... a na końcu i tak wygrywa Legia
Jeszcze kilka lat temu, w epoce permanentnie zawodzonych nadziei i przy towarzyszącym nam niemal co sezon poczuciu rozczarowania i porażki, trudno było uwierzyć, że nadejdzie czas, w którym oklepany cytat z Gary’ego Linekera nadspodziewanie trafnie opisze historię tytułów mistrzowskich wywalczonych przez Legię.
Czytaj więcej
Zezem. W kalejdoskopie cz. 48
Pani w jakiś czas po wizycie u lekarza ginekologa zastanawia się: „Siedziałam wygodnie w fotelu, a lekarz podłożył mi prawą dłoń pod lewy pośladek, lewą dłoń pod prawy pośladek... To czym on mnie badał?”. To było łatwe zadanie. Ale jak zbadać kto i dlaczego jest prawdziwym Legionistą to dopiero zagadka.
Czytaj więcej
Zezem. W kalejdoskopie cz. 47
Dziennikarze, zwłaszcza w Polsce doby obecnej, przywykli do zgoła uprzywilejowanej pozycji. Tak jakby uważali, że zasada aby być w prawdzie, to rzecz dobra dla czytelników i słuchaczy, ale ich samych już nie obowiązuje.
Czytaj więcej
W kalendarzu wiosna, za oknami zda się ‘prawie maj’, sezon piłkarski już w pełni. Reprezentacja seniorska w skowronkach po wygranej z Czarnogórą, reprezentacja młodzieżowa strapiona przegranymi z Włochami i Czechami.
Czytaj więcej
Zezem. W kalejdoskopie cz. 46
Nie dotyka mnie myślenie stadne, nie posiadam zobowiązań osobistych, ani towarzyskich, mogę więc chłodnym okiem, w sposób niezależny i obiektywny, korzystając ze zgromadzonej wiedzy i doświadczenia życiowego coś rozjaśnić i coś napisać na temat zmian na szczytach władzy w Legii Warszawa.
Czytaj więcej
Co ma wspólnego okręt wojenny z futbolem? Czarnej-eLki w blog marynistyczny nie zamieniamy, rzecz będzie o piłkarzach, ale o takich, których można kategoryzować właśnie pod określeniem zaczerpniętym z historii marynarki wojennej, czyli którym nadamy po uzurpatorsku miano „Pancernika Kieszonkowego”!
Czytaj więcej
Zezem. W kalejdoskopie cz. 45
Wyszydzam tę modę na modę, ale sam nie potrafię się jej urokowi oprzeć. W kategoriach legijnej teraźniejszości nieodpartym niemalże obowiązkiem jest mówienie i pisanie o trenerze Magierze, i to koniecznie w kategoriach panegirycznych oraz hagiograficznych.
Czytaj więcej
Zezem. W kalejdoskopie cz. 44
Napoleon Bonaparte bardziej obawiał się trzech gazet, niż stu tysięcy bagnetów. Z naszymi dziennikarzami sportowymi jest kłopot, gdyż to oni bardziej się boją, niż ktokolwiek ich.
Czytaj więcej
Zezem. W kalejdoskopie cz. 43
Przed wiekami moja żona i ja wraz z dziećmi bawiliśmy na wczasach. Jednej niedzieli w jadalni w porze spożywania obiadu, któren rozpoczynać miała kalafiorowa, moja ślubna, jako że lubi wiedzieć co je, po nalaniu zupy z wazy do talerza zajrzała doń i zakrzyknęła na cały głos, którego jej nigdy nie brakowało „O, robak!”.
Czytaj więcej
Liga Mistrzów w Dortmundzie
Tym razem na mecz Legii w LM wybrałem się samochodem. Niemcy to nasz sąsiad więc nie było sensu kombinować. Do dwójki akredytowanych z czarnej-eLki dołączyła młodzież z czołowego serwisu legia.net. Wyjechaliśmy o 22:00 aby o godz. 10:00 w poniedziałek zaparkować samochód na parkingu centrum szkoleniowego Borussii Dortmund i oczekiwać na trening pierwszej drużyny.
Czytaj więcej