Zezem. Zastaw się, a postaw się
Rozmowa o projekcie organizacji Zimowych Igrzysk Olimpijskich w Krakowie i paru innych prowincjonalnych miejscach toczy się wyłącznie w aspekcie finansowym. Jest to fałszywa perspektywa. Wypada pochylić się przez chwilę nad pytaniem: po co i dla kogo ta Olimpiada?
Czytaj więcej
Długa ławka Legii, krótka Wisły
Właśnie jestem świeżo po lekturze artykułu pt. „Pokaż mi swoją ławkę rezerwowych, a powiem ci...” (weszło.com), w którym autor argumentuje, że siła drużyny zależy od posiadania odpowiedniej jakości zmienników na ławce. Posługując się slangiem piłkarskim wniosek można wysnuć tylko jeden: najdłuższa ławka jest w Warszawie, najkrótsza w Krakowie.
Czytaj więcej
Kluby zakończyły składanie dokumentów licencyjnych do PZPN. I jak od paru lat bywa zaczynają się dziwne rzeczy, stwarzające wrażenie, że to nie Komisja PZPN przyznaje licencje, lecz dziennikarze i różni piłkarze. Nie potrafię ocenić ile w tym głupoty, ile złej woli, a ile świadomego działania.
Czytaj więcej
Nie możemy się opędzić od tych mędrków co sobie pyszczki sędziami piłkarskimi wycierają. Każden jeden z nich mógłby takim sędzią być, ale widocznie nie po drodze mu. Bo to jakieś szkoły pokończyć należałoby, jakieś zaświadczenie o stanie zdrowia dostarczyć. Skąd? Kursy niektóre wypada przejść i jakoweś egzaminy po nich zdać. A może nie?
Czytaj więcej
W Polsce prawie każdy zna doświadczenie z dwoma dżdżownicami z których jedną wrzucono do szklanki z wodą i ta żyła. Drugą zaś wrzucono do szklanki z wódką i ta zdechła. Dowodzi to wprost, że kto pije gorzałę ten nie ma glizd. Pretekstem do napisania tego tekstu dostarczył wywiad Aleksandra Kłaka dla Przeglądu Sportowego.
Czytaj więcej
Czy śpiewa z nami kibic, czyli White Hart Lane
Natchniony relacją Czarnego Elfa z wizyty na Upton Park zawartą w artykule "West Ham – Chelsea okiem legionisty” doszedłem do jedynego możliwego wniosku: jak on mógł to i my możemy. Jadę, a raczej jedziemy, gdyż moi synowie wyparliby się ojca gdybym podobną wycieczkę zaliczył samemu.
Czytaj więcej
Jesteśmy zalewani plotką, pomówieniem, insynuacją, kalumnią i odróżnić ziarna od plew nie potrafimy. Nazywa się to uczenie socjotechniką, manipulacją, a w gruncie rzeczy jest poszukiwaniem sensacji za wszelka cenę przez różnych hochsztaplerów. Wielokrotnie o tym piszę,więc dla wyjaśnienia posłużę się nie wykładem, lecz przykładem.
Czytaj więcej
Nareszcie dowiedzieliśmy się jaki to ludzki pan ten Pan Cupiał. Kiedyś trenerowi Motyce zabronił na stadion Wisły chadzać, bo i tak wpuszczony nań nie zostanie. Bo ten kazał swoim zawodnikom jak był trenerem Szczakowianki grać normalnie z Wisłą. A przecież każdy były wiślak jak zostanie trenerem innego klubu /Wisły nie ma szans/ ma swoim zawodnikom kazać leżeć plackiem na boisku jak grają z Wisłą.
Czytaj więcej
Niedzielny mecz Realu z Barceloną był widowiskiem niezwykłym, zapierającym dech w piersiach. Obserwując morderczą walkę współczesnych gladiatorów, rajdy Messiego, dryblingi Modricia, finezję Iniesty, siłę Bale'a, pojawia się pełne zrozumienie dla przepaści dzielącej polską piłkę nożną od futbolu na najwyższym światowym poziomie.
Czytaj więcej
Zezem. Flekowanie Filipiaka
Dużym echem odbiła się publiczna polemika profesora Janusza Filipaka z trenerem Cracovii, Wojciechem Stawowym. Komentarze do zdarzenia znalazły się między innymi w Przeglądzie Sportowym, na stronach sport.pl, oraz tradycyjnie najszybciej i najostrzej, na Weszło.
Czytaj więcej