Zezem: Kamieniowanie Żurawia
Znowu zacznę od cytatu, aby pokazać "klasę" anonimowego autora tekstu na Weszło: "I ostatnie zdanie. Reprezentant Polski - to brzmi dumnie. Ale reprezentant Polski w europarlamencie - to brzmi jak największa obelga". Powiem, że znam większe nieszczęścia.
Czytaj więcej
Pan Andrzej Iwan dokonał w Przeglądzie Sportowym wpisu, z którego "złote myśli" zacytuję: "Nikt nie dawał szans Smudzie, a jest himalaistą i wszedł na szczyt ośmiotysięcznika bez tlenu" oraz "Namnożyło się dzisiaj tych fizjologów, przeróżnych specjalistów od przygotowania fizycznego. A ci ludzie są niepotrzebni.
Czytaj więcej
Już za chwileczkę, już za momencik, igrzyska w Soczi zaczną się kręcić. Kręcić się będzie Kamil z Justyną, choć Polo Tajner perspektywę 12(!) szans medalowych rozwinął. Nigdy jak dzis w sportach zimowych Polska nie była tak silna! Czy wszystkie buzie już roześmiane? Tam i z powrotem, czyli o igrzyskach inaczej.
Czytaj więcej
Zezem: Dwa łyki ekonomiki
Przeczytałem tekst Stanowskiego opublikowany w PS i na Weszło tyczący pochwały tzw. modelu niemieckiego w piłce nożnej oraz postulujący obniżenie płac piłkarzom w naszej lidze. To wezwanie słychać też od Mateusza Borka uważającego, że zaprzestanie przepłacania mizernej ligi jest jednym z warunków gry naszych drużyn w Lidze Mistrzów.
Czytaj więcej
Alfabet - od Furmana do Henninga
Za nami dwunasta część roku, przeszłość odchodzi w zapomnienie, bieżące wydarzenia nabierają znaczenia. Śnieg za oknem, a liga już za dwa tygodnie, „alfabet” teraźniejszości zignorować nie może, zatem dziś od wyprawy „Furmanką” do Tuluzy, przez przypadki Brazylijczyka Guilherme , do „rewolucjonisty” Henninga.
Czytaj więcej
Pan Prezes Ekstraklasy S.A. Biszof Bogusław był uprzejmy posłużyć się wyświechtanym frazesem autorstwa naszego Prezesa, nie mylić z Przewodniczącym, że łatwiej kupić bilet lotniczy niż bilet na mecz piłkarski. Dobrze, że nie porównali wejścia na ten powietrzny statek z wejściem na stadion.
Czytaj więcej
Kapłani futbolowego mikrofonu
Jesteśmy zawsze tam,
Gdzie nasza Legia gra
Aejao hej Legia gol...
Tak śpiewają najzagorzalsi i najaktywniejsi kibice, gotowi za swą drużyną przebyć tysiące kilometrów, ci nieco mniej zagorzali w ten sposób podśpiewują sobie cicho pod nosem, siadając na kanapie przed telewizorem.
Czytaj więcej
Alfabet 2013 - E, to nie zefir, a Efir
Przerwa zimowa w rozgrywkach, kilkutygodniowe zawieszenie butów na kołku, co za tym idzie w kibicowskim futbolowym zainteresowaniu – flauta. Alfabet miał być zefirkiem, dzięki któremu ci z nielicznych chcących ustawicznie żeglować mieli otrzymać możliwość retrospekcyjnej piłkarskiej małej bryzy.
Czytaj więcej
O duecie DD czyli takim, którego nigdy nie było i nie będzie, o dwóch Gruzinach, gdzie Dwa nie czyni liszwilego pożądaną gwarancją sukcesu, o wodzie życia „Dorna”, która spragnionych i piłkarzy i kibiców ma doprowadzić na Olimp. O solidnym jak dąb, ale że juniorów szkoli nazywa się Dębek. Na koniec, o drenażu, bynajmniej nie murawy piłkarskiej, choć polskiego futbolu dotyczącym.
Czytaj więcej
Ostatnio dokonałem zakupu dwóch książek dotyczących jednej z największych postaci współczesnego futbolu, sir Alexa Fergusona. Pierwsza z nich nosi tytuł "Sir Alex Ferguson. Futbol cholera jasna!" i jest autorstwa Patricka Barclaya. Druga to oficjalne wydawnictwo Manchesteru United, autorzy to David Meek i Tom Tyrrell, tytuł - "Sir Alex Ferguson. 25 lat na szczycie".
Czytaj więcej