A+ A A-

W tym miejscu chcielibyśmy prowadzić naszą futbolową rozmowę "na aucie", czyli dyskusję w tematach, które nie zostały uwzględnione w artykułach w innych działach. Zachęcamy do udziału w naszym swoistym "klubie dyskusyjnym"!

Trybuna jest wolna dla każdego, każdy ma prawo się wypowiedzieć, zabrać głos w dowolnym piłkarskim temacie, w poważnym lub w żartobliwym, ironicznym tonie, obowiązuje freestyle tylko z jednym zastrzeżeniem. Niech poziom wypowiedzi, dyskusji przełamuje stereotyp piłkarskiego kibica jako zacietrzewionego półmózga, pieniacza uzewnętrzniającego swoje frustracje, wylewającego jad i napinającego się dla samej napinki.

Gdy trzeba, spierajmy się, polemizujmy, brońmy własnych poglądów, przekonań, ale zawsze...

TRZYMAJMY POZIOM!

Twoja opinia

Nazwa uzytkownika:
Znaczniki HTML są dozwolone. Komentarze gości zostaną opublikowane po zatwierdzeniu. Treść komentarza:
Dyskusja (37016)
686wtorek, 24, kwiecień 2012 08:40
iocosus
ITI od Pol-Motu kupiła Legię za grosze, ale uwzględniając spłaty długów inwestycja w 2004 roku pochłonęła 20 baniek. Z późniejszymi korektami pozyskania wszystkich udziałów niech to będzie cirka about 25 milionów złotych. Czy obecnie podana ewentualna kwota odsprzedania klubu to fakt medialny czy realny, o tym się przekonamy, suma uzyskana z obecnej transakcji, byłaby świadectwem jakiego rzędu wzrostu wartości od 2004 roku klubu Legia Warszawa jesteśmy świadkami.

Moim zdaniem przekonamy się wówczas również o faktycznej wysokości "zadłużenia" Legii. Jedynym dysponentem długu jest ITI, w momencie negocjacji zapewne jest to pomocne przy ustaleniu ostatecznej ceny, być może także form i terminów płatności, ale że te kwestie zostaną ujęte w samej transakcji ja nie mam wątpliwości.

60 milionów to 3/4 zakładanego ponoć obecnego rocznego budżetu klubu, może ktoś z czytelników c-L z doświadczeniem ekonomicznym, może z pracą w audycie przy wycenach firm, wypowie się wiarygodnie jak te ewentualne relacje mają się do innych rzeczywistych transakcji.

Na dzień dzisiejszy jestem skłonny spekulować, że kwota 60 baniek może być realna uwzględniając specyfikę "branży" futbolowej i sytuację wewnętrzna ITI, a sprzedaż w pakiecie czyni ją moim zdaniem prawdopodobną.

@ Monrooe

Poświęciłeś kilka słów mojej skromnej osobie, "widzę co chcę widzieć, na resztę zamykam oczy, lub co gorsza ignoruję", a w takim razie, nie chciałbym, zignorować Twojego komentarza. Wartości, którymi się kierujemy mamy faktycznie inne, jam człek upadły i grzeszny, wzniosłych aspiracji nie mam, brzydkich słów przez ciebie nieakceptowanych niestety używam. Odsyłasz mnie do pogłębienia wiedzy odnośnie losów Amici, Groclinu, Korony sugerując tym samym, że w Twoim przypadku jest ona większa i na tej podstawie budujesz swoją opinię, byłbym skłony do tego, gdybyś większym zakresem wiedzy w tej materii się jednak wykazał, przywołał jakiś przykład, powołał na konkret. Z infrastruktury Amiki korzysta Lech, Drzymała tak szybko jak sugerujesz z dnia na dzień z naszej piłki nie zrejterował, choćby ja jego postawę przeciwstawiam postawie Klickiego. Monrooe twoją awersję do rodzimych inwestorów piłkarskich staram się zrozumieć, napisałem różnimy się w klasyfikacji poszczególnych przypadków i ich gradacji, dla mnie problemem nie jest jednak to, że dany biznesmen jest taki czy siaki, ale to że inwestorów z wykładanym kapitałem w polskim futbolu brak, gdy ich ubywa, nawet tych mocno niedoskonałych, to taka sytuacja nie napawa mnie optymizmem.

@ Bolek

Odnośnie Klickiego, w przedstawionym założeniu masz logiczną rację. Facet jest właścicielem, głównym bosem, zatem za wszystko co dzieje się na "jego terenie" bierze odpowiedzialność, jeżeli nie prawną, nie cywilną, to przynajmniej moralną. W tym też zakresie, jego wycofanie się z Korony, tez można by było pod to podciągnąć, jako właściciel nie podołał zadaniu, dał tyłka, ja z takim stwierdzeniem polemizować nie będę. Natomiast co do samego bezpośredniego umoczenia w korupcję, Bolek, ja mam pewne wątpliwości, które jednoznacznie krytycznie o Klickim wypowiadać mi się nie pozwalają. Tam była ściepa na sędziów w szatni, po co angażować w to tyle osób, ryzykować że będą "haki", dlaczego Wdowczyk nie poszedł do Klickiego nie powiedział, realia są takie a takie, chcemy awansować, musimy mieć "fundusz sędziowski", im mniej ludzi o tym wie, tym lepiej. Logiczne? Jakaś faktura Kolportera "rozpisana" na cokolwiek klubowego i kasa by była, bez armii umoczonych we wszystko świadków? Postępowano jednak wbrew takiemu wydawałoby się najprostszemu założeniu. Dlatego mam wewnętrzne wątpliwości, a w takim razie jednoznacznie negatywnej opinii o kimś kogo one dotyczą nie wyrażę. To domena innych.
685poniedziałek, 23, kwiecień 2012 19:02
Monrooe
@ Walles

Z tym "szaleństwem" to jak najbardziej racja, ale jeśli podpytać gości strefy biznesowej na stadionie Legii można zauważyć, że wraz z powstaniem takich miejsc na naszych stadionach coś się w tej kwestii zmienia. Pokazanie się w strefie ViP przed i w trakcie meczu na legijnym "poczęstunku", oraz "bywanie" w strefie Gold lub Silver zaczyna być modne wśród warszawskich elit. Zresztą o jakości tego poczęstunku też krążą bardzo pozytywne opinie.

Wydaje się gdy "koledzy po fachu" patrzyli na pana Ciupiała jak na kosmitę powoli mijają. Niedawno był nieszkodliwym wariatem, obecnie zaczyna się doceniać jego dotychczasowe "szaleństwo". Co by jednak ie mówić, Wisła Kraków to nieco więcej niż wspomniany przez QD samolot czy jacht.
684poniedziałek, 23, kwiecień 2012 18:48
QD
Cóż Wallesie.. masz niestety sporo racji. W Polsce posiadanie klubu jest raczej kaprysem, niż realną inwestycją. Ktoś sobie kupi samolot, ktoś klub piłkarski... Jedynak kluby walczące w europie chyba jednak zaczynają zmieniać swój status. Robi się nam taka mała elita na którą zaczyna się patrzeć bardziej "po europejsku". Zresztą "Polskie warunki" też się zmieniły w przeciągu tych kilku lat i ciągną wartość Polskiej piłki w górę.
683poniedziałek, 23, kwiecień 2012 18:19
Walles
Ja tam nie wiem skąd u was taki optymizm. Osobiście pamietam jak przez długi okres czasu ani Wisła ani Legia nie mogły znaleźć sponsora na koszulki. Wy wypowiadacie się tak jakby posiadanie klubu piłkarskiego w Polsce było zaszczytem i niosło za sobą jakis prestiż.

Ja póki co mam wrażenie że cała polska sfera biznesowa traktuje jeszcze właścicieli klubów jako swoistych czubków chcących topić własne pieniądze w czymś co ani honorów ani splendoru ani szacunku u innych nie zwiększa. Pominę już fakt w jaki jest generalnie traktowana polska piłka i jak jest oceniana i jak wpływa na wizerunek ludzi w tym wszystkim uczestniczących.

Oczywiście jest prawdopodobne że w tym morzu odchodów i pomyj Legia jest postrzegana jako nieskazitelny i lśniący brylant oraz że jest obiektem pożądania wielu inwestorów oraz poważnych firm. Ja to prawdopodobieństwo oceniam jako znikome.

Oczywiście że sama marka Legii jest oceniana dużo wyżej niż Jagiellonii czy Lechii. Ale czy już zdecydowanie wyżej niż Górnika Zabrze czy Ruchu Chorzów?

Generalnie to oczywiście chciałbym się mylić. Chciałbym żeby bycie właścicielem Legii, Górnika, Wisły czy Lecha było obiektem pożądania i to nie tylko polskiej sfery biznesowej. Żeby polska piłka i polscy kibice odzyskały szacunek, żeby rósł poziom rozgrywek oraz zamożność klubów. Chciałbym ale jak mam o tym mówić to jakoś bliżej mi do rozpoczęcia dyskusji na ten temat od "Miałem sen..."
682poniedziałek, 23, kwiecień 2012 17:59
Zbyszek
Panowie. Oczywiście Legia od czasu braku zainteresowania spadkobierców Jana Wejcherta jej prowadzeniem jest na sprzedaż. Potencjalny nabywca musiałby jednak spłacić dług klubu wobec ITI ok. 160-170 mln zł. Zapłacić za markę i za przynajmniej 3 letni zysk /ok.20 mln rocznie/. Kwota 60 mln zł jest wzięta z sufitu przez kogoś kto biznes widział zza kotary. Mogą spadkobiercy wystąpić o upadłość i chcieć przymusić kierownictwo Legii do sprzedaży klubu za bezcen, ale klub jest dochodowy i co najwyżej mogą zawrzeć ugodę z terminami spłaty odziedziczonego wkładu.

Zresztą dziwię się władzom Legii, że o taka ugodę nie wystąpiły, gdyż wartość Spółki rośnie. Niestety stadion jest za mały a wartość marketingowa ze względu na niesfornych kibiców też nie za duża i dlatego potencjalny nabywca będzie miał węża w kieszeni. Z tego co mi wiadomym kupca się szuka ale jakoś się gdzieś schował. Natomiast kupić za 60 mln zł Jagę czy Polonię czy Lechię to trzeba wyliczyć czy opłaci się niepłacenie podatku do budżetu poprzez zwiększone koszty i w jakim okresie.

W tym miejscu muszę Panom otworzyć oczy na taką Polonię Pana Wojciechowskiego. Bredzenie, że JW wykładał własne pieniądze może tylko śmieszyć. Zamiast płacić podatek zwiększał koszty jego uzyskania oraz odpisy. Zgodnie z prawem. Nie płacił także pełnego ZUS, podatku i składek na NFZ zawierając umowy o dzieło czy zlecenia. Zmniejszał koszta. Jego ludzie potrafili uznać, że niektórzy z b.piłkarzy robią w branży artystyczno-reklamowej i mają 50% koszty uzyskania przychodu. Też zgodnie z prawem. Dlatego takim ludziom odmawiam prawa do komentowania czegokolwiek. Nie lubię Polonii, ale nawet ona na kogoś takiego nie zasłużyła. Miałem i mam zastrzeżenia do włodarzy Legii, ale Boże chroń nas przed takimi dobroczyńcami.
681poniedziałek, 23, kwiecień 2012 16:42
Monrooe
Może cena nie jest bardzo niska jak napisał Senator, ale jak najbardziej trafiają do mnie jego słowa o marce. Fajnie, że mamy piękne stadiony, tylko ich właściciele z tego co pamiętam narzekają, że gdy dzwonią do firm w sprawie Lóż Biznesowych to słyszą - "Fajnie, fajnie, z tym, że już mamy... w Warszawie". Marka ma jednak duży wpływ na cenę, dla niektórych jak najbardziej akceptowalną. Ba, nawet wymaganą dla osiągnięcia odpowiedniego prestiżu.
680poniedziałek, 23, kwiecień 2012 16:34
Senator
Szlachetny Wallesie niby wszystko co piszesz ma sens. Nie bierzesz jednak pod uwagę tzn marki a przykład francuski jakoś mnie nie przekonuje . Co jest lepsze wizerunkowo marketingowo ? Posiadanie Legii czy Jagielloni? Dlaczego prezes firmy X jest woźny mercedesem a nie Dacia i lata Lufthansa a nie tanimi liniami?
To samo tu poważny inwestor woli mieć Legię niż dużo tańsza Jagiellonie tym bardziej że różnica w cenie przy podanej kwocie nie stanowi dla niego żadnego problemu. Napisze jasno za Legię kwota 60 milionów dla poważnej firmy jest bardzo niska.
679poniedziałek, 23, kwiecień 2012 16:03
Garm
Hmm... dla ścisłości to chyba klub drugiej ligi francuskiej, bo z tego co pamiętam, Kita kupował go już po spadku.
678poniedziałek, 23, kwiecień 2012 15:59
Walles
Alez Gawinie pisząc np. o Lechii miałem na mysli problemy finansowe. Zauważałem także niesnaski na linii operator-klub. Czy jednak deklaracja pisemna zainwestowania 60 mln w klub nie mogłaby zmienić relacji z miastem, szczególnie przed wyborami? Wink
Jagiellonia to z kolei jedyny obecnie poważny ośrodek na Podlasiu więc szansa na większą frekwencję jest duża a nawet bardzo duża. Jeśli ludzie nagle dostaną coś czego w promieniu 200 km nie maja to jest to jednak wypełnienie pustki na rynku Wink

Z pieniędzmi do zainwestowania także daleki jestem od żartów bowiem to są dokładnie te pieniądze które nalezy przeznaczyć na kupno Legii czyli 3x5=15 mln euro. Zresztą wystarczy popatrzeć ile czasami daje jeden czy dwóch zawodników niosących nową jakośc. Więc niewykluczone że te pieniądze wystarczyłyby i na zakup i na kontrakty. Wcale nie uważam że nalezy kupowac pół drużyny, szczególnie w odniesieniu do Zabrza czy tez Białegostoku.
I absolutnie nie pisałem o profitach z transferów.

Oczywiście gwarancji sukcesu nie ma ale biorąc pod uwagę cele marketingowe to jednak łatwiej przewrócić się w Legii niz gdzie indziej. U nas brak mistrzostwa zawsze jest porażką, gdzie indziej miejsce na podium moze byc już postrzegane jako sukces. A przez to i cele marketingowe jest łatwiej zrealizować.
Zresztą wystarczy sobie odpowiedzieć co będzie jeśli w tym sezonie Legia nie zdobędzie mistrzostwa i pucharu a co by było gdyby taka Jagiellonia zagościła na podium. Gdzie sponsorzy i właściciele byliby bardziej zadowoleni? Gdzie zostałby odtrąbiony sukces i kogo media wyniosłyby na piedestał? Czyja firma byłaby kojarzona z sukcesem a czyja z porażką?

Dla mnie nie jest to absolutnie tak oczywiste jak dla Ciebie. I jeszcze na marginesie. Z tego co pamiętam to 10 mln euro kosztował FC Nantes, ośmiokrotny mistrz Francji i trzykrotny zdobywca pucharu. Klub ligi francuskiej, będącej lata świetlne przed naszą ekstraklasą. Z tego choćby powodu uważam wymieniona kwote za astronomiczną, ale to tylko moje zdanie. Czas pokaże czy mam o tym jakiekolwiek pojęcie Smile
677poniedziałek, 23, kwiecień 2012 15:43
Monrooe
Wracając jeszcze do Grzegorza Wojtkowiaka to bardzo znamienne jak zawodnik z klubu teoretycznie mającego szanse na mistrza przechodzi do... zespołu drugiej Bundesligi. Taka to silna jest ta nasza rodzima Ekstraklasa. Ciekawe jest też to, że tak krytykuje się przejście Ariela Borysiuka do zespołu grającego w... 2 Bundeslidze. Prawda jest taka, że to nadal zdecydowanie wyższe progi niż nasza kochana skopana liga, no i ze 40000 ludzi na trybunach.
676poniedziałek, 23, kwiecień 2012 15:24
Monrooe
Masz rację Garmie, mój błąd.
To na Ekstraklasa.net przeczytałem przedruk informacji z Polska - The Times, a u nich nie ma podanego autora. Sorry.

A Wojtkowiak? No cóż, może po sobotnim meczu się rozmyślił Wink
675poniedziałek, 23, kwiecień 2012 15:22
QD
Oferta MA BYĆ, a nie JEST Wink W kontekście Pana JW to jest różnica.

Co do sprzedaży Legii to też bym dał na luz. Lista potencjalnych nabywców naszego klubu jest już i tak bardzo pokaźna, a ITI jak było za sterami tak jest. Nie wydaje mi się, żebyśmy zostali sprzedani w formie "gratisu", gdyż:
1) Legia to za duża inwestycja by się jej tak pozbywać
2) Po co komu obciążenie jakim jest klub piłkarski, skoro chce jedynie serwis medialny?
674poniedziałek, 23, kwiecień 2012 15:10
Garm
Odnoszę wrażenie, że p. Wieczorek jest raczej pracownikiem Ekstraklasa.net niż dziennika Polska - The Times, ale mogę się mylić.

Z innej beczki - szybko zostały zweryfikowane nadzieje na ściągnięcie do Legii Wojtkowiaka.
673poniedziałek, 23, kwiecień 2012 15:09
Monrooe
@ QD

Plan iście szatański. Z tym, że z tego co wiem to oferta "złotówkowa" jest tylko dla miasta.
672poniedziałek, 23, kwiecień 2012 15:06
Monrooe
Garmie:
ITI sprzeda Legię za 60 mln zł?
Wygląda na to, że autorem jest Michał Wieczorek
671poniedziałek, 23, kwiecień 2012 15:06
QD
No to teraz Legia kupuje za złotówkę Polonię, następnie rozprzedaje zawodników gdzie się da (no chyba, że któregoś będziemy potrzebowali do składu, ale oni pensje mają chyba za wysokie), z licencji bierze również spory zastrzyk gotówki, a sam obiekt adoptuje na potrzeby akademii Very Happy Wartość rynkowa klubu wzrasta, marketingowa również, a dług spada. Plan prawie idealny Razz
670poniedziałek, 23, kwiecień 2012 14:56
Garm
Źródło znam, pytam o autora.
669poniedziałek, 23, kwiecień 2012 14:52
Senator
@Garm
Polska The Times
668poniedziałek, 23, kwiecień 2012 14:37
Garm
Z ciekawości - kto jest autorem dzisiejszego tekstu o sprzedaży Legii Springerowi?
667poniedziałek, 23, kwiecień 2012 14:20
Senator
@Gawin76
I chyba teraz już również o drużynie z Nowego Miasta części Warszawy Smile
666poniedziałek, 23, kwiecień 2012 14:18
Senator
@Bolek
Ja też uważam, że może to tak wyglądać. Kupujecie Onet i w promocyjnej cenie Legię. Suma summarum ITI może globalnie być zadowolone.
Co do ceny. Moim zdaniem jest bardzo niska. ja jak zwykle mylę nie pamiętam ale czy nie jest tak że obecny budżet już się bilansuje? Czyli Ktoś kto kupi Legię za wspomniane sześćdziesiąt baniek dużych polskich wykłada de fakto kwotę którą Legia zarabia w rok. Jeśli następca znajdzie możliwości przycięcia kosztów, wprowadzi zarządzanie które wygeneruje oszczędności ( tylko oszczędności o pozyskiwaniu kolejnych sponsorów czy reklamodawców nie wspominam) zwrot wspomnianej kwoty to kwestia kilku lat, a to chyba wcale nie źle jak na inwestycje długoterminowe. Pozostaje kwestia rozwoju. Ja patrząc na Alianz i Górnika mam obawy co do niemieckich inwestorów. Ekstraklasa to nie Bundesliga.
665poniedziałek, 23, kwiecień 2012 14:14
gawin76
Wallesie, rzuciłeś przykład z przejęciem klubu za złotówkę, o ile się orientuję w ekstraklasowych realiach można na tym poziomie rozmawiać jedynie o Koronie Kielce i ŁKS-ie, na które chętnych jakoś brak.

Przykłady, które podałeś nie są najlepsze, zwłaszcza Lechii uważam za chybiony, tam stadion jest w gruncie rzeczy ogromnym problemem dla potencjalnego inwestora.

W Legii przede wszystkim nie ma problemu podziału kompetencji na linii klub - miasto, ważne, że układ dotyczący stadionu jest przejrzysty i pozostawia właścicielowi dużą swobodę działania, czego nie da się powiedzieć o wielu innych ośrodkach, łącznie z Wrocławiem czy w pewnym sensie Poznaniem.

Legia jest w tej chwili w pełni autonomiczną firmą, droga z obecnego punktu do ewentualnego zaspokojenia celów marketingowych na odpowiednio wysokim poziomie jest w naszym przypadku zdecydowanie krótsza niż gdziekolwiek indziej.

Białystok cieszył się 30-tysięczną frekwencją jakieś 25 lat temu, po awansie do ówczesnej pierwszej ligi, to samo dotyczy Stomilu Olsztyn, tylko co z tego? W żadnym z tych przypadków nowy inwestor nie mógłby liczyć na szybkie wypracowanie takiego przychodu, jaki wypracowuje obecnie Legia, w żadnym z tych przypadków nie mógłby sobie pozwolić na dokładanie po 5 milionów euro rocznie do transferów i liczyć na przejęcie całości związanych z tym ew. profitów, tak jak zdajesz się to kreślić.

Inwestycja w Legię jest ryzykowna z uwagi na wysokie koszty prowadzenia działalności, ale - podkreślam raz jeszcze, przy założeniu że inwestor chce realizować cele marketingowe a nie na Legii bezpośrednio zarabiać, co uważam za mrzonkę - można liczyć na bilansowanie budżetu lub zamykanie go stosunkowo niewielką stratą.

Pisząc o 4 milionach euro na transfery zdajesz się żartować już w sposób ewidentny Wink Wyobraź sobie drogi Wallesie, że przeznaczasz tyle pieniążków na tę pozycję choćby tylko przez trzy lata z rzędu, a szybko przekonasz się, że budżet płacowy pierwszego zespołu rozsadzi Ci portfel. Nie wspominając o tym, że oczywiście nie da to żadnej gwarancji zdominowania rozgrywek w naszym kraju.
664poniedziałek, 23, kwiecień 2012 13:47
Walles
Ależ Gawinie rozmawiajmy w sposób powazny Smile Ja pisze o klubach ekstraklasy a nie o Polonii Bytom. Smile

Wszędzie ciągle słychac o problemach finansowych. Po co komuś taki klub jak Legia gdzie zyski marketingowe są chwiejne? W wielu klubach ostatnie osiągnięcia Legii byłyby spektakularnym sukcesem zapisanym złotymi zgłoskami w historii klubu. Jak więc patrzę na zbudowane lub budowane stadiony to pomijając szczególny sentyment i przywiązanie do Legii to zadaję sobie pytanie dlaczego nie miałbym zainwestować tych pieniędzy w Lechię, Jagiellonię czy Górnika? Czy samo wejście do pucharów nie spowodowałoby sukcesu? Czy nie byłbym tam noszony na rękach? Czy prasa nie piałaby z zachwytu i czy tym samym marka właściciela nie skoczyłaby znacząco do góry? Czy marktetingowo nie byłby to sukces? Skoro kupujemy klub dla celów marketingowych to czy wydatki do zysków marketingowych w każdym innym klubie nie są na lepszym poziomie? Pominę już możliwość wejścia w konflikt z kibicami i spore ryzyko strat wizerunkowych chociaż jest to też pewnie jeden z elementów rozważanych przez inwestora.

Dodatkowo daj takiemu Górnikowi czy Jagiellonii na którą kiedys regularnie przychodziło 30 tys., czy Lechii na którą mimo beznadziejnej gry przyszło 12 tys na mecz ze Śląskiem, daj im przez trzy lata po 5 mln euro na transfery. Naprawdę sądzisz że nie zdominowałby tej ligi? Albo daj po 4 mln i 1 mln na infrastrukturę. W Legii mamy produkt gotowy? Ale ten produkt ciągle krzyczy mało, mało, mało. Więc 60 mln to nie jest cena za gotowy produkt. Do tych 60 mln więc trzeba by trochę dołożyć a i tak istnieje spore niebezpieczeństwo że nie sprosta się oczekiwaniom które w przypadku Legii są nieporównywalne do innych klubów. Zatem koniec końców może być według wielu klapa a nie sukces. Czy jednak ryzyko inwestycji w Legię nie jest dużo większe niz gdzie indziej?
663poniedziałek, 23, kwiecień 2012 13:08
Monrooe
Gawin pozwól, że się z Tobą nie zgodzę. A przynajmniej nie do końca. Moim zdaniem pominąłeś najważniejszy czynnik w swoich wyliczeniach. Kupując Legię kupuje się CZAS. Czas jaki ta poświęciła na stworzenie w miarę normalnie funkcjonującego klubu. Każdy inny klub w Polsce jest na początku tej drogi i ile by kasy nie "wpompować" to i tak czasu się nie przeskoczy. dlatego uważam, że dla instytucji, ludzi chcących prawdziwego rozwoju klubu (oczywiście w ich interesie) te 15 baniek może być zdecydowanie atrakcyjniejsze niż wspomniana przez Wallesa złotówka.

@ Bolek

Źle się wyraziłem. Oczywiście potencjalny kupiec ma znaczenie. Jednak ktoś kto wyrazi chęć zakupu Legii nie zrobi tego przy okazji zakupu jakiegoś podmiotu. Nawet jeśli jest to Onet. Tu musi być plan i chęć dalszych inwestycji, bo bez nich to raczej nie osiągnie wymaganego poziomu marketingowego. ITI obecnie bardziej zbiera cięgi za Legię inż jest chwalone. Nie wyobrażam sobie by ktoś zapłacił masę kasy by znaleźć się w tym samym miejscu.

Choć przykłady panów Solorza i Kuchara nie do końca potwierdza moje spostrzeżenia Wink
662poniedziałek, 23, kwiecień 2012 12:52
gawin76
Ależ Wallesie, rozmawiajmy w sposób poważny. Pytanie zasadnicze jest następujące - po co komu klub piłkarski. Jeżeli po prostu dla posiadania klubu piłkarskiego, to oczywiście można nabyć za złotówkę powiedzmy Polonię Bytom (strzelam) i być jej dumnym posiadaczem.

Jeżeli natomiast potrzebujesz klubu dla realizacji celów marketingowych (a zakładam, że żadne inne nie wchodzą w grę), to przedmiot transakcji musisz wybrać z należytą starannością. W przypadku Legii przejmujesz stadion, ustabilizowaną frekwencję, drużynę w europejskich pucharach, Akademię, cały potencjalny zysk z przyszłej sprzedaży zawodników pierwszego składu i ME - generalnie gotowy produkt, którego bieżące funkcjonowanie możesz zacząć natychmiast modyfikować bez potrzeby uprzedniego mnożenia uciążliwych inwestycji. Naprawdę sądzisz, że 15 milionów euro to taka fortuna?
661poniedziałek, 23, kwiecień 2012 12:49
Bolek
@Monrooe

Akurat w tym wypadku potencjalny kupiec ma znaczenie - z tego co gdzieś wyczytałem ITI dopina sprzedaż Onetu Springerowi. Przy kwotach jakie tam chodzą kilkadziesiąt baniek to pikuś. I może ITI chce upiec dwie pieczenie przy jednym ogniu.

Natomiast jeśli tak by się stało (tzn. sprzedano by Legię Springerowi) to absolutnie nie mam pojęcia, czy byłoby to z korzyścią dla Legii.
660poniedziałek, 23, kwiecień 2012 12:32
Monrooe
Nie da się ukryć, że plotka o sprzedaży krąży w środowisku już od jakiegoś czasu. Cena na pewno spadła bo i zadłużenie zapewne zostało mocno zniwelowane w ostatnim czasie. Choć 60 baniek to faktycznie niewiele. Może nie tyle świadczy o desperacji, ale o zdecydowaniu na taki krok już tak. Od jakiegoś czasu ITI pozbywa się wszelkich obciążeń, a klub piłkarski Legia Warszawa na pewno takim jest. Jeśli pod młotek idą taki podmioty jak portal Onet, to tym bardziej decyzja o sprzedaży Legii Warszawa jest w pełni zrozumiała. Ot, kryzys, ratuj się kto może.

W dodatku w cenie 60 milinów mogą nie być uwzględnione długi spółki. Natomiast nowy właściciel może być zobowiązany do dalszej spłaty tychże. Taka transakcja nie wyglądałaby już na desperację, a na zwykłe rozsądne wycofanie się z interesu. Oczywiście zadłużeniem obciążona byłaby nadal Legia a nie nowy właściciel. Stąd jego wkład to wspomniane 60 milionów. O ile, wiec plotki o sprzedaży Legii mogą być bliskie prawdy, o tyle na potencjalnych kupców już w ogóle nie zwracam uwagi. Przyzwyczaiłem się, że przy takich okazjach padają kosmiczne pomysły.
659poniedziałek, 23, kwiecień 2012 12:31
Walles
Grosze? 15 mln euro za klub w Polsce? W Polsce gdzie można przejąc wiele klubów ekstraklasy za złotówke i wydać te pieniądze na zespół, na wzmocnienia? Jak zobaczę takiego szaleńca to mu się dokładnie przyjrzę Smile

Jakoś tego nie widzę ...
658poniedziałek, 23, kwiecień 2012 12:16
gawin76
A propos właścicieli...

Co sądzicie o dzisiejszej plotce?

Jak dla mnie 60 milionów złotych za Legię to w obecnej sytuacje wręcz grosze - ITI musiałoby być zdesperowane...
657poniedziałek, 23, kwiecień 2012 09:50
Monrooe
Iocosus, widocznie mamy inne wartości którymi się kierujemy i przez które postrzegamy działania innych. Dlatego też zapewne pozostaniemy przy swoich zdaniach a powielanie tego co już zostało napisane jest bezcelowe i niczego nie zmieni. Widzisz co chcesz widzieć, na resztę zamykasz oczy, lub co gorsza ignorujesz. Zainteresuj się proszę jak Amica, Groclin, Korona zmierzały do Ekstraklasy. Popytaj ludzi stamtąd, dowiesz się jak wyglądała "budowa" tych ośrodków piłkarskich. Spróbuj potem znaleźć te kluby (wraz z infrastrukturą) na piłkarskiej mapie. Znajdź też na tej mapie inne podobne ośrodki tak pięknie w pewnym momencie prosperujące jak np. KSZO Ostrowiec, ostrzegam nie będzie łatwo.

Potem dowiedź się czemu wspomniani panowie tak ochoczo nagle zrezygnowali ze dotychczasowych swoich wielkich planów zawojowania naszej ligi. Nagle z dnia na dzień porzucili swoje pasje i wielkie dotychczasowe plany, nie ciekawi Ciebie czemu? Naprawdę wierzysz, że w jakimś proteście? Jeśli nadal będziesz pożął kolejnych "inwestorów" tego typu to żadna dyskusja tego nie zmieni (za mną, czy ze Zbyszkiem, czy z kimkolwiek ). Masz do tego pełne prawo, Twoje zdanie jest... Twoje i takim pozostanie. Ja jednak takimi "dobrodziejami" się brzydzę. Uważam wręcz za największy problem naszej piłki (nawet przed pseudo działaczami, pozostałością po poprzednim ustroju) i przy swoim zdaniu pozostanę. Za ich rządów progresu nie będzie, co najwyżej chwilowy skok. Z tym, że często w przepaść.

Pytasz o pozytywne przykłady. O te jest w tej chwili bardzo ciężko. nasi rodzimi dobrodzieje wchodząc do piłki chcą z reguły osiągnąć własne cele, rozwój klubów czy samej piłki ich nie interesuje. Tu idealnym przykładem jest Wojciechowski, Polonia za jego czasu nie ruszyła się z miejsca. Jak stała na gruzach tak stoi. Przykładem odwrotnym jest ITI, choć tutaj też problemem jest nie najlepsze zarządzanie. Wiele kasy poszło na marne, sporo forsy wydano na bzdury a teraz jej bardzo brakuje. Jedna szkółka piłkarska to nieco za mało by uznać ich rządy na Ł3 za w pełni udane.

Z drugiej strony aby zbudować kub z całym potrzebnym zapleczem trzeba by wpompować ogromne sumy pieniędzy nie osiągając żadnych sukcesów w tej "poważnej" piłce. Jacy kibice by na to pozwolili? Ilu kibiców Legii interesuje, że KP wydaje ponad milion euro na szkolenie młodzieży. Jestem dziwnie przekonany, iż większość wolała by aby ta kasa poszła na kolejnych Vrdoljaków, Ljubojów czy Kuciaków. To pokazuje, że inwestowanie w "niewidzialną" infrastruktur jest bardo niewdzięcznym zadaniem. Wolę jednak próby jakich dokonują ludzie z Legii, niż panowanie w stylu panów Wojciechowskiego czy Ciupiała (choć to trochę nieuczciwe porównanie dla właściciela Wisły). Dobrze jest gdy są, jednak gdy ich zabraknie (bo się znudzą lub zechcą "zaprotestować") może się okazać, że kolejne miejsca znikną z piłkarskiej mapy. Dokładnie tak jak wcześniej Amica, KSZO, oraz Groclin, a być może za chwilę Polonia Warszawa.
yvComment v.2.01.1