- Kategoria: Wokół boiska
- Monrooe
...i po lidze!
Liga, liga i po lidze… To już ostatni raz w tym roku przyjdzie nam emocjonować się wydarzeniami na rodzimych piłkarskich boiskach. Po tej ostatniej piętnastej już ligowej kolejce większość piłkarzy, niczym bociany odleci do ciepłych krajów. A my, kibice pozostaniemy na swoich miejscach, rozpamiętując zarówno te piękne, jak i te nieco gorsze chwile minionej rundy. Znów będziemy ślęczeć wpatrzeni w tabelę snując rozważania, co by było gdyby… no cóż, taki już kibicowski los. Zanim to jednak nastąpi zasiądźmy na stadionach/przed telewizorami po raz ostatni. Jedno mogę obiecać, ta kolejka wcale nie będzie mniej emocjonująca od poprzednich.
Zaczynamy w Chorzowie, gdzie miejscowy Ruch podejmie Jagiellonię Białystok. No cóż, wielkich
emocji nie przewiduję, pięknie też raczej nie będzie. Tak to jednak jest, gdy bardzo słaba drużyna, jaką w tej chwili jest ekipa Jacka Zielińskiego spotyka się w boju ostatniej szansy (na względny zimowy spokój) z kompletną niewiadomą, jaką z kolei jest zespół z Podlasia. Ktoś wie jak zagra w tym meczu Jaga? Dziękuję, nie widzę. Obudzi się po dwóch, trzech bramkach, czy może wcale. A może jak w meczu z Legią czy Lechem wystawi gospodarzy do wiatru? Ciężko wyczuć, co tym razem zaprezentują nam podopieczni trenera Hajto. W białostockich gabinetach ponoć powrócił pomysł na odstawienie byłego reprezentanta polski od władzy, mają już dość tej huśtawki nastrojów, zupełnej nieobliczalności piłkarskiej, jaką demonstrują nam zawodnicy Jagiellonii. Gdyby jednak „Pszczółki” wygrały po raz kolejny… to pewnie nie znalazłby się chętny do podniesienia votum nieufności wobec obecnego szkoleniowca. W przypadku porażki (a być może wobec remisu)… kto wie. Może być tak, ze wiosna dla Tomasza Hajty będzie nad wyraz spokojna, z dala od stresu, z dala od ligowych boisk. Co ciekawe wcale nie lepiej ma się jego trenerski vis a vis. Jacek Zieliński wcale nie może czuć się pewnie na swoim stołku. W Chorzowie już od kilku dni obradują tęgie głowy, co zrobić, aby było lepiej. Gdyby nie totalna bryndza w wykonaniu Podbeskidzia i Bełchatowa, sytuacja „eRkowców” byłaby nie do pozazdroszczenia. A tak, spadek im raczej nie grozi, sęk w tym, że awans w tabeli też raczej nie. stara prawda mówi, że gdzie dwóch się bije tam... trzeci korzysta, dlatego ewentualny remis w tym meczu wcale mnie nie zdziwi.
Kolejny piątkowy pojedynek to starcie dwóch tegorocznych mistrzów, tego wiosennego, Śląska Wrocław, z tym nowym, jesiennym, Legią Warszawa. Teoretycznie w przeciwieństwie do poprzedniego widowiska, ten mecz zapowiada się bardzo ciekawie. Dla gospodarzy, udowodnienie wyższości nad nowym mistrzem (choć tylko jesieni) byłoby bezcenne, dla gości jest to kolejna okazja na udany rewanż. Rewanż za ubiegły sezon, ale i za ten również, przecież pierwsze tegoroczne spotkanie o stawkę (Superpuchar) też skończyło się triumfem piłkarzy ze Dolnego Śląska. Gdy do rachunku dodamy wciąż pamiętane na Łazienkowskiej 3 popisy wokalne, mamy pełen obraz animozji, jakie podzieliły ostatnio obie drużyny. A więc wojna! A piłkarska wojna to coś, co nam kibicom niesie emocje, a te są przecież nieodzowna częścią widowiska sportowego. Będzie, więc ciekawie, co ważne, ten mecz może być też bardzo interesujący piłkarsko, wszak obie ekipy wydają się w całkiem niezłej formie. Owszem wynik 3:0 osiągnięty w Poznaniu robi nieco większe wrażenie niż ten sam rezultat, jaki uzyskali goście w meczu u siebie z Ruchem, ale… w bezpośrednim starciu może to nie mieć żadnego znaczenia. Tym razem też wygra lepszy, może nie w ogóle, ale tego dnia na pewno. Śląsk czy Legia, Legia czy Śląsk, niełatwa decyzja. Zarówno jedni jak i drudzy maja w swoich szeregach piłkarzy mogących przesądzić o losach tego pojedynku. Co prawda to Jan Urban ma chyba większą plejadę takich zawodników, ale i Stanislav Levy nie powinien narzekać. Mila, Sobota, Kaźmierczak, Diaz, każdy z nich może przechylić szalę na korzyść gospodarzy. Ljuboja, Kosecki, Radović, Wawrzyniak, Furman to z kolei nieobliczalne armaty gości. W obu ekipach jest ich tyle, że niemożliwe jest wyeliminowanie, a to oznacza, że samemu też trzeba będzie stwarzać zagrożenie pod bramką rywali. Same trenerskie szachy nie wystarczą, a to oznacza, że… będzie na co popatrzeć.
Pierwszy sobotni mecz to spotkanie zmierzającego do pierwszej ligi GKS-u Bełchatów z niedaw
nym jej przedstawicielem Piastem Gliwice. Dla gospodarzy to chyba już ostatni dzwonek by wlać nieco otuchy w serca swoich nielicznych kibiców, ostatnia chwila by wysłać sygnał do własnych działaczy – chcemy się utrzymać. W wypadku przegranej, chyba już nawet w dyrektorskich gabinetach nikt nie założy dalszej walki o Ekstraklasę, a to może oznaczać wprowadzenie wielkich oszczędności, te zaś mogą oznaczać cięcia budżetu. Czyżby koniec bełchatowskiego eldorado? Wszystko wskazuje na to, że tak i nawet tak poważany szkoleniowiec jak Michał Probierz nie pomoże ekipie „Brunatnych”. Na niedoli miejscowych skorzystać zapewne będą chcieli goście, Ci pod wodzą trenera Brosza notują bardzo dobre wyniki i chyba już teraz można założyć, iż kto, jak kto, ale „Piastunki” problemów z utrzymaniem mieć nie będą. Może nie powalczą o jakąś znaczącą pozycję w tabeli ligowej, ale obawiać się o swój byt nie muszą. A to oznacza spokój, zaś ten sprzyja spokojnym planom na przyszłość. Zima to czas, który można spożytkować na snucie właśnie takich planów. Co dalej Piaście? To pytanie, jakie na ul. Stefana Okrzei zadawać sobie będą nie tylko kibice zespołu z Gliwic. Takie dywagacje milej się snuje po wygranej, coś jednak czuję, że tym razem trzeba będzie zadowolić się remisem. Jednak, o ile ten wynik dla gości wcale nie jest zły o tyle dla gospodarzy może być klasycznym gwoździem do trumny.
Kolejne starcie to łabędzi śpiew Wisły Kraków, podopieczni trenera Kulawika przyjeżdżają na niegościnny stadion Zagłębia Lubin. Obiekt, na którym chłopcy Pavla Hapala nie zwykli kłaniać się nie takim firmom jak Wisła. Szczególnie, że „Biała Gwiazda” jest w tym roku cieniem samej siebie, skłócona, zrezygnowana i chyba mająca już dość. Co gorsza dość powiedział też Bogusław Cupiał i kurek z finansami zakręcił na dobre. Wszystko wskazuje na to, że zima pod Wawelem może być bardzo sroga. Z Krakowa dochodzą nas, co raz to nowe informacje, odejdzie ten, nie będzie tamtego, czyżby krakowski klub powiedział pas? Pożyjemy zobaczymy, niemniej jednak wesoło w szatni Kulawika nie jest. Z tego zamieszania zapewne zechcą skorzystać gospodarze, Oni co prawda problemów nie mają żadnych, no może za wyjątkiem swojej własnej słabej gry. Choć z drugiej strony włodarze i kibice „Miedziowych” powinni się już przyzwyczaić, że ich zespól na wiosnę nie gra wcale. Na tle tych przyzwyczajeń można nawet rzec, że wcale nie jest tak źle. Jeśli Zagłębie zagra na wiosnę tak jak rok temu to… może tym razem załapią się na puchary. A co, taka to nasza liga. Najpierw jednak trzeba wygrać z Wisłą. Nie oszukujmy się jednak wielka sztuka to nie jest. Dlatego zdecydowanie stawiam na gospodarzy, którym raczej nie zadrży serce na widok krakowskich problemów. Jedno (a może nie jedno) szybkie pchnięcie i… po kłopocie. Niech się rywale martwią, w Lubinie zima będzie spokojniejsza. A pod Wawelem? Oj przewiduję ogromną burzę, ta wichura może być tragiczna w skutkach dla niedawnej piłkarskiej potęgi, jaką była Wisła Kraków.
Ostatnie sobotnie starcie to mecz znów chwalonego Górnika Zabrze z świetnie sobie radzącą Lechią Gdańsk. Dwóch drużyn czających się tuż za podium, obie jedenastki jakby przyczajone, gotowe do skoku, który pozwoli wspiąć się na piedestał. Czy to już? Czy w tym ostatnim przed zimą meczu warto wskoczyć na pudło? Raczej tak, wszak włodarze klubów „z trójki” nie pomyślą raczej o oszczędnościach, wręcz przeciwnie, może trafi się jakieś wzmocnienie, a na pewno święty spokój. A ten w naszej lidze zdaje się ostatnio luksusem, o który bije się większość naszych ligowców. Komu miła zima, komu niepewność? To właśnie prawdziwa stawka tego pojedynku. Górnicy czy Lechiści, którzy pojadą na zasłużone urlopy bez obaw o dalsze jutro? Nie da się ukryć, że w lepszej pozycji są gospodarze, ostatni mecz w Krakowie wrócił Zabrzan na właściwe tory, tym razem mając wsparcie swojej publiczności powinni pokazać się ze swojej najlepszej strony, a wtedy…. No tak, z tym, że jak dobrze wiemy piłkarze z Gdańska to mistrzowie wyjazdów, to właśnie na boiskach rywali zdobywają większość swoich punktów. Czy i tym razem zaskoczą wszystkich? Wszystko w rękach nogach Razaka Traore. Jeśli zdobędzie swoje ostatnie bramki, ostatnie asysty to wygrana gości wcale nie jest niemożliwa.
W niedzielne popołudnie Ekstraklasa zaprasza nas na stadion w Bielsku-Białej gdzie miejscowe Podbeskidzie będzie starać się zdobyć bezcenne (być może) trzy punkty w rywalizacji z Łódzkim Widzewem. Odbić się od dna, to cel gospodarzy, zabezpieczyć się na zimę, na to chęci maja przyjezdni. Jedni i drudzy mają swoje argumenty, jednak to podopieczni trenera Sasala mogą być bardziej zdeterminowani. Nic zresztą dziwnego, nikt nie chciałby przezimować na ostatnim miejscu w tabeli. W takiej sytuacji wiadomo, a w zasadzie nic nie wiadomo, jakie zapadną decyzje, kto się uratuje, kogo „powieszą” . Zima, niby czas piłkarskich urlopów, ale dla zespołów z dna tabeli to istny koszmar. Czy widzewiacy dadzą sobie w tych warunkach radę? Na pewno mają lepszy zespól na pewno lepiej poukładany, ale im piłkarska śmierć nie zagląda w oczy. Ba, Oni tej jesieni wykonali plan, którego nikt nie zakładał. Łodzianie mają dwadzieścia punktów na koncie i środek stawki, przed sezonem wzięliby ta pozycję w ciemno, ale teraz… chyba mogą czuć lekki niedosyt, tych oczek mogło być nieco więcej. Czy dadzą rade zmobilizować się raz jeszcze? Szczerze? Wątpię, myślę, że Górale zdobędą w tym meczu swoje punkty. Pewnie też zepchną na dno zawodników z Bełchatowa. Piłka to brutalny sport.
Weekend kończymy w Kielcach, gdzie Korona podejmie będącego w podłym nastroju Lecha Poznań. Wydaje
się, że
na poznaniaków spadły ostatnio wszystkie plagi egipskie. W lidze biorą w łeb, od kogo poddanie, ich kibice postanowili sami się wyautować ze stadionu, pozostawiając jednocześnie wielką karę do zapłacenia. Jakby tego wszystkiego było mało, defensywa „Kolejorza” przestała praktycznie istnieć, a kontuzje wykluczyły prawie połowę stanu personalnego pierwszej jedenastki. Niełatwa układanka przed trenerem Rumakiem, niełatwe też zadanie przed jego podopiecznymi. Lech, co prawda nadal jest wiceliderem, ale to raczej dzięki słabości pozostałych niż z powodu własnych zasług. Jeśli jednak marzą o tym by zakończyć ten rok na nie gorszym miejscu niż obecny muszą, ale to muszą zwyciężyć w Kielcach. Na tak, ale „Koroniarzy” niełatwo jest pokonać grając w pełnym składzie osobowym a co dopiero zbieraniną zdrowych, ale za to średnich piłkarzy. Szczególnie, że „Gang Ojrzyńskiego” też ma ochotę na spokojną zimę, a tą zagwarantuje wygrana z piłkarzami z Wielkopolski. Mamy tu do czynienia z ewidentnym konfliktem interesów, a większość atutów wydają się trzymać gospodarze. Niemniej jednak mając na uwadze stawkę, o jaką grają obie drużyny mecz może być całkiem emocjonujący, choć walka o każdy metr boiska może nieco pozbawić nas walorów czysto piłkarskich. No cóż, nie zawsze możemy mieć wszystko na raz. Tym razem zwycięstwo przypadnie większym twardzielom, a za takich uważam gospodarzy.
Ostatnią w 2012 roku kolejkę ligową zakończy mecz pomiędzy Polonią Warszawa a dzielnym beniaminkiem Pogonią Szczecin. Jeszcze kilka tygodni temu faworyt tego spotkania byłby tylko jeden, niestety dla „Czarnych Koszul” grać trzeba właśnie teraz, w chwili gdy po formie z początku ligi nie ma śladu. Piłkarze trenera Stokowca są jakby ciężsi, polot jaki prezentowali we wcześniejszych spotkaniach jakby znikł, pomysłów na akcje tez jakby mniej. Za to „Portowcy” grający przez całą rundę raz lepiej, raz gorzej znów wydają się być na „górce”, czy wykorzystają swoją passę? Kto wie, jeśli gospodarze zagrają równie niemrawo jak w Gliwicach, a piłkarze z gryfami na piersiach przeprowadzą kilka swoich firmowych kontrataków to… końcowy wynik może nie przypaść do gustu kibicom zgromadzonym na stadionie przy Konwiktorskiej 6. A może jednak Teodorczyk, Wszołek, Pazio się obudzą i wspierani przez Dwaliszwilego zakończą ten rok mocnym akcentem? Może być i tak. Prawdę mówiąc nie mam pewności, kto okaże się zwycięzcą tego pojedynku, pewne jest tylko to, że w przypadku remisu tylko goście mogą czuć się usatysfakcjonowani. Dla piłkarzy z Warszawy remis byłby kolejna gorzką pigułką.
Edit: Wszytskie moje przewidywania mogą okazac sie niewiele warte ( o ile kiedykolwiek były) jak do rywaliacji wejdzie nasza kochana aura. Niesposób przewidzieć kto i jak poradzi sobie w zaspach, lodzie, śnierzycy (niepotrzebne skreślić). Zobaczymy jak będzie.


Ruch Chorzów – : – Jagiellonia Białystok x
Śląsk Wrocław – : – Legia Warszawa 2
GKS Bełchatów – : – Piast Gliwice x
Zagłębie Lubin – : – Wisła Kraków 1
Górnik Zabrze – : – Lechia Gdańsk 2
Podbeskidzie Bielsko-Biała – : – Widzew Łódź 1
Korona Kielce – : – Lech Poznań 1
Polonia Warszawa – : – Pogoń Szczecin x
Ruch Chorzów – : – Jagiellonia Białystok 1
Śląsk Wrocław – : – Legia Warszawa 2
GKS Bełchatów – : – Piast Gliwice 1
Zagłębie Lubin – : – Wisła Kraków 1
Górnik Zabrze – : – Lechia Gdańsk 1
Podbeskidzie Bielsko-Biała – : – Widzew Łódź 1
Korona Kielce – : – Lech Poznań 1
Polonia Warszawa – : – Pogoń Szczecin 1
Nie da się ukryć, że ta kolejka sprzyja "systemowi". Nakombinowałem się jak koń pod górę coby trochę w moich
typach namieszać. Mam nadzieję, że wyjdzie jednak na moje
Hmmm. Strzelam: 0:1
Śląsk Wrocław – Legia Warszawa 2
Tu gramy o honor.. i to mnie martwi. No ale niech będzie 0:2
GKS Bełchatów – Piast Gliwice 2
piast i jego niespodzianki.. Mam nadzieję, że teraz żadnej nie sprawi. 0:2
Zagłębie Lubin – Wisła Kraków X
do czego to doszło, by o meczu Wisły pisać "mecz dwóch przeciętniaków". No ale takie fakty. Słaby remis 0:0 i zimowe nerwy sąsiadów a-c10
Górnik Zabrze – Lechia Gdańsk 2
Górnikowi trochę prądu brakuje, ale mecz może być nadal łany. Stawiam jednak na rosnącą formę znad morza. 1:2
Podbeskidzie Bielsko-Biała – Widzew Łódź 2
Cóż.. nie sądzę by PBB w agonii skrzywdziło nawet słaby Widzew. 0:1
Korona Kielce – Lech Poznań 1
A niech przewaga rośnie (no i jakiegoś gospodarza trzeba z raz wytypować) 2:1
Polonia Warszawa – Pogoń Szczecin 2
Oooo.. Bracia przyjadą! To niech mają też jakieś miłe wspomnienia z Warszawą związane
PS
Jaka szata graficzna...
Śląsk Wrocław – Legia Warszawa 2
GKS Bełchatów – Piast Gliwice 1
Zagłębie Lubin – Wisła Kraków 1
Górnik Zabrze – Lechia Gdańsk X
Podbeskidzie Bielsko-Biała – Widzew Łódź X
Korona Kielce – Lech Poznań 1
Polonia Warszawa – Pogoń Szczecin 2
Ruch Chorzów – Jagiellonia Białystok 1
dwie drużny niespodzianki. Ruch ma długą serię porażek więc może czas na zwycięstwo
Śląsk Wrocław – Legia Warszawa 1:1
Coś czuję, że zagramy tak aby nie przegrać. A czy to nam da 3, 1 czy 0 punktów ? Stawiam na remis, mając nadzieję na zwycięstwo
GKS Bełchatów – Piast Gliwice 1:0
Zryw Bełchatowa, może ostatni.
Zagłębie Lubin – Wisła Kraków 2
a ja na przekór postawię na gości.
Górnik Zabrze – Lechia Gdańsk x
Tym razem remis, bo nie znajduję argumentów przeważających na którąkolwiek ze stron.
Podbeskidzie Bielsko-Biała – Widzew Łódź 2:0
też taki zryw gospodarzy a Widzew pomimo wyników zupełnie mnie nie przekonuje.
Korona Kielce – Lech Poznań 1:2
Ile razy nasi rywale mogą tracić punkty ?
Polonia Warszawa – Pogoń Szczecin 2:0
j.w.
Ruch Chorzów – Jagiellonia Białystok 1
Śląsk Wrocław – Legia Warszawa 1:1
GKS Bełchatów – Piast Gliwice 1
Zagłębie Lubin – Wisła Kraków 1
Górnik Zabrze – Lechia Gdańsk 1
Podbeskidzie Bielsko-Biała – Widzew Łódź 1
Korona Kielce – Lech Poznań 2
Polonia Warszawa – Pogoń Szczecin 1
Ruch – Jagiellonia X
Bliżej mi do zwycięstwa gości, ale remis chyba jednak bardziej prawdopodobny.
Śląsk – Legia 2
Byłoby pięknie. Co ja piszę, będzie pięknie!
Bełchatów – Piast 1
Bełchatów nada odrobinę sensu swojej wiosennej obecności w lidze.
Zagłębie – Wisła 2
Zagłębie źle znosi rolę faworyta, a jutro na pewno takowym będzie.
Górnik – Lechia X
Lechia będzie bliżej zwycięstwa, ale nie obroni przewagi.
Podbeskidzie – Widzew X
Gospodarze tradycyjnie pechowo.
Korona – Lech X
Nawałnica kielczan nie przyniesie skutku.
Polonia – Pogoń 2
Niespodzianka na koniec.
Ruch Chorzów – Jagiellonia Białystok 2
Śląsk Wrocław – Legia Warszawa 2
GKS Bełchatów – Piast Gliwice 2
Zagłębie Lubin – Wisła Kraków 1
Górnik Zabrze – Lechia Gdańsk 1
Podbeskidzie Bielsko-Biała – Widzew Łódź x
Korona Kielce – Lech Poznań 1
Polonia Warszawa – Pogoń Szczecin 1
Ruch Chorzów - Jagiellonia Białystok X
Śląsk Wrocław - Legia Warszawa 1:3
GKS Bełchatów - Piast Gliwice X
Zagłębie Lubin - Wisła Kraków X
Górnik Zabrze - Lechia Gdańsk X
Podbeskidzie Bielsko-Biała - Widzew Łódź 1
Korona Kielce - Lech Poznań X
Polonia Warszawa - Pogoń Szczecin 2
- "Jaka szata graficzna..."
Staram się jak mogę, mam nadzieję, że nowości przypadną czytelnikom do gustu
@ Garm
- "Śnieżny wysyp remisów"
Jak już pisałem do ave kolejka teoretycznie "jedynkowa", jeśli jednak zima "dopisze" to faktycznie może się okazać, że na sam koniec ligi remisy wezmą jednak górę
Jak bym mógł grałbym trzy drogowo. Patrzyłem na ten Ruch u nas i słabi żałośnie ale Widzew był jeszcze gorszy po czym u siebie wygrał
Śląsk Wrocław – : – Legia Warszawa 2
Będzie remis ale gram dwa bo tak trzeba
GKS Bełchatów – : – Piast Gliwice 1
Zapunktują na koniec
Zagłębie Lubin – : – Wisła Kraków 1
Coś w tej Wiśle się dzieje złego, tam nikomu na niczym nie zależy
Górnik Zabrze – : – Lechia Gdańsk X
Nie sprawdzałem ale chyba Górnik zbyt wile razy nie remisował więc dla poprawy statystyk
Podbeskidzie Bielsko-Biała – : – Widzew Łódź 1
Widzew cienki więc gospodarz
Korona Kielce – : – Lech Poznań X
Tak mi coś to wygląda
Polonia Warszawa – : – Pogoń Szczecin x
Z sympatii dla szczecinian choć raczej pewne 1
PS
Przewielebny przechodzisz samego siebie
Śląsk - Legia Warszawa 2:3
GKS Bełchatów - Piast Gliwice X
Zagłębie Lubin - Wisła Kraków 1
Górnik Zabrze - Lechia Gdańsk 1-2
Podbeskidzie - Widzew Łódź 2
Korona Kielce - Lech Poznań 1
Polonia Warszawa - Pogoń Szczecin 1-1
Ruch Chorzów - Jagiellonia Białystok 2
Śląsk Wrocław – Legia Warszawa 2
GKS Bełchatów – Piast Gliwice 1
Zagłębie Lubin – Wisła Kraków 1
Górnik Zabrze – Lechia Gdańsk x
Podbeskidzie Bielsko-Biała – Widzew Łódź 1
Korona Kielce – Lech Poznań 1
Polonia Warszawa – Pogoń Szczecin 1
Nie można wiecznie przegrywać, nie w polskiej lidze.
Śląsk Wrocław – Legia Warszawa 2
Drużyny w najlepszej obecnie formie, Śląsk ma 2-3 skład na papierze. Nie może być inaczej - mecz rundy, a kto wie czy nie sezonu. 13 - 10 - 7 punktów przewagi robi różnicę...
GKS Bełchatów – Piast Gliwice 1
Probierz w końcu wygra, jak nie teraz to kiedyś ?
Zagłębie Lubin – Wisła Kraków 2
Wisła gra w wielką kratkę, a Zagłębie najlepiej pod presją kiepskich wyników w poprzednich meczach. Teraz ta sytuacja nie zachodzi, Zagłębie jest raczej chwalone, więc przegra.
Górnik Zabrze – Lechia Gdańsk 1
Ostatni mecz Traore nie będzie wymarzony, chociaż może na whisky starczy i jakąś bramkę wciśnie. Najprędzej z karnego tak jak ma w zwyczaju.
Podbeskidzie Bielsko-Biała – Widzew Łódź X
Gdzieś musiałem postawić na remis, więc wypadło na najnudniej zapowiadający się mecz tej kolejki. Najnudniej pod względem jakości, bo niewykluczone, że emocji nie zabraknie.
Korona Kielce – Lech Poznań 2
Lech wygra, nie wiem czy przypadkowo czy tym razem dla odmiany pewnie i zasłużenie, ale wygra.
Polonia Warszawa – Pogoń Szczecin 1
Po kilku gorszych występach chyba jednak zakończą rundę zwycięstwem. Chociaż bardzo bym chciał aby "passa" trwała.
Ruch Chorzów – Jagiellonia Białystok 2:1
Śląsk Wrocław – Legia Warszawa 2
GKS Bełchatów – Piast Gliwice 2:1
Zagłębie Lubin – Wisła Kraków 1:1
Górnik Zabrze – Lechia Gdańsk 1
Podbeskidzie Bielsko-Biała – Widzew Łódź 1:0
Korona Kielce – Lech Poznań 2
Polonia Warszawa – Pogoń Szczecin 1
Śląsk Wrocław Legia Warszawa 1:3
GKS Bełchatów Piast Gliwice 2:2
Zagłębie Lubin Wisła Kraków 2:0
Górnik Zabrze Lechia Gdańsk 1:2
Podbeskidzie Bielsko-Biała Widzew Łódź 0:0
Korona Kielce Lech Poznań 2:0
Polonia Warszawa Pogoń Szczecin 1:1
1.Ruch Chorzów-Jagiellonia Białystok 2.
Ruch chce dograć rundę i nic więcej.
2.Śląsk Wrocław-Legia Warszawa 2.
Chciałbym, abyśmy zamknęli gęby tym zapijaczonym wyjcom.
3.GKS Bełchatów-Piast Gliwice 1.
Czas na nadzieję dla Bełchatowian.
4.Zagłębie Lubin-Wisła Kraków 1.
Frustraci po raz kolejny na kolanach.
5.Górnik Zabrze-Lechia Gdańsk 1.
Zapalczywość i ambicja Nawałki zrobią swoje.
6.Podbeskidzie BB-Widzew Łódż 1.
Praca Sasala zacznie lekko owocować.
7.Korona Kielce-Lech Poznań 1.
Lechowi się wydaje,że jest adonisem. Kolejne odarcie ze złudzeń.
8.Polonia-Pogoń Szczecin x.
Poloniści oddychają rękawami,ale Pogoń ma za mało atutów na wygraną.
Sezon 2009/2010. Na półmetku prowadziła Wisła z 6 pkt przewagi nad czwartym Lechem. Jak się sezon skończył, chyba wiesz.
Osobiście wolałbym, aby Legia jednak nie powtarzała tegorocznej wiosny skupiając się głównie na czekaniu na potknięcia rywali.
Ostanią kolejkę wygrał Pancz zdobywając pięć punktów a jedynym który trafił wynik bramkowy jest WielkieLegiony ,typował dziś zwycięstwo Polonii 2:0