...........Elitim ..............................
....................................Krasniqi ....................Wojtek Urbański .................................

Skoro nie mamy napastników/egzekutorów, albo są pod formą to grajmy bez nich, ale to tylko moja kibicowska zabawa, sądzę że Astiz desygnuje na plac klasyczne 4-3-3:
......................................................... Tobiasz ..........................................................
..Wszołek ................. Pankov ..............................Kapuadi ....................Vinagre ....
.................... Kapustka ..................Augustyniak ................Elitim ............................
....................Krasniqi ...........................Colak ...........Kacper Urbański ....................
36630środa, 05, listopad 2025 13:33
corazstarszy
@dalkub: ‘bo teraz to się ma spady czyli bezrobotnych i zwolnionych’
Jest w tym trochę czarnego humoru i dużo racji. Orędowałem za odejściem Iordanescu. Na moment mi ulżyło, ale teraz włos mi się na głowie jeży, gdy pomyślę, kogo panowie B i Ż mogą nam wyczarować. Są w stanie dać angaż komuś takiemu, że jeszcze zatęsknimy i za Feio, i za, strach powiedzieć, Iordanescu. Oczywiście, czasem cuda się zdarzają. Np. Papszun po uzyskaniu MP 2023 udał się na przerwę od zawodu, ponoć w oczekiwaniu lepszych ofert. I optymistycznie byłoby takiego dobrowolnego bezrobotnego, o wielkiej wartości zawodowej, znaleźć. Ale chyba nikt z nas nie uwierzy w to, że obecni sternicy Legii właśnie na kogoś takiego postawią. Mi się marzy po prostu brak eksperymentów i wynalazków. Nie wiem, kto, nie wiem, na jak długo, ale na razie z tymi oryginalnymi pomysłami zagranicznymi to niech sobie nasz duet dyrektorski da spokój.
Łasica wspomniał, że zostały prześledzone losy innych rozważanych latem przez Żewłakowa kandydatów na trenera Legii. Na tle ich osiągnięć w tym sezonie, wyniki pana Iordanescu w Legii nie wyglądają jeszcze tak źle (Jeden Brian Priske w Sparcie Praga osiąga dobre wyniki). Więc, nie ma się co czarować - Michał Żewłakow dokonuje złych wyborów przy obsadzie trenera.
Póki co, trzeba ściskać kciuki za Inakiego. Ci, którzy mieli z nim styczność, zgodnie mówią, że jest po prostu fajnym człowiekiem. Szanuje innych, nie ma przerośniętego ego, jest skupiony na pracy. To nie jest rekomendacja, aby go pozostawić na dłużej jako trenera. Ale uważam, że to są cechy podstawowe we wszelkich relacjach międzyludzkich, a więc m.in. w trenowaniu drużyny piłkarskiej. Taki np. Sa Pinto ich nie miał.
Coraz gorzej jest też z Rajoviciem. Przypomnę wypowiedź Żewłakowa sprzed ponad miesiąca. ‘Czy czuję, że mogę być autorem pudła za 3 mln euro? To pewnego rodzaju zabawa w ryzyko. Nie jestem osobą, która podejmuje tylko dobre decyzje. Może być tak, że np. po pierwszym sezonie przyjdzie oferta, która przewyższy to, co zapłaciliśmy, i więcej pieniędzy trafi do klubu, zanim będziemy musieli płacić drugą czy trzecią kartę. To troszkę gra na dwa fronty. Nie podchodzę do tego tak, że ten transfer przede wszystkim musi przynieść pieniądze. Dla mnie ma przynieść bramki.’
Niech zatem Żewłakow i Bobić już nikogo nie zatrudniają, tylko niech się starają odzyskać jak najwięcej pieniędzy, dobrze kogoś transferując z Legii.
Jeszcze do tego pogłoski o tym, że Bobić miałby rekomendować Nenada Bjelicę na trenera. Bo niby jedna agencja menedżerska ma być powiązana i z Bobiciem i z Bjelicą. Powiązania menedżerskie (jeśli to prawda) nie są kryterium merytorycznym. Słowem, mam obawy, co nam duet B-Ż może zgotować.
Sądzę, że jutro Celje wygra, ale trochę mniej mnie to w tej chwili obchodzi niż punktowanie w lidze.
36629poniedziałek, 03, listopad 2025 08:17
dalkub
bo teraz to się ma spady czyli bezrobotnych i zwolnionych.
36628niedziela, 02, listopad 2025 23:10
Lasica
Na YT Weszło Paczul mówił o obecnych wynikach innych kandydatów na trenera Legii, konkurentów Rumuna, i delikatnie mówiąc nie były to osiągnięcia wybitne. Oczywiście, w życiu nie wszystko jest czarno-białe, ale świadczy to trochę o umiejętności poszukiwania i wyborze kandydatów jak by to się dziś brzydko powiedziało o słabym researchu.
36627niedziela, 02, listopad 2025 20:54
Senator
Dzięki panowie , ciekawa debata . Dwie rzeczy Żewłakow chyba był w Motorze Lublin i tam kariery długiej nie zrobił ? Dobrze kojarzę ?
Druga sprawa łapanka . To fakt niestety. Przecież w tym sezonie inna kadra pojechała na obóz do Austrii a inna później grała . To jakaś parodia jest z tym szukaniem na ostatnią chwilę . Teraz też , wszystko wskazywało na to że trzeba trenera zmienić , ba on sam dawał to dość jasno do zrozumienia i co mają czy dopiero szukają ? Kurczę chyba znowu to drugie . Co okienko to ściągają zawodników za późno co zmiana trenera to szukanie po fakcie zwolnienia . Tu Dalkub ma rację tak pracować nie można .
Co do Mioduskiego nie ma gość czutki do ludzi no nie ma .
W tym klubie tylko ekipa pani Oli Kalinowskiej gra na poziomie mistrzowskim .
yvComment v.2.01.1