W tym miejscu chcielibyśmy prowadzić naszą futbolową rozmowę "na aucie", czyli dyskusję w tematach, które nie zostały uwzględnione w artykułach w innych działach. Zachęcamy do udziału w naszym swoistym "klubie dyskusyjnym"!
Trybuna jest wolna dla każdego, każdy ma prawo się wypowiedzieć, zabrać głos w dowolnym piłkarskim temacie, w poważnym lub w żartobliwym, ironicznym tonie, obowiązuje freestyle tylko z jednym zastrzeżeniem. Niech poziom wypowiedzi, dyskusji przełamuje stereotyp piłkarskiego kibica jako zacietrzewionego półmózga, pieniacza uzewnętrzniającego swoje frustracje, wylewającego jad i napinającego się dla samej napinki.
Gdy trzeba, spierajmy się, polemizujmy, brońmy własnych poglądów, przekonań, ale zawsze...
TRZYMAJMY POZIOM!


To był stały obrazek z I połowy. Charatin w otoczeniu 3 piłkarzy Górnika a Kapustka i Josue gdzieś w ogóle poza kadrem. Wygląda tak jakby wszyscy spodziewali się, ze Górnik, podobnie jak Piast czy Widzew, zamuruje własne pole karne. Byliśmy tak rozciągnięci, że praktycznie niemożliwe było rozegranie akcji od Tobiasza. Zwłaszcza postawa Josue bardzo mnie dziwiła, bo on zazwyczaj lubi się cofnąć na własną połowę po piłkę.
Iocosus:
W Twoje A nie wierzę, w C też wierzę średnio. Wybierałbym pomiędzy B i D a być może trochę jednego i trochę drugiego.
A. Jesteśmy źle pod względem fizycznym przygotowani do sezonu?
B. Zawiodło przygotowanie mentalne na ten mecz, panowie piłkarze uznali że przy takiej pogodzie trzeba grać ekonomicznie, ponieważ wypruwającego sobie żyły przeciwnika ale po prawdzie leszcza i tak koniec końców ogramy.
C. Była imprezownia w tygodniu jak chce CTP, lub solidarne w zespole obstawianie remisu u buka?
D. Biorąc pod uwagę pogodę, Runjaic popełnił ten sam błąd co Nawałka w Soczi przed meczem z Senegalem na WM18 czyli w mikrocyklu treningowym przed meczem źle dobrał godziny lub intensywność zajęć.
Punkt A obnaża profesjonalizm trenera, punkt B dyskredytuje i piłkarzy z względów oczywistych i trenera że o mental w drużynie nie zadbał. Punkt C z gatunku abstrakcji ale nie takie rzeczy na Ł3 już się działy. Punkt D moim zdaniem najbardziej prawdopodobny i optymistyczny dla nas kibiców bo łatwy do naprawienia a i pogoda się zmieni.
Jeżeli tak to będzie funkcjonowało i w innych spotkaniach to trzeba coś zmienić, albo personalia, albo taktykę.
W meczykach.pl w zapowiedziach kolejki Robert Podoliński zjechał na maksa Chartina jako piłkarza mało dającego Legii zarówno w ofensywie jak i defensywie. Niestety krytyczna opinia w pełni została potwierdzona, w Pogoni Runjaic miał Damiana Dąbrowskiego jako swoistego "libero linii pomocy". W Legii kogoś takiego brak, Charatin - zjazd do bazy, żal komentować, Slisz - nie wydaje się piłkarzem o charakterystyce "libero", Rafał Augustyniak - ten z kolei wpisuje się teoretycznie w taką funkcję, tylko czy praktyka potwierdzi teorię? Wejście z ławki na środek obrony było wczoraj słabe.
Po raz enty trener przesuwa na bok defensywy Jędzę i zawsze mnie to zastanawia, to znaczy wzbudza mój sceptycyzm. Jak już robimy roszadę w bocznym korytarzu to może lepiej z udziałem Wszołka a nie Jędzy. Jeżeli pan Paweł potwierdziłby się w defensywie to mamy "spoko bocznego obrońcę", wręcz z dużymi atutami. W pomocy w to miejsce może wchodzić Muci jeżeli Carlitos na środku ataku rozwieje obawy o swoją dyspozycję.
Jędza wydaje się niezbędny na środku defensywy choć wczoraj pierwszy gol dla Górnika był jego, wypracowany karny to już kunszt który gdyby był odgrywany przeciwko nam to bym się wściekał.
Liczę bardzo na Bartka Kapustkę zarówno w Legii jak i nawet w reprezentacji, ale tak schowany, anonimowy i poza grą jak z górnikami to pan Bartek dawno nie był. Przy takiej dyspozycji kadra Michniewicza to fatamorgana nawet uwzględniając maksymalną przychylność selekcjonera. Oby to był tylko mały dołek formy.
Do dyspozycji Kapustki dostroił się Baku, o zgrozo, gdy forma nie wróci a taką jak wczoraj pozostanie to i Pich powróci do pierwszego składu. Znikąd nadziei. Ciekawe czy doczekam się Igora Strzałka na 15 lub 20 minut w składzie, jeżeli nasza Akademia nie będzie w stanie "produkować" młodych chłopaków do gry w Ekstraklasie to "umarł w butach" i Dariusz Mioduski i Jacek Zieliński i my wszyscy. Zacznę to powtarzać jak mantrę.
Zaimponował mi Górnik Zabrze. Wzbudził uznanie swoją postawą, brawa dla piłkarzy i trenera.
Jedyne wytłumaczenie jaki ja widzę, to takie że Carlitos postawił wkupne i niektórych ścięło z nóg. Johanson, wiadomo, jak to Szwed, najbardziej napalony na procenty i najsłabsza głowa. Zdziwił mnie Charatin, bo to jednak Ukrainiec i dla niego popijawa, to chyba nic niespotykanego a dzisiaj na boisku prawie się zataczał.
Na pewno za ten mecz piłkarze powinni przeprosić kibiców, którzy tłumnie przyszli na stadion. Z kolei Runjaic powinien ich jutro ściągnąć o 3 w nocy i aż do samego rana analizować sytuację, po której padła druga bramka dla Górnika. Bo to był po prostu kryminał.
Inne tematy i problemy z Carlitosem podał Iocosus - facet słabo broni, a widać że Legia chce grać wysokim pressingiem, oczywiście wybierając pomiędzy strzelaniem bramek a pressingiem wybieram to pierwsze, ale czy Carlitos gwarantuje ich dużo? Dalej oczywiście Muci nie musi być od niego lepszy w tej chwili, ale ten gość musi sporo grać, bo to jest najlepszy możliwy transfer z klubu, optymalny wiek niezłe umiejętności.
Jest też Kramer i ktoś z tych 3 gości będzie siedział na ławie i być może się z niej nie podniesie - Iocosus bardzo dobrze zauważył jak Carlitos zareaguje na ławę i wchodzenie na 20-30 minut.
Jest też jeden pozytyw - nie będę musiał oglądać Rosołka - taką mam nadzieję.
Jest też jeden pozytyw
Subiektywnie to przyznaję że od czasu Rado bardzo lubię grę z "fałszywą dziewiątką" w ataku Legii. tylko że do tego trzeba mieć odpowiedniego wykonawcę i gdyby przed sezonem ktoś mi zadał pytanie, czy Muci może takiej funkcji podołać to byłbym szczerze mówiąc sceptyczny, a tu, póki co, całkiem miłe zaskoczenie.
Wychodząc z założenia że Albańczyk dobrze się komponuje z Josue i Kapustką, to Carlitos teoretycznie również powinien do nich pasować. Wrzutki ze skrzydeł na wysuniętego napastnika o dobrych parametrach fizycznych zostają zastępowane krótką kombinacyjną grą i w tym 32-letni Hiszpan powinien się równie dobrze odnajdywać jak Muci. (Z dośrodkowaniami musimy poczekać na Kramera.) Pytanie w jakiej dyspozycji piłkarskiej jest Carlitos czy aby już nie radykalnie "na drugim brzegu rzeki" no i druga kwestia, z Josue i z Carlitosem w składzie mamy dwóch ofensywnych piłkarzy, z których pożytku w pressingu raczej nie będzie!? Z jednym to jeszcze uchodziło, ale z dwoma może być problem. O dziwo młody Albańczyk choć tytanem pracy w pressowaniu nie jest to jednak powoli zaczyna się dostosowywać do ekstraklasowych realiów, na Carlitosa pod tym względem raczej nie liczę. Z drugiej strony lepiej stawiać na "defensywnego napastnika" tyrającego w pressingu takiego jak Kulenovic, czy też na "leniuszka" skupionego na efektownym kończeniu własnych akcji?
"Czas pokaże jaki to transfer będzie" - absolutnie, ale i teraz fajnie się zabawić w profetę i przewidzieć czy to będzie zysk czy strata i ból głowy? Osobiście wolę 32 letniego indywidualistę - technicznego efekciarza od 22 letniego napadziora tyrającego dla zespołu, ale pozbawionego równocześnie instynktu killera, aczkolwiek ten pierwszy może okazać się zonkiem, a ten drugi jeszcze odpali, instynkt się w nim obudzi. W każdym razie Kulenovica powtórnie do Legii bym nie sprowadzał, chyba że przeszedłby taką ścieżkę jak onegdaj Moder i wymienilibyśmy go na Slisza.
Szczerze to czuję z tym problemy. Zakładam że w własnym mniemaniu na zmiennika czy to Muciego czy Kramera to Carlitos do Legii nie wraca.
W czasach tzw. normalnych...taki ruch należałoby obśmiać...ani przyszłościowy, ani odpowiedni mentalnie, ale nie żyjemy w normalnych czasach.
Może w jakimś procencie zapełni lukę na pozycji napastnika- zobaczymy...
A może kolesiowi się będzie chciało i coś pogra... lepszy taki napastnik, jak żaden (nie dyskutuję o odpaleniu młodego Włodara- czasu nie cofniemy, nigdy się nie dowiemy, czy by u nas odpalił, czy nie). Przy obecnej sytuacji finansowo - budżetowej, to po prostu optymalny ruch, na jaki nas stać.
Carlitos na razie niczego nie rozwiązuje, nie miał miejsca w greckim klubie i ma być zbawcą Legii w wieku 32 lat? on już w Legii był i niczego nie dał, ani szatnia go nie chciała ani trenerzy.
Muci nie jest napastnikiem i nikt nie mówi że nim jest - gra tam bo taka jest potrzeba. Napastnik w Legii jest potrzebny - ten moim zdaniem jest zbędny, ale rozumiem że za pewną kasę niczego lepszego nie było - czas pokaże jaki to transfer będzie - obym odszczekiwał, ale jak na budowanie zespołu na przyszłość to pierwszy transfer którego nie rozumiem i nie wiem po co jest
"a ten Carlitos to do czego jest potrzebny?"
Ręce opadają jak się czyta takie pytania. Carlitos, przede wszystkim, rozwiązuje jeden z najistotniejszych problemów obecnej kadry, czyli brak nominalnego napastnika. Takiego na przyzwoitym poziomie. Muci u Runjaica nie jest napastnikiem. Główne zadanie Muciego, to wchodzenie w II połowie za Kapustkę (albo odwrotnie), bo Kapi po tak długiej przerwie nie jest gotowy na pełne 90 minut. On nawet nie jest gotowy na 60 minut, co widać było w II połowach dotychczasowych meczów.
Czy Hiszpan spełni pokładane w nim nadzieje, tego nie wie nikt. Ale w obecnej sytuacji finansowej, to jest bardzo rozsądny transfer.
@Baron. Dziękuję za natchnienie.
Stara piłkarska maksyma mówi - gra się tak jak przeciwnik pozwala
"Z całym szacunkiem, ale 70-80 proc. piłkarzy z obecnej kadry nie nadaje się do tego, by grać w tym klubie. Za dużo jest przeciętności i bylejakości, za mało umiejętności i jakości. Legia potrzebuje wzmocnień w każdej formacji."
Wedle mojej opinii, to te 70-80%, to jednak lekka przesada, no ale trudno nie odmówić mu racji. Ja i nie tylko ja wiele razy narzekałem na poziom niektórych naszych grajków. Problem w tym, że chwilę wcześniej Rado powiada:
"Owszem, byłem w Warszawie, miałem tutaj kilka obowiązków, a jednym z nich było właśnie dopięcie transferu Aleksandara. Uczestniczyłem w rozmowach i jedyne, co mogę powiedzieć, to naprawdę szkoda, że zawodnik tej klasy, o takich umiejętnościach i przede wszystkim charakterze nie trafił do klubu."
I tutaj już zapaliła mi się w głowie czerwona lampka. No bo, co my o tym "zawodniku tej klasy" wiemy? Popatrzmy na transfermarkt. Zaczynał w klubach serbskich, potem miał epizod we francuskim Lens, gdzie praktycznie cały kontrakt przesiedział na ławce. Ostatnie 2 lata grał w belgijskim odpowiedniku Termaliki, czyli Kortrijk. Ostatni mecz zagrał, owszem, niedawno ale po 4 miesiącach przerwy. Mecz przegrany (0:2) a Serb został zmieniony w 75 minucie. I to wg Rado ma być piłkarz skrojony na Legię? No, ja wiem, że każda pliszka swój ogonek chwali ale już bez przesady.
"Zajęcia w LTC trwały GODZINĘ.
Zaczęło się od rozgrzewki – w jej trakcie pojawiły się ćwiczenia ze zwykłymi piłkami, a także z większymi, które zawodnicy kozłowali i prowadzili nogą w slalomie.
Później skupiono się nad taktyką, finalizacją akcji.
Piłkarze zostali podzieleni na dwie drużyny, ale jak przeciwnik atakował, to z drugiego zespołu był tylko środkowy obrońca.
Nie zabrakło również dośrodkowań z bocznych sektorów.
Po treningu niektórzy gracze pracowali jeszcze nad wykończeniem i rzutami wolnymi."
Tyle elementów treningu w ciągu godziny? Szok i niedowierzanie
Nie rozumiem, dlaczego to ma być jakiś zarzut w kierunku Zielińskiego. Powinniśmy mieć 4 nominalnych środkowych obrońców i na początku sezonu tak było: Jędza, Wieteska, Rose i Nawrocki. Po odejściu Wietesa zostało nam 3, więc wynikła potrzeba ściągnięcia jednego - prosta matematyka. Zakontraktowano Augustyniaka, więc kompletnie nie kumam, po kiego grzyba nam jeszcze Bates i Radovanovic. Żeby przesiedzieli sezon na ławce jak Abu Hanna? Johansson jest już zdrowy, więc za chwilę Jędza wróci na środek a i Nawrocki pewnie za parę tygodni zacznie grać w masce. Że ich niepotrzebnie ściągał do Warszawy? No, takie jest życie piłkarza.
A tak poza tym, my potrzebujemy kasy, żeby wyciągnąć Prijo z Australii, więc z tym szastaniem kasą, to tak ostrożnie.
Josip Juranović, Luquinhas, Andre Martins, Walerian Gwilia, Igor Lewczuk, Michał Karbownik, Artem Szabanow, Domagoj Antolić, Paweł Wszołek.
Sezon życia zagrał wtedy Pekhart (król strzelców) i Mladenovic (piłkarz sezonu), obydwaj chwilę później zaliczyli ogromny zjazd, dodatkowo Kapustka później złapał kontuzję. Personalnie więc drużyna zmieniła się dość wyraźnie. Według mojej oceny drużyna stała się słabsza.
"Utrzymanie nie miało nic wspólnego ze spektakularnością"
Powtórzę jeszcze raz, każdy z nas ma na to swój punkt widzenia, dla Ciebie nie, a dla mnie tak. Widmo spadku było bliskie jak nigdy i stąd tak to oceniam a nie inaczej.
"Plany Plany Plany - problem polega na tym że one były być może na najbliższą rundę. Teraz jest plan w miarę kompleksowy i o ile da się go ocenić realny. Rozumiem, że chciałbyś aby nie było planów? "
Nigdy czegoś takiego nie napisałem, że chciałbym aby nie było planów tyle tylko, że jak na razie to te wszystkie plany DM, jak pisałem wcześniej można o kant tyłka potłuc.
Legia według słów Zielińskiego podobno obserwuje 500 zawodników, wyłonionych spośród 2500 przeanalizowanych piłkarzy z całego świata, po czym ściąga do Warszawy - Batesa, Radovanovicia by ich za chwilę pożegnać. Runjaić chce lewonożnego stopera, a dostaje... defensywnego pomocnika, w dodatku prawonożnego, ech...
"Nie słucham co mówi DM - byłem chyba pierwszym krytykiem tego gościa na tej stronie, nie wierzę w to co mówi i już nigdy nie uwierzę - ja słucham co mówi dyrektor i trener."
A myślisz, że DM pokornie usunął się w cień i siedzi cicho dając przy tym pełną autonomię trenerowi i dyrektorowi sportowemu? Bo ja w to szczerze wątpię.
na wiosnę 2021 ten sam praktycznie skład zdobył MP i nastepnie awansował do LE, odszedł Juranović i tyle. To ile był wart ten skład? spadek czy MP?
To się zastanów czy skład był zły? czy drużyna była rozbita, a klub rozpieprzony? - skład był znacznie lepszy niż miejsce. Utrzymanie nie miało nic wspólnego ze spektakularnością a jednocześnie dano koncertowo dupy w PP który mógł dać Puchary.
Ojrzyński sam w mediach opowiada że już był dogadany. Masz rację Legia za Vuko grała siermiężnie i tego się oglądać nie dało, bo to taki trener.
Plany Plany Plany - problem polega na tym że one były być może na najbliższą rundę. Teraz jest plan w miarę kompleksowy i o ile da się go ocenić realny. Rozumiem, że chciałbyś aby nie było planów?
Nie słucham co mówi DM - byłem chyba pierwszym krytykiem tego gościa na tej stronie, nie wierzę w to co mówi i już nigdy nie uwierzę - ja słucham co mówi dyrektor i trener. Dopóki w tym tandemie DM nie zamiesza to będę pozytywnie nastawiony, bez względu na to czy Legia w tym sezonie zajmie 5, 9 czy 12 miejsce
"Baron ja mam takie wrażenie że ty niczego z tego co się stało nie zrozumiałeś, albo coś ci umknęło. Po pierwsze skład Legii z poprzedniego sezonu był na zdecydowanie wyższe miejsce niż to które osiągnęli "
Skład Legii był wart tyle ile wszyscy widzieliśmy, nie mam zamiaru gdybać co by było gdyby. Tabela ostatecznie zweryfikowała wartość tej drużyny w poprzednim sezonie.
"więc pan trener Vuko niczego spektakularnego nie zrobił."
I to jest zasadnicza różnica w naszej ocenie. Legia była bliska spadku jak nigdy wcześniej i utrzymanie przez bardzo długi czas nie było wcale takie oczywiste. To był kompletnie rozbity zespół oraz klub zarządzany przez dyletanta. Tak dla mnie utrzymanie było czymś spektakularnym w obliczu katastrofy czyli spadku do pierwszej ligi.
Plany, plany, plany... Ileż my tego się nie nasłuchaliśmy przez lata z ust DM? Ja do tego podchodzę z dużym dystansem obserwując od lat to co mówi DM. Podsumowując to jednym zdaniem - można to o kant tyłka potłuc.
"facet na kontrakcie do celu utrzymanie dobry, więc jak się zgodził? Ojrzyński tez by to wziął i byłoby podobnie a może lepiej wynikowo pewnie bardziej siermiężnie, ale chodziło o utrzymanie i tyle."
A ilu to wypieprzonych wcześniej, na kontrakcie, trenerów ponownie zatrudnił Mioduski? Jakoś sobie nie przypominam podobnego przypadku. Ojrzyński? Znów gdybasz. Siermiężnie? A to można jeszcze bardziej siermiężnie było grać?
"Teraz dalej - od kilku miesięcy mam wrażenie że nareszcie jest ktoś kto realizuje jakiś plan"
Być może, mój wpis odnosił się do tego co było, a nie tego co będzie.
Teraz dalej - od kilku miesięcy mam wrażenie że nareszcie jest ktoś kto realizuje jakiś plan, a nie działa od sasa do lasa. Nie robi się ciągłej rewolucji tylko zmienia ewolucyjnie druzynę, pozbywa się ludzi zbędnych (mam nadzieję że to jeszcze nie koniec) a pozyskuje ludzi któzy mają grać. Po to Wszołek, po to Kramer po to Baku, po to Augustyniak.
Tak Pich to nie jest piłkarz naszych marzeń, tylko że gość nie jest docelowo do gry w pierwszym składzie i jego oczekiwania finansowe są ograniczone.
Legia przegrała mecz i przegra jeszcze kolejne i to mnie nie martwi. Będę się martwił jak za 2-3 miesiące nie będzie progresu, albo ktoś wpadnie na pomysł aby rozpocząć zwalnianie.