- Kategoria: Trybuna komentatorów
- iocosus
Trzy w jednym
Po pierwsze, ważne, PZPN wydał komunikat, zgodnie z którym drużyna rezerw Legii reaktywuje się na szczeblu trzeciej ligi z zadaniem, jak można domniemywać, jak najszybszego awansu do drugiej ligi. Marko Suler o ile w stolicy pozostanie z chęcią pobierania lukratywnych apanaży, powinien w tym wydatnie pomóc, ale obarczanie taką rolą na przykład Mateusza Cichockiego lub Kamila Kurowskiego wydaje się marnotrawstwem i stanowi przy tym dla nich degradację z poziomu rozgrywek, na którym już mieli się okazję pozytywnie wykazać.
Oczywista oczywistość, że dla rozwoju młodego piłkarza jednym z najważniejszych czynników, będzie regularna gra, cykliczne konfrontowanie umiejętności najlepiej z kimś kto takowe umiejętności posiada większe, lub przynajmniej równe, czy jednak tacy piłkarze jak Mateusz i Kamil na regularną grę w Legii będą mieli szansę?
Po drugie, ważne, kibic Dog w czarnoelkowym "Na Aucie" przedstawił następujace ciekawe zestawienie:
"W sezonie 2012/2013 zagraliśmy następującą liczbę spotkań (rekordową dla całej Ligi): - Ekstraklasa - 30 - Puchar Polski - 8 - eliminacje do LE - 6 ---- W sumie 44 mecze. Zakładając, że zgodnie z naszymi oczekiwaniami w sezonie 2013/2014 będziemy grali do końca w pucharze, a także awansujemy do fazy grupowej rozgrywek europejskich, czeka nas następująca liczba spotkań: - Ekstraklasa - 37 - Puchar Polski - 7 - eliminacje do LM lub LE i faza grupowa - 12 meczy ---- W sumie 56 meczy. To daje nam około 30% spotkań więcej niż w minionym.
Pytanie:
--
1. Jak szeroką kadrą należy dysponować aby z sukcesami uczestniczyć we wszystkich czekających nas rozgrywkach?"
Kibic gawin76 (również w "Na Aucie") konkretyzuje jeszcze jeden aspekt:
"2. Jaki powinien być przekrój tej kadry, tzn. czy powinniśmy dążyć do posiadania zawodników o zbliżonych umiejętnościach, czy jednak sterować w kierunku modelu zapewne tańszego i być może otwierającego furtkę chłopakom z Akademii, tzn. zdecydowany pewniak plus dubler otrzymujący szansę w razie konieczności?"
Kibic iocosus się reflektuje:
3. Czy furtka dla młodych chłopaków z Akademii do kadry pierwszego zespołu nie będzie stanowiła tamy dla ich regularnych występów na odpowiednio wysokim poziomie? W takim razie czy nie będzie to powstrzymywało ich rozwoju? Czy nie będą się frustrować, nabieraniem odcisków na ławce rezerwowych, jak to miało już miejsce w przypadku Daniela Łukasika i Dominika Furmana?
4. Jaka powinna być struktura kadry rezerw, czy III liga to adekwatne miejsce dla na przykład Olka Jagiełły?
Po trzecie, ważne, Piotr Kamieniecki na łamach "Legia.net" przedstawił następującą rozważaną w klubie propozycję, koncepcję:
"Władze Legii chcą podjąć współpracę z klubami I ligi, chodzi głównie o wypożyczanie tam zawodników, którzy nie są jeszcze gotowi do gry w pierwszym składzie Legii. Informowaliśmy już o Dolcanie Ząbki, który chętnie zacieśniłby taką współpracę. Okazuje się jednak, że jest duża szansa na podobną współpracę na poziomie Ekstraklasy. Klubem zainteresowanym jest Piast Gliwice - który będzie reprezentował Polskę w europejskich pucharach. Władze "Piastunek" chętnie wypożyczą kilku zawodników z likwidowanej właśnie Młodej Ekstraklasy. Wkrótce dojdzie do spotkania przedstawicieli obu klubów. Kim interesuje się trener Marcin Brosz? Chodzi o wyróżniających się graczy - Przemysława Mizgałę, Patryka Mikitę, Marcela Gąsiora, Mateusza Długołęckiego oraz Łukasza Bogusławskiego"
http://legia.net/wiadomosci,51915-legia_bedzie_wspolpracowala_z_piastem.html
W przypadku Jakuba Szumskiego, dla którego ostatni sezon jest stracony, perspektywa podnoszenia kwalifikacji i nabierania doświadczenia w Piaście wygląda iluzorycznie. Z drugiej strony przykłady Jakuba Koseckiego i Artura Jedrzejczyka wyśmienicie dowodzą, ze ogrywanie się na wypożyczeniu na poziomie Ekstraklasy jest właściwą i adekwatną drogą, z której korzyści mogą czerpać zarówno Klub, jak i sami piłkarze, nabierający doświadczenia w cyklicznych, systematycznych występach na najwyższym krajowym poziomie.
Trzy ważne zagadnienia, rezerwy, jeżeli maja spełniać swoją rolę, powinny jak najszybciej znaleźć się w możliwie najwyższej dostępnej klasie rozgrywkowej, czy jednak gra w nich najbardziej utalentowanych młodzieżowców i tak nie ma znamion marnotrawstwa. Ilość, a przede wszystkim częstotliwość meczów dla kadry pierwszego zespołu stawia oczywisty wymóg posiadania szerokiej kadry uwzględniającej dużą rotację piłkarzy, jaka powinna być struktura tej grupy, czy lepiej utalentowanego chłopaka z Akademii umieścić w pierwszym zespole z wizją sporadycznych występów, ale też z możliwością przebicia się wywalczenia sobie pozycji w osiemnastce, lub nawet w wyjściowej jedenastce? Czy też lepiej, dobrze rokującego zawodnika umieścić na wypożyczeniu, w celu regularnego ogrywania się, ale z łączącą się z tym utratą możliwości wykorzystania doraźnego jego potencjału dla potrzeb Legii, co w obliczu długiego i wyczerpującego sezonu stanowi aspekt, który również należy brać pod uwagę?
Trzy w jednym, jakie wnioski wyciągnie sztab szkoleniowy, postawiony przed takimi dylematami?


Zacznę właśnie od tej współpracy - na coś takiego czekałem. Nie, nie konkretnie na Piasta
Natomiast nadal jestem zdania, że wypożyczanie piłkarzy do innych klubów to działanie z założenia ograniczone do jednostek, że rezerwy zablokowane na poziomie drugiej ligi też nie będą dobrym wentylem, że optymalnym rozwiązaniem systemowym jest wyłącznie posiadanie klubu satelickiego, jakkolwiek z pewnością piekielnie trudnym do przeprowadzenia organizacyjnie.
Co do naszej kadry, iocosusie, Łukasik i Furman w zeszłym sezonie nie byli dublerami w znaczeniu o jakie mi chodzi. Oczywiście pozycja trzeciego czy czwartego do 'gry' na danej pozycji jest do przyjęcia przy wchodzeniu nastolatka do pierwszego zespołu, ale w perspektywie kilku sezonów taki układ nie ma niestety większego sensu.
Weźmy takiego Efira (przykład pierwszy z brzegu), zakładając że sztab ocenia, że warto dać mu szansę na pozycji wysuniętego napastnika w jedynce, czy powinien mieć do przeskoczenia jedną przeszkodę, czy dwie?
To zresztą temat rzeka, z ew. polityką stawiania na wychowanków musi być skorelowana polityka transferowa, z kolei dogmatyczne trzymanie się zasady wpuszczania młodych może źle odbić się na wynikach sportowych, taniej może nagle oznaczać drożej, tu jest mnóstwo zmiennych do przeliczenia, a na końcu wszystko pewnie i tak sprowadzi się do czynnika ludzkiego...
Więc jakie inne opcje wchodzą z Piastem przy takiej ilości graczy ? Jakoś ciężko mi to sobie wyobrazić, a już zupełnie nie potrafię jak mielibyśmy wyegzekwować "aby grali", a prezes zapowiada, że pójdą wyłącznie tam gdzie będzie pewność, ze będą grali. Piast wydaje się rozsądnie zarządzany, więc jakieś kary za nie rozegranie x% meczów raczej nie wchodzi w grę chyba coś podobnego kiedyś zastosowaliśmy przy wypożyczeniu Paluchowskiego do... Piasta
I druga rzecz to sama Legia. Odpowiadając na Twoje 4 pytanie: absolutnie III liga to nie jest dobre miejsce dla Jagiełły i innych zdolnych wychowanków. Moim zdaniem nawet II liga mogłaby w wielu przypadkach być niewystarczająca, chociaż oczywiście o niebo lepiej niż III. Przykłady Kurowskiego grającego w Kolejarzu Stróże czy Jałochy który był solidnym punktem (nie mam wiedzy, opieram się na relacjach prasowych) lidera II ligi i awansował z nim do I wskazują, że I liga to byłoby właściwe miejsce dla naszych utalentowanych graczy. Podobnie chrapka jaką mają zespoły I ligowe na kolejnych graczy z MES-y.
Prezes w dzisiejszym wywiadzie dosyć jednoznacznie się wypowiedział co myśli o grze w III lidze (zdaje się, ze jeszcze przed oficjalnym komunikatem PZPN, bo liczył, ze uda się wyszarpać II ligę) i powiedział, że rozważają całkowite wycofanie drużyny rezerw jeśli tak ma to wyglądać. Taka opcja też wchodzi w grę, bo prawdopodobnie trzeba byłoby budować zupełnie nową drużynę (szkoda najzdolniejszych juniorów), więc duże koszta, pewności, że zrobimy awans do II nie ma żadnych, a nawet jak zrobimy ten awans to wyżej nie podskoczymy. Na dniach powinno się wyjaśnić, ja nie mam do końca zdania co do tej całkowitej likwidacji, chociaż pożytku żadnego nie widzę w grze w III lidze wychowanków. Jak znałbym skład, "budżet" tych III ligowych rezerw to byłoby łatwiej, a tak poczekam, aż się coś wyjaśni
A po co? Mało to zespołów w II lidze, które z pocałowaniem ręki oddałyby się pod władanie ITI? Ot, choćby taki Znicz. Władze Pruszkowa miałyby jedną gębę mniej do karmienia. Wprawdzie nie byłaby to klasyczna drużyna rezerw, gdzie piłkarz w każdej chwili może przejść do "jedynki" ale jak się nie ma co się lubi...
Chyba mnie nie zrozumiałeś, bo ja pisząc, że "taka opcja też wchodzi w grę" miałem na myśli właśnie całkowitą likwidację rezerw jako właśnie opcję
Poza tym jeśli twierdzisz, że nasz klub miałby utrzymywać inny, odrębny klub to chyba za daleko się rozpędziłeś. Po 1 nie stać nas na całkowite przejęcie utrzymania niezależnego klubu w I czy II lidze. A po 2 jest to formalnie zabronione, jeden właściciel nie może mieć 2 zespołów nawet w różnych krajach.
Po 3, ale to już mój domysł: wątpię aby władze Pruszkowa tak chętnie oddały swój klub robiąc z niego drużynę rezerw innego zespołu. To jednak co innego niż partnerstwo czy klub filialny, korzystający z pomocy większego, ale wciąż mający swoją tożsamość i pracujący na swoją markę
pełna zgoda z ostatnim wpisem.
Mnie zastanawia temat młodych ,bo tak. Z jednej strony bodaj Bolek lub Niuniek pisze prawdę ,że jeśli rocznie do pierwszego zespołu wejdzie jeden, dwóch wychowanków to bomba i super. Ja się z tym zgadzam . Z drugiej taka Barcelona potrafiła wystawić skład z samych wychowanków, ok wiadomo jest to jakaś rozpiętość wiekowa ale jednak przecież nie 10 lat. No chyba ,że tak jest to wtedy ok widzę taka możliwość i u nas. Sprawa następna to jednak psychika tych młodych. jeśli przypływ z akademii będzie mizerniutki może to wywołać u nich pesymizm, apatię bo po co trenować w akademii jak i tak do jedynki nikogo nie biorą, a oni mają przecież rozeznanie wśród siebie kto jest dobry. Trudny temat bo np tego aby trzy miejsca były gwarantowane w jedynce też sobie jakoś nie wyobrażam. Tak na marginesie dzięki Iocosus za oddzielny artykuł bo już myślałem że sprawa przepadła.
No to pełny głos Leśnego w dyskusji:
„Na początek – co z tymi wypożyczonymi graczami? Antoloviciem, Cichockim Michalakiem, Widejką, Żurkiem, Kurowskim?
- Kilku spróbuje swoich szans w pierwszym zespole. Mamy nadzieję, że 2-3 graczy zostanie na stałe – takie mamy założenia. A z pozostałymi będziemy rozmawiać w sprawie kontraktów wygasających lub istniejących i pójdą drogą Koseckiego, Jędrzejczyka czy Zbozienia czyli na wypożyczenia. Oni muszą zdobyć doświadczenie i pograć minimum jeden sezon w seniorskiej piłce na minimum poziomie I-ligowym. Z Młodej Ekstraklasy trudno jest zrobić taki przeskok, a tak będziemy obserwować co się z nimi dzieje.
No właśnie, wspomniał pan o Młodej Ekstraklasie. Jej już nie ma, powstanie zespół rezerw, który ma zacząć rozgrywki od III ligi czyli od czwartego poziomu rozgrywkowego…
- Nie, w trzeciej lidze nie zagramy, jestem temu przeciwny i będę robił co w mojej mocy aby to była przynajmniej II liga. Chyba, ze ktoś mnie zmusi, np. wymogiem licencyjnym. Ale uważam, że to jest bez sensu. Będziemy jeszcze o tym wszystkim rozmawiać, ale Legia II nie powinna grać w III lidze. To jest naprawdę bez sensu, lepiej zacieśnić współpracę z Piastem, Dolcanem, Zagłębiem Sosnowiec i dać tam po kilku chłopaków, gdzie są dobrzy trenerzy. Pan wymienił kilku, ale jeszcze jest wielu następnych – Bogusławski, Bajdur, Mizgała, całe mnóstwo. Oni mają szansę zagrać na poziomie I ligowym, mają szansę zagrać w pierwszym zespole Legii, maja propozycje gry zagranicą. A III liga… to po prostu nikogo z nas nie satysfakcjonuje. Jeśli będzie taka opcja i będziemy skazani na ta III ligę to pewnie z niej po prostu zrezygnujemy.” (Legia.net)
@ Gawin
Dla mnie temat jest absolutnie otwarty. Jestem bardzo ciekaw konkretnych decyzji.
W ramach hipotetycznych rozważań. Gdyby Łukasik w sezonie 2011/12 jesienią został wypożyczony, gdziekolwiek na poziomie Ekstraklasy, grał i zaprezentował sie dobrze i gdyby to było wypożyczenie z opcją zimowego powrotu, to właśnie po sprzedazy Borysiuka, moze Skorża zdecydowałby się ściągnąć i bardziej zdecydowanie postawić na Miłka. To w ramach naszej ulubionej "gdybologii".
Zdecydowanie źle by jednak było, gdyby droga do pierwszego składu Legii dla wychowanków szła tylko przez "wypożyczenia". Tego sobie nie wyobrażam, ale z drugiej strony, ogrywać się oni regularnie też muszą, tylko, że w trzeciej lidze ??? Problem na tapecie, Leśny ma rację!
@ JJ
No szykowałem się, żeby w komentarzach rozprawić się z "trzecioligowymi rezerwami" i obostrzeniami PZPN.
***
"Klub satelicki" zdefiniowanie tego projektu łącznie z aspektem finansowym zakładam, że jest tyleż trudne co frapujące. Dla mnie pierwsza rzecz, z której Leśnego będę rozliczał to infrastruktura Akademii, (niech te tereny Gwardii wypalą) w następnej kolejności umiejętne wykorzystywanie adeptów Akademii, w tym również idea "klubu satelickiego", rezerw, umów partnerskich, wypożyczeń, jakiś plan i projektowe założenia tu muszą być realizowane, bez doraźnej prowizorki.
Tylko, zeby to się ziściło to infrastruktura Akademii tu na ziemi w Wawie musi wpierw powstać. Ze mnie niewierny Tomasz, dopóki rezultatów zapowiedzi nie zobaczę, nie dotknę, nie uwierzę.
Zanim do Leśnego dziękczynne modły zaczną być wznoszone, to takimi refleksjami dotyczącymi druzyny sie podzielę.
Pytanie zadane przez Gawina jest istotne i nad filozofią tworzenia kadry pierwszego zespołu można się pozastanawiać, na podstawie konkretnych przykładów.
Jeżeli stawiamy na adeptów Akademii to po co przedłuzać kontrakt z Vrdoljakiem, albo Łukasikowi, albo Furmanowi miejsce w jedenastce będzie zabierał, a zatem rozwój jednego lub drugiego powstrzymywał. Warto trzymać Gola skoro mamy plejadę utalentowanej młodzieży? Pozbyć się go w cholerę! Sprowadzenie Brzyskiego potwierdza, czy zaprzecza filozofii stawiania na młodych, z Rzeźnikiem się pozegnać, czy jednak w niego inwestować, na odpowiednio wysokim kontrakcie.
To prowokacyjne pytania, dla mnie przedłuzenie kontraktu z IV, sprowadzenie Brzyskiego, jeżeli będą chcieli pozostać inwestowanie w Gola i Rzeźniczaka to dokonane lub potencjalne pozytywne ruchy. Ale rozpatrując sprowdzenie Brozia, gdy alternatywą był Bereszyński, to w tym przypadku zdecydowanie się na młodego okazało się strzałem w dziesiątkę, rozbiciem banku. Bingo!
Czyli kiedy stawiać na młodych, a kiedy na doświadczonych?
Jeżeli słów Leśnego nie potraktujemy jako jego indywidualną kibicowską opinię, jego "widzimisie", ale jeżeli zaczniemy je rozpatrywać jako jednak zweryfikowane przez sztab szkoleniowy, oparte o rozmowy z fachowcami, których merytoryczne zdanie jest poświadczone pobieraną pensją, to jeżeli prezes zachwyca się nad Cichockim i jest to wypadkowa wrażenia sztabu szkoleniowego, to czemu jest takie parcie na sprowadzenie uznanego defensora? Owszem trzech środkowych odeszło, Jedza, Żewłak, Choto, ale tylko jeden z pierwszej jedenastki. Zakładając że Astiz będzie dogadany, pozostają jeszcze Jodła i Suler, o którym sam prezes mówił że po odejściu Ljuboji w którego był wpatrzony, moze inaczej zaistnieje na boisku i w drużynie, że predyspozycje do dobrej gry posiada. Skoro tak i wierzymy w talent i potencjał Cichockiego to mamy czterech rywalizujacych o dwa miejsca zawodników. Zatem stawiamy faktycznie, odważnie na Cichockiego, czy też jego zachwalanie to raczej tylko promocja potrzebna do dalszego wypożyczenia?
Podbnie sytuacja wygląda z Mikitą nad którym Leśny sie rozpływał. Jeżeli zachwyty są adekwatne, to niech chłopak dostanie szanse powtórki "ścieżki Wojtka Kowalczyka". W klubie zainwestowano w Ojamaę, może trafnie i słusznie, ale Patryk drogę do sprawdzenia i potwierdzenia własnych umiejetności może mieć dłuższą, zatem jest wiara w jego potencjał, czy też jej brak?
Diabeł śpi w szczegółach, dylematy nie sa łatwe, jakiś błedów tez sie nie uniknie, muszą być wkalkulowane, oby decyzje w Legii były równie skuteczne jak w przypadku Bereszyńskiego, przy tym nie każde złoto co się świeci, albo nie każdy Żurek musi smakować.
P.S.
Odkładając na bok filozofię tworzenia klubowej kadry. Chciałbym w Legii sprowadzenia piłkarza, który bedzie odgrywał taką rolę jak Roger Guerreiro w pierwszym swoim roku pobytu w Warszawie, lub Kalu Uche w Wiśle, lub Razack Traore w Lechii.