A+ A A-

W tym miejscu chcielibyśmy prowadzić naszą futbolową rozmowę "na aucie", czyli dyskusję w tematach, które nie zostały uwzględnione w artykułach w innych działach. Zachęcamy do udziału w naszym swoistym "klubie dyskusyjnym"!

Trybuna jest wolna dla każdego, każdy ma prawo się wypowiedzieć, zabrać głos w dowolnym piłkarskim temacie, w poważnym lub w żartobliwym, ironicznym tonie, obowiązuje freestyle tylko z jednym zastrzeżeniem. Niech poziom wypowiedzi, dyskusji przełamuje stereotyp piłkarskiego kibica jako zacietrzewionego półmózga, pieniacza uzewnętrzniającego swoje frustracje, wylewającego jad i napinającego się dla samej napinki.

Gdy trzeba, spierajmy się, polemizujmy, brońmy własnych poglądów, przekonań, ale zawsze...

TRZYMAJMY POZIOM!

Twoja opinia

Nazwa uzytkownika:
Znaczniki HTML są dozwolone. Komentarze gości zostaną opublikowane po zatwierdzeniu. Treść komentarza:
Dyskusja (37016)
446czwartek, 22, marzec 2012 00:22
Senator

Ruch ten z Chorzowa pozyskał jakiegoś mocnego na pewno w gębie sponsora. Przedstawiciel Koks (ciekawe jaki) export czy jakoś tam powiedział- trzecie miejsce dla nas to nie sukces .Pierwsze to minimum .

445środa, 21, marzec 2012 15:50
Andrzej
@Bolek
O! Uderzyłeś w samo sedno! Legia jest najlepsza jakościowo w lidze ale nie na tyle, żeby opierać swoją grę wyłącznie na indywidualnych umiejętnościach poszczególnych piłkarzy. Dlatego kompletnie nie podoba mi się filozofia gry tego zespołu, która bazuje głównie na tej jakości. Zamiast "piętek" Ljuboji i Radovica wolałbym oglądać jak cały zespół z sensem porusza się po boisku, żeby rozmontować defensywę przeciwnika i w odpowiedniej chwili posłać piłkę na czystą pozycję.
444środa, 21, marzec 2012 15:00
Bolek
Andrzej, tu pozwolę sobie się nie zgodzić z dwóch powodów:

1. Moim zdaniem było sporo niewymuszonych błędów - zaznaczam przy okazji, że jeśli faktycznie Legia popełnia ich mniej niż inne zespoły w lidze, to może to świadczyć wyłącznie o tym, że jest od tych zespołów lepsza (co potwierdza też tabela). Tylko czy świadczy to o tym, że jest dobra na tyle, żeby sobie bezproblemowo radzić?

2. Oczywiście - pressing przeciwnika wpływa niekorzystnie na jakość gry zawodników niezależnie od poziomu (w grze Barcelony też widać różnicę jak ich ktoś próbuje dusić i jak ktoś tego nie robi). Jednakże moim zdaniem właśnie wtedy poznaje się jakość piłkarzy. Jeśli potrafią wyjść zwodem z trudnej sytuacji, rozegrać klepkę tak aby od razu zostawić za sobą dwóch, trzech przeciwników czy wreszcie celnie podać pod presją do kolegi na wolne pole, to są dobrymi piłkarzami. Jak nie - są słabymi. Między wartościami granicznymi (potrafią sobie poradzić za każdym razem vs nie potrafią sobie porazić nigdy) jest całe mnóstwo poziomów pośrednich - i w zależności od tego jak potrafią sobie z tym radzić (jak często im to wychodzi) możemy rozmawiać o ich jakości - no więc, z pewnością wczoraj (ale nie tylko wczoraj) tej jakości nie było widać prawie wcale.
443środa, 21, marzec 2012 13:03
Andrzej
I jeszcze, Bolku, pozwolisz, że odniosę się do jakości, którą krytykujesz. Ja nie zgodzę się z twoją tezą. O jakości piłkarzy decyduje przede wszystkim tzw. liczba niewymuszonych strat a tutaj Legia prezentuje się naprawdę bardzo dobrze w porównaniu do innych zespołów naszej ligi. Zaryzykuję nawet tezę, że jest liderem. Ta duża liczba niecelnych podań, o których piszesz wynikała z agresywnej postawy przeciwnika i to jest norma nawet u mocniejszych od naszej ekip. Natomiast, w momencie gdy któryś z naszych piłkarzy miał trochę więcej miejsca, to ta jakość była bez zarzutu. Całą zabawa polega na tym, że zespół powinien tak się ustawiać, żeby tego miejsca zawsze było pod dostatkiem. Inaczej mówiąc, jeśli chcemy, żeby Blanco czy Ljuboja zdobywali bramki, to musimy im to wypracować. I tutaj jest właśnie pies pogrzebany.
442środa, 21, marzec 2012 12:43
Andrzej
@Bolek
Ja nigdzie nie krytykuję Skorży za wczorajszy mecz. Mógłbym go krytykować, gdybym np. był pewien, że to co wyprawiał na boisku Ljuboja, to było zalecenie trenera ale ja tego nie wiem. Nie krytykuję go również za ustawienie, bo tutaj też nie ma się czego czepić. Krytykuję go za całokształt, który doprowadził do tego, że ten mecz wyglądał tak jak wyglądał. Krytykuję go za to, że w okresie przygotowawczym po prostu zignorował pewne niepokojące oznaki, które pojawiły się w końcówce rundy jesiennej. Zespół jest w ewidentnym kryzysie. Już nawet Żewłak o tym przebąknął mówiąc o marazmie. Zgadzam się z tobą, że my tak właściwie kompletnie nie znamy przyczyn, natomiast jestem bardzo daleki od beztroski jaką prezentuje Garm. Tym bardziej, że moje obawy po meczu z Podbeskidziem z każdym meczem zaczynają się potwierdzać.
441środa, 21, marzec 2012 12:25
Bolek
@ Garm

A dlaczego nie można bać się meczu? Jestem kibicem i mam prawo - gorzej jakby piłkarze się bali, bo wtedy nie ma sensu wychodzić na boisko.
440środa, 21, marzec 2012 12:22
Bolek
@ Andrzej

Nie wiem, oczywiście mam nadzieję, że nie. Aczkolwiek nie do końca znamy chyba genezę problemów na boisku. Bo oczywiście, zawsze można powiedzieć, że Skorża źle ustawia drużynę i pewnie nie będzie to kompletnie bezzasadne stwierdzenie.

Wczorajszy mecz pokazał jednak, że nie tylko to jest problemem. Bo powiedzmy sobie szczerze - wczoraj zagrali zawodnicy, którzy nawet bez trenera powinni dać radę Gryfowi. Ale nie dali. Więc nie tylko po jego stronie jest problem.

Na pewno zawiodła motywacja - pytanie, na ile jest tu winny Skorża. Nie wiedząc jak wyglądają odprawy przedmeczowe trudno się na ten temat wypowiadać.

Następna rzecz - umiejętności czysto piłkarskie. Ilość złych przyjęć czy niecelnych podań jest zatrważająca. Tego trener zawodników nie nauczy (trochę za późno na szkolenie w tym względzie takiego Rzeźniczaka czy Gola).

Nie chcę żeby to wyglądało na obronę Skorży, bo na pewno część (i to duża)odpowiedzialności spada na niego, jednakże nie zgadzam się też z postawieniem sprawy w ten sposób, że gdyby Skorża inaczej ustawił zespół to było 150 do 0. Tym bardziej, że takim (albo jeszcze nawet bardziej defensywnym) ustawieniem wygraliśmy w tym sezonie kilkanaście spotkań - każde z zespołem o kilka klas lepszym niż Gryf. Więc problemów jest więcej. Ale nasze dyskusje na ten temat mają to do siebie, że nie wiemy co tam się w drużynie dzieje, nie wiemy jak wyglądały przygotowania i pewnie jeszcze tysiąca innych rzeczy, które wpływają na grę drużyny.
439środa, 21, marzec 2012 12:02
Andrzej
@Bolek
No dobrze, ale co potem? My potrafimy grać z rywalami, którzy rozdają karty w meczu ale nie zapominajmy, że zanim trafimy na takiego rywala, to przyjdzie się nam zmierzyć z zespołami murującymi bramkę. I co? Czeka nas Levadia bis?
438środa, 21, marzec 2012 12:00
Garm
Bez przesady. Bać można się choroby w rodzinie, a nie meczu. Z drugiej strony rozumiem próbę dostosowania poziomu wypowiedzi do rozhisteryzowanego przedpiścy. "Nie mamy żadnych szans z Wisłą ani Ruchem"... Kpina. Chyba sobie zrobię przerwę od czytania komentarzy.
437środa, 21, marzec 2012 11:48
Bolek
Aha, i w odróżnieniu od Ciebie Andrzeju, meczu z Bełchatowem jak najbardziej się boję. Z opisanych poniżej względów.
436środa, 21, marzec 2012 11:47
Bolek
@ Andrzej

Też nie przesadzajmy. To co wczoraj oglądaliśmy to był skandal, ale nie spodziewam się aż takich dramatycznych występów w lidze. Natomiast to co pokazaliśmy np. w BB (czyli słabiutko) może spokojnie wystarczyć i na Wisłę i na Ruch. A już na pewno nie uzasadnia przekonania, że "nie mamy z nimi szans". Oczywiście możemy też nie wygrać z tymi drużynami, ale to może się teoretycznie zdarzyć nawet w świetnym meczu.

Nasza liga jest w tej chwili tak nieprzewidywalna, że aż strach. Ostatnio zdarzyło mi się obejrzeć mecz Korony (najlepszej punktowo drużyny wiosny) z Lechią (jedna z trzech najgorszych drużyn ligi) - i powiem szczerze, że różnicy w jakości to ja u tych zespołów nie widziałem (zresztą skończyło się 0-0). Więc jak co roku, od jakiegoś czasu, ligę wygra ten, kto da radę doczołgać się do tytułu. A jak na razie w wyścigu żółwi jesteśmy liderem.
435środa, 21, marzec 2012 10:55
Andrzej
Iocosusie, ja o mecz z Bełchatowem się nie boję. GKS popełnia mnóstwo błędów w defensywie a w dodatku jest fatalnie przygotowany do sezonu pod względem kondycyjnym. Mało tego! Patrząc na zestaw par tej kolejki jest wielce prawdopodobne, że odzyskamy przewagę nad resztą ligi. Natomiast moje obawy wzbudzają następne 2 kolejki, gdzie możemy po prostu przegrać wszystko to, co do tej pory zyskaliśmy. Przy takiej grze nie mamy żadnych szans ani z Wisłą ani z Ruchem.
434środa, 21, marzec 2012 10:14
iocosus
Andrzej w spotkaniu z Bełchatowem nie będzie się liczył styl, a trzy zdobyte punkty, które należy wyrwać za wszelką cenę i obojętnie jakim sposobem.

Nie piszę tego, żeby Ciebie sprowokować, ale z mojego punktu widzenia w tej chwili o olśniewającym stylu możemy zapomnieć. Z różnych powodów, mniej bardziej znanych, drużyna fizycznie jest pod formą, wyjdzie z tego dołka przyjdzie pora na styl.
433środa, 21, marzec 2012 09:50
Bolek
@ Walles

W nawiązaniu do tego co piszesz o Ljuboi - on w tej rundzie w ogóle postanowił sam zaciągnąć Legię po tytuł. Przecież nawet jak był ustawiony jako napastnik to pchał się do każdej piłki.

Nie wiem czy mam prawidłowe odczucie, ale na jesieni aż tak bardzo mi się to w oczy nie rzucało. Ale może dlatego że wtedy dużo więcej było pożytku z tych jego kontaktów z piłką.
432środa, 21, marzec 2012 00:57
Andrzej
A z tymi defensywnymi pomocnikami, to pisałem tak dlatego, że po odstawieniu Gola i Vrdoljaka nie mamy po prostu kogo wystawić. Zostaje sam jeden jedyny Rzeźniczak, bo na Łukasika to zdecydowanie jeszcze za wcześnie. Sam pomysł 2 piłkarzy, którzy pilnują środka i przy okazji kreują grę jest bardzo dobrym pomysłem.
431środa, 21, marzec 2012 00:46
Andrzej
Wallesie, mnie najbardziej martwi fakt, że my nie mamy żadnej koncepcji na rozegranie akcji ofensywnej. Wszystko opiera się na indywidualnych przebłyskach poszczególnych piłkarzy i ich indywidualnych umiejętnościach. To jest mój główny zarzut do trenera. W podobny sposób grał z nami Gaziantespor i dwumecz przegrał. W dzisiejszym meczu widziałem 2 schematy: jeden z wypuszczeniem bocznego obrońcy po skrzydle i drugi z prostopadłą piłką do wchodzącego pomocnika na tzw. minięcie cofającego się napastnika. Ten pierwszy był grany dość często, zwłaszcza na lewym skrzydle, głównie dzięki aktywności Kiełbika, natomiast ten drugi był grany chyba tylko raz w II połowie. Obydwa te schematy przy tak szczelnej defensywie i agresywnej asekuracji są bardzo mało efektywne. Natomiast nie widziałem żadnego schematu z wchodzącym w pole karne defensywnym pomocnikiem, co powinno być wręcz głównym daniem przy tak ustawionym przeciwniku. Legia Skorży niemal od początku jego kariery prezentuje bardzo ubogą piłkę, jeśli chodzi o pomysłowość w takich akcjach. Wydaje mi się, że bardziej pomysłowy jest taki np. Ruch Chorzów.
430środa, 21, marzec 2012 00:29
Walles
Jeszcze jedno. Dzisiaj kilka fajnych wejść po skrzydle zaliczył Kiełbowicz. Chyba bym na dzisiejszy wcale nie przeklinał Skorzy gdyby nasza lewa strona to byłby Wawrzyniak-Kiełbowicz. Ale może tak być że strzelam ślepakami ...
429środa, 21, marzec 2012 00:20
Walles
Wybacz Andrzeju ale masz jakiegoś hyzia na punkcie tych defensywnych pomocników Smile Każdy problem rozpatrujesz od defensywnych pomocników lub ich ilości. Pisze żartobliwie więc sie nie gniewaj Wink
Co do meritum to nie sposób nie zgodzić się po części z Andrzejem Smile
Tak całkiem poważnie to faktycznie szczególnie Janek Gol pikuje formą na łeb na szyję. Ja jednak uważam że problem jest także z przodu. Ljuboja, Radovic, Blanco i Novo nie nadają się na razie do gry. Ljuboja jak mnie irytował bezsensownych podchodzeniem na kilka metrów do zawodnika który miał piłke rozkładając ręce tak samo dzisiaj chyba zirytował Żewłakowa który wogóle mu nie podał. Po kiego czorta on to robi. Ani z tych jego rozegrań nie wynika wiele dobrego dla zespołu a dodatkowo z przodu jeszcze o jednego mniej. Zgadzam sie z Senatorem że dzisiaj błysk zaliczył Żyro. radovic nawet się starał, nawet nie grał tylko z Ljuboją jednak brakuje mu czucia piłki. Taki Rado z najgorszych czasów po którego stratach tracilismy bramki. Miał byc kłopot bogactwa z przodu a moim zdaniem tam jest największy kłopot. Andrzej ma dużo racji jeśli chodzi o płynności akcji a raczej jej brak. I jeszcze jedno. Przeciez Andrzeju tak naprawdę to gdyby nawet ten nieszczęsny Gol poruszał się po boisku na wózku inwalidzkim to my takie Wejherowo powinniśmy pyknąć bez problemu. Dlatego uważam że chyba ten nieszczęsny dołujący Gol jest chyba najmniejszym problemem. Obym się mylił i oby to Andrzej miał całkowitą rację. Bo jak nie to moze być słabo. Ale do soboty jeszcze żyjmy z nadziejami ...
428wtorek, 20, marzec 2012 23:12
Andrzej
Senatorze, wklejałem tutaj po derbach mój tekst z grudnia ubiegłego roku. Na jesieni też nie było gry zespołowej ale mieliśmy farta. Teraz fart się skończył. Pisałem przecież wówczas, że liczę na to, że Skorża popracuje nad tym przez te 2 miesiące. Najwyraźniej uznał, że nie musi nad tym pracować.
Jeśli miałbym mu teraz coś doradzić, to uważam, że ma tylko jedno wyjście: zrezygnować z jednego DM na rzecz Wolskiego. Cała jego taktyka opiera się na parze defensywnych pomocników. To ich zadaniem jest kreowanie gry. Sęk w tym, że obydwaj (Gol i Vrdoljak) są w skandalicznej formie. Nie chcę dociekać jaka jest tego przyczyna, że aż tak się zapuścili, natomiast jeśli nie chcemy przegrać tego sezonu, to Skorża musi obydwu posadzić na ławce. A być może nawet zesłać do ME.
427wtorek, 20, marzec 2012 22:59
Senator
Tak jak pisałem jakiś problem jest. Jaki niech się wypowiedzą mądrzejsi niż ja .Dla mnie są bez formy a i pogłoski o szatni mogą być nie od rzeczy .Nie ma gry zespołowej .W drugiej połowie Zyro pogral ale zagrożenie też tylko po jego indywidualnych rajdach. Gol tragedia - Janusz Gol. Sad
426wtorek, 20, marzec 2012 22:26
Andrzej
Panowie szlachta, ostrzegam lojalnie, jeśli jeszcze raz ktoś tutaj powie coś w stylu "nie liczy się styl, ważne są punkty", to zbluzgam jak psa. Howgh!
425wtorek, 20, marzec 2012 11:57
Oley
Panie i Panowie
(nie wiem, czy są tu jakieś Panie, ale tak na wszelki wypadek...)

na legia.net jest apel dotyczący oddawania krwi dla chorej 13-latki
nie wiem, czy wszyscy tam zaglądacie, a nawet jeśli, to czy otarliście się o ten post
http://legia.net/wiadomosci,46086-prosba_o_krew_dla_emilki.html
przytaczam go, ponieważ sam będąc od wielu lat krwiodawcą, wiem, że takim nic nie kosztującym nas gestem, możemy pomóc Człowiekowi.

możecie mnie nie szykanować, za taką formę spamu
Smile
424poniedziałek, 19, marzec 2012 12:13
Andrzej
@Kijarasz
Wiesz jak jest różnica pomiędzy Novo a np. Kucharczykiem? Jakby Novo wykorzystał te swoje sytuacje, które miał w tych paru meczach, to byś go teraz nosił na rękach. Natomiast w przypadku Kucharczyka coś takiego jest w ogóle niemożliwe, bo on takich sytuacji po prostu nie miał. Nie wiem jak ty ale ja jednak wolę piłkarza, który do tych sytuacji dochodzi. Gdybym miał się zabawić w "gdybologa", to bym zapytał, co by było, gdyby Nacho przebywał na boisku od początku i dłużej niż kilkanaście minut. Skoro w kilkanaście minut stworzył sobie 2 sytuacje, to w godzinę być może stworzyłby sobie 8, z których jedną by wykorzystał. A biorąc pod uwagę jak dużo miejsca zostawiali nam w środku obrońcy Polonii, to taki scenariusz byłby bardzo prawdopodobny.
423poniedziałek, 19, marzec 2012 11:27
Kijarasz
Po meczu ze Śląskiem piłkarze oraz sztab trenerski chyba nabili sobie w szanowne głowy że są tak mocni że inni też dostaną po 4:0 i nikt z nimi nie ma szans. Błąd.....albo nawet wielbłąd, od tamtej pory co mecz to gorzej. Szczególnie w formacji ofensywnej bo defensywa jako tako się trzyma.
Ismael mam wrażenie że jest za dobry jak na polskie warunki, to jest typ piłkarza kiwka podanie bramka. O ile Ljuboja ma technikę to też umie przytrzymać piłkę ciężko ją jemu zabrać. Blanco to typowy "raul" dorzuć a ja trafię tam gdzie trzeba. Wśród polskich kopaczo-biegaczy taki typ zawodnika nie ma szans. A Novo no cóż lata jego świetności przeminęły z wiekiem. Co strzał to gorszej, z polonią to prawie jak włodar na rozgrzewce we Wiedniu podczas pierwszego meczu z Austrią Wiedeń - na aucie.
422niedziela, 18, marzec 2012 20:01
Andrzej
Mecz w Bielsku-Białej, to było dawno i nieprawda. Ostatnio, to był mecz derbowy i to powinien być punkt odniesienia zgodnie z zasadą "jesteś tyle warty, co twój ostatni mecz". Po drugie, nie wiem jakich reakcji oczekujesz i nie bardzo cię rozumiem. W naszej lidze każdy może przegrać z każdym i zgodnie z tą zasadą PBB zremisowało z Ruchem. Nie widzę w tym nic dziwnego. Możesz rozjaśnić, o co ci tak konkretnie chodzi?
421niedziela, 18, marzec 2012 18:54
Garm
Ciekaw jestem, jak wszyscy mieszający Skorżę z błotem po wygranej w Bielsku-Białej zareagują na dzisiejszy wynik z Chorzowa.
420niedziela, 18, marzec 2012 12:46
Senator
JE Panie Zbyszku dziś punktuje pan 100 % Smile mam też nadzieje ze zauważył pan co napisałem, z nas tacy z nas panie Zbyszku z nas Smile
419niedziela, 18, marzec 2012 12:36
gawin76
Kurczę, a ja nie obejrzałem. Może będzie na ipli.

Kołtoń nazwał Novo i Blanco szrotem??? Po niecałym miesiącu bez przygotowań w Legii? Rozum go opuścił?
418niedziela, 18, marzec 2012 12:10
Andrzej
No to dzisiejsze Cafe Futbol rozwiało wiele z moich złudzeń. Dowiedziałem się dzisiaj od Skorży, że Novo i Blanco nie grają, bo trener, uwaga! boi się zaryzykować. Nie boi się wystawiać słabiutkiego Kucharczyka, Żyro czy Radovica bez formy ale za to bardzo boi się wystawić byłego króla strzelców ligi greckiej i lokomotywę ciągnącą Rangersów przez kilka sezonów. Ciekaw jestem jaką 11-tką wyjdziemy za 2 tygodnie w Krakowie.
Przy okazji wielkie brawa dla Kuby Wawrzyniaka, który wręcz wdeptał Kołtonia w ziemię, gdy ten nazwał nowe nabytki Legii szrotem. Zawsze! Zawsze do szewskiej pasji doprowadzało mnie szukanie kozłów ofiarnych wśród piłkarzy, którzy dochodzili do sytuacji strzeleckich ale zwykle nie trafiali. Tak było np. przedtem z Manu. Dla takiego gamonia nieważne, że piłkarz wypluwa płuca i często pokazuje się do gry, ważne, że miał sytuację i spudłował. Przy okazji Kuba zwrócił uwagę na jedną ważną rzecz, że Ljuboja najczęściej schodzi do prawej strony i często brakuje jego wsparcia na lewej stronie.
417niedziela, 18, marzec 2012 06:55
Zbyszek
@Senator.
Masz rację. Typer ze mnie jak z koziej dupy trąba.Ale na osłodę dodam,że zawsze chciałbym się tak mylić. Wisła i Lech w plecy. Jeszcze tylko Ruch i Śląsk. Następnym razem też będę typował. Jak opatrzność robi mi wbrew to ja to wykorzystam. Będę typował wygrane naszych wrogów i wiadomo jak będzie. Pozdrawiam.
yvComment v.2.01.1