W tym miejscu chcielibyśmy prowadzić naszą futbolową rozmowę "na aucie", czyli dyskusję w tematach, które nie zostały uwzględnione w artykułach w innych działach. Zachęcamy do udziału w naszym swoistym "klubie dyskusyjnym"!
Trybuna jest wolna dla każdego, każdy ma prawo się wypowiedzieć, zabrać głos w dowolnym piłkarskim temacie, w poważnym lub w żartobliwym, ironicznym tonie, obowiązuje freestyle tylko z jednym zastrzeżeniem. Niech poziom wypowiedzi, dyskusji przełamuje stereotyp piłkarskiego kibica jako zacietrzewionego półmózga, pieniacza uzewnętrzniającego swoje frustracje, wylewającego jad i napinającego się dla samej napinki.
Gdy trzeba, spierajmy się, polemizujmy, brońmy własnych poglądów, przekonań, ale zawsze...
TRZYMAJMY POZIOM!


Na Nakoulmę nas nie stać, choć zapewne per saldo (łączne koszty transferu, utrzymania i ew. sprzedaży) kosztowałby taniej niż Novo. Taka kalkulacja wymagałaby jednak od szefostwa Legii jakiejkolwiek kalkulacji, że o myśleniu nie wspomnę.
Nie zgadzam się też z porównaniem tego spotkania do wymienionych przez Garma spotkań w Białymstoku czy Kielcach. Tam byliśmy kompletnie bezzębni, dziś (przynajmniej w pierwszej połowie) tak nie było. Górnik z tego skorzystał. Udowadniając przy okazji, że zamiast wydawać mnóstwo kasy na Nacho Novo można było znaleźć dobrego gracza w naszym kraju, choćby w osobie Patrice Nakoulumy, ale to już zupełnie inna historia.
Jednym z poważniejszych problemów Legii jest fakt, że wszyscy z nią związani najwyraźniej mają wytatuowane na wnętrzu powiek zdanie "w normalnej formie spokojnie wygralibyśmy z bezpieczną przewagą bramkową".
Tutaj znajdziecie tekst z 2001 (!) roku. Wciąż aktualny:
http://legiaforumfans.pl/showthread.php?p=76
Zespół został wyraźnie osłabiony, zarówno personalnie, jak i mentalnie. Tak jak dziś będzie wyglądała cała runda - chyba, że trafimy na ciężkich frajerów (największe szanse na wystąpienie w tej roli daję Widzewowi).
Pisałem już jesienią, że wtedy mieliśmy kawałek drużyny. Teraz to, co czasem działało, z pełną premedytacją rozpieprzono. Legia została niemal pod każdym względem ligowym średniakiem. Dlatego tak wielkim sukcesem był remis ze Sportingiem. Sukcesem, którego prawie nikt nie docenia - bo prawie wszyscy żyją marzeniami.
Bo dziadzi Walterowi wydawało się, że młodymi da się zawojować ligę. Wielki, kurna, znawca piłki. Naprawdę, podziwiam Skorżę, że nie pieprznął tego wszystkiego.
Zamiast tego Górnik zrobił co miał do zrobienia i jest zadowolony. Teraz to nam się spieszy, my gramy niespokojnie, nerwowo a Oni kontrują i to kontrują na prawdę bardzo groźnie. Niestety nic już naszym nie wychodzi. Będzie ciężko.
nie mogę tego słuchać
Z drugiej strony może zadziała prawo serii
Mecz ważny i trzeba go wygrać . Dochodzimy Śląsk, odskakujemy Lechowi i trzymamy dystans do czarnych koszul.
Mecz Śląska obejrzę dopiero jutro to przekonamy się w jakiej Oni są formie. Ruch był tak dobry czy Wrocławska drużyna jeszcze nie w optymalnej dyspozycji. Oto jest pytanie.
A co do Ismaela Blanco, nadal nie dowierzam, iż jesteśmy stanie zakontraktować tego zawodnika. To zdecydowanie Wielki format piłkarski i faktycznie długo oczekiwany egzekutor. Z drugiej strony nie ukrywam, że martwią mnie jednak bardzo wysokie kontrakty tych zawodników (Ljuboja, Novo, Blanco), które zapewne bardzo obciążają nasz budżet płacowy. Klasa zawodników jest duża ale obciążenie finansowe również. W tak zadłużonym klubie jak Legia to niepokojąca kwestia. Co będzie w przypadku nie osiągnięcia oczekiwanego wyniku ? Mamy plan alternatywny ?
Oby.
E tam! Większość kibiców ma już wyrobione zdanie na temat Mikiego i już nikt nie bierze na poważnie tego, co mówi.
Panowie, weszlo twierdzi, że jest zgoda zarządu na transfer Blanco. Tak więc czekamy.
- "O ofercie Legii usłyszałem jakiś tydzień temu." - powiedział o swoim transferze Nacho Novo w wywiadzie dla sport.pl
O tym właśnie pisałem w "Magia Kłamstwa". O co tu chodzi ? Po co takie dość łatwo weryfikowalne teksty ? Do czego to potrzebne ?Czy tak właśnie powinno wyglądać dbanie o prestiż klubu ? Nie wydaje mi się. Po takich "przedstawieniach" zaufanie do KP leci na łeb na szyję. A postrzeganie włodarzy wśród kibiców leci osiąga najniższe możliwe pułapy.
Biorąc pod uwagę ilość naszych środkowych obrońców (klasowych) to interesująca propozycja tak dla Legii jak i samego Komora. Nie jest już młodzieniaszkiem i kontrakt jaki tam mu dadzą może być "strzałem" życia.
Przykład pójdzie w świat, warto przychodzić do Legii, warto walczyć o miejsce. Późniejsze profity są wystarczające by mówić o sukcesie w karierze (nie oszukujmy się Oni pracują przede wszystkim dla pieniędzy).
Czas na wnikliwą obserwację młodych obrońców bo w Młodej Legii nie widzę na razie następców. Być może Zbozień, być może z czasem wreszcie zobaczymy tam Jędzę bo moim zdaniem mecz ze Sportingiem pokazał, że prawa obrona to nie jest optymalna pozycja dla niego. Emiliano Insua objeżdżał go straszliwie.
Weszlo pisze jeszcze o Blanco. Kurczę, to jeszcze lepsze nazwisko i lepszy grajek.
Co do grajka pożyjemy zobaczymy. Musi mu się chcieć a pół roku to nie za wiele.