A+ A A-

Zapraszamy do rozmowy "w przerwie", w przerwie od futbolu, do dyskusji w tematach związanych ze sportem, lecz nie pozostających w bezpośrednim związku z piłką nożną i Legią Warszawa.

Twoja opinia

Nazwa uzytkownika:
Znaczniki HTML są dozwolone. Komentarze gości zostaną opublikowane po zatwierdzeniu. Treść komentarza:
Dyskusja (2176)
2116piątek, 10, września 2021 09:16
Zbyszek
Obsada tegorocznego finału gry pojedynczej pań US Open jest sensacyjna .Zagrają w nim 18-letnia Brytyjka Emma Raducanu, kwalifikantka (338 w rankingu WTA), a jej rywalką będzie 19-letnia Kanadyjka Leylah Fernandez ( 73 WTA). Raducanu to pierwsza w historii kwalifikantka ,która dotarła do finału turnieju Wielkiego Szlema. Po drodze do finału Raducanu wyeliminowała : Stefanii Voegle, Shui Zhung, Sarę Tormo, Shelby Rogers ( to ta, która ograła Barty), w ćwierćfinale Belindę Bencicz ( 6:3, 6:4) oraz w półfinale Marię Sakkari ( 6:1,6:4). Raducanu dysponuje niesamowicie skutecznym serwisem i niezwykle agresywnym returnem. Sposobem grania przypomina Novaka Djokovicza. Fernandez po drodze do finału pokonała Anę Konjuh, Kaię Kanepi, Naomi Osakę, Angelique Kerber, w ćwierćfinale Elinę Svitolinę ,a w półfinale Arynę Sabalenkę 7;6 ( 7;3), 4;6 i 6:4. Kanadyjka na korcie to żywe srebro, dysponuje chyba niepożytymi siłami. W jej grze widać podobieństwo do Rafy Nadala. Obie grają szalenie ryzykownie, ale i widowiskowo. Finał w sobotę o 22.00.

Dziś w nocy dwa półfinały gry pojedynczej mężczyzn , w których spotkają się Novak Djokovicz z Aleksandrem Zwieriewem oraz Daniłł Miedwiediew z Felixem Auqer- Aliassimem . W ćwierćfinale Aliassim spotkał się z rewelacją turnieju 18-letnim Hiszpanem Carlosem Alacarazem ( pokonał po wspaniałym meczu Tsitsipasa) . Hiszpan skreczował w drugim secie ( kontuzja prawego przywodziciela). Faworytami są Djokovicz i Miedwiediew ,ale Zwieriew, który wyraźnie dojrzał może Serbowi napsuć sporo krwi.
2115wtorek, 07, września 2021 15:18
Zgred Maruda
..."Zabrakło do wygranej niby niewiele ,a jednocześnie bardzo dużo"

Nie, nie, nie niby - bekhend-wolej o którym sama mówiła - jedno dobre ustawienie rakiety...
Po takim, niezwykłym pierwszym secie, po takim tie breaku - wiadomym było, że wygra mecz ta - która tą bitwę (!) wygra. Wielka szkoda tego autu...
2114poniedziałek, 06, września 2021 19:38
Zbyszek
Nie tym razem. Nie będzie Polki w ćwierćfinale tegorocznego US Open. Iga Świątek przegrała ze znakomicie dysponowaną Szwajcarką Belindą Bencicz w dwóch setach 6:7 (12:14) oraz 3:6. W pierwszym secie obie tenisistki wzniosły się na wyżyny tenisowego kunsztu. Wystarczy rzec, że każda zanotowała po 25 winnerów ,a sam set trwał 90 minut. Niestety drugi set toczył się pod dyktando Bencicz. Zabrakło do wygranej niby niewiele ,a jednocześnie bardzo dużo. Iga ma bardzo bogaty repertuar uderzeń ,ale poza fenomenalnym forhendem inne sprawiają wrażenie nieutrwalonych. I przede wszystkim z tak łatwym do odbioru bekhendem wygrać z szalenie regularną i wszechstronną przeciwniczką , jeżeli nie popełnia ona zbyt wielu błędów , zwłaszcza na kortach twardych - jest bardzo trudno. Szkoda, ale i tak Iga zasłużyła na wielkie brawa i słowa podziękowania.
2113poniedziałek, 06, września 2021 18:38
iocosus
Co za set!!!!!!!!!!!!!!!
Zakładam że teraz będzie szybko w jedną lub w drugą stronę.
2112poniedziałek, 06, września 2021 07:38
Zbyszek
Z czystym sumieniem mogą napisać, że tegoroczna Vuelta była znakomitym , pasjonującym widowiskiem sportowym. Kto nie oglądał niech żałuje. Efektowna walka na podjazdach , zwłaszcza do mety, ucieczki, w tym samotne, popisy sprinterów . Było na co patrzeć.
Z drugiej strony był to popis jednego aktora Słoweńca Primoza Roglicza z grupy Jumbo Visma, ktory przy niewielkiej pomocy kolegów z ekipy zdominował wyścig, zwłaszcza pod względem maestrii taktycznej. W tej sytuacji nie można powiedzieć , że jakiś kolarz , lub jakaś drużyna zawiodły, boby to świadczyło o braku uznania dla klasy zwycięzcy.
Roglicz wygrał pierwszy etap jazdy na czas , został liderem i spokojnie wraz w ekipą Jumbo Visma kontrolował wyścig do 10 etapu. Na X etapie, lekko tylko pofałdowanym liczącym 189 km z Roquetes de Mar Rincon do de la Victoria powiał Mistral i podzielił peleton na niewielkie grupki kolarzy pomiędzy, którymi różnice czasowe stawały się coraz większe. Kto jechał z przodu ten zyskiwał ,a kto dalej ten tracił, im był dalej od czoła tym więcej. Dość powiedzieć ,że na mecie zwycięzca etapu Australijczyk Michael Storer ( wygrał klasyfikację górską ) zyskał nad Rogliczem prawie 12 minut przewagi ,a liderem po 10 etapach został piąty na mecie Christina Eiking z grupy Intermarche Wanty Cobert Materiaux, który przed etapem do Roglicza tracił 9, 29 minut . Po 10 etapach Roglicz spadł na 3 miejsce ze stratą 2,17 do lidera, a drugi był Guillaume Martin z Cofidisu. Eiking liderował Vuelcie do XVII etapu , na którym były 4 premie górskie na odcinku nieco ponad 100km z kilkunastokilometrowymi podjazdami i karkołomnymi zjazdami. To na tym etapie Roglicz pokazał niesamowitą klasę. Nie tylko odzyskał czerwoną koszulkę lidera, ale i wygrał etap po samotnej ucieczce z przewagą 1,35 nad następnym kolarzem. Trochę w tym dziele pomogła mu kraksa jakiej uległ i mocno się poturbował na jednym ze zjazdów Eiking oraz wicelider Martin. Obaj dojechali do mety ,ale zwłaszcza Eiking mocno cierpiał. W tzw. międzyczasie XV etap wygrał Rafał Majka po brawurowej , trwającej 87 km samotnej ucieczce . W tym stanie "królewski etap " XVIII pod względem trudności i walki na nim był fascynujący ,ale w klasyfikacji generalnej wprowadził niewielkie i nieistotne zmiany. Przed wczorajszym etapem jazdy na czas Vuelta była już rozstrzygnięta. Roglicz do wygranej w klasyfikacji generalnej dorzucił jeszcze 4 zwycięstwa etapowe , w tym obie jazdy na czas. Więcej niż jeden etap wygrali jeszcze : Jakobsen 3, Nielsen 3, Philipsen 2 i Storer 2. Nadspodziewanie dobrze spisali się kolarze ekipy Bahrain Victorius , a szczególnie Jack Haig ( 3 w generalce) oraz Gino Mader (5). Typowany na głównego rywala Roglicza Egan Bernal z grupy Ineos Grenadiers zajął 6 miejsce, wygrywając w klasyfikacji młodzieżowej. Dla Bernala chyba góry na trasie były za niskie, bowiem on najlepiej jeździ na długu tlenowym , a wiec powyżej 2000 m npm. Grupa Ineos w kolejnym wielkim wyścigu nic wielkiego nie zwojowała, ale tym razem trzeba było jako lidera ustawić Adama Yatesa, który był mocniejszy na trasie niż Bernal. Na ostatnich bardzo trudnych etapach ( XVIII i XX) kolarzy Ineosu walczyli jak szatany, ale na liderów nie było mocnych. Trudów wyścigu po upadkach i innych dolegliwościach nie wytrzymało 47 kolarzy , w tym tak znani jak Henao. Meijnties, Landa, Ciccone , Carapaz, Valverde, McCarthy, Wlasov.
Klasyfikacja generalna : 1 - Primoz Roglicz Jumbo Visma,
2 - Eric Mas Movistar , strata 4,42, 3 - Jack Haig - Bahrain Victorius - 7.40
Adam Yates Ineos Grenadiers 9,06, Gino Mader Bahrain Victorius 11.33, Egan Bernal Ineos Grenadiers 13.27, David de la Cruz UAE Emirates 18,33, Sepp Kuss Jumbo Visma 18,55, Guillaume Martin Cofidis 20,27, Felix Grosschartner Bora Hansgrohe 22, 27 oraz Christian Eiking Inermarche 25.14. Rafał Majka zajął 21 miejsce ze stratą 1, 22, 38.
2111niedziela, 05, września 2021 20:56
Zbyszek
@Iocosus.
Ja , na ogół wiem co chcę napisać i to piszę, licząc na domyślność PT Czytelników. Tym razem szło mi oto, że na początku roku Iga wygrała w finale turnieju w Adelajdzie właśnie z Bencicz, bodaj , o ile mnie pamięć nie myli 6;2 i 6;2 ,ale nie można na tym fakcie budować nadziei, bo od tamtego czasu forma i wyniki Bencicz były coraz lepsze. Miejmy nadzieję, że Iga złapie luz, może zejdzie z niej trochę presji, bo w US Open osiągnęła najlepszy swój wynik oraz wyrównała wynik Agnieszki Radwańskiej, która w IV rundzie była jednak 5 razy.
2110niedziela, 05, września 2021 10:18
iocosus
Bardzo fajne to ostatnie zdanie Zbyszka - uśmiechnąłem się - wysoka forma publicystyczna. Nabiera jeszcze dodatkowego znaczenia w kontekście newsa: "W trzeciej rundzie odpadła liderka rankingu WTA Ashleigh Barty. Australijka przegrała 2:6, 6:1, 6:7(5) z Amerykanką Shelby Rogers." Przegląd Sportowy to jeszcze kwituje: "Droga wolna!", no i właśnie nie rozpędzajmy się bo trzeba się uporać z tą która wygrała w Tokio. Moim zdaniem biorąc pod uwagę i formę sportową i emocjonalność Igi jest  w stanie z każdą dziewczyną wygrać ale i przegrać. Gdyby w drugiej rundzie zamiast Ferro po drugiej stronie siatki biegała Jabeur lub Sakkari to naszego kochanego wrażliwca już by w US Open nie było.  
Podobał mi się mecz z Kontaveit, wróciła normalność, mam takie przeświadczenie, że o ile w grze Polki jest jeszcze zapas, to Estonka grała już bardzo dobry swój tenis, który mógłby jej pozwolić na wygrywanie z wieloma dziewczynami z pierwszej dziesiątki rankingu. Teraz trzeba ten stan koncentracji i emocjonalnej stabilizacji Igi potwierdzić z Bencic. 
2109niedziela, 05, września 2021 08:43
Zbyszek
Trzeba mieć silne nerwy ,żeby oglądać poczynania Igi Świątek podczas tegorocznego US Open. Dzisiejszej nocy ponownie grała bardzo nierówno, tym razem z Estonką Anett Kontaveit . Estonka znana jest ze swej ultraofensywnej gry i jednocześnie z posiadania nieco słabszej kondycji. Na kortach twardych Iga w dotychczasowych dwóch meczach z nią przegrywała. Wczoraj Kontaveit pierwszego i drugiego seta zaczynała z wysokiego diapozona i o ile od stanu 3:3w I secie grała tylko Polka ( set 6:3) , to w drugim prowadziła 0:3 , nasza tenisistka wyrównała na 4:4,ale dwa ostanie gemy padły łupem rywali i set 4:6.Niepokojące były zwłaszcza przestoje w grze Igi , nieskuteczny pierwszy serwis i łatwy do odebrania oraz często niecelny bekhend. Wbrew obawom Iga od samego początku trzeciego seta wykazywała właściwą jej żywotność, zachodziła z bekhendu na forhend, nie dała się zepchnąć do głębokiej defensywy i wygrała seta 6:3.Kolejną rywalką będzie szalenie regularna, wytrwała i cierpliwa 24 -letnia Szwajcarka Belind Bencicz( rozstawiona z nr 10), która niedawno ( 31,07) wygrała dość mocno obsadzony turniej WTA w Tokio.
2108piątek, 03, września 2021 07:19
Zbyszek
Hubert Hurkacz sprawił zawód przegrywając z 37-letnim Andeasem Seppim ( 89 ATP) w 4 setach 6;2, 6:4, 6:6 i 6;7( 6:8). Polak z niżej notowanym od Gierasimowa Włochem wygrał I seta będąc lepszym tenisistą pod każdym względem. Spokojna gra trwająca także w pierwszych gemach II seta nie zapowiadały późniejszego nieszczęścia. Włoch widocznie musiał rozruszać stare kości i mięśnie , bo jego gra z każdym zagraniem nabierała żywotności. To on narzucał rozwój wydarzeń na korcie, to on inicjował długie wymiany, które Hurkacz często przegrywał. Nasz tenisistka widząc, że regularność nie jest jego atutem starał się skracać wymiany ,ale popełniał błędy. Do tego w decydujących fragmentach zawodził go serwis. W IV secie wydawało się, że tak jak Iga przewalczy swoje słabości i siłę Włocha. Dwa razy przełamał rywala, prowadził już 2;0 i 4:1,ale nie utrzymał tego poziomu gry i Włoch go ograł w tie breaku. A następni rywale ,aż do ćwierćfinału bardzo słabi. Hurkacz jest chyba jeszcze mniej stabilny emocjonalnie jak Iga i chyba jest znacznie mniej od niej ambitny.
2107czwartek, 02, września 2021 20:26
Zbyszek
Mecz Igi Światek z uwagi na opady rozpoczął się z godzinnym opóźnieniem i od razu źle dla naszej tenisistki. Jej pierwszy serwis nadal nie siedział w korcie, dała się dwa razy przełamać i set 3:6 dla Francuzki Ferro. Początek drugiego seta i ta sama bezradność i 0:2 dla Fiony. I wówczas Iga przerywa grę ,aby rozmasować nogę, a tak naprawdę, aby się wypłakać z tej takiej bezsiły, z tego poczucia nicości i niemożności. . Sam czułem tak samo i prawie z nią w rozpacz popadłem. Po takim wybuchy emocji, albo przeżywa się katharsis, albo załamanie. Iga przeżyła odrodzenie. Z ogromnym wysiłkiem , cierpiąc okrutnie wyszła na prowadzenie 4:2, a potem walcząc ze swoja niemocą, niesforną piłką , wrogim kortem i okrutną rywalką wygrała seta po tie breaku. I w przerwie pomiędzy setami nastąpiło odprężnie, zstąpił w nią rodzaj niebiańskiego spokoju, luzu, takiej niewymuszonej radości, wręcz uniesienia zdolnego do przenoszenia gór. Wynik trzeciego seta to 6;0 dla Polski po 20 minutach bezlitosnego ogrywania rywalki. Teraz na drodze staje znana dobrze i szalenie niewygodna Anett Kontaveitt ( 28 WTA). I oto zagwozdka ; jaka Igę zobaczymy czy tę z I seta czy też z III partii ?.
2106środa, 01, września 2021 14:54
Zgred Maruda
...Cały wpis zmienia sens, a ja przecież meczu nie oglądałem, więc i opinii nie miałem prawa wyrazić, a niestety tak wyszło .

Było minęło...
Tu jeszcze jeden głos rozsądnego środowiska siatkarskiego. Jeżeli nie da się wiary słowom Katarzyny Skowrońskiej? To - w czyje słowa można wierzyć?

https://sportowefakty.wp.pl/siatkowka/958165/me-siatkarek-katarzyna-skowronska-miedzy-jackiem-nawrockim-a-zawodniczkami-nie-m

PZPS chyba jednak ma dylemat. Kasprzak oszukał reprezentantki pozostawiając pana Jacka. Ciekawe zatem jak ułożą się sprawy prezesury. Czy "stary/nowy" prezes pójdzie po rozum do głowy, czy "nowy/nowy" prezes pójdzie za głosem ludu...Mają zagwozdkę Wink cwaniaczki...bo i kasa musi się przecież zgadzać.
2105środa, 01, września 2021 13:21
Senator
@Iocosus
Tak to jest jak się nie postawi ? Cały wpis zmienia sens, a ja przecież meczu nie oglądałem, więc i opinii nie miałem prawa wyrazić, a niestety tak wyszło .
Rozumiem ze psychicznie nie przegrały tylko umiejętnościami, choć jak czytam Zgreda Marudę o tym braku autorytetu to już sam nie wiem .
2104środa, 01, września 2021 11:00
Zgred Maruda
Iocosusie

#przyszłoroczne Mistrzostwa Świata

A nie! Zakładając jednak, że "pierwszym człowiekiem w związku" będzie ktoś myślący i nastąpi zmiana trenera...Mamy rok, aby ustawić w naszym najlepszym ustawieniu te panie, które chyba zostały tak skołatane "tymi szóstkami" w rozmarzeniach teoretyka.
Praktyka i chwała jej za to, to uznanie tego co najlepsze...Jestem przekonany, ze możemy sobie poradzić z pozycją na przyjęciu, nie ograniczając tego co mamy najlepszego...

To musi w swoje ręce chwycić człowiek, który znajomością tematu wprowadzi nasze siatkarki w inny, lepszy sposób postrzegania ich gry...ich samych, ponieważ mam wrażenie że przy panu Jacku tracą nawet kobiecość...Wyodrębni atuty i zmieni nastawienie. A już z całą pewnością wybierze optymalny system gry kadry...i nawet gdyby miało się palić i walić, cały czas konsekwentnie "obrabiać" będzie ten system który tworzył!!!. Tylko z dwoma wiodącymi Smarzek, Stysiak możemy dołożyć całą resztę w grze. Najlepsze w grze reprezentacje punktują w każdym ustawieniu, wybierając skrzydła lub środek/ trzeci metr...bo mają wybór.

Nie może być tak, że instytucja czasu jest jak wyjęta z horroru. Pan "Gieroj" nie zadaje tematu na już, na zaraz, nie ustawia blokujących...Pan mówi o błędach, o błędnej asekuracji...Wracają na parkiet ! Bez wskazań, bez dodatkowych sugestii. Ok... praca u podstaw, tylko (?) co to daje...Tego co widać w przekazach nie da się zamknąć w przestrzeni wizualnej...tam nawet nie widać, że one czekają na impuls - to widać gołym okiem, ten żenujący brak autorytetu...

ps: Daj Boże myślenie, zwykłe, naturalne w tych wyborachWink tylko znowu - ALE pozostanie
wiesz dlaczego Iocosusie? mogę to olać?
Zapytaj -@dalkuba o córki? O sens?. To nowa siła i pięknie, i dobrze, to ta wartość która wypruje zgniliznę...Nie wszystkie będą zadowoleniem kadry, ale...wejdą! Zrobią to! Ten akurat układ mamy opracowany. Umiejętność rozumienia - podest do zrozumienia - to dałbym w ręce mądrego człowieka.
2103środa, 01, września 2021 08:18
Zbyszek
Iga Świątek bez większych problemów pokonał I rundzie US Open Amerykankę Jamaie Loeb 6:3 , 6:4 . Nadal jednak poważnym mankamentem w grze naszej tenisistki jest niski procent trafień pierwszego serwisu. Wczoraj było tego niewiele ponad 50%. Ten kiepski okres zaczął się od pamiętnego meczu z Sakkari na RG i trwa .A u Igi pierwszy serwis to ważny czynnik skuteczności jej gry, bowiem ona jak trafi to zdobywa po nim ok.76 % punktów. W II rundzie napotka na 24-letnia Francuzkę Fionę Ferro , która w marcu była na 39 miejscu w rankingu WTA, ale obecnie spadła na miejsce 74.Iga grała już z nią w tym roku i pokonało Francuzkę w 2 setach w AO. Mecz w czwartek ok.17.00.
Natomiast przeciwnikiem Hurkacza zupełnie niespodziewanie będzie 37-letni Włoch Andreas Seppi. Mecz w czwartek ok.19.00.
2102środa, 01, września 2021 06:34
iocosus
Walczyły, ambicji im nie można odmówić, ale "Sułtanki siatki" były faworytem i nie zawiodły, mają "na dziś" lepsze siatkarki, bardziej doświadczone i presja wyniku im rąk nie związała. Z nami zagrały optymalnie i nie było punktu zaczepienia na lepszy wynik. 
My przegraliśmy ten turniej w meczu Bułgarkami i tu jest czego żałować i za ten mecz można rozliczać. Jeden wygrany set i o półfinał bilibyśmy się z Holenderkami, a to jednak nie ta półka co Turczynki. 
Mam nadzieję że Nawrocki jednak zacznie pracować w klubie, bo bez tego PZPS obowiązującego kontraktu z nim nie rozwiąże. Nie oczekuję wyniku na przyszłorocznych  Mistrzostwach Świata ale chciałbym żeby nowy trener (Antiga?) poukładał "stare" z "młodymi" i przygotował zespół na eliminacje olimpijskie. 
2101środa, 01, września 2021 01:01
Senator
Chyba dziewczyny przegrały zanim wyszły na parkiet .
2100wtorek, 31, sierpnia 2021 20:49
Zgred Maruda
Tak zupełnie poważnie ciekawi mnie (?) gdzie wyląduje "pan Jacek"...
To dopiero ciekawa specyfikacja (?) , Chemik Police też ma oczy, jak sądzę otwarte...
Taki "Gieniusz ,Mag systemu"
2099wtorek, 31, sierpnia 2021 20:20
Zbyszek
@Seantor.
Nie zapominaj o boksie Smile. Na razie na ringu flauta, ale jesień może być gorąca.

Z kortów US Open dziś miła nowina , bowiem Hubert Hurkacz bez większych problemów pokonał Białorusina Gerasimowa w setach 6:3, 6:4 i 6:3. Przyznam, że dawno nie widziałem Huberta tak naładowanego energią, grającego tak żywo , a jednocześnie na ogromnym luzie. Ta moc jaką czuł roznosiła go do tego stopnia, że nawet proste piłki potrafił wyrzucić daleko za kort. Smile. Nazwiska kolejnego rywala jeszcze nie znamy, gdyż mecz dopiero się zaczął.
2098wtorek, 31, sierpnia 2021 17:46
Zgred Maruda
Ruszają Mistrzostwa Europy w piłce siatkowej mężczyzn. Nie piszę wstępu...!
Daleki jestem od przewidywań, uznania pewnego sensu, czy zwyczajnych opinii.
Ta Impreza jest "być może" symbolem odwrócenia pewnych poziomów w rankingu...
Jest, być może, odwróceniem znaczeń. Być może też jest czymś zupełnie innym dla naszej kadry!
Wiary w to nie daję...Cała celebracja celebracji - poszła w wzajemne rozumienie porażki...


Senator i Iocosus prośba
Dajcie na "Ekspresie sportowym" - ME - będzie łatwiej...
Zbyszek będzie wchodził z tenisem, i kolarstwem...nie mieszajmy znaczeń...
2097wtorek, 31, sierpnia 2021 07:32
Zbyszek
W US Open zgodnie z przewidywaniami w pierwszym dniu przegrane Magdy Linette oraz Kamila Majchrzaka.
Najpierw muszę przeprosić ,że podałem zbyt wczesne godziny ich gry, ale nie znam angielskiego i zamiast przetłumaczyć "początek gier o 17.00", przeczytałem "początek meczu". W dniu dzisiejszym mecz Igi pewno ok. 23.00 ( 3 w kolejności) , zaś mecz Hurkacza ok. 18.30-19.00 ( drugi w kolejności).
Magda Linette z faworyzowaną Amerykanką Cori Gauff ( 17 lat) przegrała po walce, w setach 7;5, 3;6 i 4:6 , którą gdyby była bardziej regularna powinna wygrać. Obie panie grały seriami zdobywając po kilka gemów z rzędu. Gauff w I secie prowadziła 5;3 i miała swój serwis ,ale Linette ją przełamała co kosztowało ją tyle wysiłku, że musiała korzystać z pomocy medycznej . Po tym wygrała 6 gemów z rzędu doprowadzając w II secie do stanu 3:0 dla siebie , po czym stanęła i pozwoliła Cori wygrać po kolei 10 gemów. Przy stanie 4:0 dla rywalki znowu wróciła do gry wygrywając 3 gemy, ale w końcówce znowu popełniała błąd za błędem.
Majchrzak przegrał w 4 setach 4:6,2:6, 6:3 i 1:6 z 22 letnim Finem Ruusuvouri . Nie potrafił przeciwstawiać się dobremu serwisowi ( 18 asów) i ofensywnej grze rywala ( 45 winnerów). Niestety Majchrzak nie czyni postępów i w wieku 25 lat osiągnął szczyt swych umiejętności, która za wysokie nie są.
2096poniedziałek, 30, sierpnia 2021 15:25
iocosus
Adrian Brzozowski (komentator Polsat sport): "Myślę, że trener Nawrocki ma tutaj mały ból głowy. Czy zestawić skład z Malwiną Smarzek w ataku, a Magdą Stysiak na przyjęciu, czy może jednak postawić na młody duet, czyli Martynę Czyrniańską i Zuzannę Górecką i znowu wrócić do Stysiak w ataku. Tych pytań jest dużo, dużo znaków zapytania, ale to chyba jest dobre, że trener ma w kim wybierać i może się zastanawiać, jak zestawić te linie. Wydaje mi się jednak, że trener Nawrocki na już gotowy plan na Turcję. Na pewno przydałaby się bardzo dobra gra i Malwiny Smarzek i Magdy Stysiak w tym samym momencie na parkiecie przeciwko reprezentacji Turcji. Zobaczymy co wymyśli nasz sztab szkoleniowy z Jackiem Nawrockim na czele."
Ireneusz Mazur z trenerskiej perspektywy po meczu z Ukrainkami w telewizyjnym studiu coś tam przebąkiwał że Nawrocki rozpocznie mecz z Turcją w swoim podstawowym założeniu i że z szkoleniowego punktu widzenia to byłoby zrozumiałe.
Niestety dla mnie kibica to nie jest zrozumiałe. Dlaczego szukamy kwadratowych jaj? Wykrystalizował nam się skład z Smarzek na ataku i z Górecką i Czyrnińską na przyjęciu, czemu więc mamy wracać do czegoś co kiepsko funkcjonuje. Z Stysiak na parkiecie jesteśmy przewidywalni do bólu, każda ciężka piłka będzie kierowana do niej, a  ona "siła razy ramię" - zawsze to samo i albo się uda albo nie uda, niestety ostatnio trochę się nie udaje. Mamy dwie armaty z falującą formą zatem rotujmy nimi, niech gra ta w lepszej dyspozycji a druga będzie gotowa do zmiany na wypadek "zacięcia". Górecka z Bułgarkami rozegrała jeden z najlepszych swoich meczów w kadrze, a może nawet najlepszy, Czyrnińska pełnoprawnie wywalczyła sobie miejsce w szóstce, obie na turnieju notują progres formy, czemu mamy zatem kombinować? 
Po przejściach mamy szóstkę, która grając tak jak w czwartym secie z Ukrainkami może zaskoczyć Sułtanki przygotowane być może na rozpisaną Stysiak.
Z Ukrainkami było ciężko bo presja wyniku wiązała ręce, ale z Turczynkami już będzie "łatwizna" bo to na nich będzie spoczywał obowiązek wygranej. Jeżeli przegramy nikt do dziewczyn nie będzie miał pretensji. W tym meczu mogą tylko zyskać, a nie stracić. Co najwyżej ja zabiję Nawrockiego jeżeli Czyrnińskiej nie wystawi w pierwszej szóstce. 
2095poniedziałek, 30, sierpnia 2021 13:05
Zgred Maruda
Oglądając wczorajszy mecz siatkarek z Ukrainkami nasuwa się taki oto wniosek...Czy pan Jacek po meczu z Bułgarią musiał się naczytać w przekazach medialnych "tylu sympatycznych słów wsparcia i uznania"...aby wreszcie zastąpić Łukasik - Czerniańską?
Nie widział w treningu jej formy? Czy też zastygły w swoich myślach z uporem maniaka bronił ustawień które wybrał jeszcze przed finałami?
Najmłodsza w składzie osiemnastolatka pociągnęła grę na lewym skrzydle, dokładając bloki i zagrywkę(!) Dla wielu oceniających mecz była najlepsza! Weszła w drugim secie by ratować sytuację i do końca meczu miała bezwzględny wpływ na grę całego zespołu.
Smarzek, która zmieniła bardzo słabo grającą Stysiak wraz z Górecką punktowały w ataku, dobrze grał środek.
Polki wygrały i zagrają w 1/8 z Turczynkami. A pan Jacek pewnie nie zaśnie układając taktyczny plan swoich koncepcji na ten mecz...Oby był dobry decyzjami.
2094niedziela, 29, sierpnia 2021 20:18
Zbyszek
Od jutra znowu ruszamy w krainę wielkiego tenisa, tym razem na ostatni w tym roku turniej Wielkiego Szlema czyli US Open. Jest to 146 edycja otwartych Mistrzostw USA w tenisie ziemnym , które od 1978 roku odbywają się w Nowym Jorku w dzielnicy Queens na twardych kortach USTA Billie Jean King National Center Tenis we Flushing Meadows-Corna Park. Cały obiekt liczy 33 korty, ale Turniej rozegrany zostanie na 14 oświetlonych kortach, z których 3 największe są zadaszone. Największym obiektem jest arena im. Arthura Asha ( 22,5 tys. widzów), drugi to im. Loiusia Armstrona ( 10 tys. ) i trzeci Granstand ( 8100).
Od 2005 nawierzchnia kortów to niebieski akryl. W 2021 roku pula nagród jest rekordowa i wynosi 57,7 mln USD. Lecz zmieniono wysokość ich przyznawania. Zmniejszono nagrodę za wygranie singla z 3,7 mln do 2.4 mln, a za to przyznawano po 7.5 tys. USD za każdy mecz w eliminacjach do turnieju ,zaś za sam start w I rudzie otrzymuję się 92 tys. USD.
Wśród mężczyzn faworytem jest zwyczajowo Novak Djokovicz, któremu może zagrozić Medwiediew. Ubiegłoroczny zwycięzca Thiem nie startuje. Pewno nie każda z kobiet ma buławę w plecaku, ale wskazywanie która jest faworytką to tak samo jak rzut kostką do gry, tym bardziej, że forma ubiegłorocznej triumfatorki Naomi Osaka jest wielką niewiadomą. Nasi reprezentanci w I rundzie wylosowali następujących rywali :
1. Iga Świątek ( rozstawiona z nr 7) zagra z kwalifikantką Janie Loeb z USA ( 194 w rankingu WTA) we wtorek. Raczej wygra i w II rundzie zmierzy się pewno z Fioną Ferro.
2. Magdalena Linette (28) trafia na młodą nadzieje tenisa amerykańskiego Cori Gauff ( 23) i zagra w poniedziałek 30.08 ok 17.00 na korcie nr 2. Gdyby wygrała to zagrałaby pewno z Madison Keyes.
3.Hubert Hurkacz ( rozstawiony z nr 13) w I rundzie trafia na Białorusina Jehora Gierasimowa ( nr 81 ATP). Następnym rywalem pewno będzie Martin Fucsovics. Mecz we wtorek.
4. Kamil Majrzchak ( 104 ATP), który przebił się przez eliminacje rozegra spotkanie z Finem Emilem Ruusuvouri ( 76 ATP). Gdyby wygrał to następnym byłby Bautista. Mecz w poniedziałek ok.17.00 na korcie nr 12.
2093niedziela, 29, sierpnia 2021 08:15
Zgred Maruda
Iocosusie, kibicowskie miraże są piękne i wręcz potrzebne, w końcu kibicowskie serce bije dużo szybciej nawet w piekielnych płomieniach. Co do rankingów zgoda, istnieją rzucając światło na poziomy drużyn, ale bywa też, że to światło potrafi gasnąć...
Przekonały się wczoraj o tym Bułgarki przegrywając 2 : 3 ( tak, te same które nas ograły) i odpadły ze Szwedkami (!) po dość dziwnym meczu w którym bilans punktów wynosił 110 - 95 na ich korzyść...Zatem choć rankingowa różnica była znaczna, siatkarscy Bogowie rozrzucili ponownie swoje karty. Nie oglądałem tego meczu, ale ze statystyk wynika że Szwedki "padały - podnosiły się - znów padały - aby ostatecznie wygrać"...czy to jedynie zasługa ich trenera(?) - pewnie nie jedyna, ale moim zdaniem znacząca ponieważ Ettore Guidetti - to uznana marka w siatkarskim świecie.

To jakby tytułem wstępu do dzisiejszego naszego meczu z Ukrainą, zostawiając rankingi na boku trzeba wyjść na parkiet i zawalczyć o wygraną, o awans na następny poziom, gdzie wszystko na to wskazuje będą Turczynki. Choć z mediów wynika, że w obozie tureckim jest covidowe zamieszanie, są izolacje, kwarantanny, a podstawowa zawodniczka z dodatnim wynikiem testu wyjechała do domu...To nie są miłe sytuacje, powodują dekoncentracje połączoną ze stresem, a to wpływa negatywnie na cały zespół. One mają Czeszki, my mamy Ukrainki - gramy / zobaczymy.
2092piątek, 27, sierpnia 2021 09:19
iocosus
Chcę wierzyć w te doniesienia że ma propozycję z Azotów i że reprę w końcu sobie odpuści, dziewczynom potrzebny jest nowy impuls, nowe spojrzenie, ktoś bez "trupów w szafie", to tak już nie wnikając w szkoleniowe kompetencje pana Jacka. Stysiak chyba już czuje się liderką w ataku i na przyjęcie grymasi, Smarzek jako wchodząca z kwadratu według Matlaka traci pewność siebie, cały czas słyszę że nadal mamy koncepcję na grę z nimi dwiema w szóstce, ale to chyba mało realne. Zresztą jakby tak miało być, to trzeba to było przećwiczyć w meczu, okazje ku temu były, ale weryfikacji zabrakło. Problem!
Wołosz powinna wrócić do repry. Problem. Trzeba odważnie ale i rozważnie wprowadzać do gry dziewczyny takie jak Czyrniańska, nie bać się, ale jednocześnie uważać żeby ich "nie spalić". Problem. Przed nowym trenerem wiele "problemów", stary z nimi sobie nie radzi i tego nic nie zmieni nawet gdyby obecna repra ograła Turczynki.
Zgred: "jak to jest (?), że wygraną z Ukrainą tak się zakłada w ciemno..." - to arogancja jeżeli kibica jeszcze do wybaczenia, jeżeli sportowca to jej koszty mogą być opłakane i za taki grzech wystarczającej pokuty brak, ale pozostając skazanym na piekło to po kibicowsku kalkuluję że skoro Ukrainki w rankingu FIVB są niżej od Hiszpanek to porażka z nimi byłaby katastrofą. W normalnej dyspozycji wygrywamy 3:0 i niestety następnie z Sułtankami przegrywamy 0:3. Na szczęście to sport, jednym może się zdarzyć "dzień konia" a drugim jakaś katastrofa, zatem no cóż, na podobnej zasadzie, jest jakaś groźba niespodziewanej porażki z Ukrainą, ale i nadzieja na nasze sensacyjne zwycięstwo z Turcją. 
***
Grbić następcą Heynena!?
"W ostatnim czasie coraz więcej mówi się o tym, że z polską kadrą po siatkarskich mistrzostwach Europy może pożegnać się trener Vital Heynen. W mediach natychmiast rozpoczęły się spekulacje na temat tego, kto mógłby go zastąpić. W gronie ewentualnych następców Belga padły takie nazwiska, jak Michał Winiarski czy Nikola Grbić. Ten drugi przyznał, że chętnie podjąłby się pracy z Biało-Czerwonymi."(polsatsport.pl)
Byłbym na "tak" choć to łączenie trenerki w reprze i w klubie trochę chyba bokiem wychodzi? 
2091piątek, 27, sierpnia 2021 07:19
Zgred Maruda
Iocosusie

Powiedz mi jak "pana Jacka" nie lubić Wink no jak (?)

oto co powiedział w wywiadzie:
..."Absolutnie nie mam tutaj do nikogo pretensji. Mogę mieć jedynie zastrzeżenia do tego, że w połowie seta pozwoliliśmy rywalkom na uzyskanie takiej przewagi. Chwała dziewczynom za walkę i zaangażowanie do samego końca. Faktycznie, gdyby udało nam się +wyciągnąć+ tego seta, byłoby to wydarzenie bez precedensu".

Może mieć jedynie zastrzeżenia do tego, że w połowie seta pozwoliliśmy rywalkom na uzyskanie takiej przewagi...(?/??/???) - tego nawet komentować nie trzeba!

Niestety z takich słów wynika także fakt - że "pan Jacek" czuje się bardzo mocny w "strukturach"...

https://sport.interia.pl/siatkowka/reprezentacja-kobiet/news-siatkowka-mistrzostwa-europy-jacek-nawrocki-nie-mozemy-na-ni,nId,5443915
2090czwartek, 26, sierpnia 2021 17:35
Zgred Maruda
Iocosusie
Ostatni laur, brązowy medal na ME w 2009 roku wygrał Matlak(!), który po erze Niemczyka i "Złotek" przynajmniej wszedł na podium...Świderek był jeden rok(?), Makowski ( nadzieja młodości trenerskiej) dwa lata. "pan Jacek" kreuje swoje wizje od - uwaga(!) 2015 roku...
Teraz, aby nie zarzucać mi braku sympatii, zrozumienia, czy tam innej perfidii...Pokaż mi kraj,
raczej w tym kraju - Związek siatkarski, który przez 6 lat (słownie sześć lat) - do jakże sławnych - (osiem lat, osiem lat Wink brakuje tylko dwóch)...promuje zwyczajny brak rozwoju.
Nie zamierzam robić "reasumpcji" wyborów w PZPS, ale po Przedpełskim na rok był Papke(?), do tej pory nikt nie wie dlaczego(2015-2016)... po czym nastąpił Kasprzak. Cała reszta w końcu działa i dzieje się na naszych oczach. Wcześniej pisałem, że po buncie całej kadry siatkarek/kobiet, nie ma miejsca dla "takiego fachowca"...itd itp

"pan Jacek" z uporem maniaka pokazał swój kunszt trenerski Very Happy - miał wygrać dwa sety i w tym najważniejszym(!) wykonał taką figurę...która mam nadzieję kiedyś w szkoleniach będzie przykładem głupoty. Kiedy widział, że gaśnie mu Stysiak zmienił ustawienie na Smarzek i do 10 punktów gra szła punkt za punkt. Na wysokości 14 -12 dla Bułgarek ( to jedynie dwa punkty różnicy) - jego koncept taktyczny uderzył do głowy...podwójną zmianą.
Wprowadzona Stysiak tak mu grę pociągnęła, że zrobiło się 19-14 dla Bułgarek...
Uciekł od tej zmiany(!) w powrotne czyli ponownie ze Smarzek ...i prawie wgrał, bo ręce Bułgarkom się trzęsły na końcówce. Zmiana pani Grajber - nie mieści się nawet w skali rozumienia, pięć przyjęć złych na boki, a atak z lewego skrzydła mieścił się w teoriach siatkówki trzepakowych...I nie jest to Jej winą, absolutnie, dopiero wróciła po ciężkiej kontuzji oraz nigdy nie była w tym elemencie wiodąca...
Czym to wszystko tłumaczyć? Może wskazówkami na czasach?Very Happy
Wybacz, ja nie odpowiem...
ale te cytowane "osiem lat, osiem lat" może się ku...a spełnić!!!

Aha - jak to jest (?), że wygraną z Ukrainą tak się zakłada w ciemno...
ho ho ho - zobaczymy!
2089czwartek, 26, sierpnia 2021 02:54
iocosus
Wydaje mi się, że "pan Jacek" przegrał właśnie najważniejszy mecz na tych mistrzostwach, a konkretniej nie wygrał z dziewczynami jeszcze jednego kluczowego seta. Gdybyśmy wygrali grupę, po Szwedkach trafilibyśmy na Holandię z którą można by było powalczyć już o półfinały i sukces tej ekipy był w zasięgu, niestety po Ukrainkach wpadniemy na Turcję i jak przypuszczam odbijemy się od ściany. Trzeba było z Bułgarkami tego jeszcze jednego seta wyszarpać, a tak niech "pan Jacek" idzie sobie trenować tego Chemika Police. Może wszystkim nam wyjdzie to na dobre! 

Tak sobie kibicowsko dumam i marzę. Za dwa lata w kwalifikacjach olimpijskich do Paryża wystawimy taką szóstkę i dwunastkę: w ataku Stysiak wówczas 22 lata zmienniczka Smarzek wtedy 27 lat, na rozegraniu Wołosz - 33 lata w zapasie Wenerska - 30 lat, środkowe - Alagierska 27 lat, Kąkolewska 28 lat, plus nestorka Efimienko-Młotkowska 34 lata, przyjmujące - Czyrniańska 20 lat, Górecka wówczas być może już Górecka-Bartman - 23 lata, Grajber - 28 lat, Fedusio - 23 lata, libero - Stenzel 24 lata. W eliminacjach może być czternastka, zatem dokładam Jagłę 23 lata jako drugą libero i młodą środkową Dominikę Pierzchałę 20 lat, a tak sobie strzelę. Katarzyna Skowrońska gdy po raz pierwszy zdobywała Mistrzostwo Europy miała właśnie 20 lat. Potrzeba jeszcze trenera na miarę Guidettiego i z taką ekipą kwalifikujemy się na Igrzyska.  Smile 
2088środa, 25, sierpnia 2021 13:39
Zgred Maruda
Iocosusie oglądałem, oglądałem choć znasz mój stosunek do "pana Jacka"...
Jak sam podkreśliłeś z dynamiką i koordynacją (!), przy tym odważna i zda się rozważna i tu pełna zgoda, nawet więcej. Ma tą cechę/sposób podejścia do ataku, który wyróżnia najlepsze siatkarki, np: nie ma "tego czegoś" ani Łukasik ani Górecka. Stysiak i Smarzek to inny "rodzaj" siatkarek. Do dynamiki i koordynacji dodałbym więc szybkość na krokach pod wyskok w antycypacji wystawy. To się ma lub nie, nie da się tego wyuczyć. Najlepszym porównaniem o co mi chodzi jest " pierwszy odruch wejścia w piłkę dobrych środkowych, w męskiej siatkówce".
2020: Najlepsza atakująca Mistrzostw Polski Kadetek
2020: MVP meczu finałowego Mistrzostw Polski Juniorek
To się nie brało z niczego, a zaowocowało powołaniem do kadry (brawo panie Jacku), gdzie już jest po chrzcinach Smile i debiucie w Lidze Narodów. Chemik Police wyciągnął ją z pierwszoligowego SMS Szczyrk, co oznacza że widzą duży potencjał a przy okazji duży zysk finansowy przyszłych transferów.
Oczywiście trzeba brać pod uwagę przeciwniczki, młody zespół Hiszpanek jeszcze technicznie nie jest choćby w bloku tak ustawiony jak zespoły renomowane, ale ogrywanie na takich turniejach jak ME powoduje dodatkowe impulsy w rozwoju.

Zobaczymy jak wieczorem pograją z Bułgarkami, jednak muszę coś "panu Jackowi" oddać...
Widoczny jest element przyspieszenia gry w ataku. Zarówno pod Stysiak jak i Smarzek nie są grane " świeczki"...częściej chodzi środek, Polki starają się ( i bardzo dobrze) grać szybciej.
2087poniedziałek, 23, sierpnia 2021 22:39
iocosus
Zgredzie oglądałeś nasze panie z Hiszpankami? Jedno nazwisko - Martyna Czyrniańska! 18 lat, 191 cm, dziewczyna o takich parametrach z dynamiką i z koordynacją, przy tym odważna i zda się rozważna. Na tle Hiszpanek super debiut na Euro. Jestem pod wrażeniem, oszlifować ją w przyjęciu, bloku, wzmocnić jeszcze fizycznie i będziemy mieli niesamowitą ofensywną przyjmującą!?
yvComment v.2.01.1