- Kategoria: Wokół boiska
- Monrooe
"Za chwilę dalszy ciąg programu"
Dawno, dawno temu, w czasach gdy w naszej telewizji od czasu do czasu było na co popatrzeć, do moich ulubionych programów należała "Kuchnia pełna niespodzianek" (w zasadzie była to część „Za chwilę dalszy ciąg programu”). „Kuchnia” była okraszona taką dozą abstrakcyjnego humoru, że jej autorom zawsze udawało się mnie zaskoczyć, między innymi z tego powodu niezmiennie wprawiała mnie w naprawdę dobry humor. Niestety wspomniane czasy odeszły w zapomnienie, a twórcy obecnej telewizji raczą mnie kompletnie niestrawna papką.
Na szczęście… jest nasza ukochana Ekstraklasa i to właśnie ona, za wszelką cenę stara się zająć miejsce niedoścignionej Kuchni pełnej niespodzianek. Muszę przyznać, że coraz częściej łapię się na tym, iż są to próby nad wyraz udane. Bo czyż nie jest tak, że tylko umysł godny arcymistrza dowcipów byłby zdolny jest wymyślić równie abstrakcyjne scenariusze i finalne rozwiązania meczów naszej ligi. Zobaczymy, co nasi milusińscy przygotowali dla nas tym razem.
Pierwszy mecz to spotkanie w Lubinie, gdzie miejscowe Zagłębie zmierzy się z Jagiellonią Białystok. Jeszcze do poprzedniej kolejki napisałabym, że „Miedzowi ” mogą być pewni zwycięstwa. Zespół Tomasza Hajty fatalni gra na wyjazdach i ewentualna wygrana byłaby wielką niespodzianką. Jednak po wydarzeniach 17 kolejki spotkań, po zwycięstwie nad bardzo solidnym Górnikiem zdaje się, że świat po raz kolejny stanął na głowie. Jeśli „pszczółki” zagrają z równie wielkim entuzjazmem, z równą ambicją i zaangażowaniem jak tydzień temu w Zabrzu to raczej gospodarze powinni się martwić o swoje punkty. No właśnie, wydaje się jednak, że słowem kluczem jest, jeśli. Rzadko, kiedy zdarza się, aby Polski zespól zagrał dwa meczy na podobnym gazie jak „żółto-czerwoni”, czy tym razem się uda? Oj, coś mi się wydaje, że może być ciężko. Co by jednak nie mówić ludzie Pavla Hapala na własnym boisku nie zwykli odpuszczać nikomu. Przyjezdnym też nie odpuszczą, a to oznacza, że… tym razem w Lubinie zobaczymy kawał fajnej, atrakcyjnej dla kibiców piłki.
Podbeskidzie Bielsko Biała, jeden z nominalnych sparingpartnerów postanowiło wysoko postawić poprzeczkę swoim przeciwnikom. Jagiellonia skarcona zastała strasznie, Wisła Kraków objadła się smakiem, zdobywając tylko jeden z dostępnej puli punktów. Jak teraz poradzi sobie główny aspirant do mistrzowskiej korony? Warszawska Legia robi wszystko, aby przekonać wszystkich, wokół, że wypychana na wyrost drużyna nijak nie zasługuje na miano najlepszej w kraju. Czy tym razem, na boisku zdegradowanego praktycznie rywala potwierdzą swoją słabość. Czy na wzór białostockiej Jagi rzucą się rywalom do gardeł by udowodnić, że poprzednie potknięcia to wypadek przy pracy? Oczami wyobraźni widzę, jak stary kibic zespołu z Warszawy uśmiecha się właśnie pod nosem, rzuca się do gardeł? Legioniści? Przecież Oni nigdy, nikomu do gardła się nie rzucili. W takim razie może to „Górale” tym razem odpuszczą? Jakoś na to też bym nie liczył. Każdy gra po swojemu, Legia dostojnie, wyniośle powoli, czarując co i rusz jakąś sztuczką techniczną, licząc, że rywal na sam widok zatrzęsie kolanami. Gospodarze nie zatrzęsą, zagrają po swojemu, ambitnie, walcząc do upadłego. Jeśli to wystarczy do pokonania gości to zwyciężą, jeśli nie to będą szukać punktów gdzie indziej. Taka jest strategia zespołu Kubickiego, mająca przygotować zespół do ewentualnej walki o powrót do elity za rok. Czy zniszczą kolejny mit o wielkości po drodze? Zobaczymy, na wszystkie te pytania znajdziemy odpowiedzi na boisku zespołu z Podbeskidzia.
Piłkarska sobota przywita nas spotkaniem ciekawym. Wymagający sparingpartner, jakim okazuje się GKS Bełchatów podejmie na swoim obiekcie nieco zamroczonego rywala. Widzew Łódź, bo o nich mowa zaczął bardzo źle, O ile jeszcze porażka ze Śląskiem nie była tak bolesna, o tyle 0:3 w Chorzowie chwały nie przynosi. Szczególnie, że był to w pełni zasłużony wynik. Piłkarze trenera Mroczkowskiego sprawiają wrażenie jakby jeszcze nie do końca zaskoczyli, że runda wiosenna już się rozpoczęła. W przeciwieństwie do ludzi Kieresia, Ci z kolei wyglądają na takich, którzy za wszelką cenę praną zmaksymalizować swój dorobek punktowy. Tam gdzie może być trójka starają się grać na maksa, tam gdzie możliwy jest jeden punkcik, murują swoją połowę. Tym razem musi być trójka, rywal znany, cel jasny. Tylko czy możliwy do zrealizowania, czy nie jest tak, że odkryty zespół „Brunatnych” dostanie kilka ciosów i padnie na deski? Przekonamy się już w sobotę, bo w to, że łodzianie potrafią wyprowadzić celny lewy prosty jestem przekonany. Jeśli tym razem trafią między słupki a poprzeczkę (w przeciwieństwie do meczu ze Śląskiem) to może się okazać, że to ostatni mecz, przed którym gospodarze jeszcze się łudzili co do swojego utrzymania. Porażka definitywnie zabije wszelaki optymizm, jeśli takowy jeszcze tlił się w klubowych budynkach GKS-u.
Niepewny swojej dyspozycji Ruch Chorzów podejmie na Cichej wciąż aktualnego Mistrza Polski, Śląsk Wrocław. Kibice miejscowych sami zapewne nie wiedzą, na co stać dopingowanych przez nich zespół, czy to Ci kompletnie rozbici kopacze z Lecha, czy jednak faceci z meczu przeciw Widzewowi. Bądź tu chłopie/babo mądry/a i pisz wiersze. W co tu wierzyć? Komu ufać? Czego oczekiwać? Na pewno nie ładnej i efektownej gry, nie oszukujmy się, ani „eRkowcy”, ani „Zieloni” tak grać nie umieją. Konsekwentny, ambitny, waleczny, ale za to bardzo siermiężny futbol to znak firmowy obu jedenastek. Trochę mi szkoda kibiców zgromadzonych na stadionie w Chorzowie, ale Ci miejscowi mogą mieć dodatkowe wrażenia związane z końcowym wynikiem. Niestety moim zdaniem negatywne, bo Ruch Chorzów tego spotkania nie wygra. Piłkarze Śląska chcąc liczyć się w walce o główne laury muszą to spotkanie wygrać.
Jeden z cudów głównych naszej Ekstraklasy, Polonia Warszawa, podejmie na swoim obiekcie Wisłę Kraków, zespół niepotrafiący znaleźć swojego oblicza, nieumiejący się odnaleźć w zaistniałej sytuacji. Nie mnie oceniać potencjał trenerski fachowców prowadzących oba zespoły, ale styl gry, świadomość własnych możliwości i umiejętność wykorzystania swoich przewag w obu ekipach jest diametralnie różny. Już gołym okiem widać jak sprawnie po boisku poruszają się zawodnicy Stokowca, podczas gdy zespół Kulawika wciąż wygląda jakby nie do końca wiedział, o co tu chodzi. Krakowianie wciąż coś zmieniają styl i sposób gry, niby prawidłowo atakują i niby nieźle bronią, ale jakoś tak bez większego pomysłu, bez jakiegoś planu, który staraliby się realizować. Dlatego jeśli tu i teraz maiłbym wskazywać zespół z większą szansą przyszłość wskazałbym na „Czarne Koszule” i to właśnie w tym zespole doszukiwałbym się szans na postęp i rozwój. W końcowym rozrachunku, w konfrontacji tych dwóch jedenastek, po przejściach większe szanse daje gospodarzom, to w ich grze widzę większe szanse na błysk, który może zadecydować o wyniku.
Niedziela zacznie się od pojedynku ekip, które tej wiosny nie zaczęły najlepiej. Pogoń Szczecin, wreszcie na swoim stadionie podejmie Piasta Gliwice. Zastanawiając się nad tym, jakie widowisko możemy zobaczyć na stadionie „Portowców” warto zauważyć, że ich gra wcale nie jest aż tak zła jakby na to wskazywały osiągane wyniki. Niestety starania obu ekip nie przyniosły dotychczas oczekiwanych rezultatów, jednak teraz i jedni i drudzy będą mieli okazję do odwrócenia złej passy. Oczywiście przy założeniu, że ktoś jednak ten mecz przegra? Pytanie tylko, kto? Ofensywnie grający gospodarze? Czy jednak nieźle taktycznie, ale wciąż niezbyt efektywnie grający goście? Przyznam, że niełatwa to zagadka i łatwo wskazać zwycięzcę tej rywalizacji nie będzie. Remisu jednak nie podejrzewam, oba zespoły lubią grać o pełną pule i tak będzie tym razem. Ja sam postawię na zwycięstwo piłkarzy z Gryfem na piersi.
Na koniec weekendu, w niedzielny wieczór, będziemy mieli przyjemność oglądać mecz aspirujący do miana wydarzenia tej 18 kolejki spotkań. Na coraz bardziej przypominającym boisko placu budowy, gospodarze, Górnik Zabrze, podejmie Lecha Poznań. Jak by na to nie patrzeć będzie to pojedynek na szczycie i jako taki faktycznie powinien być interesujący. Oba zespoły mają wielką chrapkę na walkę o najwyższe ligowe laury, oba nie zaczęły tej wiosenny tak jak by tego oczekiwały. Dlatego teraz, w bezpośredniej rywalizacji mogą rozwiać wszelkie wątpliwości. W dodatku jednocześnie pogrążyć bezpośredniego rywala. Stawka jest, więc wysoka i w tym właśnie jest problem, w meczach o takim ciężarze gatunkowym rzadko, kiedy mamy okazję oglądać fajerwerki. Zamiast tego kilkudziesięciu facetów za wszelką cenę stara się nie dopuścić do zwycięstwa przeciwnika. W naszych warunkach nieczęsto mecze kolejki zasługują na to miano, mam nadzieję, że tym razem będzie inaczej. Wszak zarówno zawodnicy Rumaka, jak i piłkarze Nawałki potrafią zagrać na naprawdę wysokim poziomie. Oby tym razem tak było, nasz futbol bardzo potrzebuje takich meczów, emocji, walki, ale też odpowiednio wysokiej atrakcyjności. Jeśli uda się spełnić te warunki, wyłonienie zwycięzcy zejdzie na dalszy plan.
Poniedziałek z Ekstraklasą zawita nad morze, gdzie na swoim pięknym obiekcie, gdańska Lechia podejmie szalonych futbolistów Korony Kielce. Podopiecznym Bobo Kaczmarka idzie jak po gruzie, niby grają skutecznie, strzelają bramki i prowadzą, ale jakoś nie potrafią dowieźć pozytywnego rezultatu do końca spotkania. Myszą skończyć z tą niefrasobliwością, „Szalony Gang” trenera Ojrzyńskiego nie wybaczy podobnej niekonsekwencji. Koroniarze zwykli obnażać niedostatki przeciwników i wykorzystywać każdą słabość rywala. Korzystając z prostych środków starają się osiągnąć jak najlepszy dla siebie wynik. Jeśli gospodarze marzą o korzystnym wyniku, muszą zagrać na pełnym gazie przez całe spotkanie, bez odpuszczania, bez zwalniania tempa. Tylko czy piłkarze znad morza dadzą radę tak zagrać? Dotychczas nie sprawiali wrażenia gości, którzy wiedzą, co chcą osiągnąć, którzy wiedzą, o co w tym sezonie grają (poza własnymi pensjami). Coś czuję, że tak będzie i tym razem, a w spotkaniu chłopców z mężczyznami górą będą Ci drudzy. Dlatego uważam, że Korona wygra, w najgorszym razie zremisuje, w każdym razie wróci do siebie z jakimiś punktami.


Zagłębie Lubin – : – Jagiellonia Białystok 1
Podbeskidzie Bielsko-Biała – : – Legia Warszawa 2
(choc gdybym obstawiał własne pieniądze to postawiłbym jednak na gospodarzy)
Reszta w późniejszym czasie.
GKS Bełchatów – : – Widzew Łódź 2
Ruch Chorzów – : – Śląsk Wrocław x
Polonia Warszawa – : – Wisła Kraków x
Pogoń Szczecin – : – Piast Gliwice 1
Górnik Zabrze – : – Lech Poznań 2
Lechia Gdańsk – : – Korona Kielce 2
Podbeskidzie Bielsko-Biała - : - Legia Warszawa 0 :3 obym się nie mylił
GKS Bełchatów - : - Widzew Łódź 1
Ruch Chorzów - : - Śląsk Wrocław 1
Polonia Warszawa - : - Wisła Kraków 1
Pogoń Szczecin - : - Piast Gliwice 1
Górnik Zabrze - : - Lech Poznań 1
Lechia Gdańsk - : - Korona Kielce 1
Podbeskidzie Bielsko-Biała - Legia Warszawa 2
GKS Bełchatów - Widzew Łódź 2
Ruch Chorzów - Śląsk Wrocław 2
Polonia Warszawa - Wisła Kraków X
Pogoń Szczecin - Piast Gliwice 1
Górnik Zabrze - Lech Poznań 2
Lechia Gdańsk - Korona Kielce 1
Teoretycznie im trudniejszy przeciwnik, tym większe szanse Jagiellonii. Zagłębie nie okaże się jednak rywalem wystarczająco trudnym, dlatego wygra
Podbeskidzie – Legia 2
Nie mam złudzeń, do szybkiej i radykalnej poprawy naszej gry potrzeba małego cudu. Zarazem łudzę się, że do takowego cudu dojdzie
Bełchatów – Widzew 2
Przeszkadzanie w grze, a granie w piłkę to jednak zgoła odmienne umiejętności. No i Widzew chyba musi wreszcie coś wygrać.
Ruch – Śląsk X
Śląsk punktuje, ale ich gra wygląda dość marnie. Jutro zatem... zapunktują po marnej grze.
Polonia – Wisła 2
Cały czas czekam, aż ktoś obnaży tę Polonię. Może rezerwy Wisły?
Pogoń – Piast 1
Poziom, emocje, walka na całego! Tego wszystkiego w Szczecinie... zabraknie. A wygrają gospodarze.
Górnik – Lech X
Mecz na serio. Remis to jedyny sposób, żeby punty straciły obie drużyny, a na to właśnie liczę.
Lechia – Korona 1
Do trzech razy sztuka? Może tym razem Lechia nie pozwoli wydrzeć sobie zwycięstwa w ostatnich minutach.
Podbeskidzie Bielsko-Biała – : – Legia Warszawa 2
GKS Bełchatów – : – Widzew Łódź 2
Ruch Chorzów – : – Śląsk Wrocław x
Polonia Warszawa – : – Wisła Kraków 2
Pogoń Szczecin – : – Piast Gliwice 2
Górnik Zabrze – : – Lech Poznań 2
Lechia Gdańsk – : – Korona Kielce 2
Zagłębie Lubin – Jagiellonia Białystok X
Podbeskidzie Bielsko-Biała – Legia Warszawa 2
O zgrozo muszę przyznać że dla mnie większe szanse w tym meczu maja Górale ...
Zagłębie Lubin - : - Jagiellonia Białystok 1
Podbeskidzie Bielsko-Biała 0 : 3 Legia Warszawa
GKS Bełchatów - : - Widzew Łódź 2
Ruch Chorzów - : - Śląsk Wrocław X
Polonia Warszawa - : - Wisła Kraków X
Pogoń Szczecin - : - Piast Gliwice 1
Górnik Zabrze 2 : 2 Lech Poznań
Liczę na prawdziwy hit kolejki
Lechia Gdańsk - : - Korona Kielce 2
Zagłębie Lubin - Jagiellonia Białystok 1
Podbeskidzie Bielsko-Biała - Legia Warszawa 1
Strata punktu mnie ucieszy, porażka da punkt w rankingu, co troszeczkę osłodzi jej smak
GKS Bełchatów - Widzew Łódź x
Ruch Chorzów - Śląsk Wrocław x
Polonia Warszawa - Wisła Kraków 1
Pogoń Szczecin - Piast Gliwice x
Górnik Zabrze - Lech Poznań x
Lechia Gdańsk - Korona Kielce 1
No jakoś nie widzę dwóch wygranych Jagi z rzędu, zwłaszcza na wyjeździe, i do tego z Lubinem.
Podbeskidzie Bielsko-Biała - Legia Warszawa 2
Wierzę w powrót Rado. Wierzę, że dłużej bez 3 punktów się nie da. Wierzę w opamiętanie JU. Mam nadzieję, że chłopaki też wierzą. Wiara czyni cuda - WYGRAJMY !!! (wreszcie).
GKS Bełchatów - Widzew Łódź 2
No i masz babo placek. Czuję, że Łodzianie zwyciężą.
Ruch Chorzów - Śląsk Wrocław 2
Niebiescy są słabi. Za słabi na Śląsk.
Polonia Warszawa - Wisła Kraków 2
Wygrana Polonii, nawet z Wisłą, będzie dla mnie niespodzianką. Zastanawiam się nad remisem ale Wisła dwa razy zaliczyła już x więc ... chyba 2
Pogoń Szczecin - Piast Gliwice 1:0
Wszystkie rozwiązania przychodzą mi do głowy, stąd typowanie na konkretny wynik. A nuż zgarnę 3 punkty ? Liczę na ładny mecz.
Górnik Zabrze - Lech Poznań X
Trochę życzeniowo. Jeżeli nie będzie remisu to bardziej widzę zwycięstwo gospodarzy niż gości.
Lechia Gdańsk - Korona Kielce 1
Korona już swoje wzloty ma za sobą psując krew mistrzowi i vice. Teraz odpocznie a punkty zgarną Gdańszczanie.
Podbeskidzie Bielsko-Biała – : Legia Warszawa X
GKS Bełchatów – : Widzew Łódź 1:1
Ruch Chorzów – : Śląsk Wrocław 1:2
Polonia Warszawa – : Wisła Kraków 1:0
Pogoń Szczecin – : Piast Gliwice 1:1
Górnik Zabrze – : Lech Poznań 1:1
Lechia Gdańsk – : Korona Kielce 1:0
Jagiellonia przegrywała zwyciężała no to teraz remis
Podbeskidzie Bielsko-Biała – : Legia Warszawa 2
Może to dobrze ,że to już za parę godzin. Odbędzie się i będziemy mieli "spokój" a co innego mam postawić?
GKS Bełchatów – : Widzew Łódź 1
A niech ten waleczny Bełchatów wygra, życzę im tego
Ruch Chorzów – : Śląsk Wrocław X
Mam nadzieję na taki wynik bo wszystko wskazuje na Śląsk
Polonia Warszawa – : Wisła Kraków X
Coś przeginam z tym remisami ale w tym meczu pasuje jak nic
Pogoń Szczecin – : Piast Gliwice 1
Pogoń z kimś parę punktów musi zdobyć więc mają okazję
Górnik Zabrze – : Lech Poznań 2
Niestety dwa. Lech na wyjazdach mocny
Lechia Gdańsk – : Korona Kielce 1
Korona może odpocząć po dwóch dobrych meczach choć i tu remis byłby chyba najłatwiejszy do trafienia.
Zagłębie Lubin - Jagiellonia Białystok X
Mecz z serii komu wejdzie temu wyjdzie. W taką pogodę to już w ogóle nie ma co kombinować.
Podbeskidzie Bielsko-Biała - Legia Warszawa 1
Przesądny jestem - jak stawiam na Legię to przegrywa, więc w tym wypadku liczę na stratę punktową
GKS Bełchatów - Widzew Łódź 2
Mecze z Legią są jak ostra impreza - później trzeba odchorować swoje..
Ruch Chorzów - Śląsk Wrocław X
Nie wiem czemu... Stawiam tak i już!
Polonia Warszawa - Wisła Kraków X
jw.
Pogoń Szczecin - Piast Gliwice X
Dużo mi się tych remisów robi..
Górnik Zabrze - Lech Poznań 1
.. więc tym razem dam punkty Górnikowi, acz niepewnie. Górnik jest groźniejszy, ale ten Lech zawsze coś musi wturlać i pytanie na ile tym razem farta im starczy.
Lechia Gdańsk - Korona Kielce 2
Na koniec chyba trochę rozsądku jednak wrzucę.
Zagłębie Lubin - Jagiellonia Białystok 1
Podbeskidzie Bielsko-Biała - Legia Warszawa 0:1
GKS Bełchatów - Widzew Łódź 1
Ruch Chorzów - Śląsk Wrocław 1
Polonia Warszawa - Wisła Kraków 1:1
Pogoń Szczecin - Piast Gliwice 1
Górnik Zabrze - Lech Poznań 1:1
Lechia Gdańsk - Korona Kielce 1
1.Zagłębie Lubin-Jagiellonia Białystok 1.
Jaga wraca do starej metody grania tylko na własnych śmieciach.
2.Podbeskidzie BB-Legia Warszawa 2.
Coś trzeba zacząć grać i zacząć wygrywać.
3.GKS Bełchatów-Widzew Łódz 1.
Pierwszy mecz wiosną w którym Bełchatowianie zagrają z równymi sobie.
4.Ruch Chorzów-Śląsk Wrocław 1.
Jak się chce utrzymać to trzeba u siebie wygrywać.
5.Polonia- Wisła Kraków 1.
Wisła robi stanowczo za dużo hałasu koło siebie.Jak będzie tak dalej to zostanie im prosić:"Ciszej nad naszą trumną".
6.Pogoń Szczecin-Piast Gliwice 1.
Im szybciej do wodopoju tym lepiej.
7.Górnik Zabrze-Lech Poznań x.
Remis żadnej drużyny nie zadawala przed meczem dlatego padnie na boisku.
8.Lechia Gdańsk-Korona Kielce 1.
Wyższa kultura gry powinna przeważyć szalę.
Podbeskidzie Bielsko-Biała : Legia Warszawa 1-3
GKS Bełchatów : Widzew Łódź 2:1
Ruch Chorzów : Śląsk Wrocław 2-1
Polonia Warszawa : Wisła Kraków X
Pogoń Szczecin : Piast Gliwice 2
Górnik Zabrze : Lech Poznań 1
Lechia Gdańsk : Korona Kielce 1
Zagłębie Lubin - Jagiellonia Białystok 2:2
Podbeskidzie Bielsko-Biała - Legia Warszawa 3:2
GKS Bełchatów - Widzew Łódź 0:0
Ruch Chorzów - Śląsk Wrocław 1:3
Polonia Warszawa - Wisła Kraków 2:0
Pogoń Szczecin - Piast Gliwice 1:0
Górnik Zabrze - Lech Poznań 3:1
Lechia Gdańsk - Korona Kielce 1:1
Podbeskidzie Bielsko-Biała - - Legia Warszawa X
GKS Bełchatów - - Widzew Łódź X
Ruch Chorzów - - Śląsk Wrocław X
Polonia Warszawa - - Wisła Kraków X
Pogoń Szczecin - - Piast Gliwice 1
Górnik Zabrze - - Lech Poznań X
Lechia Gdańsk - - Korona Kielce 1
Zagłębie Lubin – : – Jagiellonia Białystok X
Podbeskidzie Bielsko-Biała – : – Legia Warszawa 2
GKS Bełchatów – : – Widzew Łódź 1:1
Ruch Chorzów – : – Śląsk Wrocław 2
Polonia Warszawa – : – Wisła Kraków X
Pogoń Szczecin – : – Piast Gliwice 1
Górnik Zabrze – : – Lech Poznań 1
Lechia Gdańsk – : – Korona Kielce 2
Zagłębie Lubin - Jagiellonia Białystok 1-1
Podbeskidzie Bielsko-Biała - Legia Warszawa 2
GKS Bełchatów - Widzew Łódź 1
Ruch Chorzów - Śląsk Wrocław 2
Polonia Warszawa - Wisła Kraków 1
Pogoń Szczecin - Piast Gliwice 2
Górnik Zabrze - Lech Poznań 1
Lechia Gdańsk - Korona Kielce 1
Podbeskidzie - Legia 2
GKS - Widzew 1
Ruch - Śląsk X
Polonia - Wisła X
Pogoń - Piast 1
Górnik - Lech 2
Lechia - Korona 1
Nawet nie pytaj. Ja w tej rundzie seryjnie tracę punkty w ostatnich minutach. Dziwny to był mecz. Jakby bez obrony, że padły tylko 3 bramki to jakiś cud
Trafiło. Czterech oba mecze.
GKS - Widzew 1
Ruch - Śląsk X
Polonia - Wisła 2
Pogoń - Piast 2
Górnik - Lech 1
Lechia - Korona 2
podobne do tego piątkowego. Rywale będą robić wszystko aby tytuł powędrował wszędzie tylko nie do stolicy na Łazienkowską. Kiedy przewaga będzie już znaczna, część zacznie opuszczać i szanować siły na ważniejsze dla nich spotkania. Wisłę trafili sir Gawin , Koperek Legia, szlachetny Walles i WielkieLegiony .Nikt dziś nie trafił wszystkich meczów. Sobota dla Lasicy który przewidział bezbramkowy remis w pierwszym meczu między GKS Bełchatów a Widzewem za co otrzymał trzy punkty.
Najgorsze jest, że sędziowie swoimi błędami ciągną ich za uszy jak mogą, a potem zdziwienie, ze mają tylko 2 punkty w tabeli mniej od nas. Widzew, Podbeskidzie, teraz Górnik - ile tych kluczowych błędów jeszcze będzie na korzyść Lecha ? Ja nie jestem z tych, którzy są pierwsi do wyjmowania tego, ale chyba zbyt dużo się tego zrobiło, nie sądzicie ?
Ja już abstrahuje od błędów sędziów. Ten sam Prezes z nami robi rajd którego już nigdy nie powtórzy i wali bramę której również już więcej nie strzeli w taki sposób, z Lechem pudło z 11 metrów z karnego.
A głównie dlatego że Leszki siedzą nam coraz bardziej na kole...
Mimo wszystko Lech dziś wygrał po meczu lepszym niż zwykł grywać, zwyciężając 1:0 na wyjeździe
Nakoulma - dramat. Ale też dawać karnego do wykonania facetowi, który od momentu wejścia na boisko kopał piłkę jakby był po paru głębszych? Swoją drogą, ciekawe co 'Prezes' zrobi w piątek na Ł3...
Może przypomniał mu że latem może zostać piłkarzem Lecha?...
Poza tym można i w drugą stronę przewidywać, że to tez idealna sytuacja dla Legii, bo powinna ich zmotywować możliwość odskoczenia Górnikowi już na 9 punktów w tabeli i praktycznie wyeliminować jednego konkurenta z wyścigu, tylko jakie to ma znaczenie ? Dobrze wiemy, że piłkarze mają to... w głębokim poważaniu, przecież według tej logiki w Gdańsku powinni ich "R" zwozić z boiska w poprzednim sezonie, a nic takiego nie miało miejsca. Jeśli nawet perspektywa ostateczności i takiej hiper/super/ekstra motywacji nic nie pomogła, to nie pomoże też żadna inna perspektywa.
BTW sprawy mistrzostwa nawet w przypadku porażki wciąż będą zależały od nas
@gawin76
Co znaczy, że wszystko wróci ? To mylące dosyć, bo my wygraliśmy na Lechii, a Lech przegrał, my przegraliśmy w Kielcach, a Lech wygrał itd. Akurat w polskiej lidze nie ma to żadnego znaczenia, zresztą czy ma gdziekolwiek ?
Natomiast jedno znowu jest nie po naszej myśli: terminarz. Jak rywalizacja o pozostanie w tabeli jest wyrównana to dobrze grać z takimi drużynami na początku, natomiast jak spadkowicze są daleko w tyle za resztą to najlepiej na końcu. My zagraliśmy z Bełchatowem i PBB jak jeszcze tliła się w nich iskierka, ale już za chwilę jej nie będzie. Jeszcze 2-4 kolejki i będą wystawiały rezerwy, grały radosny futbol bez wielkiego zaangażowania, więc będą dostawały łomot od każdego kto się zgłosi. Niestety, trzeba liczyć, ze nasi bezpośredni rywale o mistrza mają już w tym momencie +6 względem nas.
Więc odpowiedz na pytanie czy według Ciebie gdyby Górnik zremisował dwa ostatnie mecze zamiast je przegrać to grałby przeciwko nam z mniejszym zaangażowaniem i chęcią zrobienia dobrego wyniku ?
Ja tam nie dowierzam w mit super mowtywacji na "wojskowych". Może na młodych, nieopierzonych chłopaków marka "Legia Warszawa" robi wrażenie, pewnie wydaje im się, że super mecz może przynieść super korzyści, ale na starych ligowych wyjadaczy to już nie działa. Mecz jak mecz, trzy punkty to kasa i lepsze miejsce w lidze, a to z kolei kolejna kasa i tyle. Ja wiem, że lubimy czuć się specjalnie, ale jakoś nikt mnie nie przekona, że Bełchatów zagrał z nami "na wyplucie" płuc a mecz z Widzewem już na luzie. Oglądałem oba i jeśli miałbym wskazać ten w którym "poczuli krew", to byłby ten z łodzianami. Górnicy z Zabrze moim zdaniem mają podobnie, jeśli chcą się liczyć w tym sezonie, muszą zdobywać punkty. A te niestety pogubili w poprzednich kolejkach. dlatego uważam, że o ile wcześniej w normalnych warunkach remis byłby ok, o tyle teraz aby nie wypaść ze stawki muszą spróbować wygrać. I o tym właśnie pisałem.
Mam wrażenie, że piłkarski poziom to jedno ale sędziowie są jeszcze słabsi u nas. Z drugiej strony jak w takiej LM sędziowie międzynarodowi walą babole to co się dziwić naszym? Może niektóre błędy to nie przypadek?
Piłka mi przez to brzydnie. Oglądam rugby od jakiegoś czasu i jestem zdumiony jak bezbłędnie mogą być sędziowane zawody. Dynamiczny szybki sport i jakoś powtórki nie powodują przestojów ani nikomu, do tego dochodzi brak symulowania wśród zawodników no po prostu inny świat.
Dla Górnika porażka z nami to koniec marzeń o mistrzostwie (chociaż w tym momencie takie marzenia i tak byłyby nieporozumieniem - to drużyna przynajmniej o klasę słabsza niż na jesieni), w tym sensie faktycznie mogą zagrać z nami na całego. Ale stopień ich motywacji szczerze mówiąc niewiele mnie obchodzi, raczej martwię się o kwestie taktyczne. Cała siła Górnika ulokowana jest w środku obrony (Danch z Szeweluchinem, jeden z najpewniejszych duetów w lidze) i w środku pomocy, zamkną się i będzie ciężko o sytuacje. Z kolei oni na pewno będą mogli kontrować, jeżeli zagra Łuczak, nasi środkowi będą mieli problem, żeby za nim nadążyć, ile facet potrafi tyle potrafi, ale szybki jest jak wiatr.
@ JJ
Miałem na myśli, że Lech wygrywa tam, gdzie teoretycznie nie powinien (nie wdając się już w dyskusję na temat tego czy szczęśliwie, czy zasłużenie), nawet gdzieś czytałem, że to ich najlepsza passa w historii. Te wyjazdowe zwycięstwa to znakomity argument punktowy, póki co oczywiście marnowany przez remisy i porażki u siebie, ale u siebie raczej wiecznie remisować i przegrywać nie będą.
Terminarz nasz i ich studiowałem i wydaje mi się dość podobny, z Bełchatowem grają zresztą teraz w najbliższej kolejce. Poza tym 3/4 ligi nie za bardzo ma tu już o co grać, oczywiście postrzegając rywalizację jedynie przez pryzmat miejsca w tabeli.