- Kategoria: Trybuna komentatorów
- Senator
Biletowa histeria
Na serwisach internetowych ukazała się informacja dotycząca dystrybucji biletów na mecz o Superpuchar między nasza kochaną Legią i rywalem z grodu Smoka Wawelskiego. W dużym skrócie, pierwsi zakupią bilety kibice posiadający karnety na Żyletę i osoby związane z SKLW, czyli grupy kibicowskie.
Dla mnie, wzorcowego piknika, jest to rozwiązanie bardzo dobre.
Niech Ci którzy utożsamiają się z tzw. ruchem kibicowskim i chcą tworzyć atmosferę i doping usiądą w sektorach dla nich przeznaczonych, razem wspólnie będą dopingować. Po nich przyjdzie kolej na całą resztę kibiców czy też zwykłych miłośników futbolu. Zasiądziemy po raz pierwszy na nowym Narodowym i dobrze że nie w "młynie" - ten na każdym stadionie jest zarezerwowany właśnie dla tych chcących bardziej dopingować niż oglądać.
Rozwiązanie, które właśnie jest realizowane, doskonale pozwala na umiejscowienie wszystkich we właściwych sektorach. Jest jeszcze możliwość zakupienia biletów dla tych wszystkich, którzy nie są kibicami żadnej z drużyn a lubią piłkę nożną. Na stronie Ekstraklasy będzie prowadzona sprzedaż, nie będzie potrzeby posiadania karty kibica ani Legii, ani Wisły.
Tak więc bez paniki - myślę że wszyscy, którzy mają chęć przyjść, przyjdą i zasiądą na Narodowym w miejscu dla nich najlepszym, zgodnym z temperamentem i oczekiwaniami co do własnego uczestnictwa w tym meczu.


Masz rację kolego, niemniej jednak informacja podana przez SKLW była nieco zbyt lakoniczna. Przyznaję, że sam musiałem sobie to w głowie ułożyć zanim osiągnąłem podobny spokój do Senatorskiego. U większości kibiców czuć jeszcze nastroje "konfliktowe" i stąd tak ostra reakcja niektórych. Wystarczyło jednak podać (czarno na białym), że te siedem tysięcy to będzie Legijny młyn a pozostali kibice spokojnie dostaną miejscówki w innych sektorach i tak jak dotychczas będą mogli wspierać swój ukochany klub. Zamiast tego w efekcie nieporozumień wywołanych tak zdawkową informacją czytając komentarze dowidziałem się, że nie tylko jestem "piknikiem" ale też "paziem" i moje miejsce jest z dala od "prawdziwych kibiców". Przyznasz autorze, że nie potrzebie. Można było tej historii (histerii) uniknąć bez większych problemów.
wystarczył posłużyć się rozumem który np u mnie wcale tegi nie jest aby wywnioskować ze to pierwsza transza. .Dlaczego sprzedaż nie
Ruszyła równolegle to pole do spekulacji. Mam tu swoją teorię.
Istotną informacją której nigdzie nie czytałem a otrzymałem ją bezpośrednio z klubu jest ta
o sprzedaży na stronie ekstraklasy bez potrzeby posiadania kart kibica.