A+ A A-

Kurs na fiord?

moldeJeszcze na dobre nie przebrnęliśmy pierwszej przeszkody w eliminacjach do Ligi Mistrzów, jeszcze w środę musimy dopełnić formalności (oby!) w meczu z walijskim TNS, tymczasem UEFA już dokonała losowania kolejnej rundy eliminacji. Naszym przeciwnikiem będą Irlandczycy ze Sligo Rovers lub norweski zespół  FK Molde.

W futbolu żadnego wyniku nie można co prawda zakładać z absolutną pewnością, wydaje się jednak, że zarówno w przypadku naszego dwumeczu z The New Saints, jak i w rywalizacji Molde ze Sligo Rovers, faworyt do awansu jest jeden. Legia nie uwiodła nas jakością swojej gry we Wrexham, jednak wynik 3:1 to bez wątpienia wyśmienita zaliczka przed rewanżem. Molde w wyjazdowym meczu pokonało mistrzów Irlandii 1:0, wynik to mniej pewny niż nasz, jednak gdyby Norwegowie wypuścili w tej sytuacji awans z rąk, byłaby to sensacja nie lada. Podejmując ryzyko być może nie do końca usprawiedliwionego podzielenia skóry na niedźwiedziu, zerknijmy zatem w stronę prawdopodobnego przeciwnika Legii w trzeciej rundzie eliminacji do Ligi Mistrzów.

240px-ole gunnar solskjaer trondheim2011-1Skrótową analizę wypada rozpocząć od osoby, na widok której wielu kibiców futbolu uśmiechnie się z sympatią. To słynny baby-faced assassin, Ole Gunnar Solskjær, który funkcję trenera Molde sprawuje od stycznia 2011. Solskjær jako szkoleniowiec do tej pory radził sobie znakomicie, w pierwszym roku pracy (gwoli przypomnienia, w Norwegii gra się systemem wiosna - jesień) zdobywając mistrzostwo kraju, w kolejnym ów wyczyn powtarzając, dokładając do tego bardzo przyzwoite wyniki osiągnięte przez Molde w europejskich pucharach. Bieżący sezon to kryzys, Molde po 16 kolejkach zajmuje w tabeli Tippelegaen 11. miejsce, tracąc aż 18 punktów do Rosenborga Trondheim, o trzecim mistrzostwie z rzędu nie ma więc mowy. Niska pozycja Molde w tabeli, pozornie dobra wiadomość, może okazać się jednak z naszego punktu widzenia trochę myląca, w największym stopniu przyczynił się do niej dramatycznie słaby początek sezonu. Molde poniosło pięć porażek w sześciu meczach otwierających sezon! W tym momencie mistrzowie Norwegii prezentują się jednak już znacznie lepiej, ostatnia porażka podopiecznych Solskjæra miała miejsce w połowie maja (1:5 u siebie z Haugesund), od tego czasu w różnych rozgrywkach Molde wygrało 7 meczów, notując przy tym zaledwie trzy remisy. Świadomość, że norweski zespół może rzucić wszystkie siły na walkę z Legią, nie martwiąc się przy tym o ligę, nie jest szczególnie optymistyczna.

Molde w zeszłym roku obficie zakosztowało smaku europejskiej przygody, w eliminacjach do Ligi Mistrzów najpierw bez wysiłku pokonując łotewski Ventspils (3:0 i 1:1), a następnie odpadając po ciężkiej walce z FC Basel. Molde przegrało u siebie z późniejszą rewelacją Ligi Europy 0:1, jednak na wyjeździe długo prowadziło 1:0 i dopiero kwadrans przed końcem meczu David Degen zapewnił Szwajcarom awans. Molde trafiło do IV rundy kwalifikacyjnej Ligi Europy, gdzie osiągnęło bardzo dobry wynik dwumeczu z holenderskim Heerenveen (2:0 i 2:1). W fazie grupowej los przydzielił Molde do grupy z FC Kopenhaga, Steauą Bukareszt i VFB Stuttgart. Norwegowie podeszli do rywalizacji bezkompromisowo, nie notując ani jednego remisu. Dominowały jednak porażki, komplet w dwumeczach z Kopenhagą i Steauą, przy dwóch zwycięstwach nad VFB (2:0 i 1:0), oznaczał dla Molde koniec intensywnej piłkarskiej jesieni.

Z tamtej drużyny pozostało jeszcze wielu zawodników, jednak przed rozpoczęciem kolejnych rozgrywek opuściło ją kilka ogniw, czołowy środkowy obrońca oraz trzech zawodników odpowiadających za poczynania ofensywne. Być może to jedna z głównych przyczyn, dla których Molde zanotowało nagłe załamanie dyspozycji na początku sezonu, choć wiosenna degrengolada ludzi Solskjæra mimo wszystko wręcz szokuje. O tym, że w szykującym się do nowego sezonu zespole Molde coś mogło poważnie szwankować, świadczyć może wyraźna porażka Molde z Widzewem Łódź, poniesiona w towarzyskim meczu rozegranym w styczniu tego roku. Tamten mecz powinien pamiętać Łukasz Broź, zarobił wtedy żółtą kartkę, w składzie Norwegów pojawili się wtedy między innymi Knut Rindaröy, Martin Linnes, Daniel Berg Hestad, Etzaz Hussain oraz Mattias Moström, których prawdopodobnie zobaczymy na boisku także w dwumeczu z Legią. Bramki z tamtego sparingu można obejrzeć na You Tube:

widzewmolde

Z zeszłorocznej drużyny, szczególnie interesujące są losy wzmiankowanego wyżej czołowego środkowego obrońcy, Vegarda Forrena. Otóż ów Forren został wypatrzony i zakupiony przez drużynę Artura Boruca. Southampton wyłożył za Forrena ponad 4 miliony funtów (prawie pięć milionów euro!), Forren w Southampton nie zagrał jednak ani jednego meczu, po czym... wrócił do Molde (co formalnie nastąpiło kilka dni temu). Być może zadeklarowany legionista, jakim jest Artur Boruc, zechce podzielić się ze sztabem Jana Urbana informacjami na temat tego zawodnika, który przed wyjazdem był i po powrocie najpewniej znów będzie kluczową postacią defensywy mistrzów Norwegii.

Studiowanie składu Molde nie przynosi żadnych sensacyjnych wniosków, nie ma tam powszechnie znanych nazwisk, talentów, o które zabijałyby się zachodnie kluby. Od personaliów, o których z obowiązku kilka słów za chwilę, zdecydowanie ważniejsza jest konstatacja, że spotkamy się z drużyną znajdującą się w pełni sezonu, doświadczoną w grze o stawkę, zdeterminowaną, żeby w dwumecz z Legią włożyć wszystkie siły.

Z norweską piłką najświeższe doświadczenia mamy nieprzyjemne, w zeszłym roku nie wykorzystaliśmy sposobności na pokonanie Rosenborga w pierwszym meczu, w rewanżu natomiast zostaliśmy zabiegani i stłamszeni, wynik 1:2 zdaje się co prawda wskazywać, że brakowało nam naprawdę  niewiele (no i pamiętny strzał Michała Żyro w ostatniej minucie), jednak pozory nie mogą zmylić naszego sztabu szkoleniowego - Rosenborg w rewanżu był taktycznie i fizycznie wyraźnie lepszy. Cieszę się, że pierwszy mecz gramy na wyjeździe.

Jeżeli jesteśmy już przy Michale Żyro, jego oraz mocnej grupy legijnej młodzieży (Furman, Cichocki, Mikita) nieprzyjemne doświadczenia z norweską piłką mogą być dodatkowo spotęgowane przez wrażenie wyniesione z czerwcowej porażki 2:4 w meczu reprezentacji do lat 21. Na szczęście Mushaga Bakenga nie jest zawodnikiem Molde, ale są nimi Etzaz Hussain, Magnar Ödegaard i Fredrik Gulbrandsen, członkowie norweskiej kadry U-21.

Analiza taktycznych zestawień Molde z ostatnich miesięcy, świadczy o tym, że będziemy mieć do czynienia z drużyną grającą systemem 4-3-3 lub 4-2-3-1. W bramce zaprezentuje się prawdopodobnie Örjan Nyland, który zimą dołączył do doświadczonego Espena Pettersena, etatowego bramkarza Molde w toku ich zeszłorocznej kampanii w europejskich pucharach. Na prawej obronie zagra zapewne Martin Linnen, natomiast po lewej stronie defensywnego bloku Knut Rindaröy lub Magne Simonsen. Na środku obrony pewniakami wydają się być wspomniany Forren oraz reprezentant Finalndii Joona Toivio. Zakładając, że na mecz z Legią Solskjær desygnuje trójkę środkowych pomocników, 'na papierze' największe szanse mają niezwykle doświadczony, 37-letni Daniel Berg Hestad, Nigeryjczyk Emmanuel Ekpo oraz Hussain. Ofensywny tercet najprawdopodobniej stworzą na prawej flance Moström, w środku Jo Inge Berget oraz nacierający z lewego skrzydła, strzelec jedynej bramki w pierwszym meczu ze Sligo, kolejny Nigeryjczyk  Daniel Chukwu, choć do pierwszego składu Molde aspirują także młodzi Norwegowie Gulbrandsen oraz Zlatko Tripić, a także senegalski napastnik Aliou Coly.

moldelineup

Dyskusja (29)
1piątek, 19, lipiec 2013 18:56
Monrooe
Na razie tak na szybko, bo się ciekawe rzeczy w Lubinie dzieją. Co by o naszych (straciłem wiarę w TNS po drugiej połowie) rywalach nie mówić, to wylosowanie Molde ma jedną zaletę. Po roku czasu będziemy mogli zobaczyć jaką drogę przeszliśmy z Janem Urbanem jako szkoleniowcem. Rok temu mieliśmy dwumecz z Rosenborgiem, teraz zagramy z FK Molde, moim zdaniem zespołem nieco lepszym od naszego rywala sprzed roku. Styl gry jednak podobny.
2piątek, 19, lipiec 2013 19:17
JJ
W futbolu żadnego wyniku nie można co prawda zakładać z absolutną pewnością, wydaje się jednak, że zarówno w przypadku naszego dwumeczu z The New Saints, jak i w rywalizacji Molde ze Sligo Rovers, faworyt do awansu jest jeden.

Brawo gawin. Nie ma co owijać w bawełnę i udawać, że nie jesteśmy faworytem, a Molde to wymagający rywal. 11 drużyna ligi norweskiej, czołowi gracze opuścili drużynę, więc naprawdę jesteśmy zdecydowanym faworytem. Oczywiście to piłka nożna, nie ma co lekceważyć rywala, należy zagrać dużo lepiej niż z TNS itd., ale na papierze tak to wygląda.

Obecne Molde jest dużo gorszą ekipą od Rosenborga, więc naprawdę nie bójmy się słów. Legia jest faworytem i z roli faworyta powinna zostać rozliczona.
3piątek, 19, lipiec 2013 19:24
gawin76
@ JJ

Nie do końca o to chodziło mi w tym akurat zdaniu Wink

Ale generalnie to zgadzam się, że teraźniejsze Molde jest 'na papierze' drużyną zdecydowanie słabszą niż zeszłoroczny Rosenborg, w przebudowie, bez takich indywidualności.

Jeżeli ich nie przejdziemy, będę potężnie rozczarowany.
4piątek, 19, lipiec 2013 19:26
JJ
A o co chodziło? Wink
5piątek, 19, lipiec 2013 19:27
JJ
Aaa źle to odczytałem hahaha Nie doczytałem, że słowa te dotyczą ich dwumeczu ze Sligo Very Happy
6piątek, 19, lipiec 2013 19:33
Monrooe
@ JJ

- "11 drużyna ligi norweskiej, czołowi gracze opuścili drużynę, więc naprawdę jesteśmy zdecydowanym faworytem. "

A jacyż to czołowi gracze opuścili mistrzowską drużynę, zapytam? Skoro aż taki exodus tam nastąpił to może faktycznie nie są lepsi od "pół amatorów" z TNS'u. No chyba, że to jednak bajka, a jedyny poważy ubytek, wspomniany przez Gawina Vegard Forren wrócił do nich z powrotem. A sam zespół od dawna prezentuje się bardzo solidnie. Jestem pewien, że będzie ciężko, co jednak nie znaczy, że grając na swoim poziomie nie możemy pokonać mistrza Norwegii.
7piątek, 19, lipiec 2013 19:41
Garm
Powiedziałbym, że głównym ubytkiem Molde jest jednak ich najlepszy strzelec z ubiegłego roku, Iworyjczyk Angan. O ile jednak w Rosenborgu można było wskazać pewne indywidualności (choćby sprzedanego w trakcie naszego dwumeczu z Holandii Henriksena, czy tego Dockala, który nas tak boleśnie pokarał), to w Molde siłą jest raczej kolektyw. Kiedy to funkcjonuje (jak w dwóch poprzednich sezonach), efekty są świetne. Kiedy nie, idzie im jak na początku tych rozgrywek.
8piątek, 19, lipiec 2013 20:05
JJ
@Monrooe

Za dużo chcę nadrobić i przez to czytałem pobieżnie tekst gawina. Nie wiedziałem nic o powrocie gracza Świętych, ale jakie to ma znaczenie jak on od początku roku meczu nie zagrał, a 1 mecz z Legią za 10 dni? A kto odszedł? Do Chin czołowy napastnik Davy Claude Angan, do Holandii reprezentant Norwegii Magnus Wolff Eikrem, powrotne wypożyczenie skończyło się (chyba) Pape Pate Diouf, którego dwa lata wcześniej sprzedali za 2,5 mln euro. O reprezentancie Senegalu nie będę wspominał, bo fakt, że coraz mniej tam grał i sam odszedł, ale jeszcze kilka ubytków pewnie zaliczyli odkąd zdobyli mistrzostwo.

Skoro mnie tak atakujesz to rozumiem, ze ty pilnie śledziłeś ich mecze i na tej podstawie wyrobiłeś sobie opinię, a nie na wyniku sprzed roku? Oczywiście nie patrząc w tabelę, bo 11 miejsce to przypadek, a fakt, że są za Tromso w którym podstawowy skład trzyma sympatyczny (ale wprost ze szpitala - to przenośnia Wink) Fojut tez nie ma znaczenia. Rosenborg ma nad nimi 16 punktów przewagi, wyprzedza je kolejne 9 drużyn z ligi norweskiej, ale dla Monrooe są lepszą drużyną od naszych zeszłorocznych rywali. Masz takie prawo.

To mniej więcej tak jakby jakiś fan z innej ligi rok temu bał się Wisły. Melikson jest? Jest. Genkow jest? Jest itd., więc teoretycznie to ta sama drużyna, która ogrywała Fulham i zdobywała mistrzostwo, tylko, że miejsce dalekie w lidze polskiej i gra fatalna. Jeśli mamy się bać 11 drużyny ligi norweskiej to może w ogóle nie wychodźmy na boisko.
9piątek, 19, lipiec 2013 20:20
Monrooe
@ JJ

Nie tyle atakuje, co chciałbym nieco bardziej rzetelnych informacji. Sorry, rzucić tekst o odejściu czołowych graczy rzucić można zawsze, tylko po co? Tak naprawdę większym problemem był fatalny start o którym napisał Gawin niż obecna dyspozycja. Masz rację pisząc aby nie demonizować rywali, ale umniejszanie ich klasy też nie ma większego sensu.
Norwegowie grają, zespołowo, szybko, ale też bardzo siłowo. Zawsze będzie grało się z nimi ciężko. Jasne, że możemy ich pokonać, ale musimy zagrać bardzo dobre spotkanie, lepsze niż rok temu z Roseborgiem. Czy jesteśmy w stanie? Zobaczymy, na pewno w naszej ekipie zaszło zdecydowanie więcej zmian niż u nich, więc tu przewag bym nie szukał.

@ Garm

Masz rację, strata Claude Angana mogła być dla nich dotkliwa. Co prawda rozłożyli zbywanie bramek na większą liczbę graczy, ale fakt, faktem, stracić bramkostrzelnego napastnika nie jest fajne. Być może stąd te początkowe problemy na starcie ligi. Ostatnie mecze pokazują jednak, że wrócili na swój standardowy poziom.
10piątek, 19, lipiec 2013 20:41
JJ
@Monrooe

Sorry, rzucić tekst o odejściu czołowych graczy rzucić można zawsze, tylko po co?

Po co? Bo to prawda? I sorry, ale rzucić takiego tekstu nie można zawsze np. jak czołowi gracze nie opuszczą zespołu to taki tekst będzie nie na miejscu Wink Chciałeś szczegółów to je podałem, nie sądziłem, że kogoś interesują mało znane nazwiska i wystarczy napisać, że się osłabili względem sezonów mistrzowskich.

Nie tyle atakuje, co chciałbym nieco bardziej rzetelnych informacji.

Nie wiem czy czytasz swoje teksty, ale to nie było pytanie o informacje. Kpiące porównanie do TNS (tak jakbym choćby zasugerował, ze to ten poziom), opinia, a wręcz taka pewność, ze to co piszę to bajki. Wiesz, ja nie mam problemów z ostrą oceną moich tekstów czy wiedzy, lubię się spierać nawet ostro, ale wydaje mi się, żeby pisać, że ktoś opowiada bajki to trzeba mieć tego pewność Wink

A wiesz nad czym się zastanawiam teraz? Skoro jeszcze 15 minut temu nie wiedziałeś, że odszedł od nich ich NAJLEPSZY strzelec i (chyba) w ogóle gracz to zachodzę w głowę na jakiej podstawie wygłaszasz pozostałe opinie na temat siły i jakości zespołu, ich solidności i gry? Losujesz z kuli czy jak (żart) Wink
11piątek, 19, lipiec 2013 20:56
Monrooe
@ JJ

Po pierwsze jak piszesz to nie krzycz, naprawdę nie trzeba. Po drugie ja wyimaginuj sobie (gdzieś to ostatnio czytałem) wiedziałem o odejściu Iworyjczyka, natomiast nie przywiązywałem do tego aż takiej wagi. Bo co by nie mówić, Molde poradziło sobie z tym faktem. Niemniej jednak po wpisie Garma, który uświadomił mi, że taka strata nigdy nie jest miła, przyznaję rację, strata Claude Angan mogła być dotkliwa. Nie zmienia to jednak faktu, że Molde to bardzo mocny rywal jak na ten moment eliminacji i mecz z nimi będzie zaciętym pojedynkiem. Oczywiście, bardzo,a le to bardzo chciałbym się mylić. Niestety moje oczy widzą problemy z jakimi boryka się nasz zespół i słowo fawory jakoś mi do nas nie pasuje.
Choć sam fakt, że to do nas dolosowywano rywala powinien wskazywać na to, że racja jest po Twojej stronie. Oby.
12piątek, 19, lipiec 2013 20:59
Senator
@JJ
Jedenaste miejsce nie musi odzwierciedlać ich słabości. Myślę że sir Gawin zwraca uwagę na najważniejszy aspekt. Oni mogą się skupić tylko i wyłącznie na walce o puchary. Uratują sezon a i monety troszki przytulą . Taka Wisła w lidze nie istniała ale jak trzeba było zagrać z nami to pokazała swój potencjał. Osobiście nie uważam Legii choćby za lekkiego faworyta w tym dwumeczu. Ot slogany dyspozycja dnia, umiejętnie dobrana taktyka zaangażowanie to zdecyduje.
13piątek, 19, lipiec 2013 21:19
JJ
@Monrooe
Po pierwsze jak piszesz to nie krzycz, naprawdę nie trzeba.

Nie użyłem ani jednego wykrzyknika, więc nie rozumiem Twojej uwagi. Najpierw kpisz i lekceważąco pokazujesz domniemaną wyższość w informacjach, a teraz jeszcze taka uwaga? Nie kumam co masz na celu.

Po drugie ja wyimaginuj sobie (gdzieś to ostatnio czytałem) wiedziałem o odejściu Iworyjczyka, natomiast nie przywiązywałem do tego aż takiej wagi

Nie chce być złośliwy, fajnie, ze gdzieś to czytałeś, ale użyłeś zupełnie odwrotnie do zamierzeń. Wyimaginować sobie to znaczy coś ubzdurać, wymyślić, wyobrazić zgodnie ze swoim chciejstwem, więc nie wiem czy to chciałeś przekazać Wink

Ok, więc wiedziałeś o jego odejściu, ale twierdziłeś, że jedyną stratą jest kolega Boruca. O odejściu reprezentanta Norwegii miesiąc temu tez wiedziałeś? Nie brnij, napisałeś co napisałeś i tyle, każdy się może mylić.

mecz z nimi będzie zaciętym pojedynkiem.

To, ze pojedynek może być zacięty o niczym nie świadczy. Nie twierdziłem nigdzie, ze to słaby rywal i ogolimy go 3:0. Nie o tym jest dyskusja (tzn. nie o tym ja pisałem co skontrowałeś), pisałem o faworycie i tak samo jakbyśmy trafili na Lechię Gdańsk to Legia byłaby jednoznacznym faworytem, co nie znaczy, ze dwumecz z gdańskim klubem nie byłby zacięty, nieprawdaż? Ale i tu i tam Legia ma obowiązek wygrać.

@Senator

Myślę że sir Gawin zwraca uwagę na najważniejszy aspekt. Oni mogą się skupić tylko i wyłącznie na walce o puchary. Uratują sezon a i monety troszki przytulą .

Ależ to również nie jest prawda, bo mają zaledwie 2 punkty przewagi nad strefą spadkową. Tam tak jak w każdym normalnym miejscu zwycięstwo daje 3 punkty, więc to zaledwie 1 mecz. Tak więc polemizowałbym czy mogą się skupić jedynie na nas, jest wręcz przeciwnie, to my możemy się skupić jedynie na nich, bo w lidze przy obecnych zasadach 2 porażki to absolutnie nic.
14piątek, 19, lipiec 2013 21:32
Monrooe
@ JJ

- "Nie użyłem ani jednego wykrzyknika, więc nie rozumiem Twojej uwagi. "

Pisanie w internecie słów wielkimi literami, lub po prostu używając caps locka jest tożsame z krzykiem. Wykrzyknik tu
do niczego nie jest potrzebny. Na tym zakończę, bo do niczego się nie zbliżamy, a w kłótni dla kłótni sensu nie znajduję.

Edit: Wyimaginuj, miało być w formie żartobliwej, w sensie wyobraź, ale faktycznie, jest to raczej forma wytworu fantazji. Choć to ciekawe, bo sama imaginacja to wyobraźnia, wyimaginuj więc powinno być zamienne z wyobraź i tak też tego użyłem. A chyba jednak nie jest... celna uwaga, dzięki.
15piątek, 19, lipiec 2013 21:32
Senator
@JJ
A tego nie wiedziałem .Ufam bezgranicznie sir Gawinowi a On mi takie numery wycina Smile ?
16piątek, 19, lipiec 2013 23:45
CTP
Hm. O ile się nie mylę, to mecze ligi norweskiej transmituje wyłącznie telewizja norweska, w dodatku na satelicie, który za bardzo nie jest powszechny w Polsce. Więc ta wasza dyskusja jest dla mnie dość zabawna, bo domyślam się, że nikt z nas nie oglądał nawet skrótów jakiegokolwiek meczu z tej ligi. Smile
17sobota, 20, lipiec 2013 00:00
gawin76
Panowie, nie jesteśmy w stanie jednoznacznie określić siły tego Molde, no chyba że ktoś tutaj znajduje przyjemność w regularnym oglądaniu rozgrywek Tippenligaen Razz

Możemy tylko teoretyzować na podstawie znanych nam faktów, czyli przypadku bardzo dobrej drużyny, która praktycznie z dnia na dzień wpadła w potężne tarapaty w rodzimej lidze. Wyobraźcie sobie, ze od nas odchodzą teraz Astiz, Dwaliszwili, Radović i Kosecki, boli? Boli. Ale czy przegrywamy wszystko jak leci? No raczej nie. Jest zatem zagadka.

Najbliżej mi do hipotezy Garma, wyjęcie kilku ogniw z podstawowego składu okazało się zbyt trudne do szybkiego nadrobienia, rozpadł się kolektyw, dobrze funkcjonująca maszynka, nie było komu pociągnąć wózka. Mogą stopniowo wchodzić na coraz wyższy poziom, ale raczej nie na ten sam, co pół roku wstecz. Zwłaszcza, że transfery Molde pokazują, że zbierają oni przede wszystkim zawodników młodych, prawdopodobnie myśląc przyszłościowo, zapewne dając Solskjærowi czas przynajmniej do końca kontraktu (czyli do grudnia 2014). Swoją drogą, u nas trener dwukrotnych mistrzów kraju po czterech z rzędu porażkach w nowym sezonie pewnie już dawno musiałby szukać sobie roboty, a tam? To takie... skandynawskie Wink

O Forrenie pozwoliłem sobie napisać z nazwiska, bo to ciekawy przypadek, jak można kupić kolesia za 4 miliony funtów i za chwilę odesłać go z powrotem? Very Happy Co do pozostałych napisałem tylko, że odeszło trzech odpowiedzialnych za grę ofensywną, jeżeli komuś mówiły coś te nazwiska, łącznie z Anganem, to oczywiście czapki z głów z mojej strony.

Co mnie martwi? Istnieje taka możliwość, że ta liga jest po prostu piekielnie wyrównana, stąd natychmiastowe kłopoty Molde po być może nieznacznym tylko obniżeniu poziomu. Istnieje też taka możliwość, że uśredniony poziom tej ligi jest wyższy od ligi polskiej, norweski średniak z powodzeniem walczyłby o czołowe miejsca w Ekstraklasie, a ich kłopoty organizacyjne czy personalne nie zmieniają faktu, ze są tam piłkarze znacznie silniejsi fizycznie i lepiej przygotowani taktycznie niż zwykły kopacz polskiego chowu, przypomnijmy sobie w tym momencie casus słabej w swojej lidze Austrii Wiedeń, która w 2006 pokonała Legię. Molde zapewne będzie chciało nas ograć właśnie siłą i taktyką, jak Rosenborg, my musimy znaleźć na nich sposób piłkarski, bo walka wręcz może skończyć się tak jak roku temu w Trondheim.

Jednak mimo wszystkich powyższych zastrzeżeń i wątpliwości, jeżeli ich nie pokonamy, to, że tak sobie kolokwialnie pozwolę, z czym do ludu. Zwróćcie uwagę, że Rosenborg w tym momencie w Lidze Europy ma duży problem ze szkockim St. Johnstone (0:1 u siebie), a zeszłoroczny wicemistrz i tegoroczny wicelider (czyli forma niby constans) Strømsgodset w ostatniej minucie meczu ledwo uratował u siebie remis 2:2 z Debreczynem. Nie są to wielkie chwile norweskiej piłki.

Moim zdaniem sprawę trzeba załatwić już w pierwszym meczu i tyle.
18sobota, 20, lipiec 2013 00:33
Senator
Ja strasznie nie lubię futbolu typu NRD a tak grają skandynawskie drużyny. Siła Fizyczna i dyscyplina w grze to ich atuty. Nigdy i nikomu nie gra się łatwo przeciw takim zespołom. Aby ich ograć trzeba bardzo dużo biegać zmieniać pozycję pokazywać się do gry . Jednym słowem szybko grać kombinacie piłką . My rewelacyjnie tej metody nie posiedlismy ale na bank jeśli już to nam to lepiej wychodzi niż im. Jeśli więc nie wdamy się w grę brzydką siłową powinniśmy ich pyknąć . Właśnie pyknąć bo pyka się techniką i podaniami, dużą ilością podań.
19sobota, 20, lipiec 2013 07:34
Zbyszek
Oczywiście,że jesteśmy faworytem. Ale tak z ostrożności to rok temu, kiedy Rosenborg lał nas w eliminacjach LE to Molde tłukło Rosenborg w drodze po mistrzostwa Norwegii. Oni rzeczywiście odmienili skład i początkowo im nie szło, ale od 10 spotkań żadnego nie przegrali. Mają doświadczonego na arenie trenera. Ale doświadczenie na arenie zawodników jest jeszcze mniejsze niż u nas. Po za tym nasi czynią systematyczne postępy i w umiejętnościach i pewności siebie. Z Molde nie pękną, ale musimy się nastawić na twardy bój i już na treningach trzeba to zawodnikom wpajać i na boisku, nawet z Widzewem, tego wymagać.
20sobota, 20, lipiec 2013 11:20
corazstarszy
Rok temu Legia grała, też chyba jako rozstawiona drużyna z pary, z Rosenborgiem, któremu też nieosobliwie się powodziło w lidze krajowej. Bezsprzecznie lepiej w dwumeczu wypadli Norwegowie i zasłużenie awansowali. Zwłaszcza rewanż był porażający, a wynik 2-1 nie oddaje przewagi gospodarzy. Słusznie Moonroe prawi, że będzie można ocenić w konfrontacji z poważniejszym niż większość polskich ligowców rywalem, jak Legia się zmieniła. Rewelacji się nie spodziewam. Zresztą, mądrzejsi będziemy do czasu pierwszego meczu. Pamiętajmy cały czas o tym, że na tle innych polska liga jest bardzo słaba.
21sobota, 20, lipiec 2013 12:54
Garm
Rok temu Legia nie była rozstawiona, a "nieosobliwe" powodzenie Rosenborga w lidze przekładało się na trzecie miejsce w tabeli i 33 punkty w 18 kolejkach (w tym tylko jedna porażka). Nieosobliwe powodzenie Molde to 18 punktów w 16 meczach, w tym 6 porażek.

Rok temu pierwszy mecz przegrał Urban, który nie potrafił zareagować na zmieniającą się sytuację na boisku i nie zastosował taktyki mogącej zredukować zagrożenie płynące z mocnych stron przeciwnika. Rewanż przegrali piłkarze, z których tylko jeden (i to ten, którego już u nas nie ma) pokazał, że nadaje się do gry na tym poziomie. Teraz to jest dla nas najważniejszy dwumecz pucharowy w tym roku. Jeśli wyeliminujemy Norwegów, mamy pewną grupę Ligi Europy. Jeśli trener lub piłkarze powtórzą błędy sprzed roku, będzie to potwierdzeniem, że nadają się tylko na krajowe podwórko.
22sobota, 20, lipiec 2013 14:08
Senator
@Garm
Brawo !!! Dobrze prawisz !!! Też tak uważam , znaczy się jeśli chodzi o najważniejszy dwumecz. Może się to zmienić i najważniejszym będzie ten następny bo będzie wilka szansa aby po 17 latach, ale tak na dziś najważniejszy ten.
23poniedziałek, 22, lipiec 2013 22:56
Monrooe
Aby podsumować dyskusję nutą optymizmu, pozwolę sobie wrzucić tweet Jarosława Fojuta:

Jaroslaw Fojut ‏@JaroslawFojut
Co do losowania eliminacji do Ligi Mistrzów to uważam, że @LegiaWarszawa pokona Molde jeśli oczywiście spotkają się w następnej rundzie.

Miłe Wink
24środa, 24, lipiec 2013 00:05
gawin76
Molde - Sligo Rovers 2:0

Czas żebyśmy i my dopilnowali awansu.

Oglądałem mecz Molde i mam mocno mieszane uczucia. Gdybym miał oceniać ich po pierwszej połowie, powiedziałbym, że to dość przeciętny zespół, co prawda na początku strasznie usiedli na Irlandczykach, szybko zdobyli gola, ale potem stanęli, Irlandczycy z dużą łatwością przechodzili przez pomoc Molde, mogli i powinni wyrównać.

W drugiej połowie Norwegowie zaczęli częściej grać piłką, rozgrywać po obwodzie, mecz był nudny jak flaki z olejem, ale awans Molde był już najzupełniej bezpieczny.

Nie byłem pewny jak oni grają w obronie, najbardziej wyglądało mi to na grę trójką obrońców, z Linnesem przesuniętym do pomocy, ale ten Linnes formalnie to grał chyba 'Bereszyńskiego', na środku byli Forren z Hovlandem, Toivio na lewej.

W ataku trzeba uważać na Chukwu, bardzo silny, aktywny, dużo biegający, chociaż chaotyczny. Poza tym cały czas zmieniali się stronami w ataku, właśnie Chukwu, bodaj Moström i Coly, ten ostatni wszedł po przerwie niby na prawe skrzydło, ale bramkę na 2:0 strzelił wbiegając w pole karne z lewej strony po świetnym zgraniu piłki przez Chukwu.

Cały czas zastanawiałem się do jakiej drużyny ich porównać, ale... nie wiem. Po pierwszej połowie pomyślałem, że nawet Ried był lepszy, tam Hinum, Gartler czy Hadzic od razu rzucali się w oczy klasą, ale po drugiej połowie wydaje mi się, że Molde grało dziś na pół gwizdka i jest w zupełnie niezłej formie.
25środa, 24, lipiec 2013 01:40
Senator
Troszkę mnie sir Gawinie zaniepokoiłeś tym na pół gwizdka. Meczu nie oglądałem ale z Twojego komentarza wynika że zagrali na minimum swoich możliwości z elementami treningu. Tak jak już pisałem styl gry drużyn skandynawskich chyba nam jednak nie leży. Z drugiej strony rację mają wszyscy Ci którzy piszą że jeśli mamy w europie cokolwiek znaczyć takie drużyny musimy odrywać bezdyskusyjnie.
26środa, 24, lipiec 2013 10:07
mistis
http://www.altomfotball.no/element.do?cmd=team&teamId=309&tournamentId=1&seasonId=335&useFullUrl=false

podobno można tu obejrzeć skróty Molde z tegorocznej odsłony ligi i nie tylko. Osobiście jeszcze nie sprawdziłem bo trzeba z proxy się pobawić a na to czasu jeszcze nie miałem.
27czwartek, 25, lipiec 2013 09:43
ave
Obyśmy się na tym fiordzie nie rozbili. Mam mieszane uczucia po wczorajszym meczu. Z jednej strony spotkanie, które było formalnością, nie wymagało pełnego zaangażowania. Z drugiej byłem pewien, że konkurencja do pierwszej 11 jest tak duża, że nasi będą gryźć trawę. Nic takiego nie miało miejsca. Dwaliszwili już od jakiegoś czasu wygląda jakby stracił wszystkie talenty ( niczym z kosmicznego meczu) nie mam pojęcia co się z nim dzieje. Jakby ktoś trochę posiedział przy kompie to zrobił by mu składankę podobną do tych z Rasiakiem. Kilku innych zawodników tez jakby bez formy. Bereszyński dający ogrywać się na skrzydle. Mam nadzieję, że Dosa i Pinto, rzeczywiście potrzebują tylko ogrania, bo na chwilę obecną sportowo nie wygląda to najlepiej.
Mimo wszytko wierzę, że Urban nie będzie kurczowo trzymał się tej jedenastki i na Molde wyjdą rzeczywiście najlepsi.
28piątek, 26, lipiec 2013 01:25
dhdrj
Szanowni Państwo, ja oceniam szansę obu klubów po równo, wartość rynkowa zawodników Legii jest podobna do tych z Molde - a trzeba dodać, by dać odpór irracjonalnemu optymizmowi, iż czołowe zespoły ze Skandynawii, oprócz Kopenhagi, pod względem finansowym nie maja się co równać z Molde i Rosenborgiem, a także to, że ostatnimi czasy kluby III RP częściej ze Skandynawami przegrywają niż wygrywają. Poza tym w zeszłym sezonie to Rosenborg też miał tylko, według wielu kibiców legii, tylko przystankiem w drodze na "europejskie salony", a skończyło się na niczym - Legia nie odniosła zwycięstwa nawet na "pepsiarena".
Stojąc na stanowisku realisty, w przeciwieństwie od optymistów i pesymistów, uznaje za możliwe wszystkie scenariusze: od pogromu Legii po pogrom Molde. O wyniku zawsze zdecydować może też (stronniczy) sędzia lub "wyższe instancje": niesłuszne żółte i czerwone kartki lub ich nieuzasadniony brak, pseudokarne, rzekome spalone lub rzekome niespalone, mówiąc krótko, do wyboru koloru...
29piątek, 26, lipiec 2013 09:41
gawin76
@ dhdrj

Słuszne uwagi, popadanie w skrajności w kreśleniu szans obu stron wydaje się być mało uzasadnione.

Mimo wszystko, skoro wracamy do tego nieszczęsnego Rosenborga z zeszłego roku, podpisałbym się pod stwierdzeniem, że zrobiliśmy od tego czasu krok do przodu jako drużyna, stąd mój optymizm.

Z zainteresowaniem przeczytałem rozmowę z Kibu na temat Molde na warszawa.sport.pl.

Twoja opinia

Nazwa uzytkownika:
Znaczniki HTML są dozwolone. Komentarze gości zostaną opublikowane po zatwierdzeniu. Treść komentarza:
yvComment v.2.01.1