A+ A A-

"Sagan" reaktywacja

saganII

No cóż, w gruncie rzeczy można było się tego spodziewać. Po nowym/starym prezesie Piotrze Zygo, z nowym/starym trenerem, jakim został Jan Urban, Legia Warszawa sięga po kolejny „wspomnień czar”. Tym razem po wzmocnieniach w budynku klubowym i sztabie szkoleniowym czas na zwiększenie siły drużyny. Wybór więc padł… na nowego/starego napastnika z niedalekiej Łodzi, a wybrankiem pionu sportowego jest nie kto inny jak dobrze wszystkim znany (i lubiany)… Marek Saganowski.

To już drugie wejście do zespołu „wojskowych” i muszę przyznać, że chyba równie kontrowersyjne jak to pierwsze. Poprzednio, gdy ten napastnik przychodził do naszego klubu nie brakowało opinii, że to kompletnie niepotrzebny ruch działaczy Legii. W 2002 roku Marek trafił na Łazienkowską 3 z Odry Wodzisław, w barwach, której spisywał się… no powiedzmy, że spisywał się tak sobie. Oj, nie brakowało wtedy przeciwników tego transferu. A mimo to już w pierwszym sezonie występów w koszulce z „czarną eLką” na piersi strzelił dla stołecznej drużyny 10 bramek, warto tez zaznaczyć, że potem już było tylko lepiej (kolejno - 17 i 14 strzelonych goli). Nic dziwnego, że "Sagan" dość szybko uciszył swoich przeciwników. Czy teraz będzie podobnie?

Ja widzę analogię. Co by nie mówić o poprzednim spędzonym w Łódzkim KS-ie sezonie, to „Sagan” pomimo strzelenia 6 bramek w 29 spotkaniach, nie będzie mógł zaliczyć go do udanych. Teraz znów wraca na Ł3, czy Legia po raz kolejny będzie bodźcem do odrodzenia? Czy Marek Saganowski po raz kolejny powstanie niczym feniks z popiołów i pomoże w walce o tak upragnione mistrzostwo? Wygląda na to, że w budynku klubowym wszyscy są zapewne przekonani, że tak. Nie możemy też zapomnieć, że Marek to bardzo lubiany przez legijnych kibiców zawodnik, a jednym z powodów jest serce, jakie ten napastnik zawsze zostawiał na boisku. Owszem zdarzało się, że przegrał, zdarzało mu się też zagrać słabsze spotkanie, ale po meczu nadawał się do "reanimacji". Zawsze zostawiał na boisku wszystko, co miał do zaoferowania. Nic dziwnego, że taka postawa spotykała się z zasłużonym aplauzem ze strony kibiców.

Trzeba również zauważyć, że teraz po siedmiu latach Marek wraca na stadion przy Łazienkowskiej, jako bardzo doświadczony zawodnik. Gra w Legii Warszawa okazała się odskocznią do dużej kariery jaką piłkarz zrobił po okresie gry w barwach "wojskowych". Po odejściu ze stołecznego klubu w 2005 roku, grał w takich klubach jak: Vitoria Guimaraes, AC Troyes, Southampton, AaB Aalborg, Atromitos Ateny, oraz w ŁKS-ie. "Sagan" występował też w reprezentacji Polski, a jego dorobek to: 33 występy w koszulce z białym orłem, strzelił też pięć goli.Można więc mówić o kolejnym bardzo doświadczonym zawodniku jaki grał będzie w legijnych barwach.

Mając na uwadze kolejną przygodę z Legią należy zauważyć, że Marek grając w dwóch ostatnich klubach nie występował już, jako nominalny środkowy napastnik a jako skrzydłowy. Dzięki temu Saganowski będzie zapewne mocną alternatywą dla młodszych kolegów występujących obecnie na tej pozycji, a Michałowie, Żyro i Kucharczyk zyskali kolejnego po Danijelu Ljuboi mentora i piłkarza wartego podpatrywania na treningach.

Powodzenia Marek!

Dyskusja (17)
1poniedziałek, 11, czerwiec 2012 17:50
gawin76
Ucieszył mnie ten news.

Bez bicia przyznam, że kiedy oglądałem wiosenny mecz Legii z ŁKS-em to kilka razy przemknęła mi przez głowę myśl, że 'Sagan' przydałby nam się bardziej niż łodzianom.

Mam tylko nadzieję, że ten ruch obliczony prawdopodobnie na wzmocnienie drużyny w sferze mentalnej, nie zamyka wzmocnień w linii ataku.
2poniedziałek, 11, czerwiec 2012 21:10
Garm
Tragedia.

Nasz "komitet transferowy" naprawdę nie rozumie, że mamy rok 2012, a nie 2008.
3poniedziałek, 11, czerwiec 2012 22:55
anonimowy_legionista
To nie jest transfer o jakim marzyli kibice, ale na dużo lepsze Legii nie stać.
4poniedziałek, 11, czerwiec 2012 23:49
QD
A ja się cieszę. W pomocy ŁKSu Sagan się marnował, a Nam może pomóc sporo, równocześnie nie blokując mocno miejsca naszym "młodym perspektywicznym". Acz liczę (podobnie jak Urban i Gawin), że to nie koniec wzmocnień.
5wtorek, 12, czerwiec 2012 00:08
anonimowy_legionista
Na początku jak zobaczyłem tą informację to widziałem pewien zamysł, że zaraz może dojść Dwaliszwili, Sagan zagra z prawej, a Blanco na szpicy. Za Blanco na środku mógłby zagrać Ljuboja. Taki kwartet ofensywny, który gwarantował by odpowiednią jakość podań do Blanco.

...ale potem zszedłem na ziemię, Blanco nie chce obniżenia zarobków, Gruzin pojawił się w kurniku, ach... Wink No i Rado spędził by trochę czasu na ławie.
6wtorek, 12, czerwiec 2012 01:06
Senator
Panowie szlachta szlachty kwiat z brak czasu i nie ukrywam podpałką Euro nie zabrałem głosu pod artykułem przewielebnego Monrooe o Legii 2012/13

W sumie może to i dobrze bo Sagan jako pierwszy transfer zupełnie mnie nie jara. Nic do Marka nie mam, walczak i akurat ta cecha charakteru mocno przydatna. Ogólnie swego czasu miałem popełnić tekst pt. Nie mówcie mi o transferach . Jeśli prawdą jest to że kasy nie ma lub jest jej mało to ja jako laik i dyletant całą parę skierowałbym w pozyskanie jak to się kiedyś mówiło rozgrywającego czyli takiej dziesiątki. Jeśli Wolski dałby radę na tej pozycji to wtedy pełna zgoda z sir Gawinem, jedyny potrzebny piłkarz to defensywny pomocnik potrafiący wyprowadzić piłkę. Tu kłania się moja nieznajomość teorii piłki bo możliwe jest że ja i sir Gawin mówimy o tym samym piłkarzu tyle że ustawionym na innej pozycji ale już zadania bardzo podobne. Te rozważania oparte są o założenie że brak kasy.

Jeśli mają to pełna zgoda z anonimowym, Wawrzyn musi mieć jeszcze innego zmiennika niż Kielbik, plus skrzydłowy plus napastnik i oczywiście ten rozgrywający o którym pisałem. Dla jasności napisze jeszcze raz jeśli mamy się wzmacniać piłkarzami typu Saganowski to dla mnie możemy w ogóle tego nie robić, znaczącej jakościowo poprawy nie będzie. Potrzebny naprawdę jeden zawodnik ale naprawdę klasowy a czy będzie widział więcej niż inni z pozycji defensywnego czy tak jak ja mam zakodowane lata Siedemdziesiąte z pozycji środkowego pomocnika to już sami oceńcie. Na mój rozum przy taktyce i ustawieniu Skorzy byłby nim defensywny. Co będzie grał Jan pojęcia nie mam.

ps: Ciekawe czy coś nie coś zrozumieliście z tej dyletanckiej pisaniny Smile
7wtorek, 12, czerwiec 2012 11:37
Monrooe
@ Wszyscy
Muszę przyznać, że mam mieszane uczuci co do tego transferu. Z jednaj strony Marek Saganowski to walczak i profesjonalista. Jak już napisałem może być kolejnym godnym naśladowania zawodnikiem w ekipie. Oczywiście ma na karku już 34 wiosny, ale jako ten śledzący (z urzędu) mecze ŁKS-u wcale nie wypominałbym tego za mocno. Facet w fatalnie przygotowanym zespole nadal był głównym ciągnącym ten (rozklekotany) wózek, jedynym który miał siły by walczyć z rywalami na ich warunkach. Być może nie przez 90 minut, ale na 60-70 minut gry z pełnym zaangażowaniem zawsze można było liczyć. Powiem nawet tak, szkoda, że nie było go jesienią w osiemnastce Macieja Skorży.
Nie ukrywam, że liczę więc na to, iż „Sagan” to swego rodzaju alternatywa. W ataku, na skrzydle czy tuż za napastnikiem (tak grał w duecie z „Nędzą”).

Jako taki „straszak”, czy jak kto woli pierwszy rezerwowy może nam dać naprawdę sporo. W takim wypadku w pełni zgadza się z QD (gdzieś Ty bywał przyjacielu? Już myślałem, że bawisz gdzieś na ukraińskich stadionach). Licząc na kolejne transfery mające wzmocnić nas tam gdzie mamy największe braki (pomoc). Jeśli jednak ma być TYM wzmocnieniem to chyba bliżej mi będzie do surowej oceny Garma. Czasy gdy dwóch 34 latków do spółki z dziarskim 35 latkiem pociągną za sobą zespół do wielkich zwycięstw odeszły wraz z wielkim Milanem (z Maldinim, Costacurtą, Cafu i Serginho) w składzie) który skończył się wraz z ostatnim trumfem w Pucharze Europy (2004r.). Jasne, ja tez bym chciał aby w pierwszej jedenastce wybiegał żyro czy Wolski, ale chciałbym aby ten przywilej nasi młodzi gracze wywalczyli sobie ciężką pracą na treningach, a nie dostali z urzędu.

@ Senator
Zapomnij o rozgrywającym. Takich zawodników nie ma. A jak są to… kosztują tyle co nasz zespół cały razem do kupy wzięty. Typowa 10 jak Luka Modrić, Eden Hazard czy Nawet Samir Nasri to rodzynki do których nie mamy większych szans się zbliżyć. Dzięki imprezie jaką jest Euro pograją na naszych boiskach w barwach swoich reprezentacji, ale to by było na tyle. Z rozgrywającym jest więc mniej więcej tak jak z lewym obrońcą, jeśli takiego chcesz to sobie wyszkól. To metoda obrana przez zdecydowanie większe kluby nisz nasza Legia.
8wtorek, 12, czerwiec 2012 15:45
Bielany
Lubię Go i nie będę ukrywał, że liczę na jego dobrą formę. Ciężko wyrokować, jak wszyscy wiemy ma już swoje lata, ale nie jeden przykład pokazał, że nie warto w metryki zaglądać, a już w każdym razie to żadna wyrocznia.
Od razu na myśl mi przyszedł sezon, kiedy to Sagan swoim wybieganiem i walką robił miejsce Svitlicy, który zdobywał dzięki temu wiele bramek (już nie pamiętam czy to nie był ten sezon kiedy zdobył koronę najlepszego snajpera). Nasuwa mi się analogia do aktualnej sytuacji z Ludojadem. Życzyłbym sobie i wszystkim, aby tak było.
Dużo zdrowia chłopaki.

PS. Na rozgrywającego jak nikt pasuje mi Wolski. Szkoda, że długo go nie utrzymamy. Swoją drogą chciałbym aby nadszedł dzień kiedy doceni się "swoich" i nie będziemy przepłacać zawodników z nie wiadomo skąd. Ale do tego potrzeba też mocniejszej ligi i regularnych gier w Europie, aby nie ciągnęło ich tam gdzie jest większy potencjał i mimo wszystko będą mieli szansę zaistnieć.
9wtorek, 12, czerwiec 2012 16:55
QD
Widzisz Monrooe: Sezon się skończył, to można się zaległościami w robocie zająć i na karnet zarobić Wink
10środa, 13, czerwiec 2012 05:30
anonimowy_legionista
Ja się znowu zapytam gdzie jest lewy obrońca. Przy sprzyjających wiatrach Kiełbik i Rumiany będą do dyspozycji Urbana w przyszłym tygodniu, a jeśli nie to co?

Z tym rozgrywającym to ciekawa teoria, ale uważam że drużny nie należy uzależniać od takiego zawodnika. Wiadomo odpowiedniego zawodnika nie znajdziemy, a nawet jeśli mielibyśmy namiastkę, to zwykła kontuzja czy krycie indywidualne zawodnika i może być problem.
11środa, 13, czerwiec 2012 09:50
Monrooe
@ QD

Co je fakt, to je fakt. Darowanej chwili przerwy nie zagląda się w zęby Wink
Jak dobrze, że ja już na swój karnecik odłożyłem (wykazałem się sprytem jak nigdy) i mam to za sobą.

@ anonimowy_legionista

Aleś się tej lewej defensywy uczepił Wink Dodam tylko od siebie, że jak nam wypadną (w równie tajemniczych okolicznościach jak Kiełbik z Rumianym) obaj prawi obrońcy (Rzeźnik i Jędza) to tam też nie mamy kim grać Wink
12środa, 13, czerwiec 2012 09:54
Monrooe
@ anonimowy_legionista

Bardziej poważnie. Nie wydaje mi się aby jakikolwiek klub w naszym kraju miał więcej inż dwóch zawodników o uznanej klasie na jedną pozycje. Dlatego tez nie wierzę, że Legia pójdzie na taki układ, szczególnie wobec ewidentnych braków na innych pozycjach.
13środa, 13, czerwiec 2012 12:45
gawin76
@ Bielany

Zobaczymy jaki pomysł taktyczny będzie miał Urban. W Saganowskiego w pierwszym składzie nie za bardzo wierzę, przez chwilę myślałem nawet, że to ma być taki transfer jak kiedyś Rocki (chociaż oczywiście 'Sagan' to inna piłkarska jakość).

@ anonimowy_legionista

Uzależnianie drużyny od jednego zawodnika to zawsze zły pomysł, z drugiej strony lepiej mieć kogoś kto potrafi zagrać prostopadłą piłkę czy wykonać długi przerzut niż kogoś takiego nie mieć Wink Zasadniczy problem to znalezienie faceta o odpowiednich predyspozycjach.
14środa, 13, czerwiec 2012 17:40
anonimowy_legionista
@Monrooe

...a no się uczepiłem, bo ile można razy zajmować stopień na podium, ale rzadko ten najwyższy.

Kiełbik jest w trakcie rehabilitacji i ma wrócić w przyszłym tygodniu, Rumiany jeśli skończy się nasza przygoda w euro w sobotę to szybko wróci do kolegów. W dodatku jak się chwilę zastanowię to jeśli Wawrzyniak jest tyle czasu "w grze" to wydaje mi się, że w październiku może zgasnąć i z formą wróci dopiero na wiosnę - bo będzie przemęczony.

@gawin76

...i teraz zatęskniłem za Arielem, jego przerzuty plus podania prostopadłe Janka Gola Very Happy
15środa, 13, czerwiec 2012 19:21
Monrooe
@ anonimowy_legionista

Zastanawiam się czy "ława" na której siedzi Wawrzyniak to nie zbawienie dla Legii. Nie ukrywam, że i ja mam podobne wątpliwości (pamiętam jak wyglądają piłkarze po występach w mistrzostwach). Niemniej jednak nie wierzę aby na pozycję gdzie mamy dwóch graczy klub zdecydował się dokupić/zatrudnić kolejnego piłkarza. No cóż, cała nadzieja w Bartku Widejce. Dziś ciekawie się wypowiadał o umiejętnościach tego chłopaka trener Młodej Legii. Cały wywiad poruszajacy nie tylko ten temat znajduje się na oficjalnej stonie Legia.com. Co do środkowego pomocnika, to gdyby tylko udało się połączyć w jedno Daniela Łukasika i Dominika Furmana Jestem pewien, że byłby to byłby gracz jakiego potrzebujemy, być może lepszy od Ariela Borysiuka. Tak na poważnie to mam nadzieję, że któryś z tych młodych graczy dość szybko pozwoli nam zapomnieć o "Vizirze".
16czwartek, 21, czerwiec 2012 14:00
Monrooe
Miałem przyjemność obserwować wczorajszy trening Legii. Nie ma możliwości bym mógł ocenić wydolność Marka Saganowskiego, ale jeśli dorównuje jego motoryce to możemy mieć z niego wielka pociechę. Niejeden młody piłkarz mógł z zazdrością spoglądać na sprinty "Sagana". Szwankuje natomiast jeszcze skuteczność, ale na to jeszcze przyjdzie czas. Zobaczymy jak to będzie wyglądało dalej, ale na razie... całkiem, całkiem.
17czwartek, 21, czerwiec 2012 17:30
QD
Szwankuje natomiast jeszcze skuteczność - czyli typowy napastnik Legii

Twoja opinia

Nazwa uzytkownika:
Znaczniki HTML są dozwolone. Komentarze gości zostaną opublikowane po zatwierdzeniu. Treść komentarza:
yvComment v.2.01.1