A+ A A-

Legia - Pogoń 1-2: Na głębokiej wodzie

Długi sezon 2019/20 dobiegł końca. Legia zakończyła go porażką z Pogonią Szczecin. Wynik niedzielnego meczu szczególnie jednak nie martwi. Najważniejsi piłkarze Legii odpoczywali i chyba wszyscy jesteśmy już myślami przy przyszłym sezonie i eliminacjach do Ligi Mistrzów. Bramkę dla naszej drużyny zdobył Warchoł.

 

Na ostatni mecz sezonu trener Vuković wybrał następujących zawodników: Cierzniak – Stolarski, Mosór, Astiz, Rocha – Cholewiak, Slisz, Cielemęcki, Wieteska, Rosołek – Włodarczyk. Goście rozpoczęli w składzie: Stipica - Zech, Malec, Triandafilopulos, Matynia - Listkowski, Drygas, Podstawski, Kowalczyk - Frączczak, Cibicki.

Od pierwszych minut widać było większą piłkarską dojrzałość gości. Legia atakowała sporadycznie, zrywami, głównie posługując się długimi podaniami, Pogoń dłużej utrzymywała się przy piłce i prowadziła grę. Goście konstruowali jednak akcje dość ospale i przez wiele minut nie stwarzali większego zagrożenia pod bramką Legii. Pogoń objęła prowadzenie w 38. minucie meczu. Listkowski otrzymał piłkę w polu karnym, zwodem zmylił Wieteskę i uderzył celnie po długim rogu. Było 0:1. Legia mogła odpowiedzieć po stałym fragmencie gry, ale Astizowi nie udało się sięgnąć piłki po zamieszaniu w polu karnym gości. W 45. minucie Rosołek utrzymał się przy piłce w polu karnym Pogoni, podał do Cholewiaka, ten uderzył, jednak nie trafił w bramkę.

Do przerwy Legia przegrywała 0:1.

W 55. minucie Slisz zobaczył żółtą kartkę za faul na Cibickim. W 63. minucie Rémy zastąpił Mosóra, a Warchoł zmienił Włodarczyka. W 65. minucie Rosołek wbiegł w pole karne, oddał strzał z ostrego kąta, jednak Stipica odbił piłkę. W 68. minucie Warchoł zdołał wyprzedzić obrońcę gości w polu karnym, ale Stipica zachował czujność. W 72. minucie żółtą kartką ukarany został Stolarski. W 80. minucie na boisku pojawił się Grudziński, który zastąpił Cielemęckiego. W 81. minucie zmiennik Smoliński efektownie ograł Stolarskiego, dośrodkował, a Frączczak zdołał przechytrzyć naszych środkowych obrońców i umieścić piłkę w bramce. W 85. minucie Rosołek nie zdołał przeciąć dobrego dośrodkowania Rochy. W pierwszej minucie doliczonego czasu gry Stipica odbił strzał głową Warchoła. Sędzia Kos otrzymał informację, że bramkarz Pogoni interweniował za linią bramkową i uznał trafienie legionisty. Było 1:2 i takim wynikiem zakończył się mecz.

Eksperymentalny skład Legii zmierzył się z solidnym ligowcem grającym w praktycznie najmocniejszym dostępnym zestawieniu. Nasz zespół walczył ambitnie, jednak nie udało się uniknąć porażki. Młodzi piłkarze dostali lekcję, która może zaprocentować w nieodległej przyszłości.

Dyskusja (4)
1niedziela, 19, lipca 2020 21:47
Senator
Bezsprzecznie zawodnik meczu Mosór.
Najsłabiej najstarsi z pola.
2poniedziałek, 20, lipca 2020 16:41
corazstarszy
To się wszystko jeszcze wiele razy zmieni - i personalia, i gra, i wkomponowanie do zespołu. Myślę o przyszłych losach młodych zawodników z ostatnich spotkań. Nie wiadomo, czy np. za 3 lata będą grali w Legii.
Czytałem, że ESA przygotowała komplet 40 medali. Gdy patrzę na zdjęcia, to, wstyd przyznać, nie każdego odznaczonego rozpoznaję i nie zawsze potrafię powiedzieć, czym się w klubie zajmuje. Mam tylko nadzieję, że jeden medal czeka na bardzo ważną postać Legii w zakończonym sezonie - Jarosława Niezgodę. Zapomnieć o nim to byłoby barbarzyństwo. Za to bardzo się cieszę, że pan Lucjan dostał.
3wtorek, 21, lipca 2020 07:11
Zbyszek
@Senator.
Mosór zagrał dobrze. Tylko zadaję sobie pytanie czy taka ocena jest obiektywna czy też podszyta dobrymi chęciami , takim patrzeniem na chłopaka przez różowe okulary.On ma 17 lat co jest zaletą ,ale i wadą. Z punktu widzenia czysto piłkarskiego to fajnie, bo do "seniora" ma jeszcze czas, aby się rozwinąć, poprawić, nabyć nowych umiejętności,ale wiedząc,że w tym wieku do osiągnięcia dojrzałości emocjonalnej i społecznej jeszcze daleka droga można mieć obawy czy udźwignie ciężar popularności. Wielu bowiem nawet bardziej utalentowanych roztrwoniło talent. Niemniej moim zdaniem powinien już grywać w I zespole,ale przydało by mu się przydzielić opiekuna w drużynie jako swego rodzaju wzoru profesjonalnego piłkarza i człowieka.Dla mnie takim idealnym kandydatem na opiekuna jest Artur Jędrzejczyk. Artur twardo stąpa po ziemi,ale też ma prawidłowo ustawione etyczne wektory.
4wtorek, 21, lipca 2020 09:51
anonimowy_legionista
Panowie, czy Warchoł ma przyszłość w pierwszym zespole? Kiedyś Żewłakow miał też dogadanego bramkostrzelnego pomocnika do drużyny rezerw, ale ten w ostatniej chwili zrezygnował. Ciekawe co byłoby jakby mnie wydygał.

Twoja opinia

Nazwa uzytkownika:
Znaczniki HTML są dozwolone. Komentarze gości zostaną opublikowane po zatwierdzeniu. Treść komentarza:
yvComment v.2.01.1