- Kategoria: Wokół boiska
- Monrooe
ExpressLiga
Ligowy pociąg gna coraz szybciej. Bez wytchnienia przejeżdża od stacji do stacji, w ten weekend osiągnie już kolejny siódmy etap podróży. Co ciekawe wygląda na to, że nikt nie zważa na fakt, że maszynista (Biszof) nie od końca panuje nad składem, a wszyscy doskonale wiedzą, iż za chwilę wysiada konduktor (Lato). Nikomu też nie przeszkadza, że wszystko ciągnie stara, zdezelowana ciuchcia (Ekstraklasa) i z paru wagonów poodpadały już koła (Fornalik, Kiereś, Probierz). Ba, gdzieś na końcu stawki jedna z doczepek (bodajże węglarka) zdaje się rozpadać (Bełchatów) i wygląda na to, że raczej nie dojedzie do końca. A mimo to na każdej stacji stoi tłum gapiów, gotowych oklaskiwać każdy kolejny przejazd, wierząc iż emocje zapowiadane w folderach nie były tanim chwytem marketingowym.
Musze przyznać, że w tej siódmej już odsłonie naszej rodzimej ligi znalazło się kilka godnych odnotowania piłkarskich wydarzeń. Pojedynki zarówno w piątek, w sobotę czy niedzielę powinny spełnić wymogi najbardziej wybrednych kibiców piłki nożnej (oczywiście w naszym osobliwym wydaniu). Wygląda na to, że warto wiec poświęcić ten weekend na spacer… najlepiej na stadion, bądź jogę... przed telewizorem. Będzie się działo.
Zaczyna się jednak spokojnie, wręcz ospale. Odbudowany już chyba na dobre przez Jacka Zielińskiego Ruch Chorzów podejmie coraz bardziej rozpadający się bełchatowski GKS. Co prawda goście przyjadą ze swoim nowym szkoleniowcem, ale nie wydaje mi się, żeby taki stan rzeczy zmieniał cokolwiek. Niestety dla kibiców GKS-u odnoszę wrażenie, że „Brunatni” przestali już chyba stanowić jakiekolwiek zagrożenie dla swoich rywali. Natomiast „zjazd” tego klubu powinien już chyba tylko przyspieszać, nie dość, że nie ma składu, nie dość, że wyraźnie brak pomysłu na to co dalej, to jeszcze klub zaczęły gonić demony przeszłości (niezapłacone kontrakty i zaległości finansowe). Na tle kłopotów, jakie mają goście, niedawne problemy „Niebieskich” wydają się wręcz niewinnym żartem. A mając na uwadze, że kłopoty gospodarzy definitywnie zakończyły dwa kolejne zwycięstwa to… zdecydowany faworyt może być tylko jeden. Wszystko wskazuje na to, że fani na stadionie przy ulicy Cichej po tym spotkaniu bedą świętować kolejne, trzecie już zwycięstwo swoich pupili. Tak to widzę, dla chorzowian będzie to mecz, miły, łatwy i przyjemny a „eRkowcy” znów wespną się kilka oczek w górę tabeli. GKS? No cóż goście zmierzają w wiadomym kierunku, tym razem chyba już nieuchronnie.
Drugi piątkowy mecz to już zupełnie inna kategoria wagowa. Niegdyś wielki klasyk, dziś pojedynek zespołów niepotrafiących odzyskać dawnego blasku. Zarówno gospodarze - Legia Warszawa, jak i goście – Wisłą Kraków, mają mnóstwo problemów z radzeniem sobie w obecnej rzeczywistości. Co prawda kibice obu ekip wciąż oczekują gry na miarę wielkich nazw, ale przetrzebione kadry nie gwarantują już takiego poziomu gry jak kiedyś. Ani goście z Krakowa, ani stali bywalcy Łazienkowskiej 3 nie potrafią poradzić sobie w dobie kryzysu. Problemy finansowe, kłopoty z dalszym planem działania to tylko nieliczne z wielu problemów wielkich niegdyś firm naszej Ekstraklasy, którym przyszło w tej kolejce skrzyżować szpad „korki”. Gdy do tego dodamy warszawskie napięcia na linii klub-władza-kibice to mamy pełen obraz szykującego się widowiska. Nie jest to wizja, jakiej byśmy oczekiwali po meczu takich rywali. Wygląda na to, że szykuje nam się klasyk, ale jakiś taki zakurzony, niewzbudzający raczej większych emocji i zapewne stojący na takim sobie poziomie piłkarskim. Wisła ma co prawda nowego trenera, ale pomimo tego iż ten zapewne zna zespół gości od podszewki, to w tak krótkim czasie nie był w stanie zmienić zbyt wiele. Wydaje się, że w tej sytuacji jedynym wyjściem dla „Białej Gwiazdy” jest gra na… remis. A, że „Wojskowi” w ostatnich dniach też nie zachwycają, to założony przez gości scenariusz jest całkiem prawdopodobny. Pewnie, chciałoby się napisać, że miejscowi po wspaniałych szarżach Radovicia, maestrii podań Ljuboji i zabójczej skuteczności Sagana Kucharczyka (?) powiozą gości co najmniej trójką… tyle, że jakoś w to nie wierzę. Legioniści grają tak jakby zeszło z nich powietrze, jakby przestało im zależeć na kolejnych zwycięstwach, jeśli w te trzeba włożyć zbyt wiele wysiłku. W ostatnich meczach to rywale zespołu Jana Urbana prezentowali się lepiej pod względem wolicjonalnym. Czyżby zawodnicy w koszulkach z czarną eLką na piersiach zapomnieli, że bez tego w naszej lidze się nie wygrywa? Boje się, że chyba tak i pewnie dlatego myśląc o tym pojedynku to czuję, że może to być najsłabszy pojedynek tych zespołów od lat.
O ile pisałem, że mecze tej kolejki powinny zadowolić kibiców piłki nożnej, o tyle nie chodziło mi o rywalizację piątkowe. Ten wieczór proponuję poświęcić na wkupienie się w łaski rodziny (spacer, zmywanie, kolacja), tak aby w kolejnych dniach otrzymać dyspensę na śledzenie następnych w tej rundzie pojedynków.
Sobota rozpocznie się spotkaniem w Kielcach, gdzie jak się zapewne domyślacie miejscowa Korona podejmie coraz lepiej radzące sobie Zagłębie Lubin. Kibice z województwa świętokrzyskiego wierzą zapewne w kolejne w tym sezonie trzy punkty swojej drużyny, mając nadzieję, że „Gang Ojrzyńskiego” powoli odzyskują formę z poprzedniego sezonu. Być może widać jakieś oznaki lepszej gry miejscowych chłopaków, jednak puki co to ciągle grają Oni w kratkę. Tradycyjnie okraszając swoją grę „toną” czerwonych kartek, a to w końcowych wynikach wcale nie pomaga. „Krwisto-czerwoni” drepczą więc w miejscu, bardziej zawodząc niż ciesząc własnych fanów. „Miedziowi” natomiast zdają się jakby otrząsać po ostatnim letargu w jaki niespodziewanie zapadli a remis z Legią (a powinno być zwycięstwo) i późniejszy trumf nad powszechnie chwaloną przez ekspertów (przeze nie też) Polonią Warszawa to sygnały mające znamionować zwyżkę formy podopiecznych trenera Hapala. Czy tak jest w rzeczywistości? Mecz w Kielcach zdaje się być idealną okazją odpowiedzi na to nurtujące ich kibiców pytanie. Myślę więc, że to może być naprawdę ciekawe spotkanie, może nieobfitujące w piękne i finezyjne zagrania, ale za to piłkarskiej walki nie powinno w nim zabraknąć, futbolowych emocji także. Dlatego kibice zgromadzeni na kieleckiej arenie nie powinni żałować decyzji o wycieczce na stadion. Będzie się działo, to pewne, a kto zwycięży? szczerze? nie mam bladego pojęcia. Choć gotów jestem postawić na Korzyma i spółkę, lubię tych walczaków i tyle.
W kolejnym meczu zawodnicy Podbeskidzia Bielsko-Biała postarają się odnieść pierwsze w tym sezonie zwycięstwo. Zważywszy jednak, iż przeciwnikiem podopiecznych trenera Kasperczyka będzie świetnie grający Górnik Zabrze to… szans na inauguracyjne trzy punkty nie ma zbyt wielkich. „Górale” może nie grają jakoś wybitnie źle, ale punktów prawie nie zdobywają. Za to ich sobotni rywale grają bardzo atrakcyjną piłkę, a na dodatek wszystko wskazuje na to, że ich największa gwiazda – Préjuce Nakoulma wrócił wreszcie z „wakacji”. W Zabrzu wszyscy wiedzą, że „Prezes” w formie, plus świetnie spisujący się Arkadiusz Milik, wchodzący z głębi pola Alek Kwiek to gwarancja nie tylko ładnej, przyjemnej dla kibicowskiego oka gry, ale przede wszystkim skuteczność (ta zaś gwarantuje punkty). Czy w takim razie gospodarze maja jakiekolwiek szanse? Będzie ciężko. Choć faktem jest, że zespół z Podbeskidzia nie zwykł odpuszczać i zazwyczaj twardzi gospodarze stawiają twarde warunki swoim rywalom. Muszę jednak przyznać, że tym razem niełatwo będzie przeciwstawić się świetnie poukładanym taktycznie (co ważne skrzętnie realizującym taktyczne niuanse swojego szkoleniowca) gościom. Dlatego trzy punkty pojada do Zabrza, a miejscowi znajdą się w bardzo nieciekawej sytuacji.
Ostatni sobotni pojedynek, to spotkanie ofensywnego, aczkolwiek nieskutecznego Lecha Poznań, z bardzo zdyscyplinowanym Piastem Gliwice. Po raz kolejny musze przyznać, że podoba mi się gra (pomysł, taktyka) zawodników kierowanych przez Mariusza Rumaka, co prawda czasem zabraknie im umiejętności, czasem zamiast do pustej ramki poślą piłkę w okoliczne krzaki, ale jako zespół prezentują się całkiem nieźle. Problem w tym (dla Poznaniaków), że gliwickie „Piastunki” nie prezentują się wcale gorzej. Po tych przestraszonych chłopakach z pierwszych kolejek nie ma już najmniejszego śladu. Zamiast nich są mężczyźni mający na rozkładzie Wisłę, Jagę czy w pełni zasłużone zwycięstwo ze szczecińską Pogonią, twardzi faceci zajmujący zaskakującą – trzecią pozycje w lidze. Czy żelazna taktyka trenera Brosza przyniesie efekty na ciężkim terenie w Poznaniu? Może niektórym wydaje się to futbolowym scienice-fiction, ale jeśli goście swoje przedmeczowe założenia będą realizowali z równie wielką konsekwencją jak w poprzednich trzech pojedynkach to… wcale nie stoją na przegnanej pozycji. Niesłychanie małe odległości pomiędzy formacjami, nieustająca ścisła współpraca i świetna asekuracja zawodników w „niebiesko-czerwonych” trykotach mogą być nie do przeskoczenia dla zawodników „Kolejorza”. Którzy owszem, potrafią zagonić przeciwnika w kozi róg, ale aby tego dokonać potrzebują się rozpędzić, muszą nabrać wiatru w żagle, niestety ich sobotni goście mogą Im na to nie pozwolić. Czyli co, znów sensacja? Nie powiem, to całkiem możliwy scenariusz.
Piłkarska sobota być może nie rzuci na kolana, futbolowymi fajerwerkami, technicznymi popisami głównych aktorów, ale odbywające się tego dnia mecze powinny być emocjonujące, ciekawe dla koneserów taktycznych niuansów. Oglądanie zespołów Górnika Zabrze czy Piasta Gliwice to pod tym względem czysta przyjemność. Co ważne każda z tych ekip ma w swoich szeregach zawodników potrafiących niekonwencjonalnym zagraniem wyprowadzić przeciwników w pole (Jurado, Naokulma). Dlatego kibice, którzy poświęcą akurat tą część weekendu na śledzenie poczynań futbolistów powinni być ukontentowani. Jeśli piłkarska sobota powinna prezentować się całkiem nieźle, to niedziela będzie czasem pojedynków – zagadek. Oba niedzielne mecze mogą być zarówno doskonałymi widowiskami jak też koszmarnymi, nudnymi jak flaki z olejem parodiami futbolu. Zaryzykować i oglądać? Czy może jednak odpuścić i pójść na spacer lub odkurzyć mieszkanie? Ciężki wybór.
Piłkarską niedzielę, na boisku w Łodzi przywitają jedenastki – miejscowa, Widzewa i przyjezdna -Pogoni Szczecin. Lider Ekstraklasy zmierzy się z beniaminkiem, teoretycznie, więc faworyt jest jeden. Tyle, że… to nie do końca prawda. Szczecinianie grają bardzo fajny i niebezpieczny (dla rywali) futbol, natomiast gospodarze… wcale nie grają gorzej. Dyscyplina i precyzyjnie realizowana taktyka to obecnie znaki rozpoznawcze ekipy trenera Mroczkowskiego. Natomiast szkoleniowiec „Portowców” nastawia swój zespół to twardej ale bardzo ofensywnej (trzeba przyznać, że atrakcyjnej dla kibiców) gry. Wygląda więc na to, że jeśli tylko oba zespoły zagaja na swoim poziomie to możemy być światkami bardzo atrakcyjnego widowiska. Oczywiście to przecież jest nasza liga, to oznacza, że może też być kompletnie na odwrót a sam mecz może być marny niemożebnie. Ja mam jednak nadzieje (być może naiwne), że obejrzymy kawał futbolu na naprawdę niezłym poziomie. Przecież jedni i drudzy grają bardzo fajną piłkę, a w obu zespołach są gracze, których oglądanie to czyta przyjemność; Okachi, Andradina, Akahoshi, Broź, to tylko niektóre z nazwisk, na które zwróciłem uwagę w tym sezonie. Zwycięzca? O nim na razie wiemy tyle, że tylko jedna z tych drużyn może nim być. Osobiście stawiam na gospodarzy, zespół z al. Piłsudskiego wydaje mi się bardziej zdyscyplinowany, bardziej świadomy własnych wad i zalet, w dodatku wciąż widać tych piłkarzach wiarę we własne możliwości. Muszę przyznać, że nawet przegrywając z Polonią zrobili na mnie wrażenie. Tym razem jednak wygrają, być może przesądzi o tym jedna akcja, jeden strzał, ale i tak będzie na co popatrzeć.
Co ciekawe, drugie niedzielne spotkanie może być równie ciekawe jak poprzedzający je pojedynek. Ba, może nawet lepsze. Mistrz Polski, Śląsk Wrocław w nowej odświeżonej szacie podejmie na własnym pięknym obiekcie wciąż zaskakującą Polonię Warszawa. Trzeba przyznać, że wrocławianie wyglądają zupełnie inaczej niż kilka tygodni temu, w ich grze widać wiarę, nawet poruszają się jakby żwawiej. Tyle tylko, że zupełnie nie wiem czy to za sprawą nowego trenera, czy może to jednak powrót lidera, Sebastiana Mili wlał nowe siły w wciąż aktualnych mistrzów. Ciężka zagadka. Co by to jednak nie było (sam nie rozstrzygnę), faktem jest, że wrocławianie grają w piłkę zupełnie inaczej. Dlatego pomimo faktu, iż to goście wzbudzają zachwyty ekspertów, w moim mniemaniu to jednak gospodarze pozostają faworytami tego spotkania. Z drugiej jednak strony, jak przypomnę sobie straszne lanie, jakie dostali w Zabrzu to… już taki pewien nie jestem. A przecież goście potrafią grać równie skutecznie i widowiskowo jak piłkarze Górnika. Ha, moim zdaniem w ofensywie są nawet lepsi, ale… no właśnie jest jedno ale. Gdyby mecz odbywał się na Konwiktorskiej to umiejętność falowych ataków „Czarnych Koszul” byłyby kluczowa, ale na Stadionie Miejskim we Wrocławiu może być zupełnie inaczej. Tutaj biegłość w działaniach destrukcyjnych, taktyka i zdyscyplinowanie mogą być języczkiem u wagi, a z tym u podopiecznych trenera Stokowca bywa różnie. Poloniści popełniają sporo błędów w obronie, często ratując sytuacje nie do końca zgodnie z przepisami. A przecież musimy pamiętać, że grając ze Śląskiem nie powinno się nawet faulować w okolicach własnego pola karnego. Przecież aspirujący nie tak dawno do występów w chórze, kapitan gospodarzy każdy rzut wolny potrafi zamienić w decydujące trafienie. Czy tak będzie i tym razem? Całkiem możliwe.
Na koniec siódmej kolejki zastaje nam pojedynek dwóch zespołów zagadek. Konia z rzędem temu, kto przewidzi jak zagrają Jagiellonia (bo to ona będzie grała u siebie), prawdę powiedziawszy oferuję drugi zaprzęg dla wróża poprawnie odnajdującego w tym meczu jakość gry Lechii Gdańsk (bo to oni przyjeżdżają do Białegostoku). Ot wygląda na to, iż zarówno jedna jak i druga drużyna może zagrać; cokolwiek, świetnie, fatalnie, doskonale, tragicznie – po spotkaniu niepotrzebne skreślić, a to z kolei gwarantuje nam kompletna nieprzewidywalność końcowego wyniku. Strzeli Jaga trzy bramka? Wcale się nie zdziwię, strzelą lechiści dwie z kontry? W sumie też może być. Prawda jest taka, że obie ekipy maja potencjał by stworzyć ciekawe widowisko, faktem jednak jest, że obie częściej tego potencjału nie wykorzystują. Grają w kratkę, od jakiegoś czasu zdając się nie znajdować recepty na stabilizację. Raz błyśnie Franek, innym razem Razak Traore, jak nie zakręci Wiśniewski to huknie Makuszewski – a nie, przepraszam Makuszewski już nie huknie. Problem w tym, że pozostali koledzy wyżej wymienionych (po obu stronach) najczęściej zdają się grać w nieco inną dyscyplinę sportu. Kto tym razem wystrzeli? Czy w ogóle wystrzeli? Naprawdę ciężko wyczuć, mam natomiast nadzieję, że będziemy świadkami emocjonującego meczu. A kto wygra? Lepszy – tego dnia oczywiście.


Ruch Chorzów – : – GKS Bełchatów 2:0
Legia Warszawa – : – Wisła Kraków 1:1
Korona Kielce – : – Zagłębie Lubin 1
Podbeskidzie Bielsko-Biała – : – Górnik Zabrze 2
Lech Poznań – : – Piast Gliwice X
Widzew Łódź – : – Pogoń Szczecin 1
Śląsk Wrocław – : – Polonia Warszawa 1
Jagiellonia Białystok – : – Lechia Gdańsk 1
Ruch - Bełchatów 1
Bełchatowowi punktów na razie starczy. Ruch zaś sprawia wrażenie, jakby trochę się od dna jednak odbijał.
Legia - Wisła 1
Owszem, piłkarze z R22 grali przeciw Probierzowi. Co nie zmienia faktu, że wciąż nie stanowią zespołu i mogą mieć dzisiaj problem zarówno z konstrukcją, jak i - zwłaszcza - destrukcją. W tym właśnie, a nie - wybaczcie - w formie Waszych chłopaków upatruję przyczyn dzisiejszego zwycięstwa gospodarzy.
Korona - Zagłębie X
Oba zespoły potrzebują punktów, oba dostaną po jednym.
Podbeskidzie - Górnik 2
Trener Kasperczyk dostał podobno zadanie, nie ultimatum. Ale poprawa gry obecnego składu Podbeskidzia, a zwłaszcza ugranie czegoś z Górnikiem najprawdopodobniej oznaczać będzie mission: impossible i pożegnanie szkoleniowca z B-B.
Lech - Piast 1
Piąte zwycięstwo Piasta z rzędu? Bez jaj. Remis? Lech, jeśli chce coś ugrać w tym sezonie, nie może tracić punktów na własnych śmieciach.
Widzew - Pogoń X
Sensacyjny lider znowu wpada w silne turbulencje organizacyjne, co rzadko kiedy pozostaje bez wpływu na grę drużyny. Z kolei Portowcy nie wyglądają aż tak mocno, by wróżyć im w Łodzi pełną pulę.
Śląsk - Polonia 1
Tak coś czuję, że to będzie mecz, w którym Poczerniane Koszule pękną.
Jaga - Lechia X
Niedawny pucharowy mecz obu drużyn był podobno - nie wiem, nie oglądałem - koszmarnie nudny. I remisowy. Tym razem niestety nie będzie inaczej.
Ruch Chorzów – GKS Bełchatów 2:0
Miałem po prostu postawić na zwycięstwo Ruchu, ale pomysł Monrooe (edit: sorry, za pomyłkę, nie wiem czemu napisałem Senatora) wydaje mi się niezwykle realny - mam nadzieje, że nie będę oskarżony o złamanie praw autorskich
Legia Warszawa – Wisła Kraków 2
Sorry, ale tak mi się zdaje. Ale ja wynik Legi to raz trafiłem chyba tylko
Korona Kielce – Zagłębie Lubin 1:0
Mecz dwóch pechowców. Korona jest jednak lepsza
Podbeskidzie Bielsko-Biała – Górnik Zabrze 0:2
Górnik nadal jest w dobrej formie, a PBB nie - rezultat prosty.
Lech Poznań – Piast Gliwice 1:1
Mam tu problem, bo Piast to jeden z dwóch specjalistów od niespodzianek.. Najwyżej Senator znów napisze "kto szukał sensacji.." (tym razem również o sobie)
Widzew Łódź – Pogoń Szczecin 0:1
Potencjalnie jeden z ładniejszych spotkań w kolejce. Stawiam na Portowców "na nos"
Śląsk Wrocław – Polonia Warszawa 1:2
Znowu ryzykuję.. Słaby mecz do przypadkowej bramki na 0:1. Później trochę lepiej i po stałym fragmencie 1:1, na co Polonia odpowie ładną grą do końca meczu i zwycięską bramką z kontry w końcówce spotkania
Jagiellonia Białystok – Lechia Gdańsk 0:0
Lechia to mój drugi specjalista od niespodzianek, ale tu nie ma pola manewru by kogokolwiek zaskoczyć - Jaga gra przeciętnie. Stawiam na słaby remis
Ruch Chorzów – : – GKS Bełchatów 1
Ruch na fali wznoszącej, a o GKS nie ma nawet co pisać
Legia Warszawa – : – Wisła Kraków 1
Będzie zwycięstwo, najpewniej 1-0, ale nie zaryzykuję tego typu. Wisła gra totalny piach, nie da się zrobić drużyny w tydzień. Nawet jak grali przeciwko Probierzowi to nie wierzę w szybkie odrodzenie. Obyśmy tylko sami nie przegrali tego meczu.
Korona Kielce – : – Zagłębie Lubin 1:0
Zwycięstwo Korony, trzy punkty dla mnie i trzy dla korony.
Podbeskidzie Bielsko-Biała – : – Górnik Zabrze 2
Podoba mi się gra Górnika. Ostatnio typowałem, że Podbeskidzie gra do końca, co było bzdurą. Łatwe punkty dla zabrzan.
Lech Poznań – : – Piast Gliwice X
Piast w meczu z Wisłą pokazał się z dobrej strony. Lech niepewny, wszystko wskazuje na remis.
Widzew Łódź – : – Pogoń Szczecin x
Powrót Widzewa do ligowej szarzyzny
Śląsk Wrocław – : – Polonia Warszawa 2
Śląsk po ostatniej klęsce się nie pozbiera. Zabójcze ataki polonistów wypunktują defensywę gospodarzy.
Jagiellonia Białystok – : – Lechia Gdańsk x
Pachnie remisem.
Troszkę ryzyka w tej kolejce:
Ruch - Bełchatów 3:0
Ruch chyba już się chyba wyleczył z kaca po 0,7 Victorii
Legia - Wisła 1
Wisła choćby się nie wiem jak spinała, to strzeli co najwyżej jednego gola w odpowiedzi dostając co najmniej trójkę
Korona - Zagłębie 2:1
Scyzoryki chyba zwolnią Hapala, a co najmniej bardzo do tego kroku go przybliżą.
Podbeskidzie - Górnik 1:1
Górnik złapie zadyszkę, a Górale to wykorzystają.
Lech - Piast 1
Lech nie zachwyca, ale Piast ma więcej punktów, niż "ustawa" przewiduje. Chociaż korci mnie aby postawić tu na remis.
Widzew - Pogoń X
Z pomocą "braci" Legia wraca na należne jej miejsce na czele tabeli.
Śląsk - Polonia 1:1
Mila + Wszołek = remis
Jagiellonia - Lechia 1
Wymęczone zwycięstwo da trochę odetchnąć Hajcie.
Ehh, słaby mecz się szykuje a Ruch pewnie wygra.
Legia Warszawa – : – Wisła Kraków 1
Brak Saganowskiego mocno osłabia mój typ ale jednak to Legia próbuje grać w piłkę.
Korona Kielce – : – Zagłębie Lubin 1:1
Spróbuję obstawić wynik
Podbeskidzie Bielsko-Biała – : – Górnik Zabrze 1
Na Górnika spadło tyle pochwał, że ciężko im będzie grać.
Lech Poznań – : – Piast Gliwice 1
Lech w końcu musi wygrać i wygra.
Widzew Łódź – : – Pogoń Szczecin X
To kolejny mecz, którego Widzew nie wygra, bo już nikt Łodzian nie lekceważy.
Śląsk Wrocław – : – Polonia Warszawa X
Remis będzie i tyle (bardziej chciejstwo niż racjonalne podejście do tematu).
Jagiellonia Białystok – : – Lechia Gdańsk X
Ehh jeśli piłkarzom z Białegostoku będzie się chciało to wciągną Lechię lewą dziurką nosa. Z uwagi jednak na fakt, że w tym sezonie nie są w stanie wznieść się ponad minimalizm w swej grze, padnie remis.
Ruch Chorzów – : – GKS Bełchatów 1
Legia Warszawa – : – Wisła Kraków 1
Korona Kielce – : – Zagłębie Lubin 2
Podbeskidzie Bielsko-Biała – : – Górnik Zabrze 2
Lech Poznań – : – Piast Gliwice 1
Widzew Łódź 1 : 1 Pogoń Szczecin
Śląsk Wrocław – : – Polonia Warszawa 2
Jagiellonia Białystok 1 : 1 Lechia Gdańsk
Ruch – GKS 1
Legia – Wisła 1
Wymęczone zwycięstwo Ruchu, Jankowski coś strzeli.
Legia - Wisła 1
Serce nie pozwala na inny typ...
Korona - Zagłębie 2
Zagłębie nie jest tak słabą ekipą, a skoro już doszli do momentu w którym nikt na nich specjalnie nie liczy to obstawiam ich wygraną.
Podbeskidzie - Górnik 1
Gdzieś trzeba szukać niespodzianek, a jak już to robić to z grubej rury w meczu w którym teoretycznie chyba są największe dysproporcje w grze obu zespołów.
Lech - Piast 1
Era Rumaka trwa, 1 przypadkowo strzał, obrona Częstochowy, ale 3 punkty będą.
Widzew - Pogoń 2
Dość już się na punktował Widzew, czas na powrót do normalności.
Śląsk - Polonia X
Remis byłby chyba najwłaściwszym rezultatem dla nas.
Jagiellonia - Lechia 0:0
Remis bezbramkowy po nudnej grze.
Moje wcześniejsze, dość pesymistyczne wyliczenia frekwencji i strat dla klubu stają się powoli samosprawdzającą się prognozą.
Niektórzy na tym forum bardzo krytykowali moją wizję, ale szykuje się minimum 10 tys. osób mniej na każdym meczu. I to będzie smutna norma.
Ktoś w klubie może tego zimą nie zdzierżyć ...
Jedyną nadzieją są wyniki. Dobra gra i marsz od zwycięstwa do zwycięstwa, później awans do Ligi Mistrzów, mogą raz na zawsze rozwiązać problemy z frkwencją (kibolami).
ech...(ale moze nie rozstrząsajmy tego w tym temacie.)
Ruch jeszcze nie jest taki mocny, żeby wygrywać mecz za meczem.
Legia Warszawa - Wisła Kraków 0:1
Ewentualnie możliwy jest też remis, ale ogólnie mam bardzo negatywne przeczucia przed dzisiejszym widowiskiem. Ostatecznie stawiam na powtórkę z pierwszej ligowej porażki Urbana z Legią, czyli mecz z Odrą Wodzisław.
Korona Kielce - Zagłębie Lubin 2
Sędzia Borski przypilnuje, żeby jego pracodawcy krzywda się nie stała.
Podbeskidzie Bielsko-Biała - Górnik Zabrze X
Bielszczanie też muszą czasem coś zdobyć na farcie. Górnik może popaść w lekkie samozadowolenie po ostatniej niedzieli.
Lech Poznań - Piast Gliwice 1
Liczę na ciekawy mecz, może z remisowym rezultatem, ale jednak zwycięstwo gospodarzy jest bardziej prawdopodobne.
Widzew Łódź - Pogoń Szczecin 2
Na fali, której coraz mniej pod kilem tej Łodzi.
Śląsk Wrocław - Polonia Warszawa 1
Na fali wkurzenia po ostatnim fatalnym meczu w Zabrzu.
Jagiellonia Białystok - Lechia Gdańsk 1
Na fali pucharowego sukcesu.
Zgadam się w pełni z ave. Frekwencja nie jest i nie będzie problemem. Jednak zacznie być, jak zespół będzie grał słabo, a szanse na dobre miejsce odejdą w niebyt. Wtedy wszystko zacznie wyglądać bardzo źle. Zgadzam się też
ze stwierdzeniem, iż to nie najlepsze miejsce na ten temat. "Kolejna odsłona" chyba bardziej pasuje do temtu.
Absolutnie zgadzam się z Wami, że to nie to miejsce i nie ten czas na ten temat.
Będziemy nieco mądrzejsi już jutro.
A na razie skupmy się na najbliższej kolejce ligowej.
Mamy dwa super ciekawie zapowiadające się mecze - Legia - Wisła i Śląsk - Polonia. Potencjał i aktualna forma wskazuje na zwycięstwa drużyn warszawskich.
Ciekawie może być w Poznaniu, pod warunkiem że Piast podejdzie do tego meczu jak do poniedziałkowego z Wisłą.
Ostro i czerwono może być w Kielcach.
Równie zacięty będzie chyba mecz w Łodzi, a tutaj mam nadzieję na czwartą żółtą kartkę dla Ediego Andradiny, co wykluczyło by Go z meczu następnego z Legią. A bez Ediego Pogoń to o 50% mniejsza siła rażenia.
W pozostały meczach raczej nudy i przeciętność, no może z wyjątkiem meczu w Bielsku.
Ten Bełchatów musi gdzieś ten punkt zdobyć
Legia Warszawa – : – Wisła Kraków X
Zabobony niestety wierzę i ostatnio jak postawiłem na remis legii to wygrała. Tak będzie i tym razem punkt mało ważny ważna wygrana.
Korona Kielce – : – Zagłębie Lubin X
Lubinianie nie przegrają tego meczu
PPodbeskidzie Bielsko-Biała – : – Górnik Zabrze 1
Właściwie to chciejstwo tak więc pozbywam się drugiego punktu.
Lech Poznań – : – Piast Gliwice 1
Piast za wysoko więc strata punktów wkalkulowana
Widzew Łódź – : – Pogoń Szczecin 2
Kontry załatwią sprawę
Śląsk Wrocław – : – Polonia Warszawa X
Sprawiedliwy podział punktów
Jagiellonia Białystok – : – Lechia Gdańsk 1
Pszczółki muszą zacząć u siebie wygrywać.
Ruch - GKS 2
Legia - Wisła 4:1
reszta na spokojnie jutro
- "W pozostały meczach raczej nudy i przeciętność, no może z wyjątkiem meczu w Bielsku"
No, razem z wyjątkiem wymieniłeś pięć spotkań, a to zdecydowana większość meczów tej kolejki. Jeśli by się sprawdziło to... Muszę się przyznać, że pisząc wprowadzenie miałem nie lada problem. Spotkanie w tej rundzie rozgrywek mogą być zarówno bardzo ciekawe i emocjonujące jak i równie dobrze mogą być największą szmirą. Osobiście ostrzę sobie zęby na pojedynek w Poznaniu. Jak będzie? zobaczymy.
Ruch Chorzów – GKS Bełchatów 1
Wygląda na to że Ruch powinien wygrac gładko. Ale to tylko Polska liga
Legia Warszawa – Wisła Kraków 1
Legia ma wygrać i tyle. I na żaden pieroński spacer uprzejmie proszę mnie nie wysyłać ...
"Na bezrybiu i rak ryba"
"Pośród ślepców jednooki królem".
1.Ruch Chorzów -GKS Bełchatów 1.
Ruch wygra wysoko.Bełchatów nie powinien mieć licencji i zawodnicy chcą z tego klubu uciekać.
2.Legia Warszawa-Wisła Kraków 1.
Nie cierpię banałów. Więc krótko:wygramy.
3.Korona Kielce-Zagłębie Lubin x.
Korona już więcej niż w ubiegłym sezonie nie ugra.Zagłębie ma ambicje.
4.Podbeskidzie BB-Górnik Zabrze x.
Górnik nie jest klasową drużyną,za to Podbeskidzie ambitną.
5.Lech Poznań-Piast Gliwice 2.
Lech nie umie zdobywać bramek ,zaś Piast to potrafi.
6.Widzew Łódz-Pogoń Szczecin x.
Widzew też powinien być bez licencji,ale dobry trener to jest to.
7.Śląsk Wrocław-Polonia 1.
Wpadka Śląska uzmysłowi trenerowi,że do prowadzenia gry to on zawodników nie ma. Polonia również nie powinna mieć licencji.
8.Jagiellonia Białystok-Lechia Gdańsk 2.
Kolejny autoreklamiarz powinien odejść na boczne boisko do nauki podstaw zawodu.
Ruch Chorzów : GKS Bełchatów 1
Legia Warszawa : Wisła Kraków 1
Korona Kielce : Zagłębie Lubin X
Podbeskidzie Bielsko-Biała : Górnik Zabrze X
Lech Poznań : Piast Gliwice 1
Widzew Łódź : Pogoń Szczecin X
Śląsk Wrocław : Polonia Warszawa 2
Jagiellonia Białystok : Lechia Gdańsk 1
Legia Warszawa - Wisła Kraków 1
Korona Kielce - Zagłębie Lubin 1
Podbeskidzie Bielsko-Biała - Górnik Zabrze 2
Lech Poznań - Piast Gliwice 2
Widzew Łódź - Pogoń Szczecin X
Śląsk Wrocław - Polonia Warszawa 2
Jagiellonia Białystok - Lechia Gdańsk X
zwycięstwo Ruchu.Punkty niestety dostanie dziesięciu, typowania bramkowe Monrooe QD i Pancza niestety lekko chybione.
Po niezłym meczu.
Podbeskidzie - Górnik 2
Górnik w obecnej formie poza zasięgiem Podbeskidzia.
Lech - Piast 1
Mecz dnia. Piast tym razem zostanie sprowadzony na ziemię.
Widzew - Pogoń X
Sprawiedliwy podział punktów.
Śląsk - Polonia X
Strzał.
Jagiellonia - Lechia 1
Strasznie ciężko ogląda się Jagiellonię, ale tym razem wreszcie zgarną komplet punktów.
Podbeskidzie - Górnik 2
Lech - Piast X - nic nie cieszy tak jak wściekła mina pawia Rumaka
Widzew - Pogoń 2 - dość!
Śląsk - Polonia X - bo tam bym chciał :>
Jagiellonia - Lechia 1
Korona Kielce – Zagłębie Lubin 2:1
Taki mecz z typu "nie mam pojęcia co może sie wydarzyć". Czyli typowy jeśli chodzi o polską ligę
Podbeskidzie Bielsko-Biała – Górnik Zabrze 2
Górnik wydaje się zdecydowanym faworytem.
Lech Poznań – Piast Gliwice 1
Piast gra nadspodziewanie dobrze a Lech nadzwyczaj nieskutecznie. Generalnie w okolicach remisu ale i wysokie zwycięstwo Lecha też nie będzie dla mnie zaskoczeniem
Widzew Łódź - Pogoń Szczecin 1:1
Remis to byłby fajny wynik, a 1:1 jeszcze fajniejszy
Śląsk Wrocław – Polonia Warszawa X
Prawdę mówiąc nie mam pojęcia co się może wydarzyć w tym meczu. Grę Polonii bardzo miło się ogląda, Śląsk jak wymieni Kelemena to tez może coś ugrać
Jagiellonia Białystok - Lechia Gdańsk 1
Podczas losowania wyniku wypadła 1
PS
Jak widać wszystkim humory dopisują i to jest najważniejsze. Jak to rzekł Urban "dobrze jest wygrać w piątek, bo potem można sobie spokojnie oglądać pozostałe spotkania". Sama prawda.
Słusznie prawisz
Lech Poznań - Piast Gliwice 1-2
Widzew Łódź - Pogoń Szczecin 1-1
Śląsk Wrocław - Polonia Warszawa 1-2
Jagiellonia Białystok - Lechia Gdańsk X
Efekt wręcz miażdżący. No cóż, ten kufelek to chyba sam będę musiał postawić
PS
Udało się wczesną nocą.
Samodzielnym liderem a więc pierwszym w kolejce po darmowy kufelek browca został ave z dorobkiem 32 punktów. Oliver ma o jeden punkt mniej a o sześć QD. ciekawie jest na miejscu czwartym, nasz miły sympatyczny kibic innej drużyny , naczelny
Cała lista:
a-c10 25
ave 32
Czarny Elf 15
Garm 21
Gawin76 25
Iocosus 23
JJ 20
Oliver 31
Lasica 19
Monrooe 21
Pancz 20
Senator 19
Walles 17
Wojsen 18
QD 26
YonX 25
Zbyszek 22